Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

×Strona tego wydarzenia wymaga sprawdzenia, niektóre informacje mogą być nieprawidłowe lub może ich brakować.

Sprawca zuchwałej kradzieży w Banku Polskim skazany na rok więzienia

Woźny Spółdzielni Kredytowej w Lublinie Chamina Binder, udał się w dniu 23 lipca 1928 roku do Banku Polskiego, celem wpłacenia do kasy sumy 2000 zł. W trakcie czekania w "ogonku" dwóch Żydów Nuchim Szwarc i Rubin Morkowicz, podsunąwszy się nieznacznie do Bindera, wyciągneli mu z kieszeni paczkę, zawierającą pieniądze, poczem momentalnie wyszli z Banku i wsiedli do taksówki, każąc się wieźć do Lubartowa. Całą manipulację złodzieji obserwował niejaki Grinberg, który na wszczęty przez Bindera alarm zameldował o wszystkim policji. Za złodziejami wszczęto natychmiastowy pościg. W Lubartowie nie zastano ich, bowiem obaj wynajętym autobusem pojechali do Parczewa, gdzie wreszcie aresztowano ich, przewieziono do Lublina i osadzono w więzieniu na Zamku. Przy Szwarcu znaleziono 1960 zł pochodzących z kradzieży. (...) Sąd wydał wyrok, skazujący Szwarca na 1 rok więzienia, zamieniającego dom poprawy, Morkowicza zaś na podstawie orzeczenia biegłych lekarzy Drożdża i Biernackiego, że jest niepoczytalny, uniewinnili.