Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

×Strona tego wydarzenia wymaga sprawdzenia, niektóre informacje mogą być nieprawidłowe lub może ich brakować.

Sprawa między magistratem podzameckim a lubelską gminą żydowską

Żyd lubelski Boruch oblatuje [wpisuje do ksiąg urzędowych - red.] porozumienie między magistratem jurydyki Podzamcze w Lublinie a lubelską gminą żydowską, zawarte w domu wójta podzameckiego Piotra Galniona 11 XI 1648 r. Miało ono obowiązywać przez 10 lat i nawiązywało do porozumienia podpisanego przed 15 laty. Żydzi lubelscy, którzy dekretem królewskim mogli sprzedawać produkowaną przez siebie gorzałkę tylko Żydom, w myśl porozumienia uzyskali prawo do szynkowania jej także wśród chrześcijan, pod warunkiem, że na wyszynk będą kupować także gorzałkę produkowaną w domach chrześcijańskich mieszczan podzameckich. Za to prawo mieli płacić corocznie do kasy podzameckiej 125 złp. Piwa na wyszynk Żydzi produkować nie mieli, winni kupować je u chrześcijan. Również miody mogli brać tylko u mieszczan podzameckich i mieszkańców miasta „w murze". Żydzi nie mogli też sprzedawać chrześcijanom chleba i mąki. Rozjemcą we wszystkich kwestiach spornych miał być urząd grodzki lubelski. Żydzi zobowiązywali się ponadto dawać wójtowi, 7 ławnikom i pisarzowi podzameckiemu każdego roku po półtora funta pieprzu i 2,5 funta szafranu.