Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Teatr NN

Zdjęcie z historią [4]: Nieudane fotografie ze skupu surowców

To zdjęcie jest dowodem, jak bardzo zmienił się Lublin w ciągu minionych stu lat. Widzimy na nim pole wszechobecnego błota, nieliczne budynki, a w oddali niewyraźne drzewa. Trudno uwierzyć, że obecnie jest to ścisłe centrum miasta, ulica, którą codziennie przechodzą studenci lubelskich uczelni.

Marcin Fedorowicz

Zdjęcie z historią [4]: Nieudane fotografie ze skupu surowców
Ulica Orlicz-Dreszera przed regulacją, autor nieznany, 1937-38

Ulica Orlicz-Dreszera (obecnie Radziszewskiego), w XX wieku kilkakrotnie zmieniała nazwę. Na planach z lat 20. figuruje jako aleja Zgody. W 1937 roku nadano jej nową nazwę dla upamiętnienia tragicznie zmarłego generała Gustawa Orlicz-Dreszera. Po drugiej wojnie światowej przemianowano na Marcelego Nowotki, a po 1989 roku nadano jej imię ks. Idziego Radziszewskiego, twórcy i pierwszego rektora Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Na zdjęciu zwracają uwagę dwie duże budowle: po lewej kościół akademicki KUL, wzniesiony w latach 1934-1935 według projektu Mariana Lalewicza; po prawej dawna siedziba Urzędu Ziemskiego z lat 1928-30, popularnie nazywana domem „Pod Zegarem”. Budynek ten miał tragiczny rozdział podczas II wojny światowej, gdy stał się siedzibą lubelskiego gestapo, niemieckiej tajnej policji państwowej. Po zakończeniu okupacji niemieckiej, funkcjonowało tu więzienie NKWD. Później urządzono w tym miejscu areszt wojskowy. Dziś, przeszłość miejsca upamiętnia Muzeum Martyrologii „Pod Zegarem”.

Fotografia pochodzi z albumu zatytułowanego „Roboty publiczne prowadzone przez ZM m. Lublin a finansowane przez Fundusz Pracy 1937/38”. Na 66 kartach jest 149 zdjęć dokumentujących prace w różnych częściach miasta: przesklepianie rzeki Czechówki w dzielnicy żydowskiej; prace przy fundamentach fary na Starym Mieście; wymianę nawierzchni na Krakowskim Przedmieściu; budowę mostu na ulicy Fabrycznej. Są także fotografie przedstawiające regulację ulic w dzielnicy zachodniej: m.in. ulicy Skłodowskiej, Uniwersyteckiej i Orlicz-Dreszera.

Nie są to szczególnie wyrafinowane zdjęcia. Miały być tylko dokumentacją prac podejmowanych przez Zarząd Miasta. Byle jakie kadry, często źle naświetlone i kiepsko wykonane odbitki. Jednak czas nobilituje fotografie, nawet te nieudane. Obecnie, po 80 latach od ich powstania, są cenną ilustracją zmian zachodzących w Lublinie przed wybuchem II wojny światowej.

Niewiele brakowało, by te zdjęcia nie dotrwały do naszych czasów. Album został znaleziony w punkcie skupu surowców wtórnych przy ulicy Kunickiego. Nie wiadomo, jak tam trafił – kto go przyniósł, jak wszedł w jego posiadanie i dlaczego zdecydował się wyrzucić tak cenny dla historii Lublina materiał. Na szczęście w punkcie skupu pracowała osoba, która potrafiła docenić historyczną wartość starych fotografii. Album trafił do Jolanty i Wojciecha Jurkiewiczów, którzy wypożyczyli go Ośrodkowi „Brama Grodzka – Teatr NN” w celu digitalizacji. Zdjęcia zostały zeskanowane i umieszczone na stronie internetowej Ośrodka. W ten sposób pamiątka przeszłości została nie tylko uratowana przed zniszczeniem, ale i udostępniona wszystkim zainteresowanym.

Słowa kluczowe