Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Teatr NN

ZDARZYŁO SIĘ: Czy czytelnicy wybrali milicjantkę?

Po raz pierwszy w 1973 roku w plebiscycie „Kuriera Lubelskiego” czytelnicy wybrali Lubliniankę Roku, czyli najważniejszą w Lublinie kobietę w 1972 roku. Honorowy tytuł otrzymała Janina Jarzynowa, kierowniczka Klubu Międzynarodowej Prasy i Książki przy Krakowskim Przedmieściu 20. Tytuł przyznawany jest do dzisiaj. Przypomnijmy bohaterki edycji plebiscytu z lat 1973-1989.

Łukasz Kijek

 

1974 – prof. dr Helena Mysakowska z Akademii Medycznej, wybitna organizatorka lecznictwa przeciwgruźliczego.

1975 – Krystyna Nyrka, dyrektorka Zespołu Szkół Zawodowych.

1976 – prof. dr Maria Wysokińska z Kliniki Stomatologii Akademii Medycznej.

1977 – Krystyna Gruza, robotnica z Fabryki Samochodów Ciężarowych.

1978 – lekarz medycyny Elżbieta Spoz-Nejman, kierowniczka rejonowej przychodni zdrowia przy ul. Odlewniczej.

1979 – Teresa Szlachta, prowadząca rodzinny dom dziecka.

1980 – Irena Szychowa, wieloletnia dyrektorka Wojewódzkiego Domu Kultury, przewodnicząca Komitetu Osiedlowego Samorządu Mieszkańców na Starym Mieście.

1986 – Barbara Słoboda, porucznik MO, inspektor z Izby Dziecka Rejonowego Urzędu Spraw Wewnętrznych.

1987 – Maria Urban-Mieszkowska, artystka malarka.

1988 – Eugenia Zaleska, nauczycielka historii i łaciny w LO im. J. Zamoyskiego.

1989 – Zofia Prajsnar (s. Ascelina), zakonnica i pielęgniarka nieuleczalnie chorych z Domu Pomocy Społecznej przy ul. Głowackiego.

Niewątpliwe były zasługi profesor Heleny Mysakowskiej w walce z chorobą, której epidemie trawiły Lublin. Stąd płynąca popularność jej i innych później wyróżnionych lekarek. Lubelska służba zdrowia zawsze była w cenie. Ale niektóre z pozostałych „wyborów” czytelników „Kuriera” zastanawiają: czy na pewno był to ich wybór, czy też np. wybór kontrolowany? Wyróżniona Krystyna Gruza otrzymała tytuł za 1976 rok, rok, w którym to strajki w Radomiu, Ursusie i Płocku wstrząsnęły PRL i doprowadziły do powstania Komitetu Obrony Robotników oraz Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela. Czy czytelnicy wybrali na zamówienie władz, oczekujących promocji wzoru do naśladowania – spokojnego, oddanego zakładowi pracownika?

Bardziej kuriozalny wydaje się „wybór” czytelników z 1986 roku. Żeby nie napisać, że to chyba odznaczenie dla MO (dla młodszych czytelników: Milicja Obywatelska, potoczne rozwinięcie: nr 1 Mogą Obić, nr 2 bijące serce partii) za pałowanie opozycji i straszenie części społeczeństwa. Władze miasta, Urząd Miasta, były jednym z organizatorów plebiscytu, i usłużna redakcja, z której wcześniej wyrzucono co bardziej krnąbrnych redaktorów, chyba chciała ocieplić obraz MO w społeczeństwie.

* Plebiscyt nie odbywał się w latach 1980-1985 (Solidarność 1980-1981; stan wojenny 1981-1983 i próba powrotu do normalności 1984-1985)

Słowa kluczowe