Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Teatr NN

Wędrownik

Dziewiąty numer czasopisma PA.RA zamieniliśmy w „Wędrownik” i z tym nietypowym przewodnikiem zapraszamy na spacer. Mamy nadzieję, że zaproponowane przez nas trasy zaskoczą nie tylko turystów. Liczymy, że również lublinianie odkryją nieznane karty księgi swojego miasta.

Wędrownik


„Wędrownik” nieprzypadkowo może kojarzyć się z Czechowiczowskim „Wędrowcem”, bohaterem „Poematu o mieście Lublinie”, który w lipcową noc, przy pełni Księżyca przybył do Lublina. Czy jego drogę da się dziś odtworzyć?


Czasopismo PA.RA, tak jak lubelskie obchody stulecia polskiej niepodległości, inspiruje wolność. To przecież w Lublinie w nocy z 6 na 7 listopada 1918 r. powstał Tymczasowy Rząd Ludowy Republiki Polskiej z Ignacym Daszyńskim jako premierem. Rząd lubelski nie przetrwał wprawdzie długo, ale przez te kilka dni byliśmy stolicą Polski, która odzyskała niepodległość po ponadstuletniej niewoli. My piszemy, gdzie dokładnie rozegrały się te historyczne wydarzenia. Często pewnie mijamy te miejsca niekoniecznie ze świadomością tego, jakich wydarzeń były świadkami. Tymczasem warto chwalić się wszem i wobec, że właśnie w Lublinie zaczynała się polska niepodległość.


Warto wybrać się też na Żmigród, wciąż w Lublinie nieco niedoceniany i niepoznany. Na Żmigrodzie działała na przykład drukarnia „Popularna”, w której podczas okupacji drukowane były nielegalne ulotki i pisma dla Polskiego Państwa Podziemnego. Na skutek donosu, w marcu 1944 roku Niemcy aresztowali czternastu drukarzy „Popularnej”. Wszyscy zostali rozstrzelani na Majdanku.
Dziś pod tym adresem znajdziemy Dom Słów, będący częścią Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”. To miejsce, gdzie przypominamy, że wolność zaczyna się od siły wolnego słowa, gdzie spotkać można żywą literaturę. Tu też dbamy, by historia drukarskiego rzemiosła wciąż była żywa. Efekty tej pracy znacie zapewne choćby poprzez afisze wykonywane na przedwojennych maszynach drukarskich.
To jednak niejedyny powód, by na Żmigród się wybrać. Są tam też miejsca, które prowadzą do takich artystów jak włoski malarz Amedeo Modigliani. Jeden z jego obrazów został niedawno sprzedany za 157,2 mln dolarów!


W Lublinie swoje pierwsze zawodowe kroki stawiał też wybitny fotografik Edward Hartwig. Dzięki setkom jego zdjęć możemy zobaczyć, jak Lublin zmieniał się: rosły nowe osiedla z wielkiej płyty czy jak odnawiano Stare Miasto na obchody 10-lecia PRL. My proponujemy przejść się trasą związaną z niezwykle utalentowaną rodziną Hartwigów.
Mamy też jeszcze jeden literacki spacer. 18 kwietnia 1959 r. w nowojorskim „Forwerts” ukazał się pierwszy odcinek powieści Isaaca Bashevisa Singera „Sztukmistrz z Lublina”. Jej bohater, Jasza Mazur, wprowadził tym samym Lublin do zaszczytnego grona miast znanych z wielkiej, światowej literatury.

Redakcja

Słowa kluczowe