Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Teatr NN

Przegląd retro - prasy [5]

Gorzką historię pewnej Sarci z ulicy Bychawskiej wiosną 1928 roku opisała żydowska gazeta „Lubliner Tugblat”. Kiedy Sarci zmarła matka, a ojciec wyjechał do Warszawy, ona – dziewczątko góra czternastoletnie – przyuczyła się robienia skarpet.

Piotr Nazaruk

Czytaj więcej