Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Teatr NN
W Zbąszyniu bez zmian

W Zbąszyniu bez zmian

Z końcem października 1938 roku III Rzesza rozpoczęła tzw. Polenaktion, czyli planowe wysiedlenie z Niemiec Żydów – obywateli polskich. Na próby prawnego zatrzymania napływu uchodźców państwo niemieckie zareagowało z brutalną stanowczością, stawiając Polskę przed faktem dokonanym.

Piotr Nazaruk

 

Czytaj więcej

Jest Pani tego wartą - część III

Jest Pani tego wartą - część III

Miłe uczucie świeżości, kremy do różnych rodzajów cery, wyłącznie naturalne składniki, odżywcze mleczka, złuszczające i zwężające pory olejki do mycia twarzy… Brzmi znajomo, prawda? Chociaż wszystkie te hasła pochodzą z przedwojennych reklam kosmetyków, równie dobrze sprawdziłyby się dzisiaj. A w zasadzie – sprawdzają się i dziś, bo przez ostatnich 100 lat w reklamie nie zmieniło się praktycznie nic.

Piotr Nazaruk

Czytaj więcej

Głośniej nad Spółdomem

Głośniej nad Spółdomem

Przed II wojną światową Spółdom stał się dumą i wzorem żydowskiej spółdzielczości, a z czasem najlepszym przykładem żydowsko-polskiej współpracy. Chociaż był dziełem ludzi o skrajnie różnych poglądach, nie było w nim miejsca na walkę polityczną. Celem spółdzielni była budowa tanich i nowoczesnych mieszkań, które będą wspólnym domem ludzi różnych przekonań i religii. Twórcą i spiritus movens Spółdomu był Lejb Geliebter. Jego talenty organizacyjne przewyższały wszystkich w Lublinie i skrojone były chyba na potrzeby znacznie większego i zamożniejszego miasta. Mierzył wysoko, a w snutych przez siebie planach sięgał coraz wyżej i dalej i jakimś nadludzkim wysiłkiem piął się na szczyt. Będąc na samej górze, potknął się, a wraz z jego talentem wypaliły się na zawsze ambitne plany Spółdomu.

Piotr Nazaruk

Czytaj więcej

Losy

Losy

We wrześniu 1938 roku w Lublinie wybuchła mała sensacja – jeden z warsztatów stolarskich wygrał w loterii państwowej. W związku ze zbliżającym się ciągnieniem – tak przed wojną nazywano losowanie – pięcioosobowa załoga złożyła się na „ćwiartkę”. I nie chodziło wcale o butelkę wódki, tylko o ćwierć losu w kolekturze Morajnego.

Piotr Nazaruk

Czytaj więcej

Jest Pani tego wartą - część II

Jest Pani tego wartą - część II

Miłe uczucie świeżości, kremy do różnych rodzajów cery, wyłącznie naturalne składniki, odżywcze mleczka, złuszczające i zwężające pory olejki do mycia twarzy… Brzmi znajomo, prawda? Chociaż wszystkie te hasła pochodzą z przedwojennych reklam kosmetyków, równie dobrze sprawdziłyby się dzisiaj. A w zasadzie – sprawdzają się i dziś, bo przez ostatnich 100 lat w reklamie nie zmieniło się praktycznie nic.

Piotr Nazaruk 

Czytaj więcej

Lalki z Majdanka

Lalki z Majdanka

Rankiem 3 grudnia 1944 roku na Majdanku stanęły szubienice przygotowane dla pięciu byłych członków załogi obozu. Wieść, że egzekucja zostanie wykonana publicznie w miejscu ich zbrodni, momentalnie rozeszła się po mieście. Na terenie wciąż nieostygłego obozu zebrało się kilkanaście tysięcy ludzi, a wśród nich dziewczynka, która w długą drogę ze Śródmieścia na Majdanek założyła na siebie jedyne, co wtedy miała. „Pozwólcie mi przejść! – krzyczała. – Ja byłam na Majdanku! Ja noszę pasiak!”. Tłum w jednej chwili rozstąpił się i przepuścił ją na sam przód. Oglądała egzekucję od początku do końca, a kiedy skazani przestali już drgać, obróciła się i bez słowa odeszła. Nazywała się Fejga Sztecher i miała wówczas 14 lat. Dzisiaj nazywa się Zipora Nahir, ma 87 lat i jest wolontariuszką w Bramie Grodzkiej.

Piotr Nazaruk

Czytaj więcej

Niezrealizowany sen - Piotr Nazaruk

Niezrealizowany sen - Piotr Nazaruk

W ostatnich dniach na makiecie Lublina w Bramie Grodzkiej pojawił się nowy element – model Domu Ludowego im. Icchoka Lejbusza Pereca na Czwartku, zbudowany przez Marcina Wacińskiego, według oryginalnego projektu inż. Henryka Bekkera. Gmach planowany był jako nowa siedziba dla świeckiej szkoły żydowskiej im. Pereca z wykładowym językiem jidysz, która funkcjonowała na prawach innych szkół powszechnych.

 

Piotr Nazaruk

Czytaj więcej

Jest Pani tego wartą - Piotr Nazaruk

Jest Pani tego wartą - Piotr Nazaruk

część I
Miłe uczucie świeżości, kremy do różnych rodzajów cery, wyłącznie naturalne składniki, odżywcze mleczka, złuszczające i zwężające pory olejki do mycia twarzy… Brzmi znajomo, prawda? Chociaż wszystkie te hasła pochodzą z przedwojennych reklam kosmetyków, równie dobrze sprawdziłyby się dzisiaj. A w zasadzie – sprawdzają się i dziś, bo przez ostatnich 100 lat w reklamie nie zmieniło się praktycznie nic.

Czytaj więcej

Madame Goldfeder | Piotr Nazaruk

Madame Goldfeder | Piotr Nazaruk

„Zanim nie przeczytałem o tym w prasie w języku jidysz – wyznał pod koniec 1948 roku dziennikarz amerykańskiej gazety »Jewish Post« – nie miałem pojęcia, że nowojorską madame Curie jest pochodząca z Polski dr Anna Goldfeder, dyrektorka badań nad nowotworami w Wydziale Szpitali Nowego Jorku i pracownica naukowa Uniwersytetu Nowojorskiego. Drobna dr Goldfeder – dodał – znajoma prawdziwej madame Curie, zaślubiona jest wyłącznie z pracą, a pracuje po dwanaście godzin na dobę”.

Rzeczywiście, z gazet w jidysz można dowiedzieć się wielu interesujących rzeczy. Na przykład, że w długą podróż do Ameryki dr Anna Goldfeder wyruszyła z Lublina.

Piotr Nazaruk

Czytaj więcej

Przegląd retro - prasy [5]

Gorzką historię pewnej Sarci z ulicy Bychawskiej wiosną 1928 roku opisała żydowska gazeta „Lubliner Tugblat”. Kiedy Sarci zmarła matka, a ojciec wyjechał do Warszawy, ona – dziewczątko góra czternastoletnie – przyuczyła się robienia skarpet.

Piotr Nazaruk

Czytaj więcej

Tanie źródło towarów bławatnych

Tanie źródło towarów bławatnych

W 2006 roku Tomasz Czajkowski z Pracowni Historii Mówionej Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN” przeprowadził w Izraelu wywiad z Różką Doner, rodowitą lublinianką, urodzoną w 1920 roku.

Piotr Nazaruk

 

Czytaj więcej

Drzeworytniczka znikąd

Drzeworytniczka znikąd

O życiu Rywki Berger nie da się powiedzieć praktycznie niczego. Nie wiadomo dokładnie, kiedy się urodziła, ani kiedy zmarła. Nie ma również pewności, czy nazwisko zawdzięczała mężowi, czy z takim przyszła na świat. Zachowały się po niej natomiast nieliczne prace – odbitki drzeworytów zamknięte na kartach przedwojennych gazet.

Piotr Nazaruk

 

Czytaj więcej

O jeden mecz za daleko

O jeden mecz za daleko

Jeżeli chodzi o sport, to dla Żydów w przedwojennym Lublinie liczyła się tylko piłka nożna. Przykładowo, w 1931 roku, klub Hakoach (hebr. Siła), przy rocznym budżecie niemal pięciu tysięcy złotych, blisko dwa przeznaczał na sekcję futbolową, podczas gdy na pozostałe dyscypliny w sumie zaledwie nieco ponad 200 złotych.

Piotr Nazaruk

Czytaj więcej

Dybukiada

Dybukiada

W XX wieku w Polsce wyprodukowano około 70 filmów w języku jidysz, czyli niemal połowę wszystkich takich filmów w ogóle! Najsłynniejszy z nich – „Dybuk” – swoją tajemniczą prapremierę miał nie w Warszawie i nie gdzie indziej, ale… w Lublinie.

Zanim jednak 20 września 1937 roku widzowie zasiedli w niewygodnych fotelach kina „Bałtyk” przy ówczesnej ulicy Szpitalnej 11 (dziś Peowiaków), „Dybuk” pojawił się na świecie jako sztuka teatralna. Przed dramatem były z kolei ludowe wierzenia chasydzkie, które przez setki lat zamieszkiwały polskie i ukraińskie miasteczka. Ale kto to w zasadzie jest dybuk?

Piotr Nazaruk

Czytaj więcej

„Wieniawa pany”, czyli historia chłopaków z Czechowa

„Wieniawa pany”, czyli historia chłopaków z Czechowa

Przed wojną na chłopaków, dla których podstawowym argumentem była pięść, mówiło się w Lublinie „chłopaki z Czechowa”. W młodzieży buzowało, a że w tej dzielnicy (nazywanej przed wojną na przemian Czechowem i Wieniawą i obejmującą część obu tych dzisiejszych dzielnic), nie brakowało ani powodów, ani okazji, ciągle dochodziło tam do burd.

Piotr Nazaruk

 

Czytaj więcej

Dramat w kilku aktach

Dramat w kilku aktach

W styczniu 1928 roku stołeczny „Nasz Przegląd” relacjonował: „Spokojny, mile zazwyczaj drzemiący, inteligentnie się nudzący i dyskretnie ziewający Lublin – nagle zakipiał”. Oj, zakipiał! Oj, zawrzało! Kopciło i dymiło, że aż strach! Buchało i grzmiało, a miasto zatrzęsło się w posadach. Powód? W Teatrze Miejskim wystawiono „Golema”.

Piotr Nazaruk

 

Czytaj więcej

Kto pokonał Supermana? Historia żydowskiego siłacza

Kto pokonał Supermana? Historia żydowskiego siłacza

W Ameryce bił wszelkie rekordy popularności. Niektórzy twierdzą, że podczas występów w Nowym Jorku zainspirował rysowników, którzy stworzyli wzorowaną na nim postać Supermana. W 1925 roku dał charytatywny pokaz w lubelskim kino-teatrze „Rusałka” wspierając żydowski szpital. 

Piotr Nazaruk

Czytaj więcej

Słowa kluczowe