Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Teatr NN

Przegląd retro - prasy [5]

Gorzką historię pewnej Sarci z ulicy Bychawskiej wiosną 1928 roku opisała żydowska gazeta „Lubliner Tugblat”. Kiedy Sarci zmarła matka, a ojciec wyjechał do Warszawy, ona – dziewczątko góra czternastoletnie – przyuczyła się robienia skarpet.

Piotr Nazaruk

Czytaj więcej

Tanie źródło towarów bławatnych

Tanie źródło towarów bławatnych

W 2006 roku Tomasz Czajkowski z Pracowni Historii Mówionej Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN” przeprowadził w Izraelu wywiad z Różką Doner, rodowitą lublinianką, urodzoną w 1920 roku.

Piotr Nazaruk

 

Czytaj więcej

Drzeworytniczka znikąd

Drzeworytniczka znikąd

O życiu Rywki Berger nie da się powiedzieć praktycznie niczego. Nie wiadomo dokładnie, kiedy się urodziła, ani kiedy zmarła. Nie ma również pewności, czy nazwisko zawdzięczała mężowi, czy z takim przyszła na świat. Zachowały się po niej natomiast nieliczne prace – odbitki drzeworytów zamknięte na kartach przedwojennych gazet.

Piotr Nazaruk

 

Czytaj więcej

O jeden mecz za daleko

O jeden mecz za daleko

Jeżeli chodzi o sport, to dla Żydów w przedwojennym Lublinie liczyła się tylko piłka nożna. Przykładowo, w 1931 roku, klub Hakoach (hebr. Siła), przy rocznym budżecie niemal pięciu tysięcy złotych, blisko dwa przeznaczał na sekcję futbolową, podczas gdy na pozostałe dyscypliny w sumie zaledwie nieco ponad 200 złotych.

Piotr Nazaruk

Czytaj więcej

Dybukiada

Dybukiada

W XX wieku w Polsce wyprodukowano około 70 filmów w języku jidysz, czyli niemal połowę wszystkich takich filmów w ogóle! Najsłynniejszy z nich – „Dybuk” – swoją tajemniczą prapremierę miał nie w Warszawie i nie gdzie indziej, ale… w Lublinie.

Zanim jednak 20 września 1937 roku widzowie zasiedli w niewygodnych fotelach kina „Bałtyk” przy ówczesnej ulicy Szpitalnej 11 (dziś Peowiaków), „Dybuk” pojawił się na świecie jako sztuka teatralna. Przed dramatem były z kolei ludowe wierzenia chasydzkie, które przez setki lat zamieszkiwały polskie i ukraińskie miasteczka. Ale kto to w zasadzie jest dybuk?

Piotr Nazaruk

Czytaj więcej

„Wieniawa pany”, czyli historia chłopaków z Czechowa

„Wieniawa pany”, czyli historia chłopaków z Czechowa

Przed wojną na chłopaków, dla których podstawowym argumentem była pięść, mówiło się w Lublinie „chłopaki z Czechowa”. W młodzieży buzowało, a że w tej dzielnicy (nazywanej przed wojną na przemian Czechowem i Wieniawą i obejmującą część obu tych dzisiejszych dzielnic), nie brakowało ani powodów, ani okazji, ciągle dochodziło tam do burd.

Piotr Nazaruk

 

Czytaj więcej

Dramat w kilku aktach

Dramat w kilku aktach

W styczniu 1928 roku stołeczny „Nasz Przegląd” relacjonował: „Spokojny, mile zazwyczaj drzemiący, inteligentnie się nudzący i dyskretnie ziewający Lublin – nagle zakipiał”. Oj, zakipiał! Oj, zawrzało! Kopciło i dymiło, że aż strach! Buchało i grzmiało, a miasto zatrzęsło się w posadach. Powód? W Teatrze Miejskim wystawiono „Golema”.

Piotr Nazaruk

 

Czytaj więcej

Kto pokonał Supermana? Historia żydowskiego siłacza

Kto pokonał Supermana? Historia żydowskiego siłacza

W Ameryce bił wszelkie rekordy popularności. Niektórzy twierdzą, że podczas występów w Nowym Jorku zainspirował rysowników, którzy stworzyli wzorowaną na nim postać Supermana. W 1925 roku dał charytatywny pokaz w lubelskim kino-teatrze „Rusałka” wspierając żydowski szpital. 

Piotr Nazaruk

Czytaj więcej