Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Teatr NN
Lublin bez przecinka

Lublin bez przecinka

Wszystko zaczęło się od tego, że w 1925 roku Józef Czechowicz przeczytał przekłady wierszy francuskiego poety Guillaume’a Apollinaire’a. Rzucał się w nich w oczy brak znaków interpunkcyjnych. Od tej chwili również Czechowicz w swoich wierszach zaczął unikać dużych liter i znaków przestankowych.

Czytaj więcej

Poeta Bokser

Poeta Bokser

Józef Łobodowski był poetą rewolucyjnego buntu, przepełnionym marzeniem zmieniania świata na lepsze.

Czytaj więcej

Pani z ulicy Złotej

Pani z ulicy Złotej

Franciszka Arnsztajnowa (1865-1942) pochodziła z zamieszkałej w Lublinie żydowskiej rodziny Meyersonów. Jej twórczość poetycka pod względem formalnym wywodzi się z liryki Młodej Polski. Arnsztajnowa pisała również dramaty i wiersze dla dzieci.

Czytaj więcej

"Loża Wielkiego Uśmiechu" i Brat Prezes

"Loża Wielkiego Uśmiechu" i Brat Prezes

Tak żartobliwie nazwała się grupa młodej cyganerii lubelskiej, która literackie i artystyczne tradycje przejęła po nieistniejącej już grupie „Reflektor”. „Loża” powstała w Lublinie na przełomie lat 1931/1932.

Czytaj więcej

Najazd awangardy na Warszawę

Najazd awangardy na Warszawę

10 marca 1934 roku Czechowicz zorganizował „Najazd awangardy na Warszawę”. Ta legendarna impreza literacka była próbą wspólnego wystąpienia młodej awangardy, walczącej o nową estetykę i będącej w opozycji wobec dotychczasowych hierarchii poetyckich.

Czytaj więcej

Awangardowy Lublin

Awangardowy Lublin

Atmosferę przedwojennego – prowincjonalnego i trochę sennego – Lublina próbowali zburzyć młodzi poeci. Szukając klimatu miasta z tamtego okresu, trzeba koniecznie o tym opowiedzieć. To ci młodzi ludzie korzystali pełną piersią z wolności, jaką przyniosła odzyskana przez Polskę w 1918 r. niepodległość – nawet jeżeli popadali w konflikty z opinią publiczną, a nawet cenzurą. To dzięki nim do Lublina z wielkim hukiem wkroczyła poetycka awangarda.

Czytaj więcej

Papierowy król

Papierowy król

Józef Czechowicz z zawodu był nauczycielem – w Lublinie uczył w Szkole Specjalnej. Nie przeszkadzało mu to współpracować jako dziennikarzowi z lubelską prasą codzienną. Pierwsze jego teksty pojawiły się w połowie lat dwudziestych ubiegłego wieku w „Expressie Lubelskim”. Współpracował też z „Ziemią Lubelską”. W roku 1932 założył i był przez kilka miesięcy redaktorem naczelnym „Kuriera Lubelskiego”. Po odejściu z „Kuriera” prowadził jeszcze krótko „Dziennik Lubelski”.

Czytaj więcej

Słodki Czechowicz

Słodki Czechowicz

Znajomi i przyjaciele poety, w swoich wspomnieniach zgodnie podkreślają jego słabość do słodyczy. Opowiadano w szczególności o tradycyjnej zabawie sylwestrowej z 1928 roku. Zawsze organizowana była w gmachu, w którym mieścił się teatr i Towarzystwo Muzyczne. W połączonych salach mogło bawić się nawet dwa tysiące osób. Zabawę tę zwano Redutą Prasy a organizował ją Syndykat Dziennikarzy.

Czytaj więcej

Obsesje i lęki

Obsesje i lęki

Ci, którzy blisko znali Czechowicza, mówili, że wciąż towarzyszyły mu jakieś lęki i przeczucia, otaczały go widmowe postacie, wierzył we wróżby i uczestniczył w seansach spirytystycznych. W latach trzydziestych horoskop w formie rysunku sporządziła dla poety znana wróżka Pari-Banu.

Czytaj więcej

Czechowicz fotograf. Nietypowe pożegnanie z miastem

Czechowicz fotograf. Nietypowe pożegnanie z miastem

Jednym z zainteresowań Czechowicza była niewątpliwie fotografia, która stanowiła dla niego jeszcze jeden środek wyrazu (obok literatury, radia, teatru). Tematem jego zdjęć jest przede wszystkim Lublin. Znany lubelski fotograf, Edward Hartwig (1909-2003), zapamiętał wizyty poety w swoim atelier przy ulicy Narutowicza. Obaj podobnie patrzyli na swoje rodzinne miasto. Hartwig lubił fotografować Stare Miasto, a w nim zaniedbane domy, podwórka i malownicze przybudówki. Często wchodził na dachy, żeby zobaczyć miasto z lotu ptaka. Fotografował też dzielnicę żydowską z jej mieszkańcami. Przemierzał i fotografował okolice Lublina – szczególnie upodobał sobie pejzaż podmiejski z piaszczystymi drogami biegnącymi przez las, ze spowitą w mgły Bystrzycą. Dlatego nazwano go nawet „mglarzem”. Wszystkie te motywy to takie ulubione poetyckie klimaty Józefa Czechowicza – przecież mgły, które fotografował Hartwig również on wprowadził do swoich wierszy.

Czytaj więcej

Wielka miłość Józefa Czechowicza

Wielka miłość Józefa Czechowicza

Nikt przed Czechowiczem nie spojrzał na Lublin i nie opisał go tak, jak on. Tylko ktoś darzący swoje miasto głęboką miłością mógł wyznać: „Miasto rodzinne, ilekroć ciężko lub najciężej, do ciebie zwracam się pamięcią (...). Miasto na skłonie pagórka rozłożone, dzwoniące kościołami dzieciństwa, poddające mury odwiecznych budowli słońcu, które tam tyle razy wschodziło, to samo, co i gdzie indziej, lecz inne”.

Czytaj więcej

Urodziny w Sali Czarnej

Już od 18 lat, zawsze 15 marca, w Bramie Grodzkiej świętujemy „Urodziny Józefa Czechowicza”. Scenariusz „Urodzin”, stworzony wspólnie z prof. Władysławem Panasem, od lat jest niezmienny. Do czytania Poematu zapraszamy wyjątkowe osoby, związane z naszym miastem, Poemat czytają też chóralnie wszyscy uczestnicy „Urodzin”. Jak co roku z tej okazji wydajemy Poemat o Mieście Lublinie w nakładzie zgodnym z aktualną rocznicą urodzin (w tym roku będzie 115 egzemplarzy) oraz okolicznościowy ex libris.

Czytaj więcej

Słowa kluczowe