Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Teatr NN
Osiedla powojenne

Osiedla powojenne

Po II wojnie światowej nastąpił bardzo gwałtowny wzrost liczby mieszkańców Lublina. W latach 1955-1965 ze 130 tys. do 204 tys., czyli o 56 proc. Było to spowodowane przede wszystkim budową nowych zakładów przemysłowych i realizacją planu 6-letniego. Konsekwencją tej sytuacji była konieczność inwestycji mieszkaniowych.

Czytaj więcej

Osiedla przedwojenne

Osiedla przedwojenne

Walkę z fatalnymi warunkami mieszkaniowymi w dwudziestoleciu międzywojennym miały ułatwiać m.in. nowe przepisy, uchwalane w latach 1918-1926, które stały się podstawą do kształtowania przestrzeni i budownictwa mieszkaniowego.

Czytaj więcej

Kalinowszczyzna

Kalinowszczyzna

Dzielnicę mieszkaniową na terenie Kalinowszczyzny formują cztery osiedla Robotniczej Spółdzielni Mieszkaniowej „Motor” budowane od 1969 roku. Ich układ wynika z koncepcji urbanistycznej, której generalnym założeniem była bezkolizyjność ruchu kołowego i pieszego. Układ głównych ulic opiera się na dwóch krzyżujących się ulicach: Lwowskiej (dawniej Bieruta) oraz Andersa (dawniej Lenina), a także ciągu pieszego przebiegającego w wąwozie. Przy skrzyżowaniu głównych dróg zostało zaprojektowane centrum dzielnicy. Autorami projektu są architekci: Jerzy Androsiuk, Stanisław Fijałkowski, Janusz Makowiecki, Rita i Stanisław Nowakowscy.

Czytaj więcej

„Klinkier polski”. Wielka idea budowy dróg

„Klinkier polski”. Wielka idea budowy dróg

Wyjeżdżając z Lublina dwupasmówką na Lubartów, zmuszeni czerwonym światłem do postoju na skrzyżowaniu alei Spółdzielczości Pracy i ulicy Związkowej, dostrzeżemy na rogu, po lewej stronie, zgrabny ceglany budynek. Uwagę zwraca wypalona połać jego dwuspadowego dachu. Do pożaru budynku, zajmowanego przez lokatorów komunalnych, doszło kilka lat temu. Od tego czasu, ozdobiony ceglanymi fryzami i owalnym świetlikiem nad głównym wejściem, budynek stoi opuszczony. Zwraca uwagę nietypowym kolorem i doskonałą jakością cegły, z jakiej wymurowano jego jednokondygnacyjny korpus. Odcinkowe obramienia okienne, z zaakcentowanym dekoracyjne kluczem, zdradzają czas jego budowy jako początek XX w.

Małgorzata Michalska-Nakonieczna

Czytaj więcej

Deadline - komiks

Maciej Tuora: "Od początku planowaliśmy poruszyć ten temat, a wybór osoby był dla nas naturalny". 

Tekst: Maciej Tuora, rysunki: Maciej Pałka

Czytaj więcej

Jest Pani tego wartą - część III

Jest Pani tego wartą - część III

Miłe uczucie świeżości, kremy do różnych rodzajów cery, wyłącznie naturalne składniki, odżywcze mleczka, złuszczające i zwężające pory olejki do mycia twarzy… Brzmi znajomo, prawda? Chociaż wszystkie te hasła pochodzą z przedwojennych reklam kosmetyków, równie dobrze sprawdziłyby się dzisiaj. A w zasadzie – sprawdzają się i dziś, bo przez ostatnich 100 lat w reklamie nie zmieniło się praktycznie nic.

Piotr Nazaruk

Czytaj więcej

Głośniej nad Spółdomem

Głośniej nad Spółdomem

Przed II wojną światową Spółdom stał się dumą i wzorem żydowskiej spółdzielczości, a z czasem najlepszym przykładem żydowsko-polskiej współpracy. Chociaż był dziełem ludzi o skrajnie różnych poglądach, nie było w nim miejsca na walkę polityczną. Celem spółdzielni była budowa tanich i nowoczesnych mieszkań, które będą wspólnym domem ludzi różnych przekonań i religii. Twórcą i spiritus movens Spółdomu był Lejb Geliebter. Jego talenty organizacyjne przewyższały wszystkich w Lublinie i skrojone były chyba na potrzeby znacznie większego i zamożniejszego miasta. Mierzył wysoko, a w snutych przez siebie planach sięgał coraz wyżej i dalej i jakimś nadludzkim wysiłkiem piął się na szczyt. Będąc na samej górze, potknął się, a wraz z jego talentem wypaliły się na zawsze ambitne plany Spółdomu.

Piotr Nazaruk

Czytaj więcej

Krakowskie Przedmieście [16] Fotomontaż dla lepszego efektu

Krakowskie Przedmieście [16] Fotomontaż dla lepszego efektu

Krakowskie Przedmieście na skrzyżowaniu z Chopina. Chopina jest jedną z najmłodszych ulic w ścisłym centrum Lublina i jedną z ostatnich, utworzonych w bezpośrednim sąsiedztwie Krakowskiego Przedmieścia. Po raz pierwszy pojawiła się na mapach miasta z 1912 roku, lecz swoją nazwę otrzymała dla upamiętnienia 100. rocznicy urodzin Fryderyka Chopina, która przypadała w 1910 roku. Odcinek ulicy od Krakowskiego Przedmieścia do Okopowej został częściowo zabudowany jeszcze przed I wojną światową, kiedy powstały okazałe, kilkupiętrowe, typowo wielkomiejskie kamienice po prawej, nieparzystej stronie ulicy.

Marcin Fedorowicz

Czytaj więcej

Osiedla Lublina - Joanna Zętar

Osiedla Lublina - Joanna Zętar

W okresie międzywojennym, szczególnie w okresie od 1921 do 1931 roku, nastąpił gwałtowny wzrost liczby mieszkańców Lublina. Populacja wzrosła o ponad 17 tys. osób, czyli o 19 proc. Do Lublina przyciągała praca, a poza tym do miasta włączone zostały okoliczne wsie.

Joanna Zętar

Czytaj więcej

Mieszkaniowy głód

Mieszkaniowy głód

Warunki życia po I wojnie światowej są dziś trudne do wyobrażenia. II RP trapił wielki głód mieszkaniowy, robotnicze rodziny żyły w skrajnej nędzy. W latach 20. XX w. w całej Polsce zaczęły powstawać spółdzielnie mieszkaniowe. Władze kraju widziały w nich nadzieję na rozwiązanie kryzysu, bo miały oferować tańsze mieszkania niż kamienicznicy. Inwestycje przedwojennych spółdzielni powstawały też w Lublinie.

Czytaj więcej

Losy

Losy

We wrześniu 1938 roku w Lublinie wybuchła mała sensacja – jeden z warsztatów stolarskich wygrał w loterii państwowej. W związku ze zbliżającym się ciągnieniem – tak przed wojną nazywano losowanie – pięcioosobowa załoga złożyła się na „ćwiartkę”. I nie chodziło wcale o butelkę wódki, tylko o ćwierć losu w kolekturze Morajnego.

Piotr Nazaruk

Czytaj więcej

Hansenowie. Osiedle i coś jeszcze

Gdyby zorganizowano sondę, w której lublinianie mieliby wskazać architektów, kojarzących się z Lublinem, na pewno wśród odpowiedzi nie zabrakłoby postaci Zofii i Oskara Hansenów. Niewątpliwie słynnemu małżeństwu projektantów nie można odmówić rozpoznawalności, choćby dzięki, trwającemu od pewnego czasu, dużemu zainteresowaniu ich twórczością, a także publikacjom i wystawom, przedstawiającym dorobek projektowy architektów.

Marcin Semeniuk

Czytaj więcej

Słowa kluczowe