Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata. 

Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata. 

Teatr NN

Poszukajcie swoich bohaterów wolności

Kiedy o skandalu, jaki wywołali w Lublinie w 1921 r., pisał nawet New York Times i paryska „La Vie des Lettres”, byli bardzo młodzi. Pierwszy z nich, Konrad Bielski, miał zaledwie 19 lat. Drugi, Wacław Gralewski, niewiele więcej, bo 21. Chodziło o pismo „Lucifer”, które założyli. Już sama nazwa była prowokacją, ale to zamieszczony w nim wiersz „Dytyramb szatański” przesądził o tym, że policja skonfiskowała praktycznie cały nakład. Jedynie 100 egzemplarzy ukrył drukarz.

Małgorzata Domagała

Jedenaście lat później ten sam Konrad Bielski, tym razem w roli adwokata, przed sądem bronił innego skandalisty – Józefa Łobodowskiego. Konfiskaty jego tomiku poezji „O czerwonej krwi” zażądał prokurator. Więzienia Łobodowskiemu udało się wprawdzie uniknąć, ale z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, gdzie studiował, został wydalony. W dodatku rektor wysłał do pozostałych polskich uniwersytetów informację o tym, że Łobodowski został relegowany za „szerzenie pornografii i bluźnierstwa w wydanych przez siebie utworach poetyckich, skonfiskowanych przez władze prokuratorskie”.

Takich niesamowitych historii o Lublinie i ludziach, którzy tworzyli to miasto, mamy do opowiedzenia znacznie więcej i chcemy, by PA.RA była miejscem, gdzie będziemy o nich przypominać. Ale bardzo zależy nam też na tym, by podczas świętowania niepodległości w 2018 r. i przypominania wielkich wydarzeń oraz wielkich nazwisk, nie zabrakło też tych cichych, często zapomnianych bohaterów, którzy budowali wolny kraj.

O czym będziemy opowiadać? Jednym z problemów, jakiemu Polska musiała stawić czoła w dwudziestoleciu międzywojennym, był wielki głód mieszkaniowy. Robotnicze rodziny żyły w skrajnej nędzy. Lekiem miały być spółdzielnie mieszkaniowe, które w latach 20. XX w. zaczęły powstawać w całej Polsce. W Lublinie szczególne miejsce zajął „Spółdom”, duma lewicowych środowisk żydowskich. Dwudziestolecie międzywojenne to też czas walki z analfabetyzmem. Tu wyłania się m.in. postać Józefy Kunickiej, nauczycielki i miejskiej radnej. Opracowała dla Lublina statut obowiązku szkolnego. W 1923 r. przyjęła go Rada Miasta, co oznaczało, że siedmioklasowe wykształcenie stało się obowiązkowe dla wszystkich dzieci a za naukę nie trzeba było płacić. Świat nauczycieli reprezentowała też na przykład Helena Czerniecka, która w pałacu Sobieskich przy ul. Bernardyńskiej, prowadziła Prywatne Gimnazjum Żeńskie. Na marginesie, jedną z absolwentek tej szkoły była Anna Sierzpowska-Zborowska, modelka samego Amedeo Modiglianiego.

Zapomnianych, niedocenionych bohaterów polskiej wolności, których chcemy przybliżyć, jest dużo więcej. Z pewnością także w rodzinach, do których trafi PA.RA. Chętnie będziemy publikować także i ich historie. To może być opowieść o lekarzu, który w latach 80. budował ośrodek zdrowia lub społeczniku zakładającym bibliotekę. Czekamy też na zdjęcia z rodzinnych albumów ilustrujących historię polskiej niepodległości.

Gazeta PA.RA będzie dostępna we wszystkich liceach i na uczelniach, a także w instytucjach kultury, bibliotekach i wybranych restauracjach i kawiarniach. Czytać można ją również w Internecie na stronie teatrnn.pl/para

Opowieści i zdjęcia można wysyłać na adres: pa.ra@tnn.lublin.pl

 

Słowa kluczowe