Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata. 

Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata. 

Teatr NN

Otwarta Brama I: "Boży obszarpaniec"

"Może warto, abyśmy my, dzisiejsi mieszkańcy Lublina, odnaleźli grób tego «Bożego obszarpańca» i złożyli na nim, choć jedną różę. Tak symbolicznie" - felieton o. Tomasza Dostatniego.

Tomasz Dostatni OP

 

Otwarta Brama I: "Boży obszarpaniec"
Piotr Ściegienny [domena publiczna]

Dlaczego o nim zapomnieliśmy? Gdy jeszcze w okresie II Rzeczypospolitej, w okresie międzywojennym, przy jego grobie – na cmentarzu przy Lipowej w Lublinie – kończyły się manifestacje, dziś byśmy powiedzieli rewolucyjne. Młodzież składała tam wieńce. Robotnicy kończyli tam manifestacje 1-majowe. Na grobie księdza, który zmarł w Lublinie w 1890 roku. A jego pogrzeb był wtedy, w noc zaborów, wielką manifestacją patriotyczną i narodową. Gdy patrzę na jego zdjęcie, prorocka postać z długą siwą brodą i włosami, myślę, jaki był. Skąd brał siłę? Chłopski przywódca, który za organizowanie ludności wiejskiej i dążenia do niepodległości Polski i uwłaszczenia chłopów, skazany został przez carat na wieloletnie zesłanie na Sybir. Piotr Ściegienny, bo o nim mowa, po powrocie z zesłania zamieszkał w Lublinie, gdzie został kapelanem szpitala bonifratrów. Mieszkał tam w jednym małym pokoju. Był działaczem chłopskim i socjalistycznym. Księdzem, który sam pochodząc ze wsi, dobrze rozumiał chłopów. Tak czytał Ewangelię, że w niej znajdował naukę do oporu przeciwko Moskalom a także do wyzwolenia chłopów z ucisku. Ktoś o nim powiedział, że był utopistą socjalistycznym, ale jak widać twardo stąpającym po ziemi. W 1843 roku aresztowany po próbie wzniecenia powstania chłopskiego. Skazany na Sybir, pozbawiony święceń kapłańskich. Po 25 latach z Syberii wrócił do Lublina. Dla miasta był symbolem „czerwonego” Lublina. A dziś zapomniany. Może warto wrócić do historii jego życia i przyjrzeć się bliżej poglądom, czy coś z nich nie jest przypadkiem i dziś jeszcze aktualne. Kornel Ujejski tak pisał w swoim „Ustępie z powieści syberyjskiej”:

 


Wygnanie nasze było apostolską
Misją; tam gdzie ludzie stawali się lepsi
I sercem czulsi i na duchu krzepsi
Kędy my przeszli.
Raz siedząc przy oknie,
Puszczałem myśli po tem czarnem włoknie,
Które prząść umie więzień i wygnaniec –
A wtem idący jakiś obszarpaniec,

(...)

Może warto, abyśmy my, dzisiejsi mieszkańcy Lublina, odnaleźli grób tego «Bożego obszarpańca» i złożyli na nim, choć jedną różę. Tak symbolicznie.

 

 

Słowa kluczowe