Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Teatr NN

Otwarta Brama [11] W Lublinie wszystko się zaczęło

Nieodżałowanej pamięci Zbyszek Hołda z dumą i wyraźną satysfakcją powtarzał mi kilkakrotnie, że to w Lublinie rząd Ignacego Daszyńskiego wprowadził prawo wyborcze dla kobiet. Na początku listopada 1918 roku. Formalnie miało to miejsce dosłownie chwilę później, pod koniec listopada, a sam rząd Daszyńskiego funkcjonował cztery dni. Polska była jednym z pierwszych państw, gdzie kobiety otrzymały bierne i czynne prawo wyborcze.

Tomasz Dostatni OP

Kiedy przed wielu już laty organizowałem jedną z Debat Dwóch Ambon na temat feminizmu chrześcijańskiego, ale tak naprawdę o roli kobiety w społeczeństwie, pomyślałem, że Lublin stoi kobietami. Nie chodzi o to, aby je wszystkie wymieniać, ale sam muszę przyznać, że w kręgu ludzi, z którymi współpracuję, jest wiele kobiet. To może zabrzmi dziwnie – zakonnik współpracujący z kobietami chętniej niż z mężczyznami. Tak, bo w naszej tradycji dominikańskiej jest, kiedyś trochę wstydliwe, choć nie wiadomo dlaczego, wyznanie naszego umierającego założyciela św. Dominika, że całe życie wolał współpracować z młodymi i pięknymi niewiastami. Rys kobiecości, ich inteligencja i zorganizowanie, kreatywność i rzetelność pozwalają nam, mężczyznom, rozwijać się i pozwalają na prawdziwe partnerstwo bez współzawodnictwa, jakże częstego u mężczyzn.

Wtedy, jesienią 1918 roku, w tej naszej Polsce w kwestii równouprawnienia kobiet i mężczyzn wszystko zaczęło się w Lublinie. Zbyszek Hołda miał rację, że idee socjalistyczne, które w społeczeństwie o wyraźnej tendencji chrześcijańskiej, żeby nie powiedzieć wprost katolickiej, spotkały się z wielkim uznaniem dla kobiet. Ale zarazem pamiętajmy, tamta Polska była znacznie bardziej zróżnicowana narodowo, wyznaniowo i religijnie.

Bez kompleksów – wtedy, w czasie naszej Debaty Dwóch Ambon, z ambony umieszczonej kilka metrów nad podłogą kościoła Hanna Gronkiewicz-Waltz przypominała, że mieliśmy już wtedy kobietę premiera i kobietę szefa banku centralnego. I to kiedy mało który kraj w Europie miał kobietę na czele rządu. W Niemczech kobieta została kanclerzem dopiero wiele lat później, a w USA kobieta nie była prezydentem do dziś. Ale nie chodzi o ten, czy podobny tok myślenia, tylko abyśmy nie mieli kompleksów.

Kobiety Lublina. Te, które znamy i te, które spotykamy. Może warto pamiętać o własnych matkach, siostrach, żonach, córkach. Dziś, w dobie myślenia o społecznych rolach kobiet i mężczyzn, różnicach i podobieństwach, pamiętajmy, że to kobiety nas na ten świat wprowadziły. Kobiety nas wychowują i często uczą, jak być lepszym człowiekiem.

W nowoczesnym państwie polskim z prawami wyborczymi kobiet wszystko się zaczęło w Lublinie. My, mężczyźni, dostrzegajmy przebywające wokół nas kobiety. A nasze życie będzie wtedy piękniejsze, bardziej twórcze.

Zamknijmy ten tekst strofą wiersza poetki, która była z Lublinem związana:


Matka i ja

Niedługo będę rówieśniczką mojej matki

może nawet dorosnę do niej w cierpieniu

wtedy będziemy mogły wreszcie porozmawiać sobie

jak równy z równym i nie będę

jej zadawała głupich pytań

nie dlatego że wiem za wiele

ale że nie ma odpowiedzi

i nie będziemy już się kłócić

ani o Boga ani o Polskę

prawdziwe porozumienie

zawsze jest milczeniem

(Anna Kamieńska)

 

Słowa kluczowe