Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Teatr NN

Mieszkaniowy głód

Warunki życia po I wojnie światowej są dziś trudne do wyobrażenia. II RP trapił wielki głód mieszkaniowy, robotnicze rodziny żyły w skrajnej nędzy. W latach 20. XX w. w całej Polsce zaczęły powstawać spółdzielnie mieszkaniowe. Władze kraju widziały w nich nadzieję na rozwiązanie kryzysu, bo miały oferować tańsze mieszkania niż kamienicznicy. Inwestycje przedwojennych spółdzielni powstawały też w Lublinie.

Mieszkaniowy głód
Bloki przy ulicy Balladyny na osiedlu im. Juliusza Słowackiego zaprojektowane przez Oskara Hansena. Osiedle było budowane w latach 1964-1972. Fotografię wykonał Edward Hartwig [zbiory Ewy Hartwig-Fijałkowskiej / Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”]

II wojna światowa pogorszyła fatalną sytuację mieszkaniową. Nic więc dziwnego, że pierwsze powojenne osiedle Lublina, które powstało przy Al. Racławickich, robiło wrażenie i rozpalało nadzieję na poprawę bytu niejednej rodziny. Tym, którzy wprowadzili się do budynków „ZOR Zachód” codzienność umilały sztukaterie na elewacji i znajdujące się między blokami fontanny. Gdy Lublin wizytowały zagraniczne delegacje, zwiedzanie tego osiedla było jednym z punktów ich pobytu. Jednak działający w całej Polsce Zakład Osiedli Robotniczych nie był w stanie nadążyć za potrzebami.

Wtedy do gry znów wróciły spółdzielnie. Pierwszą w Lublinie była Lubelska Spółdzielnia Mieszkaniowa, pierwszym jej projektem osiedle Mickiewicza. To właśnie tu znajduje się kultowy plac „z rakietą”, na którym wychowały się pokolenia lublinian – odprysk fascynacji podbojami kosmosu w latach 60. (1958 r. – początek budowy osiedla, 1961 – Jurij Gagarin w statku kosmicznym Wostok odbył lot po orbicie Ziemi). Przestrzenie publiczne, zieleń, zaplanowanie miejsca dla szkół, przedszkola, ośrodka kultury – to właśnie klucz do sukcesu tego miejsca. Jako drugie powstało osiedle Słowackiego, które znajdziemy w niejednej książce o architekturze (o tym, co tak wyjątkowego stworzyli na nim Zofia i Oskar Hansenowie na s. 8).

W Lublinie działała też Robotnicza Spółdzielnia Mieszkaniowa „Motor”, która stawiała swoje bloki na Kalinowszczyźnie, gdzie na swoje upragnione M mogli liczyć m.in. pracownicy Fabryki Samochodów Ciężarowych. W latach 70. dzielnicę chętnie fotografował Edward Hartwig (s. 6-7).

Mieszkaniowy głód to ważny wątek w opowieści o polskiej niepodległości. Dlatego tym razem zapraszamy na spacer po miejscach, które były próbą jego złagodzenia. Czy się udało? Czy sen o tanich, funkcjonalnych mieszkaniach już się w Polsce spełnił? A może to marzenie nie straciło na aktualności? Tak czy inaczej warto prześledzić, jak z tym wyzwaniem mierzyły się kolejne pokolenia lublinian.

Słowa kluczowe