Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Teatr NN

Krwawa Ballada Józefa Czechowicza

Częstym tematem not kryminalnych, pisanych przez Czechowicza, były bójki i pobicia.

Krwawa Ballada Józefa Czechowicza
Brama Grodzka, widok od strony dzielnicy żydowskiej. Fot. Józef Czechowicz, 1933 rok [Muzeum Lubelskie, Oddział Literacki im. Józefa Czechowicza]

„Zgodna ulica i niezgodna Margała”

Ulica Zgodna nie mogła żyć w zgodzie ze Stefanią Margałą. (…) W obronie zgody powszechnej i ulicy Zgodnej wystąpiła policja (…).

„Wojna na ulicy Wojennej”

W sobotę 13 XII odbyła się na ulicy Wojennej wojna niebylejaka. Chłopcy z okolicznych domów tak zawzięcie ze sobą wojowali, że aż doszło do prawdziwych ran.

„Amatorzy „mocnej’ Vettera”

Nasze drogi, szczególnie w pewnym oddaleniu od większych skupisk ludzkich, nigdy nie były bezpieczne.

„Historia bez końca”

Mimo przymrozków ostatnich dni zjawił się w Lublinie Gil. Co prawda nie przyleciał on z lasu, tylko ze wsi Rudka, gminy Niemce. Ale widocznie sezon zimowy nie służył gilom. Ledwo bowiem stąpił na bruk Lublina i już go wzięli w obroty serdeczni towarzysze, których pierwszy raz w życiu widział. (…) Powieść nieskończona.

„Gdzie drwa rąbią – wióry lecą”

Zarzut, że kobiety – Polki pozbawione są temperamentu, jest zgoła niestosowny. Fakty wykazują, że jest wręcz przeciwnie. Kobiety polskie mają temperament, bajeczny temperament. Taka pani Rozalja Szalkowa (Fabryczna 9) nie dość, że dotkliwie pobiła panią Winiarską (Czerniejowska 2), ale jeszcze potłukła masę naczynia kuchennego. Nie dość, że pobita, p. Józefa Winiarska będzie jeszcze głodna, gdyż nie ma w czym gotować sobie jedzenia.

„A la guerre, comme a la guerre!”

„Krewka niewiasta”

Mieszkańcy domu przy ul. Zgodnej 3, mieli onegdaj wspaniałe widowisko. Zaczęło się od sprzeczki. Pani Kowalska nadeptała na „serdeczny odcisk” pani Witkowskiej. Ta ostatnia nie była dłużną i od słowa do słowa niewiasty poczęły się kłócić. Wreszcie zniecierpliwiona pani Witkowska, jako mniej obrotna w języku, użyła do pomocy rąk – jako przekonywującego argumentu. Bój zawrzał nie na żarty. Niewiasty wyrywały sobie nawzajem włosy, a publiczność szalała ze śmiechu. Walka zakończyła się sromotną klęską pani Kowalskiej, która posiniaczona i odrobinę skrwawiona umknęła z placu boju zostawiając na nim tryumfatorkę.
A ulica nazywa się Zgodna – wbrew pozorom.

„Pobicie dziewczyny”

„Kiedy chłop baby nie bije, to w niej wątroba gnije” – głosi ludowe przysłowie. I rzeczywiście, na wsiach najczęściej wszelkie nieporozumienia z „babami” załatwiane są przy pomocy kija. Dnia 25 ub. miesiąca podczas jakiejś uroczystości w kol. Stefanów w pow. chełmskim, blacharz Michał reguluje swe porachunki (ach, ten erotyzm!) z Anną Ilczuk, pobił ją dotkliwie, że poszkodowaną zajął się lekarz. Blacharzem zajęła się policja i osadziła go w areszcie, gdzie ma możność stwierdzenia, że punkty widzenia ludu i władzy są zupełnie niewspółmierne.

„W miłosnym obłędzie”

„W miłosnym obłędzie” – tak moglibyśmy nazwać zdarzenia kryminalne odnotowane przez Czechowicza, w których motywem występku jest miłość. Rodzajem motta do nich może być pierwsze zdanie z noty „Walka o narzeczonego”:

Literatura mająca za przedmiot walkę o kobietę, jest bardzo obfitą. I nie tylko w średniowieczu płomienni amanci porywali damy swego serca lub też wyrywali się na pojedynek, ale i w nowych czasach różne awantury z powodu kobiet nie należą do rzadkości.

„W miłosnym obłędzie”

Nieporozumienia miłosne stają się coraz częściej powodem najbardziej zawikłanych tragedii, kończących się często śmiercią. Wczoraj o godz. 1-ej pop. Stanisława Rzepkowska usiłowała odebrać sobie życie przez wypicie większej ilości esencji octowej, powód – zawód miłosny. Suchy komunikat policyjny jest jednak prawdziwym ekranem bólów duszy ludzkiej. Nie można i nie trzeba tego komentować.

„Nie warto kochać tych dziew”

We wsi Brzeźno, gm. Świerże, Maksym Pilisko i Aleksander Mikitiuk kochali się na zabój w pięknej Małance. A obaj mieli po 19 lat. Miłość więc brali serjo i poważnie siebie brali. A w sercach ich gorzała miłość do dziewczyny i wzajemna do siebie nienawiść. Rywale szukali tylko sposobności, by móc wyładować obustronną animozję. Sposobność nadarzyła się 13 bm., z powodu dziewczyny wybuchł między wyrostkami spór, który po chwili zamienił się w bójkę. Błysnęły noże. I na ziemię padł zbroczony krwią Mikitiuk ze śmiertelną raną u boku. Rannego przewieziono w stanie ciężkim do szpitala – Pilisko osiadł w areszcie.
A piosenka brzmi: „Po co kochałeś ją, caballero!”.

„Krwawy dancing”

Dancingi nie są, wbrew przekonaniu ogółu, zdobyczą ostatniego dziesięciolecia. Od dawien dawna na wsiach naszych dancingi są znane. Nazywają się tylko „muzykami”. Dnia 29 V we wsi Czesławice (pow. puławski) na takiej „muzyce” wynikła sprzeczka. Jak zwykle „kawalerzy” powadzili się o „dziewuchy”. Zawiązała się bitka. Temperamenty grały. Jan Mirosław i Bronisław Marczak padli na ziemię. Krew. Alarm. Przybyły władze, które zajęły się rannemi. Jednocześnie sprawców pobicia Kazimierza Maciążka i Ignacego Błaszczyka przekazały władzom sądowym. Dancing przerwano, pozostały tylko krwawe plamy na podłodze. To nie „oaza”.

„Nieczułe jak głaz serce ukochanej włożyło mu w ręce broń samobójczą”

Przed kilku dniami rozegrała się w Chełmie cicha tragedia, przypieczętowana krwią ukochanego. (…) Dochodzenie prowadzi się, ale czemże jest władza oficjalna wobec potęg kierujących młodemi sercami? Opinia publiczna poruszona jest bardzo mocno tragedią „nowoczesnego Werthera”.

Czasami wystarczy przytoczyć tylko tytuł noty, by wiedzieć, o co chodzi...

„W pazurach Smoka, czyli historia o żonie, która omal nie została sprzedana”,
„Wędrowny skrzypek romantyk poślubił 11 kobiet i powędrował do więzienia”,
„Sprytna kobieta, która 50 razy wyszła za mąż i 625 razy zaręczała się stanie przed sądem”.

Słowa kluczowe