Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Teatr NN

Krakowskie Przedmieście [14] Pozornie niewinny obraz słonecznego dnia

Krakowskie Przedmieście na samym początku ulicy, tuż przy placu Łokietka. W tle Brama Krakowska, przylegająca do niej kamienica Nowa 1 (obecnie Lubartowska 1) i – po drugiej stronie Bramy – ruiny wypalonego Hotelu Centralnego. Pośrodku kadru charakterystyczny słup latarni ulicznej z okresu międzywojennego, tzw. pastorał – nazywany tak z powodu zwieńczenia.

Marcin Fedorowicz

Krakowskie Przedmieście [14] Pozornie niewinny obraz słonecznego dnia
fot. z kolekcji Maxa Kirnbergera

Cień rzucony przez drzewa rosnące przed ratuszem ukrywa ludzi idących chodnikiem. Tylko dwie osoby są widoczne w pełnym słońcu: uśmiechnięte, młode kobiety na pierwszym planie. Prawdopodobnie to właśnie one były przyczyną wykonania zdjęcia. Gdyby nie ruiny widoczne w tle moglibyśmy uznać tę fotografię za niewinny obraz słonecznego dnia na Krakowskim Przedmieściu. Tak jednak nie jest.

Sielską atmosferę psuje jeszcze jeden szczegół: kobiety mają opaski na prawym ramieniu, nieco ukryte pod rękawami sukienek. Ten specyficzny element stroju informuje o dwóch ważnych rzeczach: przynależności etnicznej obu kobiet i czasie wykonania zdjęcia. Kobiety są Żydówkami, a zdjęcie zostało zrobione w okresie okupacji niemieckiej, po wprowadzeniu dla ludności żydowskiej obowiązku noszenia opasek z gwiazdą Dawida.

Fotografia powstała najprawdopodobniej późną wiosną 1940 roku. Stanowi część kolekcji zawierającej zdjęcia Krakowskiego Przedmieścia, Starego Miasta i – przede wszystkim – dzielnicy żydowskiej na Podzamczu. Co ciekawe, są to być może pierwsze – albo najstarsze zachowane – kolorowe zdjęcia Lublina.

Czy to nie ironia losu, że pierwsze kolorowe zdjęcia Lublina wykonał niemiecki żołnierz? Znamy autora tej fotografii – Max Kirnberger (ur. 1902), fotograf amator, z zawodu nauczyciel w szkole dla niesłyszących w Straubing, w Bawarii. Podczas wojny służył jako oficer w jednostce łączności, w wolnym czasie nadal fotografując, m.in. życie codzienne w gettach w Lublinie, Izbicy i Rzeszowie.

W momencie wykonania zdjęcia, zarówno autor, jak i sfotografowane przez niego kobiety zapewne nie spodziewali się tragicznego losu lubelskiej społeczności żydowskiej. Kirnberger prawdopodobnie nie był też świadkiem Zagłady – zwolniony z wojska z powodów zdrowotnych, od 1942 roku przebywał w zachodniej części Niemiec.

Po wojnie wrócił do Straubing, gdzie nadal uczył w szkole dla niesłyszących i organizował dla swoich uczniów zajęcia z fotografii. Był także autorem licznych publikacji z zakresu historii sztuki. Zmarł w 1983 roku. Jego córka przekazała fotografie z lat 1937-1941 – w tym 70 zdjęć z Lublina – do Deutsches Historisches Museum w Berlinie.

Dzięki osobistemu zaangażowaniu niemieckiej artystki Ulrike Grossarth, od 2009 roku lubelską część dorobku Kirnbergera można oglądać na stałej wystawie w Ośrodku „Brama Grodzka – Teatr NN”.

Słowa kluczowe