Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Teatr NN

Krakowskie Przedmieście [13] "Pożal się Boże wierszyki"

Krakowskie Przedmieście na wysokości placu Litewskiego, lata 30. XX wieku. Na zdjęciu widzimy trzy uśmiechnięte młode dziewczyny. To tak zwane „unitki” – uczennice Gimnazjum im. Unii Lubelskiej; od lewej: Maria Madej, Julia Hartwig i Anna Kamieńska.

 

Marcin Fedorowicz

Krakowskie Przedmieście [13] "Pożal się Boże wierszyki"

Napis na odwrocie zdjęcia informuje, że fotografia została wykonana w 1935 lub 1936 roku. W tym właśnie czasie Julia Hartwig, mając zaledwie czternaście lat, debiutowała jako poetka w piśmie międzyszkolnym „W Słońce”, wzbudzając swoim młodym wiekiem sensację wśród redaktorów pisma. Sama poetka po latach bagatelizowała swoje ówczesne dokonania literackie („debiutowałam kilkoma, pożal się Boże, wierszykami”), natomiast z wielkim uznaniem wypowiadała się o szkole, w której przyszło jej się uczyć. W rozmowie przeprowadzonej przez Marię Brzezińską dla Radia Lublin (1983 r.) wspominała: „Chodziłam do Gimnazjum im. Unii Lubelskiej i bardzo jestem dumna z tej szkoły. To była wspaniała szkoła, w której wykładali wspaniali profesorowie i naprawdę mam im wiele do zawdzięczenia”. Kilkanaście lat później, w rozmowie z Agatą Koss dla czasopisma „Kresy” (1997 r.) wyznała: „cały mój fundament humanistycznych zainteresowań wywodzi się właśnie stamtąd (…). Ze szkoły wyniosłam poczucie godności obywatelskiej, co dziś wydaje się zamierzchłym przeżytkiem, i umiejętność współżycia z otoczeniem”.

 

Na zdjęciu, w tle, za uśmiechniętymi dziewczętami, widać pomnik Unii Lubelskiej na placu Litewskim i fasadę Hotelu Europejskiego. W oficynie tego budynku znajdowało się mieszkanie rodziny Hartwigów (później przeprowadzili się na ulicę Narutowicza 23) i pracownia fotograficzna Ludwika Hartwiga, ojca poetki. We wrześniu 1939 roku niemieckie bomby spadły na oficyny hotelu, całkowicie niszcząc zakład Ludwika Hartwiga wraz z bogatym archiwum fotograficznym, dokumentacją dwudziestolecia międzywojennego w Lublinie.

 

                                                  



Słowa kluczowe