Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Teatr NN

Instruktor głosowania

Skreślać? Nie skreślać? Jak skreślać? Technika głosowania zastosowana w wyborach 4 czerwca była dosyć skomplikowana. Obecnie wyborca stawia znak „X” przy kandydacie, którego popiera. Natomiast 4 czerwca 1989 roku głosy oddawało się w następujący sposób: a) na listach do Sejmu należało zostawić jedno nazwisko nieskreślone; b) na listę krajową można było głosować bez skreśleń i tym samym popierało się wszystkich na liście, c) w województwie lubelskim głosując do Senatu należało pozostawić dwa nazwiska nieskreślone.

Łukasz Kijek

Instruktor głosowania
Ziemowit Szymkiewicz przed oficyną KO „S” WL instruuje, jak głosować, maj 1989 rok, fot. Tomasz Rodziewicz, zbiory autora.

To nie wszystko: karty do głosowania nie zostały przypisane partiom politycznym, a były oznaczone numerami mandatów, o które ubiegali się kandydaci. W Lublinie kandydaci PZPR mieli listę numer 216, Zjednoczonego Stronnictwa Ludowego – nr 217, a kandydaci „Solidarności” znaleźli się na liście osób ubiegających się o mandat nr 220. Elementem kampanii wyborczej Komitetu Obywatelskiego w Lublinie było tłumaczenie, w jaki sposób należy głosować. Wyborcy po instrukcje przychodzili do siedziby KO przy Krakowskim 62. Jednak wyjaśnianie zasad każdemu, kto wejdzie, było uciążliwe. Stąd pojawił się pomysł, aby „punkt informacyjny” o sposobie głosowania umieścić przed wejściem do siedziby komitetu, na podwórku przylegającym do oficyny.
Na elewacji umieszczono kartę instruktażową: SOLIDARNOŚĆ. JAK WYBIERAMY?, która zawierała dość prostą wskazówkę wyborczą: „Skreślaj tych, których nie popierasz”. Przed tablicą stała osoba omawiająca treść grafiki. Jadwiga Koc i Barbara Pastuszek zapamiętały, że wskazówek najczęściej wyborcom udzielał Ziemowit Szymkiewicz. Bardzo przystojny, wysoki, elokwentny pan. Jadwiga Koc wspominała: Od godziny 9 do 18, dopóki jeszcze głosu mu wystarczało, stał z mazakiem przed tablicą ustawioną na sztalugach i wyjaśniał ludziom, jak mają głosować na kandydatów „Solidarności”. Cały dzień tak opowiadał. Teraz to jest śmieszne, ale tak wyglądały początki. Dzięki temu, że on stał przed budynkiem i mówił, część osób zatrzymywała się koło niego i nie wchodziła do nas.
Ziemowit Szymkiewicz (1939-2002) w czasie strajków Lubelskiego Lipca 1980 był głównym organizatorem protestu w Lubelskim Przedsiębiorstwie Robót Inżynieryjnych Budownictwa Przemysłowego. Następnie należał do „Solidarności”. Po wprowadzeniu stanu wojennego zaangażowany był w organizowanie „Wakacji z Bogiem” dla dzieci internowanych, aresztowanych i ukrywających się rodziców. Zajmował się kolportażem nielegalnych wydawnictw, za co kilkakrotnie przeszukiwano jego mieszkanie i przetrzymywano go w areszcie. Był animatorem życia parafialnego przy kościele na Poczekajce w Lublinie.
Ziemowita Szymkiewicza przed tablicą instruktażową sfotografował Tomasz Rodziewicz, historyk i archiwista, prezes lubelskiego oddziału Towarzystwa Przyjaciół Grodna i Wilna. Tomasz Rodziewicz wykonał kilkadziesiąt zdjęć, na których przedstawił przebieg kampanii wyborczej w Lublinie.

Słowa kluczowe