Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Teatr NN

Elektroniczne gazety - Alicja Drozd

W dzisiejszym świecie dużo mówi się na temat uzależnienia od telefonów, dlatego należy przyjrzeć się tej sprawie trochę dokładniej. Czy społeczeństwo XX w. było całkowicie niewinne i pozbawione zainteresowania informacjami, które obecnie przekazujemy sobie za pośrednictwem Internetu?

 

Alicja Drozd

Codzienna sytuacja: Jadę autobusem do szkoły. Czuję na sobie świdrujący wzrok dziesięciu cieni. Dlaczego? Jaką straszną zbrodnię popełniam? Otóż trzymam w dłoni telefon. Taki piękny mamy poranek. Dlaczego więc nie podziwiam nieba? Cóż, sprawdzam pogodę, kontaktuję się z moją przyjaciółką, która niedawno przeprowadziła się do Irlandii, uczę się.

Tak, można uczyć się bez książek! Jest to nawet wygodniejsze, ponieważ nie muszę nosić ze sobą kilkudziesięciu encyklopedii. Zwykle robię zdjęcie tego, co mi potrzebne albo „pytam o coś wujka Google”.

Często też machinalnie przeglądam Facebooka lub coś oglądam. Nie czytam książek, ponieważ od czytania podczas jazdy robi mi się niedobrze. Po lekcjach potrzebuję odstresowania i „odmóżdżenia”, bo po całym dniu w szkole jestem potwornie zmęczona.

Bawi mnie, gdy ktoś, siedząc koło mnie w pojeździe komunikacji miejskiej mówi, że „za jego czasów to rozmawiało się z pasażerem obok, a nie oglądało telefony...”. Oczywiście nie bezpośrednio do mnie, ale z taką dyskrecją, żeby słyszał niemal cały autobus. Cóż, nie każdy ma na to ochotę.

Odnośnie małomówności młodzieży: jest mnóstwo archiwalnych zdjęć z miast w dwudziestym stuleciu, na których tłum ludzi w tramwaju lub pociągu zajmuje się jednym – przeglądaniem gazet. Przy czym większość czyta dokładnie to samo. Paradoksalnie: były to czasy, kiedy ignorowało się świat tylko po to, żeby czegoś się o świecie dowiedzieć.

Mówi się dziś o młodych, że są aspołeczni i nie potrafią rozmawiać z ludźmi twarzą w twarz. Nie jest to do końca prawda, a już na pewno nie można wszystkiego zrzucić na „te wstrętne telefony”. Może bardziej na brak czasu. Przecież kiedyś musimy się uczyć, a mam wrażenie, że materiału jest dużo więcej niż w czasach naszych dziadków czy rodziców. Dla nas telefony oznaczają głównie szybką komunikację z drugim człowiekiem, dostęp do informacji oraz różnych treści takich jak książki, filmy, muzyka czy gry. Internet zbliża też ludzi. Nierzadko zdarzają się sytuacje typu: „Ktoś gra w tę samą grę co ja? Zagadam! Może nawet znajomość zostanie na dłużej…”.

Proszę wziąć też pod uwagę fakt, iż w zasadzie to starsi pokazali młodszym, jak używać komputera i komunikować się „bezlistownie”. Gdyby nie to pragnienie stworzenia „lepszego świata”, nadal uczylibyśmy się z jednego podręcznika na klasę. Jesteśmy za to bardzo wdzięczni. Nie rozumiem dlaczego niektórzy nie mogą tego zaakceptować.

Każde pokolenie jest inne, a jednocześnie takie samo jak poprzednie. Fakt, spędzamy czas inaczej, wiele kontaktów przenieśliśmy do świata wirtualnego. Jednak zakochani dalej trzymają się za ręce w parku, dzieci biegają po placu zabaw, znajomi siedzą przy stolikach na Starym Mieście i przez pół godziny wybierają składniki pizzy.

Co to za różnica, czy umawiamy się na spotkania listownie, czy przez Messengera? Kogo obchodzi, co robimy ze swoim czasem w autobusie? Żyjemy otoczeni przez różne treści i informacje, do których kiedyś nie było dostępu. Czy nietaktem jest, że z nich korzystamy?

A może naszym przewinieniem jest po prostu młodość i czasy, w jakich przyszło nam żyć? Millenialsi nie robią niczego złego. Świata nie da się zatrzymać – zawsze będzie się zmieniać. Dlaczego mamy nie korzystać z jego możliwości?

Słowa kluczowe