Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Chcemy w tej gazecie wskrzesić i pokazać „ducha wolności”, jaki panował w Lublinie przez ostatnich 100 lat. To dzięki niemu wielu młodych ludzi tu mieszkających „miało parę” i „ciśnienie” do angażowania się w ważne sprawy, ale też realizowania swoich marzeń i zmieniania świata.

 

Teatr NN

Czym było tajne nauczanie?

Od listopada 1939 roku w Generalnym Gubernatorstwie mogły funkcjonować jedynie siedmioklasowe szkoły powszechne. Próby zdobycia wyższej edukacji ograniczały się do możliwości uczestnictwa w dwuletnich kursach, oferowanych przez szkoły zawodowe.

Czym było tajne nauczanie?

Plan nauczania w tych szkołach najlepiej obrazują słowa Himmlera z 1940 roku:


„Mam nadzieję na zupełne wymazanie pojęcia Żydów przez umożliwienie powszechnej emigracji wszystkich Żydów do Afryki albo gdzie indziej, do jakiejś kolonii. W pewnej perspektywie czasowej musi być możliwe doprowadzenie do zniknięcia na naszym obszarze terminów oznaczających takie narody, jak Ukraińcy, Górale i Łemkowie. To samo, co powiedziano na temat odpryskowych narodów, obowiązuje w odpowiednio większej skali w stosunku do Polaków. Przy rozwiązywaniu wszystkich tych problemów podstawowym zagadnieniem jest szkolnictwo i związane z nim kwestie przeglądania i przesiewania młodzieży. Nieniemiecka ludność Wschodu nie może mieć żadnej wyższej szkoły ponad czteroklasową szkołę powszechną. Jedynym celem tej szkoły powszechnej jest proste rachowanie najwyżej do 500, pisanie nazwiska, nauka, że bożym przykazaniem jest być posłusznym Niemcom oraz uczciwym, pilnym i grzecznym. Czytanie uznaję za zbędne. Poza tą szkołą nie może być na Wschodzie żadnej innej szkoły”.


*

Początki tajnego nauczania na terenach okupowanych przez nazistów sięgają początkowych etapów II wojny światowej. Już 9 września 1939 roku rozpoczęła pracę Tymczasowa Komisja Szkolna. Komisja odpowiadała za przygotowanie edukacji na wszystkich szczeblach na terenie Krakowa. Od października podobne inicjatywy powstawały w całym kraju, organizowane zazwyczaj spontanicznie przez nauczycieli lub zainteresowanych rodziców, zarówno na terenie włączonym do III Rzeszy, jak i w Generalnym Gubernatorstwie. Powołanie do istnienia w październiku 1939 roku Tajnej Organizacji Nauczycielskiej (TON), będącej konspiracyjną komórką Związku Nauczycieli Polskich, nadało tym staraniom kierunek. Zanim jednak TON była w stanie objąć swymi działaniami szersze obszary, pierwsze projekty tajnego nauczania były efektem indywidualnych inicjatyw, rozsianych po całym Generalnym Gubernatorstwie i terenach włączonych do okupacji. Działo się tak jeszcze w 1940 roku.


*

Na terenie Lubelskiego TON przewodniczył Władysław Petrykiewicz. Gdy Petrykiewicz został aresztowany, na stanowisku prezesa Zarządu Okręgu ZNP w Lublinie zastąpił go Wiktor Helman. Oprócz Helmana i Petrykiewicza w kierownictwie organizacji działali też Antoni Kozłowski i Władysław Sakławski. Od 1940 roku funkcjonowało Okręgowe Biuro Oświaty i Kultury w Lublinie, będące kuratorium i przedstawicielstwem londyńskich władz, które reprezentował Jan Odroń.


*

Zajęcia na poziomie przedwojennej szkoły powszechnej mogły odbywać się zarówno w prywatnych mieszkaniach, na wolnym powietrzu, jak i w samych szkołach.
Podstawowy poziom tajnego nauczania często odbywał się w oficjalniej szkole. Wcześniej w odpowiedni sposób kamuflowano swoje działania: nauczyciel wpisywał narzucony przez okupacyjne władze temat do dziennika lekcji, polecał położyć na ławkach egzemplarze „Steru” lub przyrządy i materiały używane na zajęciach technicznych. W niektórych szkołach tajne nauczanie organizowano po lekcjach pod pretekstem zajęć dodatkowych. W Horodzierżce uczennice szkoły żeńskiej oficjalnie zostawały dłużej, by uczyć się robótek ręcznych, tymczasem uczestniczyły w zajęciach z geografii, historii czy języka polskiego. Środki bezpieczeństwa i zachowanie pozorów były istotne, bowiem w szkole w każdej chwili mogła pojawić się kontrola.


*

Ci, którzy chcieli kontynuować naukę na poziomie wyższym niż szkoły powszechne, musieli uczestniczyć w tajnych kompletach, które organizowano już tylko w mieszkaniach uczniów lub nauczycieli. Według oficjalnego programu szkolnego Generalnego Gubernatorstwa od 1941 roku, po zakończeniu szkoły powszechnej, polscy uczniowie mieli kontynuować edukację w szkołach zawodowych i rolniczych.


*

Nielegalnie uczących się dzieci pilnowali rodzice, a nawet żołnierze polskiego podziemia. W niektórych wypadkach wyszukiwano klasy, które dzięki odpowiednio rozmieszczonym oknom, pozwalały również na obserwację otoczenia.


*

[W Lublinie] jesienią 1939 roku rozpoczęły się pierwsze tajne komplety, prowadzone przez Janinę Pliszczyńską, specjalistkę od filologii klasycznej i Anielę Chałubińską, geografkę. Obie nauczycielki, reprezentujące „Unię”, dysponowały doskonałym wykształceniem i nieszablonowym podejściem do uczniów, ale w warunkach wojennych nie były w stanie samotnie utrzymać swoich kompletów. W mieście stopniowo organizowane były kolejne tajne szkoły. Często były to bardzo spontaniczne, napotykające przy tym na liczne kłopoty. Mniejsze komplety łączyły się więc w większe skupiska. W 1940 roku funkcjonowały trzy główne ośrodki tajnego nauczania w Lublinie. Pierwszy zorganizowano wokół dawnej kadry III Państwowego Gimnazjum i Liceum im. Unii Lubelskiej. Jego dyrektorka, Janina Mally, wiedziała, że oprócz zagrożeń przyniesionych przez wojenną zawieruchę, istnieją również te, które pojawiają się w chwilach kryzysu. Szok i rozczarowanie przyniesione przez kampanię wrześniową, następnie groza przetaczającego się przez Lubelszczyznę frontu, wprowadzenie rządów niemieckich – musiały przerazić dorosłych, a co dopiero dzieci. Poczucie nieustannego zagrożenia mieszało się z marazmem.


*

W 1940 roku pojawił się w Lublinie Tadeusz Eustachiewicz, przedwojenny wizytator szkół średnich Poznańskiego Kuratorium Okręgu Szkolnego. Prowadził na ulicy Królewskiej sklep spożywczy. Jednak za jego fasadą odbywały się zajęcia dla młodzieży przesiedlonej na Lubelszczyznę z ziem inkorporowanych do Rzeszy.


*

W roku szkolnym 1941/1942 przy „Unii” działało już osiem kompletów, na które uczęszczało 28 uczniów. Nauczyciele prowadzili też konsultacje dla młodzieży szkolnej z okolicznych miasteczek i wsi. W ciągu całej wojny dzięki edukacji w „Unii” 233 osoby uzyskały wykształcenie co najmniej na poziomie pierwszej klasy gimnazjalnej. Nauczyciele II Państwowego Gimnazjum i Liceum im. J. Za-moyskiego rozpoczęli organizowanie tajnych kompletów od 1940 roku. Matematyk Piotr Malec stopniowo wprowadzał pozostałych kolegów i koleżanki do podziemnego nauczania. Kilka miesięcy później w mieszkaniu Alojzego Paciorka, chemika, odbyło się zebranie kadry „Zamoyskiego”, która postanowiła jak najaktywniej włączyć się do tajnego nauczania. Oprócz działań w Lublinie nauczyciele prowadzili także zajęcia w Komarówce, Krępcu, Bełżycach, Milejowie, Niemcach i Wojciechowie.

 

Fragmenty tekstu Michała Krzyżanowskiego, poświęconego tajnemu nauczaniu na Lubelszczyźnie. Całość dostępna od 15 października 2018 roku na portalu Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”.

Słowa kluczowe