Akcja „Reinhardt” trwała od 16 marca 1942 do 4 listopada 1943. W jej ramach metodycznie mordowano Żydów zamieszkujących tereny utworzonego przez hitlerowców Generalnego Gubernatorstwa. Sporo wiemy o logistyce akcji. Znamy miejsca i daty. Znamy szacunkowe liczby ofiar kolejnych etapów eksterminacji. Istnieją relacje świadków. Nadal jednak nie umiemy objąć tego, co wtedy się wydarzyło. Nie umiemy opowiedzieć o tej unicestwiającej fali śmierci.

Akcja „Reinhardt” trwała od 16 marca 1942 do 4 listopada 1943. W jej ramach metodycznie mordowano Żydów zamieszkujących tereny utworzonego przez hitlerowców Generalnego Gubernatorstwa. Sporo wiemy o logistyce akcji. Znamy miejsca i daty. Znamy szacunkowe liczby ofiar kolejnych etapów eksterminacji. Istnieją relacje świadków. Nadal jednak nie umiemy objąć tego, co wtedy się wydarzyło. Nie umiemy opowiedzieć o tej unicestwiającej fali śmierci.

Anons

opowiedzieć  /  unicestwienie – nieobecność – ślady

interdyscyplinarne seminarium na zakończenie misterium-upamiętnienia w 75. rocznicę przeprowadzenia akcji „Reinhardt”

 

1.
Akcja „Reinhardt” trwała od 16 marca 1942 do 4 listopada 1943. W jej ramach metodycznie mordowano Żydów zamieszkujących tereny utworzonego przez hitlerowców Generalnego Gubernatorstwa. Dzień po dniu – przez niecałe 20 miesięcy – systematycznie likwidowane były kolejne skupiska społeczności żydowskiej, która żyła w Polsce przez setki lat. Sztab akcji mieścił się w Lublinie. Tutaj akcja rozpoczęła się i tu została zakończona. Kręgi zagłady rozchodziły się z Lublina i do Lublina powróciły – unicestwiając na swojej drodze blisko dwa miliony ludzkich istnień.

2.
Sporo wiemy o logistyce akcji. Znamy miejsca i daty. Znamy szacunkowe liczby ofiar kolejnych etapów eksterminacji. Istnieją relacje świadków. W archiwach leżą dokumenty. Swoją pracę wykonali historycy. Nadal jednak nie umiemy objąć tego, co wtedy się wydarzyło. Nie umiemy opowiedzieć o tej unicestwiającej fali śmierci. Podobnie jak nie potrafimy – dzisiaj, po latach – opowiedzieć o tym, co zostało wówczas unicestwione. I wciąż nie umiemy też opowiadać o tym, co pozostało – o nieobecności, o śladach, o pustych łupinach po czymś, co kiedyś było żywym istnieniem.

3.
Bez tej opowieści nasza tożsamość jest niepełna i okaleczona, nasza pamięć staje się płytka i duszna. Żywa pamięć i oparta na niej dojrzała, uczciwa tożsamość potrzebują opowieści. To, co nieopowiedziane, jest dla nas niedostępne. Pozostaje nierozpoznane, nieodczytane, okryte niepamięcią, ale zarazem trwa w ciemnym polu świadomości – trwa i ropieje, boli, a my nie umiemy opowiedzieć tego bólu, nie potrafimy opowieścią wyjść mu naprzeciw i dlatego tak często zagadujemy go komunałami albo sznurujemy usta, popadamy w niemotę.

4.
Na planie mityczno-symbolicznym Lublin mocno związany jest z samymi początkami obecności Żydów w Polsce – mówi o tym znana legenda o słowie „Polin”. W porządku historii Lublin stał się miastem Szoah – za sprawą akcji „Reinhardt” i obozu koncentracyjnego na Majdanku. Dlatego właśnie w Lublinie trzeba rozmawiać o tych, których zamordowano, o śladach po unicestwionej społeczności, o śladach unicestwienia, o nieobecności, która jest – paradoksalną – formą obecności i istnienia.

5.
Opowieść jest powinnością. Jak sprostać tej powinności wobec grozy Zagłady? Jak odnaleźć ton i formę dla opowieści o czymś, co szuka naszych słów, stara się przełamać naszą niemotę, ale zarazem tonie w grobowej ciszy, daje o sobie znać w milczeniu popiołów? Jak opowieść o unicestwieniu, o nieobecności i śladach przekazać tym, którzy przyjdą po nas? Tak postawionym kwestiom i powiązanym z nimi zagadnieniom poświęcone zostało interdyscyplinarne seminarium, zamykające misterium upamiętnienie „Akcja »Reinhardt« – w kręgu Zagłady” przeprowadzone przez Ośrodek „Brama Grodzka – Teatr NN”.

6.
W seminarium – które odbyło się w dniach 5-9 listopada 2018 roku, w Ośrodku „Brama Grodzka – Teatr NN” w Lublinie – udział wzięli imiennie zaproszeni badacze problematyki Szoah, literaturoznawcy, antropolodzy, historycy, kulturoznawcy, ale też artyści – zwłaszcza pisarze i ludzie teatru. Integralną częścią seminarium było – między innymi – odwiedzenie lubelskich miejsc związanych z akcją „Reinhardt” i przejście szlakiem pamięci „Lublin. Pamięć Zagłady”.

 

prof. dr hab. Paweł Próchniak