|
TEATRNN.PL
|
O NAS
|
LEKSYKON
|
PRZEWODNIKI
|
EDUKACJA I ANIMACJA
|
ZWIEDZANIE
|
BIBLIOTEKA MULTIMEDIALNA
|
Różycki Tomasz
Na łamach "Odry", w 2006 roku mówił w wywiadzie prowadzonym przez Radosława Wiśniewskiego, że „Pisanie zawsze było u mnie na ostatnim miejscu, to znaczy musiałem już absolutnie wszystkim się zająć, i kiedy nie było nic do roboty, co jest bardzo rzadkie – wtedy mogłem zająć się nareszcie pisaniem, ponieważ pisanie to luksus. Męka oczywiście, krew, pot itd., ale luksus też, wielki luksus".
Czytaj wiersze Tomasza Różyckiego>>
Tomasz Różycki w oczach krytyków
* Na łamach "Fatalisty" Romuald Kulik określił poetę "zręcznym opowiadaczem histori":
"Różycki nie rozpieszcza czytelnika. Obrazy, które przekazują nam wiersze, są twarde, nieociosane, toporne, aż chciałoby się powiedzieć podobne do nieoszlifowanego diamentu (...) pióro w jego ręku to ogromna broń.(...) Różycki nie tworzy świata, nie kreuje go. Ten świat istnieje obok - tuż na wyciągnięcie ręki. Wystarczy go dotknąć, posmakować, trudniej jest go opisać, choć Różycki jako poeta mówi pewnym, zdecydowanym głosem".
[Romuald Kulik, Poetycka podróż do piekła i z powrotem, "Fatalista. Magazyn Literacki" 2008, nr 2]
* „Poezja Różyckiego wydaje się bardzo ciekawym tematem rozmowy. Nawiązania do tradycji są w niej złożone, wyzwanie rzucone dawnej formie i czytelniczemu przyzwyczajeniu wirtuozerskie, a poetyckie obrazowanie brawurowe".
[Marcin Jaworski, Ostatni dzień wakacji: o "Koloniach'" Tomasza Różyckiego, "Polonistyka" – R. 61, nr 4 (2008), s. 25-29]
Poeta o wierszach
* O trudnej sztuce pisania liryki sam poeta opowiada w jednym z wywiadów:
"Zawsze wiersz piszę od pierwszego zdania. (...) Pierwsze zdanie musi mnie wprowadzić w emocje i w rytm. To zdanie jest piłką, którą rzucam i ona się zaczyna odbijać od ściany. W zależności od tego, z jaką siłą ją odbiję, tak później będzie oddawać ten ruch. Pierwsze zdanie prowadzi do samego końca. (...) Nie zastanawiam się zbyt długo nad słowem czy zdaniem. Piszę wiersz od nowa, piszę go tyle razy, aż napiszę do końca. Gdy zatrzymuję się i nie wiem, co zrobić dalej, nie pcham go, zostawiam i po jakimś czasie zaczynam raz jeszcze. Powtarzając te słowa w pamięci, dochodzę do tego momentu - i jeżeli nie przyjdzie mi do głowy następne słowo, znowu się zatrzymuję i zaczynam od nowa. Aż słowo przychodzi".
* Refleksja Tomasz Różyckiego na temat wiersza:
"(...) wiersz, oprócz swoich funkcji terapeutycznych wobec autora, ma coś z zaklęcia. (...) jeśli wiersz jest dobry, zaraża czytelnika swoimi obsesjami, żalami, nastrojami. W tym sensie wiersz jest tworem powstałym w intymności, takim półżywym bytem, upiorem, homunkulusem, duchem, wirusem, który zostaje wysłany w świat, żeby gryźć i kąsać innych. Zbudowany z urojeń byt, coś w rodzaju spowiedzi. Dlatego jest zaklęciem, ponieważ próbuje zmienić rzeczywistość w nierzeczywistość, uruchomić w nas świat urojeń. (...) Wiersz jest próbą wyrażenia uczuć w języku. Zależy od mnóstwa rzeczy, składających się na osobowość autora, jego erudycję, stan psychiczny itp. Ale najważniejszą z tych rzeczy jest talent, który jest zjawiskiem niewytłumaczalnym. (...) Przez wiersz świat się nie zatrzyma, ale przynajmniej zakłuje go serce, przynajmniej ktoś coś poczuje. Niekoniecznie miłego, ale przejmującego. I dla czegoś takiego warto pisać".
/Za: Biuro Literackie/
Felietony
Vaterland (Stowarzyszenie Literackie im. K. K. Baczyńskiego, Łódź 1997)
Anima (Zielona Sowa, Kraków 1999)
Chata Umaita (Lampa i Iskra Boża, Warszawa 2001)
Świat i antyświat (Lampa i Iskra Boża, Warszawa 2003)
Wiersze (Lampa i Iskra Boża, Warszawa 2004; zawiera utwory z czterech poprzednich książek poetyckich)
Dwanaście stacji (Znak, Kraków 2004)
Kolonie (Znak, Kraków 2006)

Montaż materiałów video: Karolina Kryczka
Na fot. Poeta podczas spotkania w Bramie Grodzkiej, 2008, fot. J. Zętar



