Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Szkoła - Fotografia

Szkoła Podstawowa nr 6 w Lublinie - na lekcji w klasie
Szkoła Podstawowa nr 6 w Lublinie - zgłaszający się uczniowie podczas lekcji matematyki

 Bezpośredni odnośnik do tego akapitu

Przygotowania do nowego roku szkolnego

 

 

Skan negatywu, sygnatura 1287
Skan negatywu, sygnatura 1287

 

Rozpoczęcie roku szkolnego

 

 

Kiedy rodzice mnie wzięli, a to był ostatni tydzień drugiej klasy, i wprowadzili do tej klasy, to ja po raz pierwszy zobaczyłem tyle dzieci, i przerażony byłem tym wszystkim. Nauczycielka, pani Lipowa, powiedziała: "Chodź mały, czytaj. Tu takie duże litery są, chcesz?" Ja mówię: "Mogą być małe". Jak zacząłem czytać, to mówią: "Ludzie, to do trzeciej klasy". Poszedłem do trzeciej klasy, tam była pani Grabowska [...]  I mówi: "Dziecko, no, czytaj". Zacząłem czytać, przerwała mi i mówi: "Weź kredę i pisz". Pierwszy raz kredę, pierwszy razem tablicę widzę. I daje mi jakieś takie dyktando ze słowami, które można pomylić pod względem ortograficznym, co mi się z resztą doskonale udawało. Więc jak zrobiłem błąd, to cała klasa: "Ło, idź mały do drugiej klasy".

 

Leszek Szczepański - fragment relacji świadka historii

 

Nauka

Praca nauczyciela w lubelskich szkołach - Andrzej Namiota - fragment relacji świadka historii

Wspomnienia Julii Hartwig o obowiązkach uczennicy

CodziennośćBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Najmłodsza siostra chodziła do przedszkola na Bronowicach, a ja chodziłam z ojcem do wojskowego. Oni karmili tym olejem, tranem. O Jezu, jakie to niedobre było. W szkołach się to piło, przymusowo. Każdy musiał sobie przynieść trochę soli, chleba i łyżka stołowa tranu. O Jezu, jakie to niedobre!

Janina Matysek - fragment relacji świadka historii

ZabawaBezpośredni odnośnik do tego akapitu

 

Marek Rzepiński - fragment relacji świadka historii

StudniówkaBezpośredni odnośnik do tego akapitu

 

Powiedziałbym, że (jak na tamte czasy) była huczna i z przytupem. Wtedy studniówki były w szkołach, w związku z czym w Unii studniówka musiała się odbywać na dwie tury, bo szkoła miała bardzo małą salę gimnastyczną. Jak na tamte czasy, to był pełen sybarytyzm. To znaczy pamiętam jeszcze, jak przez mgłę, że trzeba było na tę studniówkę zdobyć jakieś kartki, żeby była wędlina na stole (każdy z uczniów musiał obok wpłaty pieniężnej dostarczyć kartkę na mięso, cukier itp.). To specyfika tamtego czasu, bo pieniądze to jedno, a poza tym trzeba było znaleźć ileś [tam] kartek na cukier.

Marcin Celiński - fragment relacji świadka historii

Zakończenie rokuBezpośredni odnośnik do tego akapitu

 

WakacjeBezpośredni odnośnik do tego akapitu

Marek Rzepiński - fragment relacji świadka historii