Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Lublin we wrześniu 1939 r.

Rankiem 9 września 1939 roku niemieckie samoloty przystąpiły do ataku na nieprzygotowane do obrony miasto. Lublin był bezsilny w obliczu zmasowanego bombardowania. Głównym celem Luftwaffe stało się lubelskie Śródmieście: ulica Kościuszki, ulica Kapucyńska, Krakowskie Przedmieście z Hotelem Victoria i Hotelem Europa oraz ulica Narutowicza. Największe straty w tym dniu poniosło jednak Stare Miasto, gdzie niemieckie bomby zapalające i burzące obróciły w gruzy część Rynku, znaczną zabudowę ulic Bramowej i Jezuickiej, ulicy Olejnej i Szambelańskiej. Obrazu tych zniszczeń dopełniły kolejne bombardowania Lublina z 13 i 17 września 1939 roku. Niniejsza kolekcja fotografii przedstawia skutki niemieckich ataków na miasto w pierwszych tygodniach II wojny światowej.

Gmach Zarządu Miejskiego - Plac Króla Łokietka 1 w Lublinie. Fotografia
Gmach Zarządu Miejskiego - Plac Króla Łokietka 1 w Lublinie. Widok od ulicy Nowej (obecnie Lubartowska)

Atmosfera grozy

 

Niemieckie bombowce pojawiły się nad Lublinem już drugiego września 1939 r. Główny cel ich ataku stanowiła Lubelska Wytwórnia Samolotów (dawne Zakłady Mechaniczne E. Plage i T. Laśkiewicz) zlokalizowana przy ul. Fabrycznej. W tym dniu, zniszczeniu uległy także zabudowania ulic Lipowej, Narutowicza, Głębokiej oraz Łęczyńskiej, Fabrycznej i Lotniczej. Bombardowanie objęło swym zasięgiem również dzielnicę Dziesiątą. Atak bombowy wspomagany przez ostrzał z broni maszynowej pozbawił życia 58 osób i ranił wielu mieszkańców Lublina.

 

Wtedy właśnie pojawiła się bardzo poważna atmosfera grozy, bo trzeba się było błyskawicznie przygotowywać do jakiegoś zabezpieczenia siebie i swojego mienia. No, jeżeli chodzi o Lublin, pocieszaliśmy się tym, że może nie tak prędko armia niemiecka dotrze do Lublina. I rzeczywiście pierwszym takim zagrożeniem to były naloty, naloty samolotów bombardujących miasto. To już w pierwszych dniach września odczuliśmy to bardzo poważnie.

 

 

Wiem, że o wybuchu wojny dowiedziałam się koło południa. Rodzice wiedzieli wcześniej, nie chcieli nam, dzieciom, powiedzieć [...] samoloty nad Lublinem myśmy brali początkowo za próby. Bo tak od połowy sierpnia były urządzane takie próbne alarmy. [...] Dopiero jak z nich poleciały bomby to myśmy się dowiedzieli, że to naprawdę. [...] tyle leżało odłamków szkła, bo przede wszystkim jak gdzieś uderzyła bomba to w okolicznych domach wszystkie szyby leciały. Szyby i czasem z futrynami. Więc te drzwi, kawałki muru, dach, z dachu jakieś papy, to wszystko leżało na chodniku.

 

Zniszczone budynki Hotelu Victoria w Lublinie. Fotografia
Zniszczone budynki Hotelu Victoria w Lublinie. Fotografia

 

Apogeum
 

Największy atak bombowy nastąpił rankiem 9 września 1939 r. Zniszczeniu uległo centrum miasta w rejonie Krakowskiego Przedmieścia, a w szczególności ulica Chopina, ulica Narutowicza, ulica Kapucyńska oraz ulica Kościuszki, gdzie w kamienicy pod nr 1 zginął lubelski poeta Józef Czechowicz. Szczególne straty poniosło Stare Miasto. W gruzach spoczywały ulica Bramowa, ulica Jezuicka, część Rynku oraz ulice Szambelańska i Olejna. Podczas nalotów ucierpiała także Katedra Lubelska i Wieża Trynitarska.

 

My odczuliśmy drugi września - bombardowanie Lublina. Zburzony był ten hotel przedwojenny, ładny hotel vis a vis Europy, gdzie dzisiaj jest ten dom towarowy. I później jeszcze nalot był jakiś jeden i znów taka sobota była, dziewiąty chyba września, taki dość duży nalot. Wtedy moja rodzina postanowiła - ojciec stwierdził, że musi zostać, no bo praca a my musimy uciekać. Ojciec akurat miał wyjazd tam gdzieś i mówi: „To wy jedźcie na wieś”.

 

 

Ulica Narutowicza 13 w Lublinie. Fotografia
Ulica Narutowicza 13 w Lublinie. Fotografia

 

Ja oczywiście to bombardowanie pamiętam, ale na przykład nie pamiętam, gdzie ja je spędziłam, gdzie ja byłam, bo był przecież alarm przeciwlotniczy. W każdym razie pamiętam dobrze, że nie byłam w naszym mieszkaniu, tam za hotelem Europejskim. Tam właściwie dokonało się coś w rodzaju cudu, bo został zbombardowany ten budynek, w którym był zakład ojca, całe archiwum, [...] Natomiast uchował się mój ojciec [...] Już bez żadnego dobytku, bez archiwów, bez niczego, ale zdrów i cały.

 

 

Były liczne reflektory, tych reflektorów, to było kilkadziesiąt wokół Lublina. Jak to pięknie wyglądało, gdy samolot został złapany na wiele strumieni [świetlnych] i waliły kolorowe pociski, a potem sypały się odłamki. Nie bardzo chciałem wychodzić z domu, żeby nie dostać odłamkiem w głowę, ale na nasz dom nie padło.

 

Ofiary wojenne bombardowania 9 IX 1939 roku w Lublinie. Fotografia

Jan Gilas 

 

Niemieckie bomby poważnie uszkodziły budynek lubelskiego Magistratu, gdzie śmierć poniosły 42 osoby – głównie politycy i pracownicy urzędu miasta. Na szczególną uwagę zasługuje bohaterska śmierć Jana Gilasa, pracownika Magistratu, który podczas bombardowania 9 września 1939 r. wyniósł z budynku ratusza niewybuch niemieckiej bomby. Stres i wysiłek spowodowany ciężarem ładunku wybuchowego doprowadził do jego śmierci. Wydarzenie to, udokumentował na swojej fotografii Ludwik Hartwig. W 2018 r. władze miejskie z inicjatywy lubelskiej społeczności uhonorowały Jana Gilasa nadaniem jego imienia ulicy w pobliżu lubelskiego Ratusza.

 

Ulica Nowa w Lublinie. Fotografia
Ulica Nowa w Lublinie. Fotografia

 

Pamiętam, że wtedy, dziewiątego września, kiedy przyszło takie straszne bombardowanie, zginął nasz poeta – Józef Czechowicz. W tym miejscu,gdzie teraz stoi jego pomnik, na Krakowskim Przedmieściu, był taki hotel bodajże, były restauracje, kawiarnie; zdaje się, że tam mieściła się właśnie kawiarnia Ziemiańska, gdzie bardzo często kupowaliśmy ciastka. Tam była groza, bo Stare Miasto zostało zburzone, było okropnie zniszczone.

 

Plac Katedralny - ulica Królewska w Lublinie. Fotografia
Plac Katedralny - ulica Królewska w Lublinie. Fotografia

 

Pożar

 

Zniszczeń dokonanych przez niemieckie lotnictwo 9 września dopełniły dalsze bombardowania. Podczas ataków 13 i 17 września zniszczeniu uległy ulice: Okopowa, Krucza i Narutowicza. Samoloty uszkodziły lubelską sieć wodociągową, co wraz z ewakuowaniem przez władze miejskie zawodowej straży pożarnej utrudniło gaszenie rozprzestrzeniającego się w mieście ognia. Rankiem 18 września oddziały niemieckie wkroczyły do Lublina.

 

I pamiętam jak z tych krzaków patrzyliśmy na Stare Miasto, które widać było dobrze, i pamiętam tylko te osuwające się ściany. To jak trafiła bomba to cała ściana leci w dół. Cała ściana w dół leci. Tak na moich oczach zbombardowali Stare Miasto w ten czas. Okropne to było bombardowanie.

 

Hotel Centralny - Plac Króla Łokietka w Lublinie. Fotografia
Hotel Centralny - Plac Króla Łokietka w Lublinie. Fotografia