zwyczaje ludowe

Etnografia Lubelszczyzny – pisanki

Dekorowanie jaj w okresie wiosennym to zwyczaj o archaicznych źródłach, który przetrwał do dnia dzisiejszego, a dekoracje stosowane również współcześnie, mają rodowód przedchrześcijański i wywodzą się z tradycji związanej ze słowiańskim mitem kosmogonicznym, świętami okresu wiosennego, postrzeganiem świata. Z czasem na obrzędowość pogańską nałożyła się wiara chrześcijańska, łącząc wiosenne odradzanie się świata po zimie ze zmartwychwstaniem Chrystusa.

 

>>> czytaj więcej o zwyczaju zdobienia jaj na Wielkanoc

 

 

 

Etnografia Lubelszczyzny – ludowe wierzenia o chlebie

Chleb był i ciągle jest podstawowym pożywieniem, który spożywamy każdego dnia. Kult chleba w kulturze ludowej nie wynika jedynie z pragmatycznych zadań, jakie spełnia, zostaje mu przypisana symbolika niemal sakralna. Jest wytworem ciężkiej pracy chłopa na roli, od ziarenka do bochenka jest procesem, który urasta do symbolicznej rangi powstawania i rozwoju życia. Chleb utożsamia najważniejsze wartości egzystencjalne - dostatek, płodność kobiet i zwierząt, dobre plony, spokojne i bezpieczne życie.

 

>>> czytaj więcej o codziennym życiu na wsi lubelskiej

 

 

 

Etnografia Lubelszczyzny – ludowe wierzenia o snach

Marzenia senne wzbudzają ogromne zainteresowanie. Niegdyś, tak zresztą jak i dziś przypisywano im szczególne znaczenie ze względu na ich zagadkowość oraz intensyfikację ukrytych w nich symboli. Od prawieków śnienie szokowało, dlatego próbowano owo zjawisko przeniknąć i zrozumieć. Snom nadawano znaczenie w każdej kulturze, starano się je przybliżyć ludzkiemu pojmowaniu. Sam fakt, że sny są całkowicie niezależne, nie podlegają ludzkiej woli, ani świadomości, przenoszą w nieznane wymiary czasu, nieznane miejsca, potwierdzają niezwykłe możliwości ludzkiego umysłu, jednak widziano w nich przede wszystkim łącznik z zaświatami. To właśnie w trakcie snu swoje wyroki miało objawiać sacrum.

 

 

 

Etnografia Lubelszczyzny – ludowe wierzenia o drzewach

Przedmiotem kultu drzew nie były one same, ale to co się przez nie objawiało, co się w nich zawierało i co to drzewo oznaczało – pisał Mircea Eliade. Bogowie często wybierali sobie drzewa, w których znajdowali sobie mieszkanie, albo w których objawiali swoją moc. To właśnie ukrytym w nim bóstwom składano ofiary. Wybór drzewa na miejsce epifanii wiąże się ze znaczeniem przypisywanym poszczególnym gatunkom.

 

 

Etnografia Lubelszczyzny – ludowe wierzenia o słońcu

Słońce rozpoczyna dzień, rozpraszając mroki nocy i nadając kształty rzeczom. Biblijnemu mitowi o oddzieleniu światła od ciemności przypisuje się symboliczne znaczenie oddzielenia dobra od zła. Wędrówka słońca po niebie odzwierciedla odwieczną walkę światła z mrokiem, życia ze śmiercią, i nieustanne zwycięstwo słońca, które podlega permanentnej regeneracji, zarówno w cyklu dobowym, jak i rocznym. Całodobowe symboliczne odtwarzanie kosmogonii – wyłanianie się z ciemności nocy białego dnia, jako znaku porządku kosmicznego i moralnego, możliwe stało się dzięki zwycięskiej walce światła nad ciemnością. Jego wędrówka po niebie organizowała życie ludzi w cyklu dobowym. Kalendarz chrześcijańskich świąt liturgicznych pokrywa się z kalendarzem solarnym.


Słońce w wielu religiach było uznawane za Boga lub jego epifanię. Konceptualizowano go jak oko, przez które Bóg spogląda na świat, stąd zakaz pewnych czynności (pokazywanie palcem na słońce, patrzenie prosto w słońce), ponieważ mogłyby one obrażać Stwórcę lub uruchamiać kontakt z zaświatami. Ponieważ słońce jest oknem nieba wykorzystywane było we wróżbach, głównie tych dotyczących pogody.

 

 

Etnografia Lubelszczyzny – ludowe wierzenia o wietrze

Wiatr utożsamiany był z ożywczym tchnieniem, które powoduje powstanie życia zmieniając bryłę gliny w czującą istotę. Widziano w nim boską epifanię. Głównym bogiem panteonu sumeryjskiego był Enlil – Pan wietrznego podmuchu. Egipcjanie wierzyli, że wiatr północny pochodzi z gardła Amona. Grecy personifikując świat utożsamiali go ze stronami świata: Zefir – wiatr zachodni, Boreasz – północny, Notos – południowy, Apeliotes – wschodni.

 

W Starym Testamencie pojawianiu się Boga towarzyszyły gwałtowne podmuchy wiatru, a kiedy na górze Horeb obok Eliasza przeszedł Bóg, uderzeniem wiatru ruszył górę i rozkruszył skały. W podmuch wiatru mogły ujawniać się siły niebiańskie, ale również demoniczne, co było silnie rozpowszechnione w wierzeniach słowiańskich, stąd starano się unikać z nim kontaktu, obawiano się negatywnych skutków owiania, które przejawiały się najczęściej w postaci chorób.

 

 

Etnografia Lubelszczyzny – medycyna ludowa

Medycyna ludowa jest dziedziną, w której racjonalne przesłanki koegzystują z myśleniem magicznym. Badacze zwracali uwagę, że terapia ludowa skupia w sobie wiedzę, wierzenia, cały pogląd na świat oraz praktyczne działania, aby zapewnić człowiekowi największe dobro, jakim jest zdrowie. Nie należy jednak badać etnomedycyny wyłącznie w kontekście mitu, bowiem tylko uwzględnienie przekonań i praktyk z zakresu medycyny ludowej w całokształcie ich wzajemnych stosunków oraz uwzględnienie tych mitologicznych wyobrażeń, które leżą u ich podstaw pozwala na określenie systemu medycznego w tradycyjnym obrazie świata, jego wyrażenie w magii leczniczej i innych tekstach kultury, traktowanie medycyny, jako jednej z form interpretacji świata i człowieka oraz odczytanie sensu rozmaitych form leczenia. Warto też zwrócić uwagę na badania Jaromira Jeszke. Analizował on dziewiętnasto i dwudziestowieczne lecznictwo ludowe. W postaci wykresów kołowych przedstawił procentowe wykorzystanie różnego rodzaju środków leczniczych. Wyniki są następujące: roślinne – 63%; mieszane – 14%; magiczne – 10 %; zwierzęce – 7%, mineralne – 2%, ludzkie - %.

Chorobę postrzegano jako istotę żywą, coś zewnętrznego, co przychodzi i odchodzi, stąd bierze się stwierdzenie, zanotowane przez Henryka Biegeleisena, autora Lecznictwa ludu polskiego - że choroba wchodzi do ciała chorego. Nie była ona postrzegana, jako zmiany w ciele, tylko jako obcą istotę, która ingeruje w ustrój człowieka.

 

 

 

Etnografia Lubelszczyzny – ludowe wierzenia o wodzie

Woda uznawana jest za genezę wszelkiego bytu, podstawę świata, substancję ożywczą dla roślin, eliksir zapewniający moc i nieśmiertelność. Kąpiele w wodzie oznaczają oczyszczenie i odrodzenie. Jest wykorzystywana w zabiegach magicznych w celu leczenia chorób, a jej obecność w rytuale pogrzebowym zapewnia odrodzenie po śmierci. Jednak woda podobnie jak inne żywioły, jest traktowanym ambiwalentnie w ludowym światopoglądzie. Z jednej strony daje życie, oczyszcza, uświęca, z drugiej potrafi być destrukcyjna, groźna, tę dwuznaczność pokazuje symbolika potopu, który niszczy, ale także odradza. W mitach kosmogenicznych wielu religii pojawiła się woda. Istniała ona wraz z chaosem, utożsamiana jest z tym, co bezkształtne, z tego względu stanowi pewną potencjalność. W ludowym micie o stworzeniu świata Bóg z diabłem pływali po wodzie, na rozkaz Stwórcy szatan wziął garstkę piachu z dna morza, a Bóg dokonał z dzieła kreacji. Z tego względu wierzono, że z wody wyłonił się świat i na niej spoczywa ziemia

 

 

 

Etnografia Lubelszczczyzny – ludowe wierzenia o ogniu

Ogień, tak jak inne żywioły postrzegany jest ambiwalentnie w kulturze ludowej. Z jednej strony daje ciepło, bezpieczeństwo, życie, z drugiej jest niszczycielski, zwodniczy, niebezpieczny. Powodując destrukcję ogień staje się czynnikiem zmianotwórczym, doprowadza to, co stare i złe do stanu amorficzności, która jest warunkiem nowych narodzin. Kojarzony jest również z pierwotnym, mitycznym chaosem. Przynależy do sfery sacrum, jest domeną bogów. Pojawia się w wielu obrzędach, bowiem umożliwia przejście od starego stanu do nowego. Ogień rozjaśnia mrok nocy i czyni rozświetlony obszar domeną człowieka, stąd stanowi środek apotropeiczny. Kształt płomienia i jego agresywność kojarzą się z męską zapładniającą siłą.

 

 

Etnografia Lubelszczyzny – ludowe wierzenia o księżycu

Księżyc był postrzegany jako uniwersalny wzór przekształceń realizowany przez wszystko co żyje – pisze Piotr Kowalski. Każdy element świata podlega narodzinom i śmierci, rozwojowi i rozpadowi, włącznie z przyrodą, która rodzi się wiosną, by umrzeć zimą. Księżyc pojawia się, narasta, jest w pełni, by potem zniknąć. Comiesięczne narodziny i zgony księżyca obrazują ideę wiecznego powrotu, ujawniają istotę rytmu życia. Jest to rytm totalny, obowiązujący cały świat, wszystkie formy żywe.

 

 

 

Subskrybuje zawartość