Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Święta Maryjne

W roku obrzędowym występuje kilka świąt związanych z postacią Matki Boskiej. Tak jak w innych częściach Polski – tak i na Lubelszczyźnie otaczano postać Maryi szczególnym kultem. Kult ten powiązany był z pielgrzymkami do miejsc uznanych za święte – sanktuariów, cudownych źródeł.

Czytaj więcej

Ludowa wizja stworzenia świata

W porównaniu z np. Słowiańszczyzną wschodnią polska kultura dysponuje małą ilością materiałów na temat ludowej wersji kosmo i antropogenezy. Prawdopodobnie wynikało to stąd, że pod koniec XIX w. dość powszechnie wśród społeczności chłopskich występowały mity i wierzenia będące replikami kosmogonii judeochrześcijańskiej. Mimo niewielkiej ilości rodzimych mitów, m.in. z terenu Lubelszczyzny, wszystkie posiadają standardową fabułę i schemat. Przed stworzeniem świata istniał praocean oraz Bóg i Diabeł, który niekiedy był istotą równowieczną z Bogiem, choć częściej uważano go za zbuntowanego anioła mimo, że bunt sytuowany musiał być przed stworzeniem świata.

 

 

Czytaj więcej

Etnografia Lubelszczyzny - religijność ludowa na Lubelszczyźnie

Religijność ludowa była ściśle związana z kulturą ludową. Ze względu na długotrwałe procesy inkulturacji, nie zawsze pokrywała się z religijnością instytucjonalną (kościelną), a nawet od niej odbiegała. Tworzyła się w sposób żywy i spontaniczny oraz wyrażała w pewnych tradycjach, języku, nabożeństwach, pielgrzymkach, miejscach świętych, sztuce. Często mieszała się z licznymi elementami folkloru, nawet zabobonu, a przejawiała w bogactwie kultury i praktyk religijnych oraz we wszechstronnym powiązaniu religii z życiem codziennym ludności. Ludowa wersja Biblii funkcjonowała w postaci rozproszonych wątków i obrazów, przede wszystkim w przekazie ustnym. Wiele z opowieści religijnych pochodziło także od apokryfów. Wierzono w sensie dosłownym i literalnym w biblijny obraz stworzenia świata, który był dziełem o strukturze hierarchicznej oraz świadczył o wszechmocy Boga. Wspólną cechę wszystkich istot i wszechświata stanowiło pochodzenie z Boskiej kreacji. To przekonanie dawało podstawę dla poczucia człowieka o jego łączności i jedności ze światem, tak jak i solidarnej walki z żywiołami śmierci i zniszczenia.

 

Najwyższe miejsce w hierarchicznej strukturze świata oraz bytów nadnaturalnych, zajmowała postać Boga, przebywającego w górnym, niewidocznym dla oczu śmiertelników rejonie niebios. Wznosił się tam tron lub pałac przewyższający swym blaskiem słońce, księżyc i gwiazdy wszelkie z nieba biorące światło. Bóg był stwórcą, prawodawcą i władcą świata, chociaż jego moc ograniczał w pewnym stopniu Diabeł. W wierzeniach ludowych często był „bogiem oddalonym”, pasywnym, który po kreacji stworzenia nie ingerował bezpośrednio w losy ludzi i był jedynie źródłem magicznej mocy sprawczej. Pasywność Boga podkreślał dodatkowo fakt, że w kontaktach między nim i ludźmi pośredniczyli z reguły Jezus, Matka Boska i liczni święci.

 

Czytaj więcej

Religijność ludowa - Chrystus Frasobliwy

Wizerunek Chrystusa Frasobliwego wyodrębnił się ze sceny Przygotowań do Ukrzyżowania. Scena ta wg legendy apokryficznej stanowić miała jeden z ostatnich obrazów Męki Pańskiej i przedstawiała Chrystusa odartego z szat, siedzącego na skalnym bloku, w przepasce biodrowej (perizonium), z głową wspartą na dłoni lub z rękoma związanymi i ułożonymi na kolanach. Taki wizerunek był szeroko rozpowszechniony w okresie średniowiecza.

Czytaj więcej

Miejsca święte w wierzeniach ludowych – Cudowne źródła na Lubelszczyźnie

Woda to jeden z elementów niezbędnych do życia. W czasach pogańskich uznawano ją za świętość i była obiektem kultu. Szczególnie w wodzie „żywej” – tryskającej ze źródeł i płynącej w rzekach – dopatrywano się czegoś świętego i leczniczego. Dziś wody używa się do różnych czynności liturgicznych – podczas chrztu, poświęcenia mieszkań i przedmiotów. Ma ona udzielać łask, oczyszczać z grzechów, odwracać choroby, odpierać wpływy szatańskie i zapewniać bezpieczeństwo. Stąd też wiara w jej moc do dnia dzisiejszego.

Cudowne źródła znane były od niepamiętnych czasów; znane jednak przeważnie lokalnie. Źródła wytryskiwały w miejscach objawień, ale i objawienia miały miejsca przy źródłach wody. Wśród miejscowej ludności panowało i panuje przekonanie, że wody z takich krynic pozostają pod opieką jakiegoś świętego patrona. W razie potrzeby korzysta się z nich, wierząc w przemożną protekcję świętego, czczonego modlitwami. Kustoszami kultu niejednokrotnie były i są nadal zakony.

Nad cudownym źródłem budowano zazwyczaj niewielką kaplicę, a wewnątrz niej umieszczano ołtarzyk z obrazem patrona. Przychodzili tu chorzy i cierpiący, procesje i pielgrzymki zmierzające do miejsc odpustowych, np. Sokala, Krasnobrodu czy Leżajska; z nadzieją, że modlitwy tam odmówione wzmacnia szczególna moc dokonywania nawróceń i uzdrowień.

Czytaj więcej

Magia w wierzeniach mieszkańców Lubelszczyzny – Postać znachorki

Jednym niezawodnych i najczęściej stosowanych sposobów leczenia chorób ciała i duszy było tzw. zamawianie, polegające na wypowiadaniu czy wyszeptywaniu specjalnych formuł magicznych, słów, modlitw. Towarzyszyły temu także określone czynności i gesty: spluwanie przez ramię, przestawianie czy nakłuwanie różnych przedmiotów, specjalne ruchy ciała lub głowy. Wszystko to miało na celu przede wszystkim zapobieganie chorobom, urokom, czarom albo leczenie już powstałych kłopotów. Modlono się w trakcie takich czynności szczególnie do Matki Boskiej i Św. Zofii, używano przedmiotów święconych w kościele i ziół z Matki Boskiej Zielnej. Zaklinać i zamawiać można było także sytuację czy stan natury, pogodę. W tym wypadku zwracano się do Św. Jerzego.

Zamawiania było domeną kobiet, nazywano je znachorkami, babami, czy szeptuchami (od wyszeptywania zaklęć, modlitw i formuł magicznych).

Zamawianie mogło mieć także skutki negatywne, np. choroba, osłabienie, odebranie pomyślności ludziom, domowi i obejściu, odebranie mleka krowom. Takich kobiet bardzo się bano i starano się unikać jakiegokolwiek kontaktu z nimi, podobnie jak z osobami o "złych oczach."

Czytaj więcej