Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

„W Słońce” (1928–1939)

Pierwszego maja 1928 roku w Gimnazjum Zamoyskiego ukazał się pierwszy numer miesięcznika szkolnego „W Słońce”. Był on poświęcony głównie literaturze i sztuce, nauce i życiu szkolnemu. Założycielem i pierwszym redaktorem pisma był uczeń siódmej klasy Józef Łobodowski. Zachęcony na lekcjach przez dra Pawła Gdulę, podjął się pracy redakcyjnej.
O okolicznościach powstania pisma wspomina Józef Łobodowski: „O ile sobie przypominam historia zaczęła się w 7 klasie. Na lekcjach polskiego odbywały się żywe dyskusje na tematy literackie. Brało się romantyzm – materiału dyskusyjnego było dużo. Pan prof. Gdula, wnioskując z zainteresowań uczniów, doradził aby stworzyć szkolne pismo poświęcone literaturze. [...] Czasopismo przyjęto w innych szkołach z niechęcią i zazdrością; [...] Głównym działem w piśmie była «Literatura i Sztuka», obok tego kącik radiowy, sportowy i «Życie szkolne». Dział literacki wypełniałem przeważnie sam”.
Rozmowa J. Pleśniarowicza z J. Łobodowskim, „W Słońce”, kwiecień 1937, nr 3 (4), s. 5–7.

 

 

Jeszcze w innym tekście Józef Łobodowski tak pisze o tytule pisma oraz o piśmie i swojej pracy w nim: „Tytuł miesięcznika «W Słońce» nie bardzo mi się podobał. Wiele było projektów. Gdula postanowił sprawę załatwić na drodze demokratycznego głosowania i przeszedł ten okropny, moim zdaniem, tytuł. Demokratycznej większości trudno się było sprzeciwić. Redagowanie miesięcznika z miejsca narobiło mi zajadłych wrogów, gdyż, ponoszony temperamentem i przekonany o własnych rajcach, nie liczyłem się z niczym i nikim. Pisywałem artykuły na różne tematy, drukowałem wiersze i przekłady. Zacząłem używać pseudonimów, aby moje nazwisko nie powtarzało się za często. Opinie były różne, a najbardziej rozpowszechniona: czy wyrobi się z niego prawdziwy poeta, to dopiero czas pokaże, ale już widać, że będzie z niego eseista i publicysta.
Byłem wtedy osiemnastoletnim redaktorem, miałem przed sobą wiele czasu”.
Józef Łobodowski, Wspomnienia Lubelskie, „Kresy” nr 8, 1991, s. 133.

Pismo nie przynosiło żadnych dochodów, co doprowadziło do tego, że po dwóch latach przestało się ukazywać. Na krótko zostało reaktywowane w roku 1933, ale szybko upadło. Następny okres w życiu pisma związany jest z latami 1936–1939.

Czytaj więcej