Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

22 lipca

Dzień traktowany oficjalnie, lecz bezpodstawnie, jako początek władzy komunistycznej w Polsce po drugiej wojnie światowej.

Czytaj więcej

Zakazane książki- cenzura władz komunistycznych (1944-1989)

Lata 1945 – 1948 były czasem umacniania władzy przez komunistów. Okres ten charakteryzował się jeszcze względną wolnością czytelniczą. Istniały prywatne wydawnictwa, a nawet wychodziła w miarę niezależna prasa. Nie było jeszcze większych problemów w dostępie do przedwojennych książek.

 

Ci, którzy powracali z emigracji, przywozili często ze sobą druki emigracyjne. Ale był to już pierwszy okres działań cenzury. Po upaństwowieniu rynku wydawniczego i księgarskiego rozpoczął się proces narzucania czytelnikom literatury zgodnej z obowiązującą ideologią oraz rownoległy proces wycofywania z bibliotek wielu tzw. „nieprawomyślnych” książek.

Powstawały listy zakazanych książek, a cenzura rosła w siłę.

 

Czytaj więcej

Henryk Wujec (ur. 1941)

Działacz społeczny i opozycyjny, polityk. Współpracownik KOR, redaktor pism podziemnych, jeden z założycieli NSZZ “Solidarność”, współorganizator Wolnych Związków Zawodowych, poseł na sejm. Doradca w Kancelarii Prezydenta RP. Mąż Ludwiki Wujec.

Czytaj więcej

Mieszkanie w PRL - pokój dzienny

W roku 1987 wyrażono pogląd, że sytuacja optymalna dla domowników występuje wtedy, gdy największy pokój jest wspólnie użytkowany (tzw. dzienny, bez funkcji sypialni), a poza tym każdy członek rodziny dysponuje własnym, odrębnym locum. Taki układ spotyka się rzadko, przeważnie w rodzinach bezdzietnych (skrajne etapy cyklu życia) i częściej wśród pracowników umysłowych niż robotnikówStwierdzano równocześnie, że pokój dzienny występuje powszechnie, ponieważ stanowi ośrodek życia rodzinnego i towarzyskiego w czasie wolnym od obowiązków domowych. W trudniejszych sytuacjach mieszkaniowych do zasadniczych funkcji tego pokoju dochodzi rola sypialni, a także funkcje: miejsca pracy umysłowej, dokształcania się i biernego wypoczynku2

Czytaj więcej

Mieszkanie w PRL - kuchnia

Po zakupie mieszkania w pierwszej kolejności meblowana była kuchnia. Wyposażenie w meble małej kuchni było tanie, proste i mniej czasochłonne niż na przykład pokoju dziennego. Kuchnie meblowało się z intencją, że to „raz na zawsze”, czyli na znaczny okres czasu1.  Potwierdza to fakt, że meble w kuchni należały do jednych z najstarszych, które znajdowały się w domu czy mieszkaniu.  Meblowano jej stojącymi i wiszącymi szafkami lub kredensami. Pod koniec lat 70. XX wieku ludzie deklarowali chęć zakupu do kuchni zestawów segmentowych2.

Czytaj więcej

Mieszkanie w PRL - pokój dziecięcy/młodzieżowy

Do podstawowych funkcji mieszkania najczęściej wskazywanych przez dorosłych w 1974 i 1975 roku należały te związane z posiadaniem i wychowaniem dzieci. Nazwano je „dobrymi warunkami dzieci w mieszkaniu”. Zwięzła charakterystyka pokoju dziecięcego lub młodzieżowego określała to pomieszczenie jako najbardziej autonomiczne funkcjonalnie, ponieważ służące wyłącznie specyficznym potrzebom i czynnościom życiowym dzieci w różnym wieku. Jest to więc pomieszczenie wielofunkcyjne, indywidualnie urządzone i użytkowane. Funkcje tego pokoju zmieniają się relatywnie szybko, to samo dotyczy wyposażenia w trwałe ruchomości i przedmioty dekoracyjne1. Na umeblowanie pokoju dziecięcego składał się doraźnie kompletowany zbiór mebli pojedynczych, z rzadka uzupełniony segmentami. Blisko 1/3 takich pomieszczeń urządzono zgodnie ze specyfiką potrzeb najmłodszych domowników, tj. specjalnymi zestawami mebli dla dzieci i młodzieży2.

Czytaj więcej

Mieszkanie w PRL - łazienka

Przed opisaniem wyglądu części PRL-owskich łazienek, można odpowiedzieć na pytanie w ilu polskich mieszkaniach czy domach występowała łazienka na przełomie lat 70 i 80 XX wieku. W połowie lat 80. XX wieku szacowano, że 60% mieszkań miejskich wyposażonych jest w łazienki, a na wsi są one rzadkością. Przewidywano, że w wieku XXI 80% mieszkań będzie wyposażonych w łazienki1. Łazienka poza funkcją higieniczną i fizjologiczną była również miejscem, w którym robiono pranie2.

Czytaj więcej

Mieszkanie w PRL - odkurzacz, czyli podział pracy w gospodarstwie domowym

Odkurzacz był najbardziej intensywnie eksploatowanym sprzętem w domu. Ponad 90% badanych gospodarstw korzystało z niego raz na tydzień i częściej, a co piąte posługiwało się odkurzaczem codziennie1. Wart odnotowania jest również fakt, że odkurzacz był tym urządzeniem w grupie domowych sprzętów AGD, które mężczyźni używali najczęściej. W przebadanej grupie 8,9 % mężczyzn odkurzało w domu. 

Czytaj więcej

Mieszkanie w PRL - pralka "Frania"

Urządzenie proste jak drut: połączenie metalowej beczki z silnikiem elektrycznym dało Franię, czyli legendarną, wielozadaniową pralkę wirnikową, która zrewolucjonizowała peerelowskie gospodarstwa domowe. Wcześniej były balie z tarą czyli kilkudniowe pranie całego, rodzinnego przyodzienia, rozpoczynające się składaniem balii z klepek. Oszacowano, że ręczne pranie bielizny dla czteroosobowej rodziny wymaga rocznie 430 godz. (tj. 54 dni robocze) i wysiłku porównywalnego z pracą górnika1.

Czytaj więcej

Mieszkanie w PRL - przedpokój

Wąskie i ciasne były przedpokoje w części małych mieszkań PRL-u. Dwie osoby średnich rozmiarów z trudem mogły się w nich minąć, należało „przytulić się” do ściany plecami i w ten sposób przecisnąć1. Przedpokój, który miał robić pierwsze i dobre wrażenie, który mógł być wizytówką tego co jest dalej, był urządzany „od tak sobie”2.

Czytaj więcej

Mieszkanie w PRL

Jakub Karpiński w słowniku "Polska Komunizm Opozycja" z 1985 roku napisał: Mieszkania – należą do dóbr najbardziej pożądanych w Polsce1. Socjologowie badający sposoby użytkowania mieszkań byli zgodni,  że posiadanie godziwego, odpowiedniego mieszkania jest jedną z tych wartości społecznych, do których osiągnięcia ludzie powszechnie dążą, a których brak odczuwają jako sytuację deprywacyjną2. Stanisław Barańczak w wierszu „Każdy z nas ma schronienie” pisał tak:

Każdy z nas ma schronienie w betonie, / oprócz tego po jednym balkonie, / na nim skrzynkę, gdzie sadzi begonie;
odbywamy śmierci i porody,
/ oglądamy prognozę pogody, / aby żyć, mamy powody;
jednocześnie nam biją godziny,
/ jednakowo się kłócimy, godzimy, / odpoczynek nasz jest jaki? - godziwy;
z okna widać w porze szarówki
/ stuwatowe w innych oknach żarówki; / a pod blokiem kredens z ciężarówki
właśnie znosi firma transportowa
/ i ktoś dźwiga - ależ się zmordował - / sofę, która jest jak zawsze bordowa.

Czytaj więcej

Mieszkanie w PRL - meble Kowalskich

Na początku lat 60 XX wieku dokonał się w polskim meblarstwie przełom stylistyczny i technologiczny uwarunkowany rozwojem budownictwa mieszkaniowego. Po pierwsze nowe meble musiały być stosunkowo tanie i przede wszystkim funkcjonalne, ponieważ takie było zapotrzebowanie odbiorców zamieszkujących małe mieszkania budowane w latach 60 i 70 XX wieku1. Po drugie, nowe meble musiały być łatwe w produkcji.

Czytaj więcej

Mieszkanie w PRL - normatyw mieszkaniowy

Rozwiązując problem niedoboru mieszkań w Polsce podobnie jak w innych krajach bloku socjalistycznego, wprowadzono szereg zasad normujących tę dziedzinę życia. Polskie władze komunistyczne liczyły, że do 1990 roku1 rozwiążą problemy mieszkaniowe, będących skutkiem II wojny światowej oraz powojennych wyżów demograficznych.

 

Czytaj więcej

PRL - kolejka

 

Za czym kolejka ta stoi?/ Po szarość.../ Na co w kolejce tej czekasz?/ Na starość.../

Co kupisz gdy dojdziesz nareszcie?/ Zmęczenie.../ Co przyniesiesz do domu?/ Kamienne zwątpienie

„Psalm czekających w kolejce” Ernesta Brylla powstawał w okresie między wrześniem 1978 i sierpniem 1979 roku.

Bądź jak kamień/ Stój, wytrzymaj/ Kiedyś te kamienie drgną/ I polecą jak lawina/

Przez noc, przez noc.

Refren został dopisany w lipcu 1980 roku, do muzyki Wojciecha Trzcińskiego, komponującego musical „Kolęda - Nocka”.

 

„Życie gospodarcze” w numerze z 1979 roku informowało swoich czytelników, że średni czas jednego zakupu w gospodarstwie domowym wynosił ogółem 58 minut, ale w sobotę wzrastał do 80 minut. Od 1974 roku czas zakupów mięsa i przetworów mięsnych uległ wydłużeniu i wynosił średnio 71 minut, wliczając w to czas dojścia1. Prawdopodobnie nie sposób zweryfikować przytoczonych danych, faktem natomiast pozostaje to, że kolejka, czyli rząd ludzi czekających na coś lub/oraz kolejne miejsce, kolejność w jakiejś grupie, stanowiła jedno z najbardziej charakterystycznych zjawisk społecznych w latach 1944-1989.

Czytaj więcej

Mieszkanie w PRL - ława

Od początku lat 60 XX wieku w umeblowaniu polskich mieszkaniach zapanowała moda na niskie meble przestrzenne. Wśród nich na pierwsze miejsce wysuwały się fotele i kanapy oraz dostosowane do tej wysokości stoliki i ławy1. Ława przeznaczona było do celów wypoczynkowych, spożywania lekkich posiłków, picia kawy czy herbaty.

Czytaj więcej

„Solidarność” – Polski Kościół katolicki w okresie PRL

Z dziesięciu krajów, które po II wojnie światowej znalazły się w orbicie wpływów Związku Sowieckiego, Polska w sposób szczególny wyróżniała się pod względem świadomości religijnej. Pomimo strat, jakie miały miejsce, uczucia, a tym bardziej praktyki religijne uległy w tym czasie ogromnemu pogłębieniu. Wiązało się to nie tylko z odwiecznym stereotypem Polaka-katolika, ale także z pewnego rodzaju stabilnością, jaką dawała przynależność do Kościoła. W zniszczonym i zrujnowanym kraju taka świadomość stabilności i porządku była ogromnie ważna. Duchowni stawali się autorytetami w wielu sprawach, rozjemcami konfliktów i stabilizatorami gwarantującymi porządek i sprawiedliwość.

 

Czytaj więcej