Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Etnografia Lubelszczyzny – ludowe wierzenia o księżycu

Księżyc był postrzegany jako uniwersalny wzór przekształceń realizowany przez wszystko co żyje – pisze Piotr Kowalski. Każdy element świata podlega narodzinom i śmierci, rozwojowi i rozpadowi, włącznie z przyrodą, która rodzi się wiosną, by umrzeć zimą. Księżyc pojawia się, narasta, jest w pełni, by potem zniknąć. Comiesięczne narodziny i zgony księżyca obrazują ideę wiecznego powrotu, ujawniają istotę rytmu życia. Jest to rytm totalny, obowiązujący cały świat, wszystkie formy żywe.

 

 

 

Czytaj więcej

Etnografia Lubelszczyzny – ludowe wierzenia o wodzie

Woda uznawana jest za genezę wszelkiego bytu, podstawę świata, substancję ożywczą dla roślin, eliksir zapewniający moc i nieśmiertelność. Kąpiele w wodzie oznaczają oczyszczenie i odrodzenie. Jest wykorzystywana w zabiegach magicznych w celu leczenia chorób, a jej obecność w rytuale pogrzebowym zapewnia odrodzenie po śmierci. Jednak woda podobnie jak inne żywioły, jest traktowanym ambiwalentnie w ludowym światopoglądzie. Z jednej strony daje życie, oczyszcza, uświęca, z drugiej potrafi być destrukcyjna, groźna, tę dwuznaczność pokazuje symbolika potopu, który niszczy, ale także odradza. W mitach kosmogenicznych wielu religii pojawiła się woda. Istniała ona wraz z chaosem, utożsamiana jest z tym, co bezkształtne, z tego względu stanowi pewną potencjalność. W ludowym micie o stworzeniu świata Bóg z diabłem pływali po wodzie, na rozkaz Stwórcy szatan wziął garstkę piachu z dna morza, a Bóg dokonał z dzieła kreacji. Z tego względu wierzono, że z wody wyłonił się świat i na niej spoczywa ziemia

 

 

 

Czytaj więcej

Etnografia Lubelszczyzny – ludowe wierzenia o chlebie

Chleb był i ciągle jest podstawowym pożywieniem, który spożywamy każdego dnia. Kult chleba w kulturze ludowej nie wynika jedynie z pragmatycznych zadań, jakie spełnia, zostaje mu przypisana symbolika niemal sakralna. Jest wytworem ciężkiej pracy chłopa na roli, od ziarenka do bochenka jest procesem, który urasta do symbolicznej rangi powstawania i rozwoju życia. Chleb utożsamia najważniejsze wartości egzystencjalne - dostatek, płodność kobiet i zwierząt, dobre plony, spokojne i bezpieczne życie.

 

>>> czytaj więcej o codziennym życiu na wsi lubelskiej

Czytaj więcej

Etnografia Lubelszczyzny – ludowe wierzenia o słońcu

Słońce rozpoczyna dzień, rozpraszając mroki nocy i nadając kształty rzeczom. Biblijnemu mitowi o oddzieleniu światła od ciemności przypisuje się symboliczne znaczenie oddzielenia dobra od zła. Wędrówka słońca po niebie odzwierciedla odwieczną walkę światła z mrokiem, życia ze śmiercią, i nieustanne zwycięstwo słońca, które podlega permanentnej regeneracji, zarówno w cyklu dobowym, jak i rocznym. Całodobowe symboliczne odtwarzanie kosmogonii – wyłanianie się z ciemności nocy białego dnia, jako znaku porządku kosmicznego i moralnego, możliwe stało się dzięki zwycięskiej walce światła nad ciemnością. Jego wędrówka po niebie organizowała życie ludzi w cyklu dobowym. Kalendarz chrześcijańskich świąt liturgicznych pokrywa się z kalendarzem solarnym.

 

Słońce w wielu religiach było uznawane za Boga lub jego epifanię. Konceptualizowano go jak oko, przez które Bóg spogląda na świat, stąd zakaz pewnych czynności (pokazywanie palcem na słońce, patrzenie prosto w słońce), ponieważ mogłyby one obrażać Stwórcę lub uruchamiać kontakt z zaświatami. Ponieważ słońce jest oknem nieba wykorzystywane było we wróżbach, głównie tych dotyczących pogody.

Czytaj więcej

Etnografia Lubelszczyzny – ludowe wierzenia o wietrze

Wiatr utożsamiany był z ożywczym tchnieniem, które powoduje powstanie życia zmieniając bryłę gliny w czującą istotę. Widziano w nim boską epifanię. Głównym bogiem panteonu sumeryjskiego był Enlil – Pan wietrznego podmuchu. Egipcjanie wierzyli, że wiatr północny pochodzi z gardła Amona. Grecy personifikując świat utożsamiali go ze stronami świata: Zefir – wiatr zachodni, Boreasz – północny, Notos – południowy, Apeliotes – wschodni.

 

W Starym Testamencie pojawianiu się Boga towarzyszyły gwałtowne podmuchy wiatru, a kiedy na górze Horeb obok Eliasza przeszedł Bóg, uderzeniem wiatru ruszył górę i rozkruszył skały. W podmuch wiatru mogły ujawniać się siły niebiańskie, ale również demoniczne, co było silnie rozpowszechnione w wierzeniach słowiańskich, stąd starano się unikać z nim kontaktu, obawiano się negatywnych skutków owiania, które przejawiały się najczęściej w postaci chorób.

Czytaj więcej

Etnografia Lubelszczyzny – ludowe wierzenia o snach

Marzenia senne wzbudzają ogromne zainteresowanie. Niegdyś, tak zresztą jak i dziś przypisywano im szczególne znaczenie ze względu na ich zagadkowość oraz intensyfikację ukrytych w nich symboli. Od prawieków śnienie szokowało, dlatego próbowano owo zjawisko przeniknąć i zrozumieć. Snom nadawano znaczenie w każdej kulturze, starano się je przybliżyć ludzkiemu pojmowaniu. Sam fakt, że sny są całkowicie niezależne, nie podlegają ludzkiej woli, ani świadomości, przenoszą w nieznane wymiary czasu, nieznane miejsca, potwierdzają niezwykłe możliwości ludzkiego umysłu, jednak widziano w nich przede wszystkim łącznik z zaświatami. To właśnie w trakcie snu swoje wyroki miało objawiać sacrum.

 

Czytaj więcej

Etnografia Lubelszczyzny – ludowe wierzenia o jajku

Znaczenie kulturowe jaja wywodzi się przede wszystkim z faktu, że tkwi w nim zarodek życia, stąd od najdawniejszych czasów było czczone jako praźródło naturalnego życia, uniwersalny symbol wszelkiego początku świata i każdego istnienia, sił rozrodczych, rozkwitu, zdrowia, zmartwychwstania. Jajo obrazuje stan inicjalny, z tego względu pojawiło się w mitach kosmogenicznych wielu kultur. Obecne jest także w działaniach magicznych i ochronnych. Wieloaspektowość jego znaczeń doskonale oddaje zwyczaj zdobienia pisanek.

 

 

Czytaj więcej

Etnografia Lubelszczczyzny – ludowe wierzenia o ogniu

Ogień, tak jak inne żywioły postrzegany jest ambiwalentnie w kulturze ludowej. Z jednej strony daje ciepło, bezpieczeństwo, życie, z drugiej jest niszczycielski, zwodniczy, niebezpieczny. Powodując destrukcję ogień staje się czynnikiem zmianotwórczym, doprowadza to, co stare i złe do stanu amorficzności, która jest warunkiem nowych narodzin. Kojarzony jest również z pierwotnym, mitycznym chaosem. Przynależy do sfery sacrum, jest domeną bogów. Pojawia się w wielu obrzędach, bowiem umożliwia przejście od starego stanu do nowego. Ogień rozjaśnia mrok nocy i czyni rozświetlony obszar domeną człowieka, stąd stanowi środek apotropeiczny. Kształt płomienia i jego agresywność kojarzą się z męską zapładniającą siłą.

 

 

Czytaj więcej

Magia w wierzeniach mieszkańców Lubelszczyzny – Postać znachorki

Jednym niezawodnych i najczęściej stosowanych sposobów leczenia chorób ciała i duszy było tzw. zamawianie, polegające na wypowiadaniu czy wyszeptywaniu specjalnych formuł magicznych, słów, modlitw. Towarzyszyły temu także określone czynności i gesty: spluwanie przez ramię, przestawianie czy nakłuwanie różnych przedmiotów, specjalne ruchy ciała lub głowy. Wszystko to miało na celu przede wszystkim zapobieganie chorobom, urokom, czarom albo leczenie już powstałych kłopotów. Modlono się w trakcie takich czynności szczególnie do Matki Boskiej i Św. Zofii, używano przedmiotów święconych w kościele i ziół z Matki Boskiej Zielnej. Zaklinać i zamawiać można było także sytuację czy stan natury, pogodę. W tym wypadku zwracano się do Św. Jerzego.

Zamawiania było domeną kobiet, nazywano je znachorkami, babami, czy szeptuchami (od wyszeptywania zaklęć, modlitw i formuł magicznych).

Zamawianie mogło mieć także skutki negatywne, np. choroba, osłabienie, odebranie pomyślności ludziom, domowi i obejściu, odebranie mleka krowom. Takich kobiet bardzo się bano i starano się unikać jakiegokolwiek kontaktu z nimi, podobnie jak z osobami o "złych oczach."

Czytaj więcej