Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Księgarnia Cederbauma w Lublinie (1881-1930)

Założycielem Księgarni i Materiałów Piśmiennych był Berek Zynger, antykwariusz, księgarz oraz nauczyciel szkoły żydowskiej.

 

 
Mieczysława Wełna-Adrianek: Mieściła się w Hotelu Europejskim na Krakowskim Przedmieściu 17 vis á vis cukierni Semadeniego. Posiadała znaczny wybór książek z wszystkich gałęzi wiedzy oraz bogaty asortyment nut muzycznych. W prasie lokalnej Cederbaum polecał uwadze czytelników wypożyczalnię książek polskich, niemieckich, rosyjskich i dziecięcych, którą – jak zapewniał - systematycznie aktualizował. [1]

  

Elżbieta Krupińska: Księgarnia z czasem poszerzyła zakres działalności co znalazło odzwierciedlenie także w nazwie firmy Księgarnia, Skład Nut i Obrazów oraz Zakład Optyczno – Chirurgiczny. Rozszerzony asortyment obejmował: wynajem i sprzedaż fortepianów i pianin, wszelkich narzędzi chirurgiczno-lekarskich i pomocniczo-medycznych. [2]

 

Kolejnym  właścicielem zakładu pn. Księgarnia, Skład Nut i Obrazów oraz Zakład Optyczno – Chirurgiczny istniejącego od 1881 r., z siedzibą przy Krakowskim Przedmieściu 29 (Hotel Europejski) został Szloma Cederbaum. Jego nakładem wyszła ok. 1906 r. seria pocztówek wykonanych według zdjęć zakładu fotograficznego „Zofia”. Reklamę tej księgarni umieszczano również na pocztówkach firmy „A. Stepanoff”, do których zdjęcia wykonywał Stanisław Zawadzki.

 

 

 

 

Opracował Tomasz Pietrasiewicz
Redakcja Alicja Magiera, Agnieszka Wiśniewska

 

Czytaj więcej

Księgarnia Franciszka Raczkowskiego w Lublinie (1900–1908)

Księgarnia Franciszka Raczkowskiego mieściła się na Krakowskim Przedmieściu 36 (obecnie 34) i  położona była obok firm: Wiktora i Władysława Kiesewetterów oraz Elżbiety Zinger. Bardzo szybko zaczęła odgrywać znaczącą rolę w życiu kulturalnym Lublina.

Franciszek Raczkowski związał się z Lublinem za sprawą lubelskiego księgarza Michała Arcta dla którego pracował  od 1890 do 1894 r. Początkowo w warszawskiej siedzibie księgarni,  a od 1891 w lubelskiej filii księgarni Arcta przy ul. Krakowskie Przedmieście 135 (obecnie 15).

 

>>> czytaj więcej o księgarni Arctów w Lublinie

 

 

W 1894  Raczkowski  powrócił do Warszawy, gdzie na kilka lat związał się z firmą Gebethner i Wolff poza okresem, kiedy otworzył w Lublinie własną księgarnię w latach od lipca 1900, do końca 1908 roku.

 

 

Czytaj więcej

Księgarnia Gebethnera i Wolffa w Lublinie (1908-1932)

Od roku 1908 Księgarnia Franciszka Raczkowskiego mieszcząca się przy Krakowskim Przedmieściu 36 (obecnie 34)  ze względu na problemy finansowe została przejęta przez firmę Gebethner i Wolff. Pod adresem Krakowskie Przedmieście 36 księgarnia działała do roku 1914, kiedy  to ze względu na trudne warunki lokalowe przeniosła się do pomieszczenia w Hotelu Europejskim (Krakowskie Przedmieście 31).

W księgarni nadal pracował w charakterze kierownika Franciszek Raczkowski.

 

>>> czytaj więcej o Księgarni Franciszka Raczkowskiego

 


 

Czytaj więcej

Antykwariat Franciszka Osiaka w Lublinie

Mirosław Derecki: Przy ul. Peowiaków 2, miała książkowy antykwariat Stefania Osiakowa. Ale właściwie firmę prowadził jej mąż, Franciszek. Młodzież kupowała w tym małym, ciasnym sklepiku, od podłogi po sufit zastawionym regałami, kryminały i książki „kowbojskie”. Ale dla koneserów, zbieraczy, bibliofilów, królestwo książki zaczynało się dopiero na zapleczu firmy, gdzie mało kto miał prawo wstępu. Dla tego grona miał Franciszek Osiak prawdziwe „białe kruki”.

 

Franciszek Osiak miał autentyczną żyłkę antykwaryczną, przysłowiowego nosa do wynajdywania rzadkich książek i całych księgozbiorów; a przy tym – cechowały go talent handlowy i przedsiębiorczość. Lecz mimo to czuł się człowiekiem głęboko skrzywdzonym. Przez ustrój. Tuż po wojnie (którą spędził wraz z żoną w Kocku, gdzie utrzymywali się prowadząc sklep z artykułami różnymi oraz książkami) przyjechał do Lublina i za zaoszczędzone pieniądze kupił ruiny częściowo zburzonej kamienicy przy ulicy Bernardyńskiej.

Widok na ul Bernardyńską i kościół pobernardyński. W kamienicy po lewej stronie mieściła się księgarnia Franciszka Osiaka. Przed 1914, fotograf nieznany. Ze zbiorów Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”.

 

Kosztem wielu wyrzeczeń wyremontował część parteru. Tam właśnie otworzył jedną z większych wówczas w mieście księgarń. Wiodło się mu coraz lepiej (doskonale pamiętam z dzieciństwa wystawy tego sklepu, na których zawsze przed św. Mikołajem i świętami Bożego Narodzenia pojawiały się atrakcyjne książki dla młodzieży). I właśnie wówczas przyszła „bitwa o handel”. Osiaka nawet nie starano się wykończyć przy pomocy gigantycznych podatkowych domiarów (jak to zwykle wówczas robiono). Po prostu – jak opowiadał – kazano mu się wynosić, zwolnić lokal dla jednego ze sklepów przedsiębiorstwa państwowego „Dom Książki”. Jako „lokal zastępczy” miał dostać jakieś fatalne pomieszczenie, gdzieś w rejonie ul. Lubartowskiej. Ostatecznie, po roku walki o coś lepszego, dano mu przydział na dwuizbowy lokal w centrum miasta, w murowanej oficynie przy ul. Peowiaków 2, gdzie poprzednio gnieździł się w ciasnocie – ocalały z hitlerowskiego holokaustu wielodzietny żydowski szewc. W 1982 r. młody księgarz Marek Gacka zaproponował Stefanii Osiakowej odkupienie księgarni. Po jakimś czasie transakcja doszła do skutku.


Tak się złożyło, że data otwarcia antykwariatu przez nowego właściciela zbiegła się z dniem pogrzebu Stefanii Osiakowej. Miało to niezamierzony symboliczny wymiar. [1]

 

Opracował Tomasz Pietrasiewicz
Redakcja Alicja Magiera, Agnieszka Wiśniewska

 

Czytaj więcej

Historia lubelskiego księgarstwa

Historia wzlotów i upadków lubelskiego księgarstwa jest historią świetności i upadków miasta Lublina.

Po pomyślnym dla rozwoju księgarstwa wieku XVI nadeszło załamanie koniuktury spowodowane wojnami, zarazą i ograniczeniami nakładanymi na handel książką przez kontrreformację. Załamanie, które stało się faktem w drugiej połowie XVII wieku, zostało przezwyciężone dopiero pod koniec XVIII wieku. Następne stulecie było czasem nieustannego rozwoju pomimo przeszkód wynikających z trudnej sytuacji politycznej kraju.

 

Czytaj więcej