Zamojska 45 w Lublinie

Historia nieruchomości zlokalizowanej w Lublinie przy ulicy Zamojskiej 45.


Spis treści:
1. Lokalizacja
2. Funkcje
3. Kalendarium
4. Historia
5. Mieszkańcy
6. Literatura



Lokalizacja

Numer przed 1939: Zamojska 45
Numer po 1944: Mariana Buczka 45
Numer obecny: Zamojska 45


Funkcje

Skład drewna. Sklep z owocami. Sklep z materiałami piśmienniczymi. Warsztat blacharski. Sprzedaż materiałów budowlanych.



Kalendarium

28 lutego 1936 – rozporządzenie o rozbiórce drewnianych budynków 
16 marca 1936 – odwołanie lokatorek Sury Rozencwajg i Elki Basi Frydman od decyzji o rozbiórce 
17 marca 1936 – odwołanie właściciela Szmula Eliasza Lewinsztajna od decyzji i rozbiórce
14 maja 1936 – decyzje odrzucające odwołania
13 czerwca 1936 – pismo Lewinsztajna z opisem warunków rozbiórki budynków
30 lipca 1936 – pismo Lewinsztajna dotyczące nielegalnej budowy prowadzonej na działce Zamojska 47
27 października 1936 – sporządzenie Ankiety
18 października 1937 – podanie Heleny Jankowskiej o pozwolenie na wybudowanie drewnianej budki do sprzedaży gazet
11 grudnia 1937 – odmowa udzielenia zezwolenia na budowę budki
16 grudnia 1937 – odwołanie Heleny Jankowskiej od decyzji Zarządu Miejskiego
10 grudnia 1937 – pismo Lewinsztajna domagające się odszkodowania za poniesione w 1936 roku straty materialne związane z rozbiórką budynków
18 czerwca 194? – Karta realności
21 czerwca 1946 – podanie o zatwierdzenie projektu budynku drewnianego
1947 – budowa tymczasowego budynku drewnianego


Historia

W roku 1936 nakazano rozbiórkę drewnianego domu i stojącej nieopodal drewnianej budki należących do Lewinsztajna. W odwołaniu od tej decyzji, które wniosła Sura Rozencwajg, czytamy: „Władza Budowlana, sama w swoim piśmie do mnie zaznacza, że budka oraz komin na niej grożą niebezpieczeństwem pożaru. Niebezpieczeństwo to wykryte obecnie przez Władzę Budowlaną, nie było nigdy przedtem przedmiotem uwag ze strony Władz bezpieczeństwa, a zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, iż budka stoi obok składu desek od lat przeszło 30 i ani razu pożaru nie było (…)
O ile chodzi w niniejszej sprawie o to, że budka w wysokim stopniu szpeci ulicę i dlatego ma być usunięta, to uważam powyższe za nie odpowiadające rzeczywistemu stanowi faktycznemu, ponieważ po drugiej stronie ulicy Zamojskiej, obok Stolarskiej znajduje się budynek Lewinsztajna, który nie jest murowanym i co do niego mogła by również Władza rościć pewne pretensje celem usunięcia budynku piętrowego ze szkodą majątkową dla właściciela oraz lokatorów zamieszkujących ten budynek.
W obecnych czasach, kiedy jako staruszka nie posiadam żadnych środków na utrzymanie, ani na wynajęcie innego mieszkania, Władza budowlana bez zbadania istotnego stanu rzeczy nakazuje w ciągu tak krótkiego terminu, bo na 1 maja 1936 r., usunięcie wszystkich moich ruchomości z budki, z której ciągnę jako tako na utrzymanie, oraz z mieszkania, które zajmuję od 1891 r. czyli prawie 35 lat.
Zwracam się z uprzejmą prośbą do Zarządu Miejskiego, by nakazał mi dokonania remontu budki oraz komina i w ten sposób cofnął zarządzenie administracyjne”.
Odwołanie od decyzji złożyła także druga lokatorka, Elka Basia Frydman. W dokumencie czytamy: „pozwalam sobie podkreślić, że przedmiotowe pomieszczenie zajmuję od szeregu lat. Stanowi ono dla mnie podstawę fizycznego istnienia, gdyż w pomieszczeniu tem prowadzę handel, będący jedynem i wyłącznem źródłem moich dochodów (…) Jeżeli chodzi o zarzut szpecenia ulicy, to przecież na pryncypialnej ulicy naszego miasta tj. na Krakowskim Przedmieściu również znajduje się budka drewniana, co do której jednak Władze Miejskie żadnych obiekcji nie mają. Dodaję, że w razie otrzymania odnośnego polecenia, gotowa jestem budkę moją przesunąć w całości w tył, co się da uskutecznić, gdyż jest ona ruchoma”. Odwołania nie uwzględniono.
Odwołanie od nakazu złożył również właściciel nieruchomości Szmul Eliasz Lewinsztajn: 
„Jeżeli pewne części należy wymienić, czy to belki, czy to podstawę, to wymiana należy do najłatwiejszych czynności, które mogą być wykonane w ciągu tygodnia. Jeżeli – zdaniem Zarządu Miejskiego – komin czy rura od piecyka, które zresztą od szeregu lat są utrzymywane jawnie w tym samym stanie, nie budząc żadnych zastrzeżeń ze strony tych samych władz budowlanych, - nie odpowiadają dzisiejszemu poglądowi Wydziału Budowlanego, to jest kwestia zabezpieczenia rury przy pomocy azbestu, względnie poprawienia czy przerobienia komina”. I dalej: „Zarzucana bliskość składu drzewa, znajdującego się na placu, niegraniczącym w ogóle z budowlami sąsiednimi, też nie może być podstawą do nakazania rozbiórki budek. Przede wszystkim są to budki z wodą sodową i owocami. O wybuchu pożarów w budkach sodowych słychać bardzo rzadko, tak samo zresztą jak i o pożarach składów budulca drewnianego w miastach. Zarządzenie władzy budowlanej nie może opierać się na dowolnych teoretycznych rozważaniach, że drzewo może się palić i że iskra z piecyka, służącego do ogrzewania budki z owocami, może zapalić skład budulca – należący zresztą do mnie”.
Odwołania nie uwzględniono, a decyzję utrzymano w mocy. Lewinsztajn zezwolił na rozbiórkę budynków pod warunkiem wykonania prac na koszt Zarządu Miejskiego.
Ankieta z 1936 roku nieruchomość opisuje jako plac z drewnianymi budynkami. Na terenie nieruchomości funkcjonowały: skład drewna, sklep z owocami i sklep z materiałami piśmienniczymi.
W roku 1937 Helena Jankowska (zamieszkała przy ul. Hrubieszowskiej 20 m. 18) zwróciła się z prośbą o pozwolenie na wybudowanie drewnianej budki do sprzedaży gazet. W podaniu czytamy: „Dotychczas zmuszona jestem sprzedawać gazety pod gołym niebem w różnych porach, a w czasie niepogody deszcz wyrządza mi bardzo znaczne szkody, tak, że zazwyczaj ukrywam się z gazetami u niektórych właścicieli sklepów, co wyrządza mi wielki uszczerbek w dochodach groszowych.
Obecnie zbliża się pora deszczowa i zimowa i również z tego względu musiałabym jak w latach ubiegłych pozostawać pod gołym niebem i być narażona na dokuczliwe mrozy i opady śnieżne.
W roku ubiegłym uległam nieszczęśliwemu wypadkowi, bowiem przejechana byłam pojazdem mechanicznym Wytwórni Samolotów, przez co cierpię na różne dolegliwości i bóle wewnętrzne, oraz zawroty głowy, i w razie przychylnego uwzględnienia mego podania mogłabym swobodnie i w ciepłym miejscu wykonywać swoją zarobkowość w budce postawić się mającej.
Z dochodów ze sprzedawanych gazet-groszowych, bo zaledwie czysty zysk wynosi 50 do 60 gr. dziennie utrzymuję siebie i swą chorą siostrę, niezdolną do żadnej pracy i dlatego żywię pełną nadzieję, że Zarząd Miejski uwzględni moją prośbę. 
Zaznaczam, że obecnie do żadnej pracy jestem niezdolna, a jedynym źródłem mego utrzymania jest sprzedaż gazet”. Prośba została rozpatrzona odmownie.
Około roku 1940 na terenie nieruchomości funkcjonował zakład blacharski, w roku 1946 Franciszek Siarniacki prowadził tu sprzedaż materiałów budowlanych.

 



Mieszkańcy

1936
Właściciel nieruchomości: Szmul Eliasz Lewinsztajn, syn Abusia, zam. Lubartowska 18 m. 6
Dozorca: Adam Serewa
 
Opracowała Paulina Kowalczyk

Literatura

Akta nieruchomości położonej w Lublinie przy ul. Zamojskiej 45
Zespół: 35/22/0 Akta miasta Lublina » Seria: 10 INSPEKCJA BUDOWLANA MIASTA LUBLINA [1926-]1944-1950[1951] » Jednostka: 5953
Projekt tymczasowego budynku przeznaczonego na lokale handlowe przy ul. M. Buczka No 45
 
Domowa książka meldunkowa miasta Lublina ul. Zamojska nr 45 lok. 5
Zespół: 35/22/0 Akta miasta Lublina » Seria: 12 KSIĘGI MELDUNKOWE MIESZKAŃCÓW MIASTA LUBLINA [1873-]1930-1950[-1960] » Jednostka: 2397

Zamojska 45 w Lublinie

Historia nieruchomości zlokalizowanej w Lublinie przy ulicy Zamojskiej 45.

Spis treści:
1. Lokalizacja
2. Funkcje
3. Kalendarium
4. Historia
5. Mieszkańcy
6. Literatura

Lokalizacja

Numer przed 1939: Zamojska 45
Numer po 1944: Mariana Buczka 45
Numer obecny: Zamojska 45


Funkcje

Skład drewna. Sklep z owocami. Sklep z materiałami piśmienniczymi. Warsztat blacharski. Sprzedaż materiałów budowlanych.


Kalendarium

28 lutego 1936 – rozporządzenie o rozbiórce drewnianych budynków 
16 marca 1936 – odwołanie lokatorek Sury Rozencwajg i Elki Basi Frydman od decyzji o rozbiórce 
17 marca 1936 – odwołanie właściciela Szmula Eliasza Lewinsztajna od decyzji i rozbiórce
14 maja 1936 – decyzje odrzucające odwołania
13 czerwca 1936 – pismo Lewinsztajna z opisem warunków rozbiórki budynków
30 lipca 1936 – pismo Lewinsztajna dotyczące nielegalnej budowy prowadzonej na działce Zamojska 47
27 października 1936 – sporządzenie Ankiety
18 października 1937 – podanie Heleny Jankowskiej o pozwolenie na wybudowanie drewnianej budki do sprzedaży gazet
11 grudnia 1937 – odmowa udzielenia zezwolenia na budowę budki
16 grudnia 1937 – odwołanie Heleny Jankowskiej od decyzji Zarządu Miejskiego
10 grudnia 1937 – pismo Lewinsztajna domagające się odszkodowania za poniesione w 1936 roku straty materialne związane z rozbiórką budynków
18 czerwca 194? – Karta realności
21 czerwca 1946 – podanie o zatwierdzenie projektu budynku drewnianego
1947 – budowa tymczasowego budynku drewnianego


Historia

W roku 1936 nakazano rozbiórkę drewnianego domu i stojącej nieopodal drewnianej budki należących do Lewinsztajna. W odwołaniu od tej decyzji, które wniosła Sura Rozencwajg, czytamy: „Władza Budowlana, sama w swoim piśmie do mnie zaznacza, że budka oraz komin na niej grożą niebezpieczeństwem pożaru. Niebezpieczeństwo to wykryte obecnie przez Władzę Budowlaną, nie było nigdy przedtem przedmiotem uwag ze strony Władz bezpieczeństwa, a zwłaszcza jeśli wziąć pod uwagę, iż budka stoi obok składu desek od lat przeszło 30 i ani razu pożaru nie było (…)
O ile chodzi w niniejszej sprawie o to, że budka w wysokim stopniu szpeci ulicę i dlatego ma być usunięta, to uważam powyższe za nie odpowiadające rzeczywistemu stanowi faktycznemu, ponieważ po drugiej stronie ulicy Zamojskiej, obok Stolarskiej znajduje się budynek Lewinsztajna, który nie jest murowanym i co do niego mogła by również Władza rościć pewne pretensje celem usunięcia budynku piętrowego ze szkodą majątkową dla właściciela oraz lokatorów zamieszkujących ten budynek.
W obecnych czasach, kiedy jako staruszka nie posiadam żadnych środków na utrzymanie, ani na wynajęcie innego mieszkania, Władza budowlana bez zbadania istotnego stanu rzeczy nakazuje w ciągu tak krótkiego terminu, bo na 1 maja 1936 r., usunięcie wszystkich moich ruchomości z budki, z której ciągnę jako tako na utrzymanie, oraz z mieszkania, które zajmuję od 1891 r. czyli prawie 35 lat.
Zwracam się z uprzejmą prośbą do Zarządu Miejskiego, by nakazał mi dokonania remontu budki oraz komina i w ten sposób cofnął zarządzenie administracyjne”.
Odwołanie od decyzji złożyła także druga lokatorka, Elka Basia Frydman. W dokumencie czytamy: „pozwalam sobie podkreślić, że przedmiotowe pomieszczenie zajmuję od szeregu lat. Stanowi ono dla mnie podstawę fizycznego istnienia, gdyż w pomieszczeniu tem prowadzę handel, będący jedynem i wyłącznem źródłem moich dochodów (…) Jeżeli chodzi o zarzut szpecenia ulicy, to przecież na pryncypialnej ulicy naszego miasta tj. na Krakowskim Przedmieściu również znajduje się budka drewniana, co do której jednak Władze Miejskie żadnych obiekcji nie mają. Dodaję, że w razie otrzymania odnośnego polecenia, gotowa jestem budkę moją przesunąć w całości w tył, co się da uskutecznić, gdyż jest ona ruchoma”. Odwołania nie uwzględniono.
Odwołanie od nakazu złożył również właściciel nieruchomości Szmul Eliasz Lewinsztajn: 
„Jeżeli pewne części należy wymienić, czy to belki, czy to podstawę, to wymiana należy do najłatwiejszych czynności, które mogą być wykonane w ciągu tygodnia. Jeżeli – zdaniem Zarządu Miejskiego – komin czy rura od piecyka, które zresztą od szeregu lat są utrzymywane jawnie w tym samym stanie, nie budząc żadnych zastrzeżeń ze strony tych samych władz budowlanych, - nie odpowiadają dzisiejszemu poglądowi Wydziału Budowlanego, to jest kwestia zabezpieczenia rury przy pomocy azbestu, względnie poprawienia czy przerobienia komina”. I dalej: „Zarzucana bliskość składu drzewa, znajdującego się na placu, niegraniczącym w ogóle z budowlami sąsiednimi, też nie może być podstawą do nakazania rozbiórki budek. Przede wszystkim są to budki z wodą sodową i owocami. O wybuchu pożarów w budkach sodowych słychać bardzo rzadko, tak samo zresztą jak i o pożarach składów budulca drewnianego w miastach. Zarządzenie władzy budowlanej nie może opierać się na dowolnych teoretycznych rozważaniach, że drzewo może się palić i że iskra z piecyka, służącego do ogrzewania budki z owocami, może zapalić skład budulca – należący zresztą do mnie”.
Odwołania nie uwzględniono, a decyzję utrzymano w mocy. Lewinsztajn zezwolił na rozbiórkę budynków pod warunkiem wykonania prac na koszt Zarządu Miejskiego.

Ankieta z 1936 roku nieruchomość opisuje jako plac z drewnianymi budynkami. Na terenie nieruchomości funkcjonowały: skład drewna, sklep z owocami i sklep z materiałami piśmienniczymi.
W roku 1937 Helena Jankowska (zamieszkała przy ul. Hrubieszowskiej 20 m. 18) zwróciła się z prośbą o pozwolenie na wybudowanie drewnianej budki do sprzedaży gazet. W podaniu czytamy: „Dotychczas zmuszona jestem sprzedawać gazety pod gołym niebem w różnych porach, a w czasie niepogody deszcz wyrządza mi bardzo znaczne szkody, tak, że zazwyczaj ukrywam się z gazetami u niektórych właścicieli sklepów, co wyrządza mi wielki uszczerbek w dochodach groszowych.
Obecnie zbliża się pora deszczowa i zimowa i również z tego względu musiałabym jak w latach ubiegłych pozostawać pod gołym niebem i być narażona na dokuczliwe mrozy i opady śnieżne.
W roku ubiegłym uległam nieszczęśliwemu wypadkowi, bowiem przejechana byłam pojazdem mechanicznym Wytwórni Samolotów, przez co cierpię na różne dolegliwości i bóle wewnętrzne, oraz zawroty głowy, i w razie przychylnego uwzględnienia mego podania mogłabym swobodnie i w ciepłym miejscu wykonywać swoją zarobkowość w budce postawić się mającej.
Z dochodów ze sprzedawanych gazet-groszowych, bo zaledwie czysty zysk wynosi 50 do 60 gr. dziennie utrzymuję siebie i swą chorą siostrę, niezdolną do żadnej pracy i dlatego żywię pełną nadzieję, że Zarząd Miejski uwzględni moją prośbę. 
Zaznaczam, że obecnie do żadnej pracy jestem niezdolna, a jedynym źródłem mego utrzymania jest sprzedaż gazet”. Prośba została rozpatrzona odmownie.
Około roku 1940 na terenie nieruchomości funkcjonował zakład blacharski, w roku 1946 Franciszek Siarniacki prowadził tu sprzedaż materiałów budowlanych.

 


Mieszkańcy

1936
Właściciel nieruchomości: Szmul Eliasz Lewinsztajn, syn Abusia, zam. Lubartowska 18 m. 6
Dozorca: Adam Serewa
 
Opracowała Paulina Kowalczyk



Literatura

Akta nieruchomości położonej w Lublinie przy ul. Zamojskiej 45
Zespół: 35/22/0 Akta miasta Lublina » Seria: 10 INSPEKCJA BUDOWLANA MIASTA LUBLINA [1926-]1944-1950[1951] » Jednostka: 5953
Projekt tymczasowego budynku przeznaczonego na lokale handlowe przy ul. M. Buczka No 45
 
Domowa książka meldunkowa miasta Lublina ul. Zamojska nr 45 lok. 5
Zespół: 35/22/0 Akta miasta Lublina » Seria: 12 KSIĘGI MELDUNKOWE MIESZKAŃCÓW MIASTA LUBLINA [1873-]1930-1950[-1960] » Jednostka: 2397