Krystyna Modrzewska (1919–2008)

Antropolożka, pisarka, autorka książek wspomnieniowych.


 


Spis treści:
1. Dzieciństwo i rodzina
2. Młodość w Lublinie
3. Studia w Bolonii
4. Okres okupacji
5. Po wojnie
6. Praca na Uniwersytecie Poznańskim
7. Studia i praca naukowa na Akademii Medycznej w Białymstoku
8. Powrót do Lublina i praca w Zakładzie Antropologii UMCS
9. Emigracja do Szwecji
10. Kariera naukowa i życie w Szwecji
11. Powroty do Polski
12. Twórczość literacka
13. Ostatnie lata



Dzieciństwo i rodzina

Krystyna Modrzewska (Mandelbaum) urodziła się w zasymilowanej rodzinie żydowskiej w Warszawie 14 września 1919 roku.

Jej matką była Franciszka Mandelbaum z domu Frenkiel, warszawianka, absolwentka Konserwatorium Muzycznego, uczennica profesora Bolesława Domaniewskiego w klasie fortepianu, a ojcem doktor Henryk (Hersz) Mandelbaum, lublinianin, absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego, znany lubelski lekarz i społecznik. W latach 1927–1939 sprawował mandat radnego miejskiego z ramienia Bundu. Od 1935 roku do 1939 był dyrektorem Szpitala Żydowskiego. Rodzina doktora Mandelbauma pochodziła z Lublina –  jego ojciec, Dawid Symcha Mandelbaum, urodził się na Wieniawie. Prowadził skład win przy Krakowskim Przedmieściu. Wraz z żoną i trzema synami mieszkał w kamienicy przy ulicy Zielonej 5. Kiedy interes przestał przynosić dochody żona Symchy – Regina (Rebeka) Mandelbaum – założyła sklep z galanterią i zabawkami przy Krakowskim Przedmieściu 15.

Krystyna Mandelbaum miała starszego o osiem lat brata, Mariana, który po ukończeniu gimnazjum w Warszawie wyjechał w 1929 roku do Berlina i rozpoczął studia na Wydziale Budowy Maszyn tamtejszej Politechniki. Brat rzadko przyjeżdżał do domu – okres wakacyjny wykorzystywał pracując w Zakładach AEG produkujących maszyny. Jeszcze w czasie studiów przyłączył się do organizacji antynazistowskiej i od 1933 roku był poszukiwany przez policję niemiecką i SS. Rodzina nie miała już wtedy z nim kontaktów. Został aresztowany i zamordowany 5 października 1939 w więzieniu w Dreźnie.

Przez pierwsze dziesięć lat życia Krystyna Modrzewska wraz z matką i bratem mieszkali w Warszawie. Ojciec Krystyny mieszkał w Lublinie, gdzie pracował jako lekarz. Jego gabinet znajdował się przy ulicy Namiestnikowskiej 13. Pod tym adresem mieszkał z rodzicami i rodzeństwem. Żona z dziećmi odwiedzała go w wakacje. Krystyna niezbyt dobrze wspomina pobyty w Lublinie. Oschłość babki i prowincjonalność miasta nie robiły na niej dobrego wrażenia. W 1929 roku Franciszka Mandelbaum zdecydowała się dołączyć do męża, mieszkającego i pracującego w Lublinie. Cała rodzina zamieszkała w zakupionej na spółkę z babką kamienicy przy ulicy Bernardyńskiej 9 w Lublinie, tam też przeniesiono gabinet doktora Mandelbauma.



Młodość w Lublinie

Krystyna Mandelbaumowna rozpoczęła naukę w elitarnym Państwowym Gimnazjum im. Unii Lubelskiej w Lublinie. Nie była zbyt pilną uczennicą. W swoich książkach wspomina, że z powodu swojego indywidualizmu miała w szkole problemy. Warto jednak zauważyć, że już w tym czasie lubiła pisać. Po latach zarówno nauczycieli, jak i szkołę będzie wspominać bardzo ciepło. W nagranej dla Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN” relacji powie o „Unii”: „była to szkoła, która uczyła i wychowywała, która zostawiła w nas jakieś wartości. To była szkoła, która [...] wychowała późniejszych żołnierzy Armii Krajowej”.

 

Dwa lata przed maturą Krystyna, ze względu na ocenę niedostateczną z matematyki i z powodu braku promocji do następnej klasy, musiała zmienić szkołę. Rodzice zapisali ją do prywatnego Gimnazjum Heleny Czarnieckiej. W tej szkole eksternistycznie w 1937 roku zdała maturę. Nie czuła się w niej jednak tak dobrze jak w poprzedniej. Poziom szkoły odbiegał bardzo od poziomu „Unii”. Swój bunt wyraziła w dniu rozdania matur: „wsiadłam na rower i pojechałam do Radomia, do cioci. Nie odebrałam w tym dniu matury, dopiero potem – w sekretariacie”.



Studia w Bolonii

W 1937 roku Krystyna Mandelbaum rozpoczęła studia antropologiczne na Wydziale Przyrodniczym Uniwersytetu w Bolonii u profesora Fabio Frassetto. W swoich książkach pisze, że był to czas, kiedy rozwijała się nie tylko naukowo, ale także lepiej poznawała samą siebie. W Bolonii podążając za dotychczasowymi przekonaniami, przyjęła chrzest, stała się katoliczką. Niewiele więcej wiemy o tym okresie jej życia. Studia przerwał wybuch II wojny światowej.



Okres okupacji

Wrzesień 1939 roku zastał Krystynę Mandelbaum na wakacjach w Lublinie. Jej ojciec, doktor Mandelbaum, został zmobilizowany, brat przebywał w Niemczech. Szczęśliwie, ich mieszkanie przy Bernardyńskiej nie zostało zniszczone podczas bombardowania Lublina we wrześniu 1939 roku. Jednak już na początku grudnia 1939 roku Niemcy kazali opuścić kamienicę przy Bernardyńskiej. Matka z córką zamieszkały w pokoju znajdującym się budynkach Szpitala Żydowskiego. Ksiądz Paweł Dziubiński, proboszcz parafii Nawrócenia św. Pawła i przyjaciel rodziny, pomógł rodzinie Mandelbaumów w przechowaniu bogatego księgozbioru i rodzinnych pamiątek.


W 1939 roku Krystyna Mandelbaum zmieniła nazwisko na Modrzewska. W Archiwum Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej zachował się odpis aktu ślubu Krystyny Mandelbaum z Tomaszem Modrzewskim. Co ciekawe w rozmowie przeprowadzonej dla Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN” Modrzewska wspomina tę sprawę inaczej: „nazwisko wybrano mi z książki telefonicznej”. Potem, dzięki pomocy księdza Pawła Dziubińskiego, zamieszkała w Mełgwi u sióstr zakonnych, opłacając swoje utrzymanie i wykonując dla nich proste prace. Po pewnym czasie pod zmienionym nazwiskiem rozpoczęła pracę jako tłumaczka w Urzędzie Gminnym w Mełgwi, a następnie w Uścimowie. Matka Krystyny przez jakiś czas pozostała w Lublinie i uczyła dzieci w getcie. Kiedy sytuacja Żydów stała się bardzo trudna, Franciszka Mandelbaum zmuszona była opuścić Lublin. Ukrywała się w domu sióstr betanek w Międzylesiu pod Warszawą.


W lutym 1941 roku Krystyna Modrzewska została zaprzysiężona i przydzielona do Kwatermistrzostwa Komendy Obwodu Armii Krajowej „Gołąb” w Garwolinie. Przybrała pseudonim „Kret”. W stopniu starszego strzelca współpracowała z AK aż do momentu wkroczenia wojsk sowieckich w lipcu 1944 roku. W 1985 roku Koło Byłych Żołnierzy Armii Krajowej w Londynie wystawiło jej zaświadczenie weryfikacyjne, z którego wynika, że Krystyna Modrzewska prowadziła sabotaż gospodarczy i dostarczała karty zaopatrzenia dla Oddziałów Leśnych AK. Żadnemu z konspiracyjnych kolegów nie zdradziła swojej żydowskiej tożsamości.


Od 1943 roku pracowała w starostwie powiatowym w Garwolinie jako referent w wydziale zaopatrzenia. Była cenioną urzędniczką, niemieccy przełożeni darzyli ją wielkim zaufaniem, co z powodzeniem wykorzystywała do działań sabotażowych w ramach współpracy z AK. Jej praca w urzędzie nie budziła żadnych podejrzeń i cieszyła się tak wielkim uznaniem, że w 1944 roku została wydelegowana do Warszawy na wielką odprawę referentów aprowizacyjnych całego dystryktu warszawskiego. Niemieccy notable, wraz z szefem dystryktu Fischerem gratulowali Modrzewskiej dobrych wyników pracy. W pamiętniku z okresu okupacji napisze: „Przeżyłam wtedy jeden z najlepszych moich wojennych dni, dzień wielkiej, rozpierającej satysfakcji. [...] Patrzyłam po twarzach ludzi, po mundurach Niemców, po całym tym otoczeniu z szopki. I ja oto przyjmowałam pochwały od dostojników hitlerowskich, to doprawdy było cudowne! Śmiać mi się chciało, a minę miałam poważną, surową”. Było to rzeczywiście wydarzenie niezwykłe – niczego nieświadomi hitlerowcy uścisnęli dłoń polskiej Żydówce i podoficerowi AK.


Podczas wojny Modrzewska straciła większość swojej rodziny. 5 października 1939 roku brat Marian umarł w więzieniu w Dreźnie, ukochana ciotka Helena Frenkiel wraz z babką Anną Frenkiel zginęły w Treblince w 1942 roku. Modrzewska zamierzała wydobyć je z warszawskiego getta. Nigdy nie pogodziła się z tym, że nie zdążyła na czas i nie udało się jej ich uratować. Ojciec Modrzewskiej – Henryk Mandelbaum – zmarł na raka w szpitalu w Budapeszcie. Uprzednio internowano go w obozie jenieckim nad Balatonem.



Po wojnie

Po wyzwoleniu w 1944 roku Krystyna Modrzewska wróciła wraz z matką do Lublina. Kamienica przy Bernardyńskiej 9 była zniszczona, ale mimo wszystko bardzo chciały w niej zamieszkać. Nie było to jednak łatwe. Budynek zasiedlali radzieccy żołnierze, a w części ocalałych pokoi stacjonowała jednostka MO. Krystyna Modrzewska z matką znalazły schronienie na pobliskiej plebanii parafii Nawrócenia św. Pawła. Wydawało się, że powrót do przedwojennego mieszkania nie będzie możliwy. Przypadkowe spotkanie na lubelskiej ulicy z Izabelą „Czajką” Stachowicz odmieniło tę sytuację. Dzięki wstawiennictwu dawnej znajomej Krystynie Modrzewskiej udało się uzyskać przydział na pokój w jej własnej kamiennicy. Nieruchomość uznana została jednak za dobro porzucone w czasie wojny i Modrzewska musiała przeprowadzić sądowy proces rewindykacyjny, aby odzyskać kamienicę.


Mimo chwilowych wątpliwości Krystyna Modrzewska zdecydowała się kontynuować przerwane studia na nowo powstałym Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej. W styczniu 1945 roku rozpoczęła naukę na czwartym roku na Wydziale Przyrodniczym UMCS. W 1947 roku obroniła pracę magisterską pt. Metody badania małżowiny usznej człowieka, napisaną pod kierunkiem prof. Jana Mydlarskiego. Rozpoczęła pracę w Zakładzie Antropologii na stanowisku młodszego asystenta. Zaledwie rok po obronie magisterium w 1948 roku uzyskała tytuł doktora nauk przyrodniczych. Podstawą do nadania tego tytułu była praca pt. Parafia Mełgiew jako biologiczny krąg izolacyjny, której promotorem był również prof. Jan Mydlarski. Wykorzystywała w niej materiały archiwalne, z którymi zapoznała się przy okazji okupacyjnego pobytu w Mełgwi. Praca doktorska zyskała uznanie i stała się przepustką do naukowej kariery Krystyny Modrzewskiej.


Równolegle ze studiami Krystyna Modrzewska pracowała wraz z matką jako nauczycielka w Powszechnej Szkole Żydowskiej przy ulicy Wyszyńskiego 3 w Lublinie. Prowadziła zajęcia z przyrody.



Praca na Uniwersytecie Poznańskim

W 1949 roku Modrzewska otrzymała propozycję pracy na Uniwersytecie Poznańskim w Katedrze Antropologii, kierowanej przez prof. Jana Czekanowskiego. Było to dla niej wielkie wyróżnienie: „Profesor Czekanowski zaproponował mi pracę w Poznaniu. Przed takim honorem się nie ucieka”. Pracowała tam przez rok. Mieszkała w centrum miasta przy ulicy Piekary 9. W swoich wspomnieniach bardzo dobrze wspomina czas spędzony w Poznaniu. Trudne warunki materialne, samotna, coraz starsza matka w Lublinie i chęć studiowania medycyny spowodowały, że Modrzewska zakończyła pracę na Uniwersytecie Poznańskim.



Studia i praca naukowa na Akademii Medycznej w Białymstoku

W 1950 roku prof. Tadeusz Dzierżykray-Rogalski zaproponował Krystynie Modrzewskiej stanowisko adiunkta w Zakładzie Anatomii Prawidłowej Człowieka na nowo otwartej Akademii Medycznej w Białymstoku. Ponadto Modrzewska przyjmując tę propozycję, mogła rozpocząć studia medyczne. Pomimo stopnia doktora i ustabilizowanej sytuacji naukowej, zdecydowała się rozszerzyć swoje wykształcenie i przyjęła ofertę. W 1950 roku rozpoczęła pracę i studia lekarskie na Akademii Medycznej w Białymstoku. Nadchodzące pięć lat przyniosło nowe tematy badań i kilkanaście artykułów naukowych. Białystok okazał się ważnym miejscem w życiu Modrzewskiej, która bardzo aktywnie angażowała się w budowanie tamtejszego życia naukowego. Była bardzo kreatywną organizatorką i badaczką. Po latach zarówno ona, jak i jej białostoccy przyjaciele z sentymentem wracali do wspólnie przeżytych lat. W 1955 roku Modrzewska uzyskała dyplom lekarski oraz stopień docenta.



Powrót do Lublina i praca w Zakładzie Antropologii UMCS

Ze względu na samotną i chorą matkę Krystyna Modrzewska po ukończeniu studiów lekarskich zdecydowała się powrócić do Lublina. Podjęcie decyzji ułatwił jej fakt, że dostała propozycję pracy w Katedrze Antropologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Najbliższe lata okazały się czasem dużej aktywności na polu naukowo-badawczym. W 1956 roku rozpoczęła drugi etap pracy na UMCS – jako docent w Zakładzie Antropologii. W latach 1957–1958, aby nie utracić prawa do wykonywania zawodu lekarza, Modrzewska podjęła pracę w Szpitalu Powiatowym w Bełżycach. W 1958 roku, po przyjęciu propozycji prof. J. Parnasa, rozpoczęła pracę w Instytucie Medycyny Pracy i Higieny Wsi, gdzie powołała do życia Pracownię Demografii. W 1964 roku objęła funkcję kierownika Zakładu Antropologii UMCS.


Oprócz działalności naukowej Krystyna Modrzewska rozwijała także swoją działalność pisarską. W 1958 roku zajęła III miejsce w konkursie na pamiętniki lekarzy ogłoszonym przez tygodnik „Służba Zdrowia”. Zaowocowało to wydaniem przez Wydawnictwo „Czytelnik” w 1962 roku pod pseudonimem Adam Struś książki Rok w miasteczku. Pod tym pseudonimem Modrzewska opublikowała jeszcze kilka innych książek: Jestem kim innym, Prostokąty, Słowa pierwsze i ostatnie oraz Gaudeamus w cyrku cieni czyli opowiastki uniwersyteckie.


W maju 1965 roku, w wieku 80 lat, zmarła matka Krystyny Modrzewskiej – Franciszka Mandelbaum. Została pochowana na cmentarzu przy ulicy Lipowej w Lublinie.



Emigracja do Szwecji

Z powodu narastających konfliktów na uczelni, represji ze strony władz, natarczywej inwigilacji i pogłębiających się nastrojów antysemickich Krystyna Modrzewska zdecydowała się wyjechać z Polski. 5 czerwca 1970 roku Krystyna Modrzewska w wieku 51 lat wyemigrowała do Szwecji. Nie była to decyzja łatwa. Modrzewska przypłaciła to wielomiesięczną depresją. Mawiała „to nie ja opuściłam Kraj, to Kraj mnie opuścił”.



Kariera naukowa i życie w Szwecji

Na początku zamieszkała w obozie dla uchodźców w Växjö. Początki nie były łatwe, bariera językowa, brak perspektyw przerażały ją. Krytycznie oceniała też otoczenie, w jakim się znalazła. Po pięciu miesiącach intensywnej nauki języka szwedzkiego, w listopadzie 1970 roku Modrzewska bardzo dobrze zdała wieloetapowy egzamin z języka szwedzkiego. Po kilku tygodniach otrzymała propozycję pracy w charakterze arkivarbetare (czyli pracownika pomocniczego w archiwum) w Instytucie Genetyki Medycznej na Uniwersytecie w Uppsali. Na początku trudno jej było odnaleźć się w nowej sytuacji. Trudności potęgował fakt, że nie było dla niej konkretnego zajęcia.

 

Odmianę przyniósł rok 1972 – Krystyna Modrzewska rozpoczęła badania nad genetycznymi uwarunkowaniami schizofrenii. Była to kontynuacja badań, które prowadził jej szef – prof. Jan Arvid Böök. Materiał do pracy naukowej zbierała na północy Szwecji w Pajali. Badania te prowadziła 1978 roku. Ich owocem są liczne publikacje w czołowych czasopismach medycznych. W 1974 roku wyniki swoich badań przedstawiła na Międzynarodowym Sympozjum Europejskiego Towarzystwa Genetyki Człowieka w Umeå. Wygłoszony referat przywrócił Krystynę Modrzewską do czynnego życia naukowego. Sukcesy umożliwiły jej uzyskanie stypendium badawczego, co pozwoliło jej na kontynuowanie i rozszerzenie badań.


W lutym 1980 roku Krystyna Modrzewska po raz drugi w swoim życiu obroniła pracę doktorską. Tytuł doktora uzyskała na podstawie rozprawy Epidemiological Investigations in a North Swedish Isolate with high Prevalence of Schizophrenia. Promotorem pracy był prof. Jan Arvid Böök. Rok później – w 1981 roku Krystyna Modrzewska uzyskała habilitację na Uniwersytecie w Uppsali. W 1985 roku Krystyna Modrzewska przeszła na emeryturę. Do tej niełatwej decyzji przyczyniła się świadomość, że jej tradycyjne wykształcenie i dotychczasowe metody pracy dezaktualizują się wobec błyskawicznego rozwoju nowoczesnej genetyki i stają się niekompatybilne z oferowanymi przez nią możliwościami.



Powroty do Polski

Przez 17 lat przymusowej emigracji Krystyna Modrzewska nie mogła odwiedzać Polski. Kilkakrotne próby wjechania do kraju kończyły się deportacją. Prof. Jan Arvid Böök próbował jej w tej sytuacji pomóc, wysyłając na konferencję do Polski. Niestety polskie władze wydały odmowną decyzję w sprawie przyznania wizy. Przyjazd do Polski stał się możliwy dopiero w 1987 roku, kiedy dostała zaproszenie na Zjazd Absolwentów Akademii Medycznej w Białymstoku. Po 1989 roku Modrzewska zaczęła przyjeżdżać regularnie. Najczęściej odwiedzała Lublin i Nałęczów, gdzie leczyła się w sanatorium.



Twórczość literacka

Powroty do Polski nierozerwalnie związane były z powrotami do czasu przeszłego. Na ten czas przypada okres największej aktywności pisarskiej Krystyny Modrzewskiej. Od początku lat 90. ubiegłego wieku wydała dziewięć książek o charakterze wspomnieniowym. Do najważniejszych z nich należy zaliczyć tryptyk: Trzy razy Lublin (1991), Czas przedostatni (1992) i Na krawędzi chaosu (1994) oraz książkę poświęconą rodzinnej kamiennicy Dom przy Bernardyńskiej (1994). Większość książek Krystyna Modrzewska wydawała za pomocą własnych środków finansowych. Niezwykle szczegółowe opisy miasta, przywoływanie znanych postaci i miejsc czynią te książki niezwykłymi portretami Lublina. Na szczególną zdolność Krystyny Modrzewskiej do zapamiętywania detali zwróciła uwagę Hanna Krall w swojej „lubelskiej” książce Wyjątkowo długa linia.



Ostatnie lata

Na emeryturze Krystyna Modrzewska dużo podróżowała. Szczególnie pociągały ją miejsca, gdzie było ciepło. Jednak od momentu, kiedy bez przeszkód mogła przyjeżdżać do Polski, to w Lublinie i Nałęczowie spędzała letnie miesiące. Cieszyły ją spotkania z dawnymi znajomymi i odwiedzanie miejsc, które pamiętała z czasów swojego dzieciństwa i młodości. Rozważała możliwość przeprowadzki do Polski, ale w Szwecji miała zapewnione bardziej stabilne warunki życia. Przerażała ją samotność i perspektywa braku samodzielności. Po raz ostatni odwiedziła Polskę w 2007 roku. Starość stawała się coraz bardziej uciążliwa, Modrzewska opisała to w bardzo osobistej książce Zabłąkani w rzeczywistości. Była to jej ostatnia książka.

 

Krystyna Modrzewska zmarła 28 sierpnia 2008 roku we śnie. 19 września w kościele katolickim St. Lars w Uppsali odbył się jej pogrzeb. Uroczystość została zaplanowana przez Modrzewską wiele lat wcześniej. Przyjaciele, którzy uczestniczyli w tej uroczystości, zapamiętali, że kwiaty były biało-czerwone. Zgodnie z ostatnią wolą Modrzewskiej przyjaciele, Jeanette i Carl-Magnus Backman, którzy w ostatnich latach opiekowali się nią, wrzucili jej prochy do morza. Państwo Backmanowie przechowali też archiwum Krystyny Modrzewskiej.

 

Opracowanie: Wioletta Wejman i Agnieszka Zachariewicz

 

 


Krystyna Modrzewska (1919–2008)

Antropolożka, pisarka, autorka książek wspomnieniowych.

 

Spis treści:
1. Dzieciństwo i rodzina
2. Młodość w Lublinie
3. Studia w Bolonii
4. Okres okupacji
5. Po wojnie
6. Praca na Uniwersytecie Poznańskim
7. Studia i praca naukowa na Akademii Medycznej w Białymstoku
8. Powrót do Lublina i praca w Zakładzie Antropologii UMCS
9. Emigracja do Szwecji
10. Kariera naukowa i życie w Szwecji
11. Powroty do Polski
12. Twórczość literacka
13. Ostatnie lata

Dzieciństwo i rodzina

Krystyna Modrzewska (Mandelbaum) urodziła się w zasymilowanej rodzinie żydowskiej w Warszawie 14 września 1919 roku.

Jej matką była Franciszka Mandelbaum z domu Frenkiel, warszawianka, absolwentka Konserwatorium Muzycznego, uczennica profesora Bolesława Domaniewskiego w klasie fortepianu, a ojcem doktor Henryk (Hersz) Mandelbaum, lublinianin, absolwent Uniwersytetu Wrocławskiego, znany lubelski lekarz i społecznik. W latach 1927–1939 sprawował mandat radnego miejskiego z ramienia Bundu. Od 1935 roku do 1939 był dyrektorem Szpitala Żydowskiego. Rodzina doktora Mandelbauma pochodziła z Lublina –  jego ojciec, Dawid Symcha Mandelbaum, urodził się na Wieniawie. Prowadził skład win przy Krakowskim Przedmieściu. Wraz z żoną i trzema synami mieszkał w kamienicy przy ulicy Zielonej 5. Kiedy interes przestał przynosić dochody żona Symchy – Regina (Rebeka) Mandelbaum – założyła sklep z galanterią i zabawkami przy Krakowskim Przedmieściu 15.

Krystyna Mandelbaum miała starszego o osiem lat brata, Mariana, który po ukończeniu gimnazjum w Warszawie wyjechał w 1929 roku do Berlina i rozpoczął studia na Wydziale Budowy Maszyn tamtejszej Politechniki. Brat rzadko przyjeżdżał do domu – okres wakacyjny wykorzystywał pracując w Zakładach AEG produkujących maszyny. Jeszcze w czasie studiów przyłączył się do organizacji antynazistowskiej i od 1933 roku był poszukiwany przez policję niemiecką i SS. Rodzina nie miała już wtedy z nim kontaktów. Został aresztowany i zamordowany 5 października 1939 w więzieniu w Dreźnie.

Przez pierwsze dziesięć lat życia Krystyna Modrzewska wraz z matką i bratem mieszkali w Warszawie. Ojciec Krystyny mieszkał w Lublinie, gdzie pracował jako lekarz. Jego gabinet znajdował się przy ulicy Namiestnikowskiej 13. Pod tym adresem mieszkał z rodzicami i rodzeństwem. Żona z dziećmi odwiedzała go w wakacje. Krystyna niezbyt dobrze wspomina pobyty w Lublinie. Oschłość babki i prowincjonalność miasta nie robiły na niej dobrego wrażenia. W 1929 roku Franciszka Mandelbaum zdecydowała się dołączyć do męża, mieszkającego i pracującego w Lublinie. Cała rodzina zamieszkała w zakupionej na spółkę z babką kamienicy przy ulicy Bernardyńskiej 9 w Lublinie, tam też przeniesiono gabinet doktora Mandelbauma.


Młodość w Lublinie

Krystyna Mandelbaumowna rozpoczęła naukę w elitarnym Państwowym Gimnazjum im. Unii Lubelskiej w Lublinie. Nie była zbyt pilną uczennicą. W swoich książkach wspomina, że z powodu swojego indywidualizmu miała w szkole problemy. Warto jednak zauważyć, że już w tym czasie lubiła pisać. Po latach zarówno nauczycieli, jak i szkołę będzie wspominać bardzo ciepło. W nagranej dla Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN” relacji powie o „Unii”: „była to szkoła, która uczyła i wychowywała, która zostawiła w nas jakieś wartości. To była szkoła, która [...] wychowała późniejszych żołnierzy Armii Krajowej”.

 

Dwa lata przed maturą Krystyna, ze względu na ocenę niedostateczną z matematyki i z powodu braku promocji do następnej klasy, musiała zmienić szkołę. Rodzice zapisali ją do prywatnego Gimnazjum Heleny Czarnieckiej. W tej szkole eksternistycznie w 1937 roku zdała maturę. Nie czuła się w niej jednak tak dobrze jak w poprzedniej. Poziom szkoły odbiegał bardzo od poziomu „Unii”. Swój bunt wyraziła w dniu rozdania matur: „wsiadłam na rower i pojechałam do Radomia, do cioci. Nie odebrałam w tym dniu matury, dopiero potem – w sekretariacie”.


Studia w Bolonii

W 1937 roku Krystyna Mandelbaum rozpoczęła studia antropologiczne na Wydziale Przyrodniczym Uniwersytetu w Bolonii u profesora Fabio Frassetto. W swoich książkach pisze, że był to czas, kiedy rozwijała się nie tylko naukowo, ale także lepiej poznawała samą siebie. W Bolonii podążając za dotychczasowymi przekonaniami, przyjęła chrzest, stała się katoliczką. Niewiele więcej wiemy o tym okresie jej życia. Studia przerwał wybuch II wojny światowej.


Okres okupacji

Wrzesień 1939 roku zastał Krystynę Mandelbaum na wakacjach w Lublinie. Jej ojciec, doktor Mandelbaum, został zmobilizowany, brat przebywał w Niemczech. Szczęśliwie, ich mieszkanie przy Bernardyńskiej nie zostało zniszczone podczas bombardowania Lublina we wrześniu 1939 roku. Jednak już na początku grudnia 1939 roku Niemcy kazali opuścić kamienicę przy Bernardyńskiej. Matka z córką zamieszkały w pokoju znajdującym się budynkach Szpitala Żydowskiego. Ksiądz Paweł Dziubiński, proboszcz parafii Nawrócenia św. Pawła i przyjaciel rodziny, pomógł rodzinie Mandelbaumów w przechowaniu bogatego księgozbioru i rodzinnych pamiątek.

W 1939 roku Krystyna Mandelbaum zmieniła nazwisko na Modrzewska. W Archiwum Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej zachował się odpis aktu ślubu Krystyny Mandelbaum z Tomaszem Modrzewskim. Co ciekawe w rozmowie przeprowadzonej dla Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN” Modrzewska wspomina tę sprawę inaczej: „nazwisko wybrano mi z książki telefonicznej”. Potem, dzięki pomocy księdza Pawła Dziubińskiego, zamieszkała w Mełgwi u sióstr zakonnych, opłacając swoje utrzymanie i wykonując dla nich proste prace. Po pewnym czasie pod zmienionym nazwiskiem rozpoczęła pracę jako tłumaczka w Urzędzie Gminnym w Mełgwi, a następnie w Uścimowie. Matka Krystyny przez jakiś czas pozostała w Lublinie i uczyła dzieci w getcie. Kiedy sytuacja Żydów stała się bardzo trudna, Franciszka Mandelbaum zmuszona była opuścić Lublin. Ukrywała się w domu sióstr betanek w Międzylesiu pod Warszawą.

W lutym 1941 roku Krystyna Modrzewska została zaprzysiężona i przydzielona do Kwatermistrzostwa Komendy Obwodu Armii Krajowej „Gołąb” w Garwolinie. Przybrała pseudonim „Kret”. W stopniu starszego strzelca współpracowała z AK aż do momentu wkroczenia wojsk sowieckich w lipcu 1944 roku. W 1985 roku Koło Byłych Żołnierzy Armii Krajowej w Londynie wystawiło jej zaświadczenie weryfikacyjne, z którego wynika, że Krystyna Modrzewska prowadziła sabotaż gospodarczy i dostarczała karty zaopatrzenia dla Oddziałów Leśnych AK. Żadnemu z konspiracyjnych kolegów nie zdradziła swojej żydowskiej tożsamości.

Od 1943 roku pracowała w starostwie powiatowym w Garwolinie jako referent w wydziale zaopatrzenia. Była cenioną urzędniczką, niemieccy przełożeni darzyli ją wielkim zaufaniem, co z powodzeniem wykorzystywała do działań sabotażowych w ramach współpracy z AK. Jej praca w urzędzie nie budziła żadnych podejrzeń i cieszyła się tak wielkim uznaniem, że w 1944 roku została wydelegowana do Warszawy na wielką odprawę referentów aprowizacyjnych całego dystryktu warszawskiego. Niemieccy notable, wraz z szefem dystryktu Fischerem gratulowali Modrzewskiej dobrych wyników pracy. W pamiętniku z okresu okupacji napisze: „Przeżyłam wtedy jeden z najlepszych moich wojennych dni, dzień wielkiej, rozpierającej satysfakcji. [...] Patrzyłam po twarzach ludzi, po mundurach Niemców, po całym tym otoczeniu z szopki. I ja oto przyjmowałam pochwały od dostojników hitlerowskich, to doprawdy było cudowne! Śmiać mi się chciało, a minę miałam poważną, surową”. Było to rzeczywiście wydarzenie niezwykłe – niczego nieświadomi hitlerowcy uścisnęli dłoń polskiej Żydówce i podoficerowi AK.

Podczas wojny Modrzewska straciła większość swojej rodziny. 5 października 1939 roku brat Marian umarł w więzieniu w Dreźnie, ukochana ciotka Helena Frenkiel wraz z babką Anną Frenkiel zginęły w Treblince w 1942 roku. Modrzewska zamierzała wydobyć je z warszawskiego getta. Nigdy nie pogodziła się z tym, że nie zdążyła na czas i nie udało się jej ich uratować. Ojciec Modrzewskiej – Henryk Mandelbaum – zmarł na raka w szpitalu w Budapeszcie. Uprzednio internowano go w obozie jenieckim nad Balatonem.


Po wojnie

Po wyzwoleniu w 1944 roku Krystyna Modrzewska wróciła wraz z matką do Lublina. Kamienica przy Bernardyńskiej 9 była zniszczona, ale mimo wszystko bardzo chciały w niej zamieszkać. Nie było to jednak łatwe. Budynek zasiedlali radzieccy żołnierze, a w części ocalałych pokoi stacjonowała jednostka MO. Krystyna Modrzewska z matką znalazły schronienie na pobliskiej plebanii parafii Nawrócenia św. Pawła. Wydawało się, że powrót do przedwojennego mieszkania nie będzie możliwy. Przypadkowe spotkanie na lubelskiej ulicy z Izabelą „Czajką” Stachowicz odmieniło tę sytuację. Dzięki wstawiennictwu dawnej znajomej Krystynie Modrzewskiej udało się uzyskać przydział na pokój w jej własnej kamiennicy. Nieruchomość uznana została jednak za dobro porzucone w czasie wojny i Modrzewska musiała przeprowadzić sądowy proces rewindykacyjny, aby odzyskać kamienicę.

Mimo chwilowych wątpliwości Krystyna Modrzewska zdecydowała się kontynuować przerwane studia na nowo powstałym Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej. W styczniu 1945 roku rozpoczęła naukę na czwartym roku na Wydziale Przyrodniczym UMCS. W 1947 roku obroniła pracę magisterską pt. Metody badania małżowiny usznej człowieka, napisaną pod kierunkiem prof. Jana Mydlarskiego. Rozpoczęła pracę w Zakładzie Antropologii na stanowisku młodszego asystenta. Zaledwie rok po obronie magisterium w 1948 roku uzyskała tytuł doktora nauk przyrodniczych. Podstawą do nadania tego tytułu była praca pt. Parafia Mełgiew jako biologiczny krąg izolacyjny, której promotorem był również prof. Jan Mydlarski. Wykorzystywała w niej materiały archiwalne, z którymi zapoznała się przy okazji okupacyjnego pobytu w Mełgwi. Praca doktorska zyskała uznanie i stała się przepustką do naukowej kariery Krystyny Modrzewskiej.

Równolegle ze studiami Krystyna Modrzewska pracowała wraz z matką jako nauczycielka w Powszechnej Szkole Żydowskiej przy ulicy Wyszyńskiego 3 w Lublinie. Prowadziła zajęcia z przyrody.


Praca na Uniwersytecie Poznańskim

W 1949 roku Modrzewska otrzymała propozycję pracy na Uniwersytecie Poznańskim w Katedrze Antropologii, kierowanej przez prof. Jana Czekanowskiego. Było to dla niej wielkie wyróżnienie: „Profesor Czekanowski zaproponował mi pracę w Poznaniu. Przed takim honorem się nie ucieka”. Pracowała tam przez rok. Mieszkała w centrum miasta przy ulicy Piekary 9. W swoich wspomnieniach bardzo dobrze wspomina czas spędzony w Poznaniu. Trudne warunki materialne, samotna, coraz starsza matka w Lublinie i chęć studiowania medycyny spowodowały, że Modrzewska zakończyła pracę na Uniwersytecie Poznańskim.


Studia i praca naukowa na Akademii Medycznej w Białymstoku

W 1950 roku prof. Tadeusz Dzierżykray-Rogalski zaproponował Krystynie Modrzewskiej stanowisko adiunkta w Zakładzie Anatomii Prawidłowej Człowieka na nowo otwartej Akademii Medycznej w Białymstoku. Ponadto Modrzewska przyjmując tę propozycję, mogła rozpocząć studia medyczne. Pomimo stopnia doktora i ustabilizowanej sytuacji naukowej, zdecydowała się rozszerzyć swoje wykształcenie i przyjęła ofertę. W 1950 roku rozpoczęła pracę i studia lekarskie na Akademii Medycznej w Białymstoku. Nadchodzące pięć lat przyniosło nowe tematy badań i kilkanaście artykułów naukowych. Białystok okazał się ważnym miejscem w życiu Modrzewskiej, która bardzo aktywnie angażowała się w budowanie tamtejszego życia naukowego. Była bardzo kreatywną organizatorką i badaczką. Po latach zarówno ona, jak i jej białostoccy przyjaciele z sentymentem wracali do wspólnie przeżytych lat. W 1955 roku Modrzewska uzyskała dyplom lekarski oraz stopień docenta.


Powrót do Lublina i praca w Zakładzie Antropologii UMCS

Ze względu na samotną i chorą matkę Krystyna Modrzewska po ukończeniu studiów lekarskich zdecydowała się powrócić do Lublina. Podjęcie decyzji ułatwił jej fakt, że dostała propozycję pracy w Katedrze Antropologii Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej. Najbliższe lata okazały się czasem dużej aktywności na polu naukowo-badawczym. W 1956 roku rozpoczęła drugi etap pracy na UMCS – jako docent w Zakładzie Antropologii. W latach 1957–1958, aby nie utracić prawa do wykonywania zawodu lekarza, Modrzewska podjęła pracę w Szpitalu Powiatowym w Bełżycach. W 1958 roku, po przyjęciu propozycji prof. J. Parnasa, rozpoczęła pracę w Instytucie Medycyny Pracy i Higieny Wsi, gdzie powołała do życia Pracownię Demografii. W 1964 roku objęła funkcję kierownika Zakładu Antropologii UMCS.

Oprócz działalności naukowej Krystyna Modrzewska rozwijała także swoją działalność pisarską. W 1958 roku zajęła III miejsce w konkursie na pamiętniki lekarzy ogłoszonym przez tygodnik „Służba Zdrowia”. Zaowocowało to wydaniem przez Wydawnictwo „Czytelnik” w 1962 roku pod pseudonimem Adam Struś książki Rok w miasteczku. Pod tym pseudonimem Modrzewska opublikowała jeszcze kilka innych książek: Jestem kim innym, Prostokąty, Słowa pierwsze i ostatnie oraz Gaudeamus w cyrku cieni czyli opowiastki uniwersyteckie.

W maju 1965 roku, w wieku 80 lat, zmarła matka Krystyny Modrzewskiej – Franciszka Mandelbaum. Została pochowana na cmentarzu przy ulicy Lipowej w Lublinie.


Emigracja do Szwecji

Z powodu narastających konfliktów na uczelni, represji ze strony władz, natarczywej inwigilacji i pogłębiających się nastrojów antysemickich Krystyna Modrzewska zdecydowała się wyjechać z Polski. 5 czerwca 1970 roku Krystyna Modrzewska w wieku 51 lat wyemigrowała do Szwecji. Nie była to decyzja łatwa. Modrzewska przypłaciła to wielomiesięczną depresją. Mawiała „to nie ja opuściłam Kraj, to Kraj mnie opuścił”.


Kariera naukowa i życie w Szwecji

Na początku zamieszkała w obozie dla uchodźców w Växjö. Początki nie były łatwe, bariera językowa, brak perspektyw przerażały ją. Krytycznie oceniała też otoczenie, w jakim się znalazła. Po pięciu miesiącach intensywnej nauki języka szwedzkiego, w listopadzie 1970 roku Modrzewska bardzo dobrze zdała wieloetapowy egzamin z języka szwedzkiego. Po kilku tygodniach otrzymała propozycję pracy w charakterze arkivarbetare (czyli pracownika pomocniczego w archiwum) w Instytucie Genetyki Medycznej na Uniwersytecie w Uppsali. Na początku trudno jej było odnaleźć się w nowej sytuacji. Trudności potęgował fakt, że nie było dla niej konkretnego zajęcia.

 

Odmianę przyniósł rok 1972 – Krystyna Modrzewska rozpoczęła badania nad genetycznymi uwarunkowaniami schizofrenii. Była to kontynuacja badań, które prowadził jej szef – prof. Jan Arvid Böök. Materiał do pracy naukowej zbierała na północy Szwecji w Pajali. Badania te prowadziła 1978 roku. Ich owocem są liczne publikacje w czołowych czasopismach medycznych. W 1974 roku wyniki swoich badań przedstawiła na Międzynarodowym Sympozjum Europejskiego Towarzystwa Genetyki Człowieka w Umeå. Wygłoszony referat przywrócił Krystynę Modrzewską do czynnego życia naukowego. Sukcesy umożliwiły jej uzyskanie stypendium badawczego, co pozwoliło jej na kontynuowanie i rozszerzenie badań.

W lutym 1980 roku Krystyna Modrzewska po raz drugi w swoim życiu obroniła pracę doktorską. Tytuł doktora uzyskała na podstawie rozprawy Epidemiological Investigations in a North Swedish Isolate with high Prevalence of Schizophrenia. Promotorem pracy był prof. Jan Arvid Böök. Rok później – w 1981 roku Krystyna Modrzewska uzyskała habilitację na Uniwersytecie w Uppsali. W 1985 roku Krystyna Modrzewska przeszła na emeryturę. Do tej niełatwej decyzji przyczyniła się świadomość, że jej tradycyjne wykształcenie i dotychczasowe metody pracy dezaktualizują się wobec błyskawicznego rozwoju nowoczesnej genetyki i stają się niekompatybilne z oferowanymi przez nią możliwościami.


Powroty do Polski

Przez 17 lat przymusowej emigracji Krystyna Modrzewska nie mogła odwiedzać Polski. Kilkakrotne próby wjechania do kraju kończyły się deportacją. Prof. Jan Arvid Böök próbował jej w tej sytuacji pomóc, wysyłając na konferencję do Polski. Niestety polskie władze wydały odmowną decyzję w sprawie przyznania wizy. Przyjazd do Polski stał się możliwy dopiero w 1987 roku, kiedy dostała zaproszenie na Zjazd Absolwentów Akademii Medycznej w Białymstoku. Po 1989 roku Modrzewska zaczęła przyjeżdżać regularnie. Najczęściej odwiedzała Lublin i Nałęczów, gdzie leczyła się w sanatorium.


Twórczość literacka

Powroty do Polski nierozerwalnie związane były z powrotami do czasu przeszłego. Na ten czas przypada okres największej aktywności pisarskiej Krystyny Modrzewskiej. Od początku lat 90. ubiegłego wieku wydała dziewięć książek o charakterze wspomnieniowym. Do najważniejszych z nich należy zaliczyć tryptyk: Trzy razy Lublin (1991), Czas przedostatni (1992) i Na krawędzi chaosu (1994) oraz książkę poświęconą rodzinnej kamiennicy Dom przy Bernardyńskiej (1994). Większość książek Krystyna Modrzewska wydawała za pomocą własnych środków finansowych. Niezwykle szczegółowe opisy miasta, przywoływanie znanych postaci i miejsc czynią te książki niezwykłymi portretami Lublina. Na szczególną zdolność Krystyny Modrzewskiej do zapamiętywania detali zwróciła uwagę Hanna Krall w swojej „lubelskiej” książce Wyjątkowo długa linia.


Ostatnie lata

Na emeryturze Krystyna Modrzewska dużo podróżowała. Szczególnie pociągały ją miejsca, gdzie było ciepło. Jednak od momentu, kiedy bez przeszkód mogła przyjeżdżać do Polski, to w Lublinie i Nałęczowie spędzała letnie miesiące. Cieszyły ją spotkania z dawnymi znajomymi i odwiedzanie miejsc, które pamiętała z czasów swojego dzieciństwa i młodości. Rozważała możliwość przeprowadzki do Polski, ale w Szwecji miała zapewnione bardziej stabilne warunki życia. Przerażała ją samotność i perspektywa braku samodzielności. Po raz ostatni odwiedziła Polskę w 2007 roku. Starość stawała się coraz bardziej uciążliwa, Modrzewska opisała to w bardzo osobistej książce Zabłąkani w rzeczywistości. Była to jej ostatnia książka.

 

Krystyna Modrzewska zmarła 28 sierpnia 2008 roku we śnie. 19 września w kościele katolickim St. Lars w Uppsali odbył się jej pogrzeb. Uroczystość została zaplanowana przez Modrzewską wiele lat wcześniej. Przyjaciele, którzy uczestniczyli w tej uroczystości, zapamiętali, że kwiaty były biało-czerwone. Zgodnie z ostatnią wolą Modrzewskiej przyjaciele, Jeanette i Carl-Magnus Backman, którzy w ostatnich latach opiekowali się nią, wrzucili jej prochy do morza. Państwo Backmanowie przechowali też archiwum Krystyny Modrzewskiej.

 

Opracowanie: Wioletta Wejman i Agnieszka Zachariewicz