Malarstwo i grafika w Lublinie – widoki Lublina

Akwarele, pastele, rysunki, miedzioryty, akwaforty, akwatinty i drzeworyty pozwalają na lepsze poznanie przeszłości Lublina i przemian, jakim ulegał w ciągu stuleci. Już renesansowy Lublin doczekał się swoich malarskich wizerunków, m.in.: na polichromii z kamienicy Lubomelskich i w miedziorycie Hogenberga i Brauna.
Bogaty zbiór pejzaży miejskich, uwieczniających lubelski koloryt i często już dziś nieistniejące budynki i ulice, zawdzięczamy pracującym tu artystom, takim jak np.: Adam Lerue, Wojciech Gerson, Konstanty Kietlicz-Rayski, Leon Wyczółkowski, Symcha Binem Trachter, Henryk Lewensztadt.

 


Spis treści:
1. Historia widoków
2. Najpopularniejsze tematy
3. Widoki Lublina
4. Literatura



Historia widoków

Historia pejzaży Lublina zaczyna się około 250 lat później niż historia samego miasta. Jak dotąd nie udało się odnaleźć żadnego obrazu czy fresku, który przedstawiałby gród w początkach jego istnienia; za najstarszy widok uważa się panoramę w kamienicy Lubomelskich namalowaną w połowie XVI wieku. Gruntowna przebudowa wnętrza kamienicy w XVII wieku spowodowała, że namalowana na jednej ze ścian panorama na kilkaset lat została ukryta przez ludzkim wzrokiem; dopiero w latach 90. XX wieku odkryto ją, odrestaurowano i zidentyfikowano.
Kolejny widok pochodzi z dopiero 1618 roku – jest to miedzioryt Abrahama Hogenberga opublikowany w ostatnim woluminie sześciotomowego atlasu Civitates orbis terrarum (tytuł można przetłumaczyć: Miasta świata) wydanego przez Jerzego Brauna. Miedzioryt ten był wielokrotnie powielany w XVII i XVIII wieku, a jego popularność odbiła się w pracach innych artystów, którzy jeszcze w pierwszej połowie XIX wieku najchętniej przedstawiali Lublin właśnie w tym ujęciu.
Z tej zasady wyłamuje się jednak Pożar Lublina z 1719 roku, który ukazuje miasto od strony północnej. Jest on wyjątkowy także ze względu na narrację – opowiada historię groźnego pożaru, który 2 czerwca 1719 roku ogarnął dużą część miasta i został powstrzymany dopiero dzięki procesji z relikwiami krzyża świętego.
Ujęcie od południa powraca w innym XVIII-wiecznym dziele – widoku Lublina autorstwa Jana Maszewskiego (1774). Jest to grafika typowo dewocyjna, dlatego najwięcej miejsca zajmuje na niej portret św. Antoniego unoszony ponad miastem przez dwa aniołki. Sam Lublin Maszewski nakreślił bardzo umownie; topografię i podobieństwo budowli potraktował z dużą swobodą. Jego dzieło zasługuje jednak na uwagę, ponieważ widoków Lublina z XVII i XVIII wieku zachowało się bardzo niewiele.
Zmienia się to wraz z początkiem XIX wieku. W tym czasie wśród artystów bardzo popularna staje się praktyka szkicowania z natury – w tym celu organizują oni nawet wyprawy zwane podróżami malowniczymi. Dzięki temu nowemu podejściu kalkowanie ujęć z dawnych sztychów powoli odchodzi w zapomnienie, artyści zaś, poszukując ciekawych kadrów, nie poprzestają na szkicowaniu widoków ogólnych, ale wchodzą głębiej do miasta. Przykładem tego są, pochodzące z pierwszego dwudziestolecia XIX wieku, miedzioryty Leona Urmowskiego. Typem niezwykle drobiazgowej panoramy jest natomiast olejny obraz pt. Wjazd generała Zajączka do Lublina namalowany około 1826 roku przez Philipa Dombecka.
Zainteresowanie Lublinem jako miastem pełnym zabytkowych budowli rozkwitło na dobre około połowy XIX wieku. Wyrazem tego jest Album Lubelskie Adama Lerue. Artysta ten pracował w delegacji inwentaryzującej zabytki zaboru rosyjskiego, więc wykonywanie szkiców i akwarel zabytków Lublina należało do jego obowiązków, jednak wydanie w formie teki graficznej części prac dotyczących guberni lubelskiej było jego prywatną inicjatywą.
Kilka lat później powstały rysunki Wojciecha Gersona. Szkicownik, w którym zanotował wrażenia z kilkudniowego pobytu w Lublinie, zawiera głównie widoki ruin (np. Bramę Świętoduską i starą wikarię na placu Po Farze).
W latach 80. XIX wieku miasto odwiedził wielki entuzjasta podróży malowniczej – Napoleon Orda, autor litografii Lublin nas rzeką Bystrzycą. W tym samym czasie w Lublinie kilkakrotnie bywał Aleksander Gierymski; jego lubelskie szkice, reprodukowane później w prasie warszawskiej – „Tygodniku Ilustrowanym” i „Kłosach”, przedstawiają zabytki, wokół których toczy się codzienne mieszczańskie życie.
Prasa ilustrowana była miejscem, gdzie do I wojny światowej stosunkowo często publikowano ilustracje przedstawiające widoki Lublina, np. jeden z numerów „Tygodnika Ilustrowanego” z 1914 roku w bardzo dużej części wypełniły lubelskie rysunki Mariana Trzebińskiego.
Prawdziwy urodzaj na grafiki, rysunki i obrazy z Lublinem w roli głównej nadchodzi w pierwszej połowie XX wieku. Nowe prądy w malarstwie (od impresjonizmu przez kubizm do ekspresjonizmu) i odrodzenie sztuki graficznej, zwłaszcza litografii i drzeworytu, sprawiły, że widoki Lublina z tego okresu charakteryzują się dużą różnorodnością. Powstaje wtedy bardzo wiele ciekawych prac; większość z nich nosi ślady eksperymentów formalnych – ujawniają zainteresowanie artystów kubizmem, ekspresjonizmem, futuryzmem, formizmem i tzw. twórczością naiwną (utalentowanych amatorów); równolegle funkcjonuje jednak dokumentacyjny realizm. Pierwszy nurt reprezentują grafiki Juliusza Kurzątkowskiego (eksperymentatora, który czerpał zarówno z kubizmu, jak i ze sztuki ludowej), ekspresyjne drzeworyty Maksymiliana Brożka, linoryty młodego Witolda Chomicza, drzeworyty Kazimierza Pieniążka czy rysunki i akwarele Czesława Stefańskiego. Do nurtu realistycznego należą powstające w pierwszej dekadzie XX wieku akwarele Konstantego Kietlicza-Rayskiego (tradycjonalisty, który nie wyszedł poza impresjonizm), rysunki Symchy Binem Trachtera i Henryka Lewensztadta z lat 20. XX wieku (czyli sprzed wyjazdu do Francji, który odmienił ich malarstwo), wreszcie skrajnie zachowawcza teka litograficzna Lublin w szkicach Konstatnego Teleżyńskiego.
Szczególny dla widoków Lublina jest rok 1918, wtedy bowiem powstają dwie ważne teki litograficzne. Pierwsza – Lublin. Motywy architektury polskiej Jana Kantego Gumowskiego jest mocno zindywidualizowaną dokumentacją lubelskich zabytków. Drugą – Lublin 1918/19 Leona Wyczółkowskiego – uważa się za jedną z najlepszych tek o tematyce lubelskiej; zawiera ona ulotne, lecz doskonale skomponowane widoki najciekawszych budowli i fragmentów miasta. Z 1918 roku pochodzi także cykl realistyczno-nastrojowych akwarel Bronisława Kopczyńskiego.
W czasie II wojny światowej twórczość artystyczna, choć podlega licznym ograniczeniom, nie zamiera zupełnie. Dowodem na to są namalowane w 1940 akwarele Tadeusza Śliwińskiego, który zaskakująco zinterpretował miasto zniszczone przez działania wojenne.
Wspomniani tutaj z imienia i nazwiska artyści nie są jedynymi, którzy podejmowali temat pejzażu Lublina. Na długiej liście twórców znajdują się jeszcze Zygmunt Bartkiewcz, Witold Boguski, Franciszek Czekay, Karl Richard Henker, Zenon Kononowicz, Ryszard Kulm, Jadwiga Miłosiowa, Zenon Waśniewski, Kazimierz Waszniewski i Karol Westfal, i inni.
Wielu z nich, np. Zenon Kononowicz, Zygmunt Bartkiewicz czy Karol Westfal, pozostało aktywnych także po II wojnie światowej. Jednak wraz z coraz większą popularnością sztuki nieprzedstawiającej i kontekstualnej, pejzaż miejski zaczął tracić rację bytu. Co więcej, formy, które w I połowie XX wieku były wyrazem poszukiwań, ustabilizowały się, a nawet skostniały. Eksperymenty z pejzażem miejskim w ramach stworzonych przez sztukę współczesną stały się trudniejsze, ponieważ widok – jeśli ma być pejzażem konkretnego miasta – powinien być rozpoznawalny; swoboda i dowolność artystyczna są w ten sposób ograniczone. W efekcie pejzaż Lublina stał się tematem marginalnym podejmowanym przez artystów okazjonalnie. Do nielicznych współczesnych malarzy, którzy konsekwentnie poświęcają mu więcej uwagi należy np. Bartłomiej Michałowski.



Najpopularniejsze tematy

Warto przyjrzeć się pejzażom lubelskim z perspektywy najchętniej podejmowanych tematów. Na podstawie zachowanych widoków możemy stwierdzić, że początkowo ulubionym sposobem ukazywania Lublina była panorama. Do XIX wieku nie znamy prac, które przedstawiałyby miasto „z bliska”. Pojęcie atrakcyjnego widoku ewoluowało jednak; najpierw pojawiło się więcej prac przedstawiających poszczególne (najczęściej zabytkowe) budowle, później część artystów zrezygnowała z ukazywania reprezentacyjnych fragmentów miasta na rzecz bezimiennych, ale malowniczych zaułków.
Pierwsze miejsce wśród tematów, bez względu na epokę, zajmuje Brama Krakowska. Ukazywano ją zarówno od strony Krakowskiego Przedmieścia, jak i od Rynku (pierwsze ujęcie, w XIX wieku uważane za rodzaj wizytówki Lublina, cieszyło się wśród artystów większą popularnością).
Drugim ulubionym tematem był klasztor i kościół dominikański. Powstało wiele prac ukazujących go od strony ulicy Złotej, gdzie znajdowała się zachodnia fasada kościoła oraz od strony dzielnicy żydowskiej, gdzie barokowe prezbiterium, kontrastowało z zaniedbanymi domami przy ulicy Krawieckiej.
Do popularnych motywów należały także: Brama Grodzka (możliwe były dwa punkty widzenia: od strony Starego Miasta albo od dzielnicy żydowskiej), katedra (ukazywana od strony placu katedralnego – wtedy często razem ze stojącą obok Wieżą Trynitarską – lub od strony prezbiterium wspiętego na stok zarośniętego wzgórza), Wieża Trynitarska (przedstawiana jako budowla wyłaniająca się z zakrętu ulicy Jezuickiej i jako brama z wyraźnie zaakcentowanym przelotem), kościół św. Wojciecha znajdujący się w dzielnicy żydowskiej (jego bogato dekorowana elewacja kościoła wyróżniała się na tle pobliskiej zabudowy), wreszcie Zamek ulokowany na niewielkim wzgórzu, przez co górował nad okolicą, na którą składały się ubogie domy dzielnicy żydowskiej, a w dalszej perspektywie podmokłe łąki (był on również głównym motywem wspomnianych już fantazji architektonicznych Juliusza Kurzątkowskiego).
Chętnie podejmowanym tematem były okolice Rynku, zwłaszcza boczne ulice: Szambelańska, Złota, Grodzka i inne, nieznane z nazwy. Kilku przedstawień graficznych doczekał się nieistniejący od połowy XIX wieku kościół św. Michała, którego ślady znajdowały się na pobliskim placu Po Farze (były to najczęściej próby jego rekonstrukcji na podstawie dokumentów z epoki).
Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że inspirację do przedstawiania rozmaitych zaułków artyści czerpali z dzielnicy żydowskiej. Znajdowali tam kamienice i drewniane domy z niezliczoną ilością przybudówek, balkonów i galeryjek, krzywe, powyginane ze starości mury, zapadnięte dachy składające się na malowniczy architektoniczny bałagan.
Krakowskie Przedmieście było tematem niewielu prac; znalazł się wśród nich nastrojowy nokturn, gdzie tonącą w mroku perspektywę ulicy rozświetlają witryny i latarnie.
W XIX i XX wieku artyści, którzy chcieli ukazać tłum mieszkańców, wybierali sceny z targu przy ulicy Świętoduskiej, akcent padał wtedy nie tyle na architekturę, co ludzką krzątaninę. Był to jeden z niewielu motywów, w których faktycznym tematem stawali się ludzie, a sąsiadujący z targiem kościół karmelitów dopełniał tylko kompozycję.
Ostatnim obszarem, na który wyprawiali się artyści, były lubelskie przedmieścia (Wieniawa, Czechów) otoczone łąkami, zabudowane młynami wodnymi i skromnymi drewnianymi domkami.
Przegląd zachowanych pejzaży Lublina pozwala zauważyć dużą różnorodność tematów, która ma jednak ściśle określone ramy: zabytkowy charakter budowli i malowniczość widoku. Te kryteria sprawiły, że artyści z jednej strony skupiali się na budowlach powszechnie znanych i cenionych ze względu na bogatą przeszłość, z drugiej zaś chętnie wybierali te fragmenty miasta, które były atrakcyjne wizualnie – znajdowały się one najczęściej w granicach Starego Miasta, bądź w dzielnicy żydowskiej. Znacznie rzadziej przedstawiano Śródmieście, zupełnie zaś pomijano – albo nie zachowały się do naszych czasów – widoki nowszych części miasta i terenów przemysłowych.

 

Opracowała: Anna Kiszka



Widoki Lublina

ikonografia Lublina do wybuchu II wojny światowej.

1574-1574 Panorama Lublina z kamienicy Lubomelskich
1618-1618 Miedzioryt Hogenberga i Brauna
1719-1719 Obraz "Pożar miasta Lublina"
1800-1810 Lublin w grafikach Leona Urmowskiego
1826-1826 Obraz "Wjazd generała Zajączka"
1852-1852 "Album lubelskie" Adama Lerue
1853-1853 Rysunki Wojciecha Gersona
1873-1883 „Lublin nad rzeką Bystrzycą” Napoleona Ordy
1902-1918 Widoki Lublina Konstantego Kietlicza-Rayskiego
1910-1919 Nokturny Lublina Mariana Trzebińskiego
1916-1916 Teka "Lublin. Motywy architektury polskiej" Jana Kantego Gumowskiego
1917-1917 Lublin w litografiach Brobisława Kopczyńskiego
1918-1918 Litografie lubelskie Leona Wyczółkowskiego
1921-1921 Szkice lubelskie Konstatnego Teleżyńskiego
1921-1921 rysunki Lublina Symchy Trachtera
1923-1930 Grafiki Lublina Witolda Chomicza
1925-1932 Lublin w grafikach Kazimierza Pieniążka
1930-1930 teka "Stary Lublin" Henryka Lewenstadta
1930-1939 Rysunki Lublina Czesława Stefańskiego
1930-1939 Widoki Lublina Juliusza Kurzątkowskiego
1939-1939 Lublin w drzeworytach Maksymiliana Brożka
1940-1940 Akwarele Lublina Tadeusza Śliwińskiego

Literatura

(gal) [Alojzy Leszek Gzella], Stary Lublin w malarstwie, „Kurier Lubelski” 1976, nr 101, s. 6.
Bartnik R., Malarze żydowscy w zbiorach Muzeum Lubelskiego, [w:] Hawryluk W., Linkowski G. [red.], Żydzi lubelscy. Materiały z sesji poświęconej Żydom lubelskim. Lublin, 14-16 grudzień 1994 r., Lublin 1996.
Bartnik R., Widoki Lublina w Zbiorach Graficznych Muzeum Lubelskiego, [w:] Nestorowicz Z. [red.], Ikonografia dawnego Lublina, Lublin 1999, s. 120–143.
Bartnik R., Zapomniani artyści, „Na przykład” 1997, nr 45.
Brama Krakowska w malarstwie i grafice [katalog wystawy], Muzeum Okręgowe, Lublin 1986.
Buszard L., O albumach malowniczych, „Biblioteka Warszawska” 1861, t. 1, s. 151–155.
Czarnocka K., Półtora wieku grafiki polskiej, Warszawa 1962.
Grajewski L., Bibliografia ilustracji w czasopismach polskich XIX i pocz. XX w. (do 1918 r.), Warszawa 1972, s. 411–412.
IJK [Ireneusz J. Kamiński], Tak widzieli Lublin, „Kamena” 1927, nr 23, s. 12.
Kamiński I.J., Życie artystyczne w Lublinie 1901–1926, Lublin 2000.
Kot J. [Wikor Ziółkowski], Widoki Lublina w Muzeum na Zamku, „Kultura i Życie” 1958, nr 7, s. 2.
Opałek M., Drzeworyt w czasopismach polskich XIX stulecia, Wrocław 1949.
Strzałkowski Z., Lublin w grafice, Lublin 1986, s. 1–4.
Szewc J., Malarstwo Żydów lubelskich, „Zeszyty Muzealne” 1995, t. 3, s. 48–50.
T. Ch., Lublin w grafice polskiej, „Życie Lubelskie” 1954, nr 179, s. 4.
Zętar J., Ikonografia lubelskiej dzielnicy żydowskiej, „Scriptores” 2003, nr 2, s. 79–90.
Zwolakiewicz H., Lublin w autolitografiach, „Życie Lubelskie” 1948, nr 233, s. 9.
Zwolakiewicz H., W sprawie ikonografii miasta Lublina, „Ognisko Nauczycielskie” 1930, nr 9, s. 296–300.

Malarstwo i grafika w Lublinie – widoki Lublina

Akwarele, pastele, rysunki, miedzioryty, akwaforty, akwatinty i drzeworyty pozwalają na lepsze poznanie przeszłości Lublina i przemian, jakim ulegał w ciągu stuleci. Już renesansowy Lublin doczekał się swoich malarskich wizerunków, m.in.: na polichromii z kamienicy Lubomelskich i w miedziorycie Hogenberga i Brauna.
Bogaty zbiór pejzaży miejskich, uwieczniających lubelski koloryt i często już dziś nieistniejące budynki i ulice, zawdzięczamy pracującym tu artystom, takim jak np.: Adam Lerue, Wojciech Gerson, Konstanty Kietlicz-Rayski, Leon Wyczółkowski, Symcha Binem Trachter, Henryk Lewensztadt.

 

Spis treści:
1. Historia widoków
2. Najpopularniejsze tematy
3. Widoki Lublina
4. Literatura

Historia widoków

Historia pejzaży Lublina zaczyna się około 250 lat później niż historia samego miasta. Jak dotąd nie udało się odnaleźć żadnego obrazu czy fresku, który przedstawiałby gród w początkach jego istnienia; za najstarszy widok uważa się panoramę w kamienicy Lubomelskich namalowaną w połowie XVI wieku. Gruntowna przebudowa wnętrza kamienicy w XVII wieku spowodowała, że namalowana na jednej ze ścian panorama na kilkaset lat została ukryta przez ludzkim wzrokiem; dopiero w latach 90. XX wieku odkryto ją, odrestaurowano i zidentyfikowano.
Kolejny widok pochodzi z dopiero 1618 roku – jest to miedzioryt Abrahama Hogenberga opublikowany w ostatnim woluminie sześciotomowego atlasu Civitates orbis terrarum (tytuł można przetłumaczyć: Miasta świata) wydanego przez Jerzego Brauna. Miedzioryt ten był wielokrotnie powielany w XVII i XVIII wieku, a jego popularność odbiła się w pracach innych artystów, którzy jeszcze w pierwszej połowie XIX wieku najchętniej przedstawiali Lublin właśnie w tym ujęciu.
Z tej zasady wyłamuje się jednak Pożar Lublina z 1719 roku, który ukazuje miasto od strony północnej. Jest on wyjątkowy także ze względu na narrację – opowiada historię groźnego pożaru, który 2 czerwca 1719 roku ogarnął dużą część miasta i został powstrzymany dopiero dzięki procesji z relikwiami krzyża świętego.
Ujęcie od południa powraca w innym XVIII-wiecznym dziele – widoku Lublina autorstwa Jana Maszewskiego (1774). Jest to grafika typowo dewocyjna, dlatego najwięcej miejsca zajmuje na niej portret św. Antoniego unoszony ponad miastem przez dwa aniołki. Sam Lublin Maszewski nakreślił bardzo umownie; topografię i podobieństwo budowli potraktował z dużą swobodą. Jego dzieło zasługuje jednak na uwagę, ponieważ widoków Lublina z XVII i XVIII wieku zachowało się bardzo niewiele.
Zmienia się to wraz z początkiem XIX wieku. W tym czasie wśród artystów bardzo popularna staje się praktyka szkicowania z natury – w tym celu organizują oni nawet wyprawy zwane podróżami malowniczymi. Dzięki temu nowemu podejściu kalkowanie ujęć z dawnych sztychów powoli odchodzi w zapomnienie, artyści zaś, poszukując ciekawych kadrów, nie poprzestają na szkicowaniu widoków ogólnych, ale wchodzą głębiej do miasta. Przykładem tego są, pochodzące z pierwszego dwudziestolecia XIX wieku, miedzioryty Leona Urmowskiego. Typem niezwykle drobiazgowej panoramy jest natomiast olejny obraz pt. Wjazd generała Zajączka do Lublina namalowany około 1826 roku przez Philipa Dombecka.
Zainteresowanie Lublinem jako miastem pełnym zabytkowych budowli rozkwitło na dobre około połowy XIX wieku. Wyrazem tego jest Album Lubelskie Adama Lerue. Artysta ten pracował w delegacji inwentaryzującej zabytki zaboru rosyjskiego, więc wykonywanie szkiców i akwarel zabytków Lublina należało do jego obowiązków, jednak wydanie w formie teki graficznej części prac dotyczących guberni lubelskiej było jego prywatną inicjatywą.
Kilka lat później powstały rysunki Wojciecha Gersona. Szkicownik, w którym zanotował wrażenia z kilkudniowego pobytu w Lublinie, zawiera głównie widoki ruin (np. Bramę Świętoduską i starą wikarię na placu Po Farze).
W latach 80. XIX wieku miasto odwiedził wielki entuzjasta podróży malowniczej – Napoleon Orda, autor litografii Lublin nas rzeką Bystrzycą. W tym samym czasie w Lublinie kilkakrotnie bywał Aleksander Gierymski; jego lubelskie szkice, reprodukowane później w prasie warszawskiej – „Tygodniku Ilustrowanym” i „Kłosach”, przedstawiają zabytki, wokół których toczy się codzienne mieszczańskie życie.
Prasa ilustrowana była miejscem, gdzie do I wojny światowej stosunkowo często publikowano ilustracje przedstawiające widoki Lublina, np. jeden z numerów „Tygodnika Ilustrowanego” z 1914 roku w bardzo dużej części wypełniły lubelskie rysunki Mariana Trzebińskiego.
Prawdziwy urodzaj na grafiki, rysunki i obrazy z Lublinem w roli głównej nadchodzi w pierwszej połowie XX wieku. Nowe prądy w malarstwie (od impresjonizmu przez kubizm do ekspresjonizmu) i odrodzenie sztuki graficznej, zwłaszcza litografii i drzeworytu, sprawiły, że widoki Lublina z tego okresu charakteryzują się dużą różnorodnością. Powstaje wtedy bardzo wiele ciekawych prac; większość z nich nosi ślady eksperymentów formalnych – ujawniają zainteresowanie artystów kubizmem, ekspresjonizmem, futuryzmem, formizmem i tzw. twórczością naiwną (utalentowanych amatorów); równolegle funkcjonuje jednak dokumentacyjny realizm. Pierwszy nurt reprezentują grafiki Juliusza Kurzątkowskiego (eksperymentatora, który czerpał zarówno z kubizmu, jak i ze sztuki ludowej), ekspresyjne drzeworyty Maksymiliana Brożka, linoryty młodego Witolda Chomicza, drzeworyty Kazimierza Pieniążka czy rysunki i akwarele Czesława Stefańskiego. Do nurtu realistycznego należą powstające w pierwszej dekadzie XX wieku akwarele Konstantego Kietlicza-Rayskiego (tradycjonalisty, który nie wyszedł poza impresjonizm), rysunki Symchy Binem Trachtera i Henryka Lewensztadta z lat 20. XX wieku (czyli sprzed wyjazdu do Francji, który odmienił ich malarstwo), wreszcie skrajnie zachowawcza teka litograficzna Lublin w szkicach Konstatnego Teleżyńskiego.
Szczególny dla widoków Lublina jest rok 1918, wtedy bowiem powstają dwie ważne teki litograficzne. Pierwsza – Lublin. Motywy architektury polskiej Jana Kantego Gumowskiego jest mocno zindywidualizowaną dokumentacją lubelskich zabytków. Drugą – Lublin 1918/19 Leona Wyczółkowskiego – uważa się za jedną z najlepszych tek o tematyce lubelskiej; zawiera ona ulotne, lecz doskonale skomponowane widoki najciekawszych budowli i fragmentów miasta. Z 1918 roku pochodzi także cykl realistyczno-nastrojowych akwarel Bronisława Kopczyńskiego.
W czasie II wojny światowej twórczość artystyczna, choć podlega licznym ograniczeniom, nie zamiera zupełnie. Dowodem na to są namalowane w 1940 akwarele Tadeusza Śliwińskiego, który zaskakująco zinterpretował miasto zniszczone przez działania wojenne.
Wspomniani tutaj z imienia i nazwiska artyści nie są jedynymi, którzy podejmowali temat pejzażu Lublina. Na długiej liście twórców znajdują się jeszcze Zygmunt Bartkiewcz, Witold Boguski, Franciszek Czekay, Karl Richard Henker, Zenon Kononowicz, Ryszard Kulm, Jadwiga Miłosiowa, Zenon Waśniewski, Kazimierz Waszniewski i Karol Westfal, i inni.
Wielu z nich, np. Zenon Kononowicz, Zygmunt Bartkiewicz czy Karol Westfal, pozostało aktywnych także po II wojnie światowej. Jednak wraz z coraz większą popularnością sztuki nieprzedstawiającej i kontekstualnej, pejzaż miejski zaczął tracić rację bytu. Co więcej, formy, które w I połowie XX wieku były wyrazem poszukiwań, ustabilizowały się, a nawet skostniały. Eksperymenty z pejzażem miejskim w ramach stworzonych przez sztukę współczesną stały się trudniejsze, ponieważ widok – jeśli ma być pejzażem konkretnego miasta – powinien być rozpoznawalny; swoboda i dowolność artystyczna są w ten sposób ograniczone. W efekcie pejzaż Lublina stał się tematem marginalnym podejmowanym przez artystów okazjonalnie. Do nielicznych współczesnych malarzy, którzy konsekwentnie poświęcają mu więcej uwagi należy np. Bartłomiej Michałowski.


Najpopularniejsze tematy

Warto przyjrzeć się pejzażom lubelskim z perspektywy najchętniej podejmowanych tematów. Na podstawie zachowanych widoków możemy stwierdzić, że początkowo ulubionym sposobem ukazywania Lublina była panorama. Do XIX wieku nie znamy prac, które przedstawiałyby miasto „z bliska”. Pojęcie atrakcyjnego widoku ewoluowało jednak; najpierw pojawiło się więcej prac przedstawiających poszczególne (najczęściej zabytkowe) budowle, później część artystów zrezygnowała z ukazywania reprezentacyjnych fragmentów miasta na rzecz bezimiennych, ale malowniczych zaułków.
Pierwsze miejsce wśród tematów, bez względu na epokę, zajmuje Brama Krakowska. Ukazywano ją zarówno od strony Krakowskiego Przedmieścia, jak i od Rynku (pierwsze ujęcie, w XIX wieku uważane za rodzaj wizytówki Lublina, cieszyło się wśród artystów większą popularnością).
Drugim ulubionym tematem był klasztor i kościół dominikański. Powstało wiele prac ukazujących go od strony ulicy Złotej, gdzie znajdowała się zachodnia fasada kościoła oraz od strony dzielnicy żydowskiej, gdzie barokowe prezbiterium, kontrastowało z zaniedbanymi domami przy ulicy Krawieckiej.
Do popularnych motywów należały także: Brama Grodzka (możliwe były dwa punkty widzenia: od strony Starego Miasta albo od dzielnicy żydowskiej), katedra (ukazywana od strony placu katedralnego – wtedy często razem ze stojącą obok Wieżą Trynitarską – lub od strony prezbiterium wspiętego na stok zarośniętego wzgórza), Wieża Trynitarska (przedstawiana jako budowla wyłaniająca się z zakrętu ulicy Jezuickiej i jako brama z wyraźnie zaakcentowanym przelotem), kościół św. Wojciecha znajdujący się w dzielnicy żydowskiej (jego bogato dekorowana elewacja kościoła wyróżniała się na tle pobliskiej zabudowy), wreszcie Zamek ulokowany na niewielkim wzgórzu, przez co górował nad okolicą, na którą składały się ubogie domy dzielnicy żydowskiej, a w dalszej perspektywie podmokłe łąki (był on również głównym motywem wspomnianych już fantazji architektonicznych Juliusza Kurzątkowskiego).
Chętnie podejmowanym tematem były okolice Rynku, zwłaszcza boczne ulice: Szambelańska, Złota, Grodzka i inne, nieznane z nazwy. Kilku przedstawień graficznych doczekał się nieistniejący od połowy XIX wieku kościół św. Michała, którego ślady znajdowały się na pobliskim placu Po Farze (były to najczęściej próby jego rekonstrukcji na podstawie dokumentów z epoki).
Z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że inspirację do przedstawiania rozmaitych zaułków artyści czerpali z dzielnicy żydowskiej. Znajdowali tam kamienice i drewniane domy z niezliczoną ilością przybudówek, balkonów i galeryjek, krzywe, powyginane ze starości mury, zapadnięte dachy składające się na malowniczy architektoniczny bałagan.
Krakowskie Przedmieście było tematem niewielu prac; znalazł się wśród nich nastrojowy nokturn, gdzie tonącą w mroku perspektywę ulicy rozświetlają witryny i latarnie.
W XIX i XX wieku artyści, którzy chcieli ukazać tłum mieszkańców, wybierali sceny z targu przy ulicy Świętoduskiej, akcent padał wtedy nie tyle na architekturę, co ludzką krzątaninę. Był to jeden z niewielu motywów, w których faktycznym tematem stawali się ludzie, a sąsiadujący z targiem kościół karmelitów dopełniał tylko kompozycję.
Ostatnim obszarem, na który wyprawiali się artyści, były lubelskie przedmieścia (Wieniawa, Czechów) otoczone łąkami, zabudowane młynami wodnymi i skromnymi drewnianymi domkami.
Przegląd zachowanych pejzaży Lublina pozwala zauważyć dużą różnorodność tematów, która ma jednak ściśle określone ramy: zabytkowy charakter budowli i malowniczość widoku. Te kryteria sprawiły, że artyści z jednej strony skupiali się na budowlach powszechnie znanych i cenionych ze względu na bogatą przeszłość, z drugiej zaś chętnie wybierali te fragmenty miasta, które były atrakcyjne wizualnie – znajdowały się one najczęściej w granicach Starego Miasta, bądź w dzielnicy żydowskiej. Znacznie rzadziej przedstawiano Śródmieście, zupełnie zaś pomijano – albo nie zachowały się do naszych czasów – widoki nowszych części miasta i terenów przemysłowych.

 

Opracowała: Anna Kiszka


Widoki Lublina

ikonografia Lublina do wybuchu II wojny światowej.

1574-1574 Panorama Lublina z kamienicy Lubomelskich
1618-1618 Miedzioryt Hogenberga i Brauna
1719-1719 Obraz "Pożar miasta Lublina"
1800-1810 Lublin w grafikach Leona Urmowskiego
1826-1826 Obraz "Wjazd generała Zajączka"
1852-1852 "Album lubelskie" Adama Lerue
1853-1853 Rysunki Wojciecha Gersona
1873-1883 „Lublin nad rzeką Bystrzycą” Napoleona Ordy
1902-1918 Widoki Lublina Konstantego Kietlicza-Rayskiego
1910-1919 Nokturny Lublina Mariana Trzebińskiego
1916-1916 Teka "Lublin. Motywy architektury polskiej" Jana Kantego Gumowskiego
1917-1917 Lublin w litografiach Brobisława Kopczyńskiego
1918-1918 Litografie lubelskie Leona Wyczółkowskiego
1921-1921 Szkice lubelskie Konstatnego Teleżyńskiego
1921-1921 rysunki Lublina Symchy Trachtera
1923-1930 Grafiki Lublina Witolda Chomicza
1925-1932 Lublin w grafikach Kazimierza Pieniążka
1930-1930 teka "Stary Lublin" Henryka Lewenstadta
1930-1939 Rysunki Lublina Czesława Stefańskiego
1930-1939 Widoki Lublina Juliusza Kurzątkowskiego
1939-1939 Lublin w drzeworytach Maksymiliana Brożka
1940-1940 Akwarele Lublina Tadeusza Śliwińskiego



Literatura

(gal) [Alojzy Leszek Gzella], Stary Lublin w malarstwie, „Kurier Lubelski” 1976, nr 101, s. 6.
Bartnik R., Malarze żydowscy w zbiorach Muzeum Lubelskiego, [w:] Hawryluk W., Linkowski G. [red.], Żydzi lubelscy. Materiały z sesji poświęconej Żydom lubelskim. Lublin, 14-16 grudzień 1994 r., Lublin 1996.
Bartnik R., Widoki Lublina w Zbiorach Graficznych Muzeum Lubelskiego, [w:] Nestorowicz Z. [red.], Ikonografia dawnego Lublina, Lublin 1999, s. 120–143.
Bartnik R., Zapomniani artyści, „Na przykład” 1997, nr 45.
Brama Krakowska w malarstwie i grafice [katalog wystawy], Muzeum Okręgowe, Lublin 1986.
Buszard L., O albumach malowniczych, „Biblioteka Warszawska” 1861, t. 1, s. 151–155.
Czarnocka K., Półtora wieku grafiki polskiej, Warszawa 1962.
Grajewski L., Bibliografia ilustracji w czasopismach polskich XIX i pocz. XX w. (do 1918 r.), Warszawa 1972, s. 411–412.
IJK [Ireneusz J. Kamiński], Tak widzieli Lublin, „Kamena” 1927, nr 23, s. 12.
Kamiński I.J., Życie artystyczne w Lublinie 1901–1926, Lublin 2000.
Kot J. [Wikor Ziółkowski], Widoki Lublina w Muzeum na Zamku, „Kultura i Życie” 1958, nr 7, s. 2.
Opałek M., Drzeworyt w czasopismach polskich XIX stulecia, Wrocław 1949.
Strzałkowski Z., Lublin w grafice, Lublin 1986, s. 1–4.
Szewc J., Malarstwo Żydów lubelskich, „Zeszyty Muzealne” 1995, t. 3, s. 48–50.
T. Ch., Lublin w grafice polskiej, „Życie Lubelskie” 1954, nr 179, s. 4.
Zętar J., Ikonografia lubelskiej dzielnicy żydowskiej, „Scriptores” 2003, nr 2, s. 79–90.
Zwolakiewicz H., Lublin w autolitografiach, „Życie Lubelskie” 1948, nr 233, s. 9.
Zwolakiewicz H., W sprawie ikonografii miasta Lublina, „Ognisko Nauczycielskie” 1930, nr 9, s. 296–300.