Zakon ojców kapucynów w Lublinie – historia zakonu

 

 

Kapucyni (łac. Ordo Fratrum Minorum Capuccinorum – OFMCap) to jedna z trzech gałęzi Zakonu Braci Mniejszych, założonego przez św. Franciszka z Asyżu. Wyłonili się w XVI wieku. Wkrótce potem zasłynęli jako kaznodzieje, misjonarze i charyzmatyczni spowiednicy.

W Polsce zakonnicy pojawili się w 1681 roku, dzięki Janowi III Sobieskiemu, który ufundował im klasztor w Warszawie.

Najbardziej znanymi kapucynami są: św. Ojciec Pio, św. Leopold Mandić i bł. Honorat Koźmiński.

 

 

 

 


Spis treści:
1. Kapucyni w Polsce
2. Fundacja lubelska
3. Organizacja wewnętrzna klasztoru lubelskiego
4. Działalność
5. Kasata konwentu lubelskiego
6. Powrót kapucynów do Lublina
7. Kapucyni w dzisiejszym Lublinie
8. Literatura



Kapucyni w Polsce

Reformacja uświadomiła część zakonników wspólnoty franciszkańskiej, że istnieje potrzeba reformowania Kościoła i działań samego zakonu. Jeden z zakonników – Mateusz Bascio – przybył do Rzymu w 1526 roku, aby prosić papieża o pozwolenie na życie ascetyczne dokładnie według testamentu św. Franciszka. Klemens VII zezwolił na prowadzenie nowej formy działań w łonie rodziny franciszkańskiej.
Pierwsza kapituła nowego zakonu zebrała się w 1529 roku.
Kapucyni w Polsce pojawiali się od lat 30. XVII wieku. Najczęściej byli doradcami dworu królewskiego. Ze względu na bardzo skromny tryb życia znajdowali swoich zwolenników wśród bogatych warstw społeczeństwa Rzeczypospolitej. Niemniej jednak dopiero za panowania króla Jana III Sobieskiego powstały pierwsze konwenty kapucyńskie: w Warszawie, Lwowie i Krakowie.



Fundacja lubelska

Pierwszej, nieudanej fundacji kościoła i klasztoru w Lublinie próbował dokonać około 1710 roku Franciszek Cetner, wojewoda smoleński. Nie zgodziły się na to władze generalne zakonu.
Druga fundacja – udana – stała się dziełem księcia Pawła Karola Sanguszki, marszałka Wielkiego Księstwa Litewskiego, i jego żony Anny Marii z Lubomirskich. O chęci fundacji klasztoru w Lublinie na kupionej przez księcia działce poinformowali komisarza generalnego zakonu – ojca Benedykta Biagini, który przystał na warunki księcia Sanguszki. Niezależnie od fundacji książęcej hrabina Jadwiga Zahorowska, kasztelanowa wołyńska, podarowała zakonnikom ogród z dworkiem, gdzie istniała możliwość stworzenia tymczasowego oratorium.
Ostatnią darowizną, stanowiącą podstawę funkcjonowania fundacji, była działka z ogrodem i sadem oraz zabudowaniami gospodarczymi odstąpiona przez księcia Hieronima Jełowieckiego.
Aby fundacja dobiegła końca potrzebny był szereg dokumentów: zgoda papieska, zgoda generała zakonu Kapucynów, zgoda prowincjała, zgoda od kapituły kolegiackiej przy św. Michale w Lublinie, zgoda innych zakonów lubelskich oraz zgoda magistratu. Wszystkie niezbędne dokumenty uzyskano w przeciągu pół roku. Najtrudniej było z uzyskaniem zgody magistratu lubelskiego, który obawiał się uszczuplenia własnych dochodów. Aby przełamać opór mieszczan potrzebna była interwencja samego króla Augusta II.
Wszystkie uzyskane dokumenty trafiły do Prokuratorii Generalnej w Rzymie, a ta przedstawiła je przed Kongregacją Biskupów i Zakonników. Fundacja otrzymała wówczas ostateczne zatwierdzenie do realizacji. Miało to miejsce 24 czerwca 1723 roku.



Organizacja wewnętrzna klasztoru lubelskiego

Początkowo w Lublinie przebywało kilku zakonników tworzących hospicjum. Na czele stał przełożony. Po wyświęceniu kościoła do Lublina przybyło kilkunastu zakonników. Wspólnota została podniesiona do rangi konwentu. Na jej czele stanął gwardian, wobec którego obowiązywało bezwzględne posłuszeństwo. W razie nieposłuszeństwa mógł on nawet wymierzyć karę cielesną lub umartwienie.
Gwardian tworzył wraz z wikarym i radą dyskretów zespół administracyjny konwentu. Do rady dyskretów należeli zakonnicy-kapłani. Spośród nich co najmniej jeden pełnił rolę kaznodziei, a z pewnością kilku było etatowymi spowiednikami.
Niżej w hierarchii stali klerycy, także przyjezdni, którzy w konwencie lubelskim pobierali jedynie naukę.
W klasztorze przebywali jeszcze bracia-laicy, którzy wykonywali prace fizyczne.



Działalność

Przez pierwsze dziesięć lat istnienia, do 1733 roku, wspólnota kapucyńska w Lublinie funkcjonowała jako hospicjum z przełożonym ojcem Bonawenturą Lassotą. Głównym zadaniem przełożonego była likwidacja stanu tymczasowości i przeniesienie się do zabudowań klasztornych oraz powstającego kościoła. Nastąpiło to w 1733 roku. Od razu lubelskie hospicjum zostało podniesione do rangi konwentu. Pierwszym gwardianem został ojciec Jan Franciszek Cieszkowski.
Podstawą działalności konwentu była jałmużna ordynaryjna, udzielana rokrocznie przez fundatora i jego kolejne małżonki, w naturaliach oraz żywcu i produktach spożywczych. Była wypełniana do XIX wieku. Trudności kapucynów z udowodnieniem jej prawnej niezbywalności doprowadziły do zaniechania jej udzielania przez spadkobierców księcia Sanguszki.
Zakonnicy otrzymywali też niezbędne środki poprzez zapisy testamentowe oraz darowizny. Na rzecz wspólnoty kapucyńskiej czynili je głównie ludzie majętni. Najwięcej funduszy na klasztor łożyły rodziny: Sanguszków, Gałęzowskich, Stroinowskich czy Rozembergów.
Zakon uzyskiwał pieniądze także z kwest przeprowadzanych w Lublinie.
Głównym polem działalności klasztoru było wspieranie ubogich. Przy skrajnie obserwanckiej regule kapucyni upodabniali się do osób, którym pomagali. Naturalia, które otrzymywali od fundatorów, zwykle rozdzielali wśród biednych. Podobnie jak bernardyni, prowadzili ewangelizację wśród najbiedniejszych warstw społecznych, a także wśród więźniów. Konwent lubelski prowadził ponadto studium filozoficzno-teologiczne. Lubelscy kapucyni pełnili także rolę „zakładu pokutnego”. Do konwentu przyjmowano tzw. emerytów, czyli osoby duchowne, wobec których udowodnione było życie niemoralne. Najlżejsze „pokuty” odbywali księża grający namiętnie w karty. Średnie wyroki otrzymywali księża zbyt często zaglądający do kieliszka. Pobyt nawet do kilku lat zasądzano zwykle tym, którzy prowadzili się niemoralnie. Oprócz tego kapucyni urządzali rekolekcje oraz udzielali wiernym sakramentu pokuty. Z tego powodu zakonnicy byli zakonem „otwartym” dla mieszkańców. Wraz z nimi przeżywali upadek Rzeczypospolitej. Kościoły stały się wówczas jednym z ważniejszych przekaźników myśli patriotycznej. Zakonnicy wspierali powstańców listopadowych i styczniowych: prowadzili lazaret dla rannych obu stron w tych konfliktach. Uczestniczyli także w upamiętnieniu Wiosny Ludów, wmurowując w chodnik przed kościołem płytę z datą 1848. Protesty w Królestwie, które nasiliły się w 1861 roku, nie ominęły i Lublina. Kościół kapucyński stał się jednym z ważniejszych ognisk oporu za poparciem gwardiana – ojca Aniceta Sierakowskiego. Najbardziej patriotycznym środowiskiem był krąg Bractwa Niepokalanego Serca Panny Maryi, założony przez poprzedniego gwardiana lubelskiego, a następnie prowincjała polskiego – ojca Prokopa Leszczyńskiego. Te działania zdeterminowały władze do podjęcia próby kasaty klasztoru lubelskiego.
 



Kasata konwentu lubelskiego

Pierwszą próbę kasaty podjął namiestnik Królestwa Polskiego – gen. Józef Zajączek. W 1819 roku wykonanie kasaty nie doszło do skutku ze względu na stanowczą interwencję biskupa ordynariusza lubelskiego Wacława Skarszewskiego oraz gwardiana klasztoru ojca Berarda Piątkowskiego.
Po powstaniu styczniowym ukaz carski z 28 listopada 1864 roku doprowadził do kasaty zakonów rzymskokatolickich na ziemiach Królestwa Polskiego. Przeprowadzającym kasatę był płk. Sołłohub, naczelnik sztabu 5 dywizji, a towarzyszył mu prezes Trybunału Cywilnego w Lublinie, Józef Krajewski. Gwardiana i dziewięciu zakonników odesłano pod eskortą wojskową do klasztoru etatowego w Łomży. Dla obsługi kościoła pozostało trzech zakonników: ojciec Meliton Werner, ojciec Alfons Kulesza i ojciec Tertulian Perkowski. Pierwszy z nich wkrótce zmarł, ojciec Tertulian zsekularyzował się. Jedynie trzeci pozostał w Lublinie aż do swej śmierci w 1901 roku. Całe mienie klasztoru przeszło na własność państwa i zostało rozdysponowane pomiędzy najbliższe kościoły parafialne, a klasztor otrzymało miasto.



Powrót kapucynów do Lublina

Kapucyni wrócili do swej siedziby 1 lipca 1919 roku, stopniowo odzyskując pomieszczenia; w 1932 roku nadbudowano piętro nad chórem zakonnym (tzw. Holenderka), a w 1933 roku wykupiono całość gmachu z rąk prywatnych. W 1931 roku w klasztorze umieszczono studium teologii. Jego rektorem od 1938 roku był błogosławiony Henryk Krzysztofik, zaś studentami błogosławiony Florian Stępniak (w latach 1935–1938) i błogosławiony Fidelis Chojnacki (w latach 1937–1940). Wszyscy oni zostali umęczeni w Dachau, a wyniesieni do chwały ołtarzy w gronie stu ośmiu Męczenników II wojny światowej przez Ojca Świętego Jana Pawła II w Warszawie 13 czerwca 1999 roku.



Kapucyni w dzisiejszym Lublinie

Po wybuchu II wojny światowej (25 stycznia 1940 roku) hitlerowcy aresztowali zakonników, osadzając ich początkowo na Zamku Lubelskim, a 18 czerwca 1940 roku wywieźli ich do obozu w Sachsenhausen, stamtąd zaś do Dachau (14 grudnia 1940 roku). Kościół służył armii niemieckiej, w klasztorze w większości zajętym przez Niemców zamieszkiwało kilku braci. Po zakończeniu wojny w latach 1945–1954 mieściło się tu studium filozoficzno-teologiczne, w latach 1954–1957 tylko studium teologii i ponownie w latach 1970–1991 studium filozoficzno-teologiczne. Część budynku zajęta została przez władze państwowe na internat szkolny i sklepy, we władanie zakonu w całości wróciła w 1987 roku.
Od 1991 roku klasztor jest siedzibą junioratu.
Kapucyni prowadzą także ośrodek apostolski i parafię na tzw. „Poczekajce” pw. Niepokalanego Serca Maryi i św. Franciszka z Asyżu.

 

Opracował Łukasz Fiuta


Literatura

M. Budziarek, Kapucyni w Lublinie – dzieje klasztoru w latach 1721–1864, Warszawa–Lublin 1996.
W. Hermanowicz, Monografia architektury kościoła oo. kapucynów pw. śś. Piotra i Pawła w Lublinie, „Roczniki Humanistyczne” 1970, t. XVIII, z. 5.
J.W. Kowalski, Świat mnichów i zakonników, Warszawa 1987.

Źródła internetowe:
www.kapucyni-lublin.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=61&Itemid=199
www.poczekajka.pl

Zakon ojców kapucynów w Lublinie – historia zakonu

 

 

Kapucyni (łac. Ordo Fratrum Minorum Capuccinorum – OFMCap) to jedna z trzech gałęzi Zakonu Braci Mniejszych, założonego przez św. Franciszka z Asyżu. Wyłonili się w XVI wieku. Wkrótce potem zasłynęli jako kaznodzieje, misjonarze i charyzmatyczni spowiednicy.

W Polsce zakonnicy pojawili się w 1681 roku, dzięki Janowi III Sobieskiemu, który ufundował im klasztor w Warszawie.

Najbardziej znanymi kapucynami są: św. Ojciec Pio, św. Leopold Mandić i bł. Honorat Koźmiński.

 

 

 

 


Spis treści:
1. Kapucyni w Polsce
2. Fundacja lubelska
3. Organizacja wewnętrzna klasztoru lubelskiego
4. Działalność
5. Kasata konwentu lubelskiego
6. Powrót kapucynów do Lublina
7. Kapucyni w dzisiejszym Lublinie
8. Literatura



Kapucyni w Polsce

Reformacja uświadomiła część zakonników wspólnoty franciszkańskiej, że istnieje potrzeba reformowania Kościoła i działań samego zakonu. Jeden z zakonników – Mateusz Bascio – przybył do Rzymu w 1526 roku, aby prosić papieża o pozwolenie na życie ascetyczne dokładnie według testamentu św. Franciszka. Klemens VII zezwolił na prowadzenie nowej formy działań w łonie rodziny franciszkańskiej.
Pierwsza kapituła nowego zakonu zebrała się w 1529 roku.
Kapucyni w Polsce pojawiali się od lat 30. XVII wieku. Najczęściej byli doradcami dworu królewskiego. Ze względu na bardzo skromny tryb życia znajdowali swoich zwolenników wśród bogatych warstw społeczeństwa Rzeczypospolitej. Niemniej jednak dopiero za panowania króla Jana III Sobieskiego powstały pierwsze konwenty kapucyńskie: w Warszawie, Lwowie i Krakowie.



Fundacja lubelska

Pierwszej, nieudanej fundacji kościoła i klasztoru w Lublinie próbował dokonać około 1710 roku Franciszek Cetner, wojewoda smoleński. Nie zgodziły się na to władze generalne zakonu.
Druga fundacja – udana – stała się dziełem księcia Pawła Karola Sanguszki, marszałka Wielkiego Księstwa Litewskiego, i jego żony Anny Marii z Lubomirskich. O chęci fundacji klasztoru w Lublinie na kupionej przez księcia działce poinformowali komisarza generalnego zakonu – ojca Benedykta Biagini, który przystał na warunki księcia Sanguszki. Niezależnie od fundacji książęcej hrabina Jadwiga Zahorowska, kasztelanowa wołyńska, podarowała zakonnikom ogród z dworkiem, gdzie istniała możliwość stworzenia tymczasowego oratorium.
Ostatnią darowizną, stanowiącą podstawę funkcjonowania fundacji, była działka z ogrodem i sadem oraz zabudowaniami gospodarczymi odstąpiona przez księcia Hieronima Jełowieckiego.
Aby fundacja dobiegła końca potrzebny był szereg dokumentów: zgoda papieska, zgoda generała zakonu Kapucynów, zgoda prowincjała, zgoda od kapituły kolegiackiej przy św. Michale w Lublinie, zgoda innych zakonów lubelskich oraz zgoda magistratu. Wszystkie niezbędne dokumenty uzyskano w przeciągu pół roku. Najtrudniej było z uzyskaniem zgody magistratu lubelskiego, który obawiał się uszczuplenia własnych dochodów. Aby przełamać opór mieszczan potrzebna była interwencja samego króla Augusta II.
Wszystkie uzyskane dokumenty trafiły do Prokuratorii Generalnej w Rzymie, a ta przedstawiła je przed Kongregacją Biskupów i Zakonników. Fundacja otrzymała wówczas ostateczne zatwierdzenie do realizacji. Miało to miejsce 24 czerwca 1723 roku.



Organizacja wewnętrzna klasztoru lubelskiego

Początkowo w Lublinie przebywało kilku zakonników tworzących hospicjum. Na czele stał przełożony. Po wyświęceniu kościoła do Lublina przybyło kilkunastu zakonników. Wspólnota została podniesiona do rangi konwentu. Na jej czele stanął gwardian, wobec którego obowiązywało bezwzględne posłuszeństwo. W razie nieposłuszeństwa mógł on nawet wymierzyć karę cielesną lub umartwienie.
Gwardian tworzył wraz z wikarym i radą dyskretów zespół administracyjny konwentu. Do rady dyskretów należeli zakonnicy-kapłani. Spośród nich co najmniej jeden pełnił rolę kaznodziei, a z pewnością kilku było etatowymi spowiednikami.
Niżej w hierarchii stali klerycy, także przyjezdni, którzy w konwencie lubelskim pobierali jedynie naukę.
W klasztorze przebywali jeszcze bracia-laicy, którzy wykonywali prace fizyczne.



Działalność

Przez pierwsze dziesięć lat istnienia, do 1733 roku, wspólnota kapucyńska w Lublinie funkcjonowała jako hospicjum z przełożonym ojcem Bonawenturą Lassotą. Głównym zadaniem przełożonego była likwidacja stanu tymczasowości i przeniesienie się do zabudowań klasztornych oraz powstającego kościoła. Nastąpiło to w 1733 roku. Od razu lubelskie hospicjum zostało podniesione do rangi konwentu. Pierwszym gwardianem został ojciec Jan Franciszek Cieszkowski.
Podstawą działalności konwentu była jałmużna ordynaryjna, udzielana rokrocznie przez fundatora i jego kolejne małżonki, w naturaliach oraz żywcu i produktach spożywczych. Była wypełniana do XIX wieku. Trudności kapucynów z udowodnieniem jej prawnej niezbywalności doprowadziły do zaniechania jej udzielania przez spadkobierców księcia Sanguszki.
Zakonnicy otrzymywali też niezbędne środki poprzez zapisy testamentowe oraz darowizny. Na rzecz wspólnoty kapucyńskiej czynili je głównie ludzie majętni. Najwięcej funduszy na klasztor łożyły rodziny: Sanguszków, Gałęzowskich, Stroinowskich czy Rozembergów.
Zakon uzyskiwał pieniądze także z kwest przeprowadzanych w Lublinie.
Głównym polem działalności klasztoru było wspieranie ubogich. Przy skrajnie obserwanckiej regule kapucyni upodabniali się do osób, którym pomagali. Naturalia, które otrzymywali od fundatorów, zwykle rozdzielali wśród biednych. Podobnie jak bernardyni, prowadzili ewangelizację wśród najbiedniejszych warstw społecznych, a także wśród więźniów. Konwent lubelski prowadził ponadto studium filozoficzno-teologiczne. Lubelscy kapucyni pełnili także rolę „zakładu pokutnego”. Do konwentu przyjmowano tzw. emerytów, czyli osoby duchowne, wobec których udowodnione było życie niemoralne. Najlżejsze „pokuty” odbywali księża grający namiętnie w karty. Średnie wyroki otrzymywali księża zbyt często zaglądający do kieliszka. Pobyt nawet do kilku lat zasądzano zwykle tym, którzy prowadzili się niemoralnie. Oprócz tego kapucyni urządzali rekolekcje oraz udzielali wiernym sakramentu pokuty. Z tego powodu zakonnicy byli zakonem „otwartym” dla mieszkańców. Wraz z nimi przeżywali upadek Rzeczypospolitej. Kościoły stały się wówczas jednym z ważniejszych przekaźników myśli patriotycznej. Zakonnicy wspierali powstańców listopadowych i styczniowych: prowadzili lazaret dla rannych obu stron w tych konfliktach. Uczestniczyli także w upamiętnieniu Wiosny Ludów, wmurowując w chodnik przed kościołem płytę z datą 1848. Protesty w Królestwie, które nasiliły się w 1861 roku, nie ominęły i Lublina. Kościół kapucyński stał się jednym z ważniejszych ognisk oporu za poparciem gwardiana – ojca Aniceta Sierakowskiego. Najbardziej patriotycznym środowiskiem był krąg Bractwa Niepokalanego Serca Panny Maryi, założony przez poprzedniego gwardiana lubelskiego, a następnie prowincjała polskiego – ojca Prokopa Leszczyńskiego. Te działania zdeterminowały władze do podjęcia próby kasaty klasztoru lubelskiego.
 



Kasata konwentu lubelskiego

Pierwszą próbę kasaty podjął namiestnik Królestwa Polskiego – gen. Józef Zajączek. W 1819 roku wykonanie kasaty nie doszło do skutku ze względu na stanowczą interwencję biskupa ordynariusza lubelskiego Wacława Skarszewskiego oraz gwardiana klasztoru ojca Berarda Piątkowskiego.
Po powstaniu styczniowym ukaz carski z 28 listopada 1864 roku doprowadził do kasaty zakonów rzymskokatolickich na ziemiach Królestwa Polskiego. Przeprowadzającym kasatę był płk. Sołłohub, naczelnik sztabu 5 dywizji, a towarzyszył mu prezes Trybunału Cywilnego w Lublinie, Józef Krajewski. Gwardiana i dziewięciu zakonników odesłano pod eskortą wojskową do klasztoru etatowego w Łomży. Dla obsługi kościoła pozostało trzech zakonników: ojciec Meliton Werner, ojciec Alfons Kulesza i ojciec Tertulian Perkowski. Pierwszy z nich wkrótce zmarł, ojciec Tertulian zsekularyzował się. Jedynie trzeci pozostał w Lublinie aż do swej śmierci w 1901 roku. Całe mienie klasztoru przeszło na własność państwa i zostało rozdysponowane pomiędzy najbliższe kościoły parafialne, a klasztor otrzymało miasto.



Powrót kapucynów do Lublina

Kapucyni wrócili do swej siedziby 1 lipca 1919 roku, stopniowo odzyskując pomieszczenia; w 1932 roku nadbudowano piętro nad chórem zakonnym (tzw. Holenderka), a w 1933 roku wykupiono całość gmachu z rąk prywatnych. W 1931 roku w klasztorze umieszczono studium teologii. Jego rektorem od 1938 roku był błogosławiony Henryk Krzysztofik, zaś studentami błogosławiony Florian Stępniak (w latach 1935–1938) i błogosławiony Fidelis Chojnacki (w latach 1937–1940). Wszyscy oni zostali umęczeni w Dachau, a wyniesieni do chwały ołtarzy w gronie stu ośmiu Męczenników II wojny światowej przez Ojca Świętego Jana Pawła II w Warszawie 13 czerwca 1999 roku.



Kapucyni w dzisiejszym Lublinie

Po wybuchu II wojny światowej (25 stycznia 1940 roku) hitlerowcy aresztowali zakonników, osadzając ich początkowo na Zamku Lubelskim, a 18 czerwca 1940 roku wywieźli ich do obozu w Sachsenhausen, stamtąd zaś do Dachau (14 grudnia 1940 roku). Kościół służył armii niemieckiej, w klasztorze w większości zajętym przez Niemców zamieszkiwało kilku braci. Po zakończeniu wojny w latach 1945–1954 mieściło się tu studium filozoficzno-teologiczne, w latach 1954–1957 tylko studium teologii i ponownie w latach 1970–1991 studium filozoficzno-teologiczne. Część budynku zajęta została przez władze państwowe na internat szkolny i sklepy, we władanie zakonu w całości wróciła w 1987 roku.
Od 1991 roku klasztor jest siedzibą junioratu.
Kapucyni prowadzą także ośrodek apostolski i parafię na tzw. „Poczekajce” pw. Niepokalanego Serca Maryi i św. Franciszka z Asyżu.

 

Opracował Łukasz Fiuta



Literatura

M. Budziarek, Kapucyni w Lublinie – dzieje klasztoru w latach 1721–1864, Warszawa–Lublin 1996.
W. Hermanowicz, Monografia architektury kościoła oo. kapucynów pw. śś. Piotra i Pawła w Lublinie, „Roczniki Humanistyczne” 1970, t. XVIII, z. 5.
J.W. Kowalski, Świat mnichów i zakonników, Warszawa 1987.

Źródła internetowe:
www.kapucyni-lublin.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=61&I...
www.poczekajka.pl