„Kurier Lubelski” (1932)

„Kurier Lubelski” był dziennikiem wychodzącym w roku 1932, który wyraźnie nawiązywał do tradycji „Kuriera” z  lat 1906–1913, co można poznać po numeracji kolejnych roczników. Redagowany przez Józefa Czechowicza (numery 1–128), później Józefa Łobodowskiego i Longina Kozłowskiego był pismem o charakterze informacyjnym z tendencjami literackimi. 1

Alojzy L. Gzella: To było pierwsze samodzielnie kierowane i redagowane pismo poety. Zawsze marzył, aby wydawać własne pismo. Był już znanym poetą, miał za sobą praktykę dziennikarską w lubelskich czasopismach [...] 2

 



Józef Czechowicz podpisywał „Kurier Lubelski” jako redaktor naczelny (a i później jako wydawca) od 1 stycznia 1932 do 11 maja tegoż roku. [...] 3

Pismo już w drugim numerze kieruje apel do inteligencji lubelskiej o współpracę.

Alojzy L. Gzella: Na swoich łamach pismo propagowało reformę szkolnictwa zawodowego, zamieszczało zresztą bardzo dużo materiałów poświęconych sprawom szkolnictwa, występowało w obronie bezrobotnych i często apelowało do społeczeństwa o wspieranie funduszu dla bezrobotnych. Zainteresowania redaktora naczelnego wpływały na to, że w „Kurierze Lubelskim” zamieszczano dużo materiałów literackich. Drukowano na kolumnach „Kuriera” wiersze samego szefa redakcji, jak i innych lubelskich (i nie tylko) autorów. [...] 4

 


Spis treści:
1. Felietony „Zgrzyty Lubelskie”
2. Kino
3. Radio
4. Poezje
5. Józef Łobodowski redaktorem „Kuriera Lubelskiego” - upadek pisma
6. Na łamach „Kuriera Lubelskiego”
7. Opis bibliograficzny czasopisma
8. „Kurier Lubelski” (1932) w bibliotekach
9. Literatura



Felietony „Zgrzyty Lubelskie”

Alojzy L. Gzella: Niezwykle interesująca jest rubryka stałych felietonów, a raczej felietoników zamieszczanych niemal z dnia na dzień pt. Zgrzyty lubelskie lub Zgrzyty po Lubelsku. W krótkiej formie atakowano rozmaite sprawy, począwszy od teatralnych i artystycznych, a skończywszy na nieodpowiednio udekorowanych oknach wystawowych w sklepach lubelskich. One stanowiły też o specyficznym smaczku gazety. 5

Felietony były pisane językiem zgryźliwym, pełnym dowcipu i celności obserwacji oraz wniosków. Wokół tychże rozgorzała nawet dyskusja na łamach prasy. Posądzany o autorstwo Józef Czechowicz w publicznym oświadczeniu wyparł się ich autorstwa.6

Do pisania „Zgrzytów” przyznał się natomiast Józef  Łobodowski, który był autorem większości artykułów i posługiwał się pseudonimemem Paragraf.



Kino

Alojzy L. Gzella: Redaktorzy [Kuriera] byli bardzo zafascynowani kinem i byli bardzo zachłannymi obserwatorami filmowych nowości. Od początku istnienia pisma najwięcej ogłoszeń dotyczyło filmów sprowadzanych przez właścicieli Corso, Apolla i innych lubelskich kin. Po każdej niemal premierze ukazywały się recenzje pt. Na srebrnym ekranie podpisywane przez Kinomana czy Gamura. 7



Radio

Alojzy L. Gzella: Redaktor naczelny miał bardzo otwarty stosunek do radia. Wyraźnie tym wynalazkiem był oczarowany. Już w numerze 3 „Kuriera Lubelskiego” ukazał się artykuł Benedykta Hertza pt. Radiomimika i po raz pierwszy wydrukowano program warszawskiej radiostacji. Później ukazywał się bardzo regularnie na łamach gazety.8



Poezje

Alojzy L. Gzella: W „Kurierze Lubelskim” ukazało się jak na dziennik bardzo dużo wierszy. Zamieszczał je sam Czechowicz, a także drukowano wiersze m.in.: Antoniego Madeja, Franciszki Arnsztajnowej, Józefa Łobodowskiego, Zygmunta Karskiego, Tadeusza Bocheńskiego, Bronisława Ludwika Michalskiego.

Utwory Czechowicza z łamów „Kuriera” to m.in. : Z cyklu Prowincja w nocy – Krasnystaw, Kazimierz, Zamość, Puławy oraz Na Nowy Rok, Wąwozy czasu, Śnica i śniegowica, Lublin widziany z dala, Resurekcja, Ulica Szeroka w Lublinie, Na dzień 3 Maja.9

 

 "Kurjer Lubelski", R. 10, nr 15 "Kurjer Lubelski", R. 10, nr 91,    "Kurjer Lubelski", R. 10, nr 169,

 



Józef Łobodowski redaktorem „Kuriera Lubelskiego” - upadek pisma

Józef Łobodowski był redaktorem naczelnym „Kuriera” od 14 października do 20 listopada 1932 roku ale współpracował z pismem już od pierwszego numeru.

Alojzy Leszek Gzella: Wydawca «Kuriera Lubelskiego» Władysław Wójcik nie był zadowolony z kierunku pisma nadanego przez Łobodowskiego z powodu strat finansowych poniesionych przez zarządzenie odbierające debit pismu wśród wojskowych (!) i o pozbawieniu prawa do ogłoszeń rządowych. Radca wojewódzki p. Runge w tajnym piśmie z 22 października 1932 roku podpisanym za wojewodę, a skierowanym do wszystkich starostów powiatowych województwa lubelskiego i do Starosty Grodzkiego w Lublinie polecał: Wychodzący od stycznia br. w Lublinie „Kurier Lubelski” o kierunku politycznym prorządowym, wskutek zmian na stanowiskach redaktora naczelnego i pracowników redakcji, które miały miejsce w ostatnich dniach, stał się pismem szerzącym ideologię komunistyczną o wyraźnym nastawieniu politycznym robienia dywersji w obozie prorządowym i efektu zewnętrznego dla stwierdzenia, że w Polsce idee komunistyczne przyjmują się nawet w obozie trzymającym ster rządów. Wobec tego, że od czasu do czasu wydziały powiatowe i podległe instytucje samorządowe umieszczają dotychczas swoje ogłoszenia w „Kurierze Lubelskim”, proszę Pana Starostę o spowodowanie, aby na przyszłość takie ogłoszenia w wymienionym czasopiśmie nie ukazywały się. Jednocześnie proszę wydać polecenie abonowania „Kuriera Lubelskiego” przez urzędy i instytucje zarówno państwowe jak i samorządowe w powierzonym Panu Staroście powiecie.
W dwa tygodnie później (4 XI 1932) wojewoda lubelski B.J. Świdziński w tajnym piśmie do prezesa Sądu Okręgowego w Lublinie prosił, aby wszelkie ogłoszenia rejestrów i wyroków sądowych, a także ogłoszenia sądowe i komornicze były publikowane w «Kurierze Porannym Lubelskim» lub w mutacji «Kuriera Porannego» w Warszawie.
To spowodowało upadek pisma, mimo, że już od miesiąca Łobodowski nim nie kierował.10

 

Opracował Tomasz Pietrasiewicz
Redakcja: Alicja Magiera, Agnieszka Wiśniewska



Na łamach „Kuriera Lubelskiego”

„Kurier Lubelski” pod redakcją Józefa Czechowicza ukazał się 1 stycznia 1932 roku. Numeracja dziennika i artykuł wstępny Mieczysława Biernackiego sugerował ideowe powiązania z dziennikiem ukazującym się w latach 1906–1913 pod tym samym tytułem, który według autora był odzwierciedleniem życia umysłowego ówczesnego Lublina. W artykule wstępnym pt. Zmartwychwstanie Kuriera autor stwierdzał, że obecne pismo, jak jego poprzednik, powinno być organem wszystkich obywateli naszego województwa jako platforma swobodnej wymiany myśli, pismo dla wszystkich, którzy chcieliby zabrać głos w ważnych sprawach dotyczących ziemi lubelskiej. „Pismo powinno powstać z życia i stwarzać je znowu, organizując je na wyższej płaszczyźnie” (M. Biernacki). Powołany do życia w czasach wielkiego kryzysu, kierowany raczej do kręgów inteligenckich, nowy dziennik miał przed sobą bardzo trudne zadanie, zwłaszcza że na terenie Lublina bardzo aktywnie działały wydawnictwa warszawskie i łódzkie dysponujące dużym kapitałem. W artykule wstępnym numeru z 3 stycznia 1932 roku pt. Dlaczego właśnie Kurjer Czechowicz pisze o supremacji wielkich dzienników zalewających prowincję swoimi wydawnictwami, które w swoich mutacjach ograniczają się jedynie do podawania zdawkowych informacji o mieście i regionie a czasem wręcz mieszają je z informacją, np. warszawską. Zdaniem Czechowicza prasa ta nie oddawała realiów życia regionu, który miał własny rytm i własne priorytety. Sprawy samorządowe, gospodarcze, kulturalno-oświatowe, jak również tradycje lubelskie i folklor Lubelszczyzny powinny być szeroko omawiane na łamach prasy lokalnej, jak to miało miejsce w ubiegłym dziesięcioleciu. Czechowicz wzywa więc do odnowienia inicjatyw na rzecz miasta i regionu, które uległy zaniechaniu, bo bez aktywnego udziału społeczeństwa szanse na rozwój przemysłu lokalnego zostaną zaprzepaszczone a pozostanie jedynie możliwość utrzymania drobnego handlu i rzemiosła.
Zgodnie z zapowiedzią „Kurier Lubelski” dużo miejsca poświęcał sprawom Lublina i Lubelszczyzny. Na łamach dziennika pojawiały się artykuły dotyczące zjazdów i zgromadzeń organizacji działających na terenie miasta i regionu (np. z życia Związku Legionistów i Peowiaków, Związku Młodzieży Wiejskiej, lubelskiego oddziału BBWR). Informowano o odczytach dotyczących nowej ustawy szkolnej i oświaty pozaszkolnej, potrzebie walki z bezrobociem, namawiano do oszczędności jako wykładnika życia ekonomicznego czasów kryzysu oraz organizowano akcje zbiórki żywności czy gwiazdkę dla dzieci osób bezrobotnych. Szeroko opisywano ważne wydarzenia odbywające się w mieście (np. uroczyste obchody 552 rocznicy bitwy pod Grunwaldem czy uroczystości imienin marszałka Piłsudskiego). Zastanawiano się, jak tanio i estetycznie rozwiązać kwestię placu Litewskiego, którego wygląd nie licował z rangą miasta. Pisano o znanych artystach lubelskich, o sztukach wystawianych w Teatrze Miejskim, o organizowanych przez Towarzystwo Muzyczne koncertach symfonicznych, o występach znanego kabaretu „Banda”, o folklorze lubelskim (np. pieśniach młynkowskich) i gwarze lubelskiej ulicy. Pojawił się także cykl artykułów Augusta Grochowskiego pt. Lubelskie w życiu i twórczości Kochanowskiego. Na łamach dziennika prezentowano też poezje poetów lubelskich oraz tłumaczenia poezji (z języka angielskiego, francuskiego i rosyjskiego), ciekawe felietony, prozę w odcinkach oraz publicystykę społeczną, polityczną, kulturalną, naukową i sportową. W rubrykach „Z ruchu wydawniczego” i „Kąciku bibliofilskim” informowano i krótko recenzowano nowe wydawnictwa książkowe i czasopisma. Nie brakowało też informacji sensacyjnej, która zawsze ciekawiła czytelników, nawet tych wykształconych. Ciekawą rubryką „Kuriera Lubelskiego” były „Zgrzyty lubelskie” redagowane przez Józefa Łobodowskiego podpisującego się pseudonimem Paragraf, w której opisywał różnego rodzaju zaobserwowane ciekawostki z życia miasta, podane w zabawnej, ironicznej, czasem nawet zgryźliwej, formie (np. w nr. 293 zabawna fraszka na temat dziennika „Nowa Ziemia Lubelska” redagowanego przez A. Zajączkowskiego). Wiadomości zagraniczne przedstawiane były w formie krótkich telegramów, w których informowano czytelników np. o pobiciu dyplomatów w Wiedniu, strajkach rzeźników w Niemczech, wyborach prezydenckich w USA, krwawych demonstracjach antysemickich na Uniwersytecie Berlińskim, walkach hitlerowców z bolszewikami czy o nocy długich noży. Wiadomości krajowe prezentowane były w formie felietonu a najczęściej dotyczyły spraw gospodarczo-społecznych np. O kryzysie w Polsce Kazimierza Steckta, Organizacja państwowa, Senat czy Izba gospodarcza Mieczysława Biernackiego. Drukowano też sprawozdania z posiedzeń Rady Ministrów i omawiano nowe rozporządzenia i ustawy (np. wywiad w sprawie taryfy celnej). Pisano też o działalności Związków Strzeleckich, sądów pracy, szkolnictwie polskim za granicą czy o nowych taryfach opłat na polskich uczelniach. Poruszano zagadnienia społeczne, kulturalno-oświatowe i prezentowano problematykę historyczną z okresu powstań.
Dziennik był redagowany bardzo ciekawie i dynamicznie, czego dowodem mogą być przedruki jego artykułów w prasie ogólnopolskiej, np. w „Trybunie”. Od października, kiedy to redaktorem gazety został Józef Łobodowski, dziennik nabrał jeszcze większej dynamiki. Na jego łamach pojawiły się artykuły popierające ideologie komunistyczne, występujące przeciwko aktualnemu porządkowi państwowemu a to nie było mile widziane przez lokalne władze. Wkrótce dziennik zbankrutował wskutek pozbawienia go prawa do publikacji ogłoszeń urzędowych według zarządzenia lokalnych władz. Ostatni numer „Kuriera Lubelskiego” ukazał się 30 listopada 1932 roku.

Na łamach dziennika znalazły się:
Wiersze m.in.: Józefa Czechowicza, Józefa Łobodowskiego, Franciszki Arnsztajnowej, Bronisława Ludwika Michalskiego, Antoniego Madeja, Zygmunta Karskiego, Czesława Miłosza, Jadwigi Gamskiej-Łempickiej.
Tłumaczenia poezji w przekładach Franciszki Arnsztajnowej, Tadeusza Bocheńskiego, Józefa Łobodowskiego, Józefa Czechowicza.
Publicystyka m.in.: Franciszka Krzysztonia, Józefa Czechowicza, Józefa  Łobodowskiego, Władysława Henryka Wierzbickiego, Janiny Pliszczyńskiej, K. Zakrzewskiego, Kazimierza Steckta, Piotra Dąbrowskiego, Stanisława Pieńkowskiego, A. Jarosa.
Proza autorstwa: Franciszki Arnsztajnowej (nowele), Mariana Piechala, Anieli Fleszarowej.



Opis bibliograficzny czasopisma

Tytuł: „Kurier Lubelski” pismo codzienne
Redaktor i wydawca: Józef Czechowicz; redaktor odpowiedzialny: Jan Miklaszewski
Miejsce wydania: Lublin, Józef Czechowicz, Drukarnia Udziałowa
Format: 26 cm
Numeracja:
R. 10, nr 1 (1 stycznia 1932)–R. 10, nr 329 (30 listopada 1932)
R. 11, nr 1 (22  marca 1937)–R.11, nr 9 (2 kwietnia 1937)
Zmiany redaktorów:
od 12 maja 1932 red. Zygmunt Grochowski
od nr 179 (1 lipca 1932) red. odp. Zygmunt Grochowski
od nr 284 (15 października 1932) red. Józef Łobodowski
od nr 320 (20 listopada 1932) Longin Kozłowski
wznowiony od 22 marca 1937 pod redakcją Józefa Łobodowskiego
Zmiany wydawców: od 15 października 1932 Kazimierz Wójcik
Adres redakcji: pl. Litewski 1
Adres drukarni: pl. Litewski 1
Stałe rubryki: Kronika telegraficzna; Przegląd prasy; Z Lublina i okolicy; Ze sportu; Kronika literacka; Nasz felieton; Zgrzyty lubelskie albo Zgrzyty po lubelsku; Z życia prowincji; Z wydawnictw; Rozrywki umysłowe; powieść w odcinkach; program radiowy; drobne ogłoszenia; reklama

 

Opracowała: Anna Wojtysiak
Redakcja: Monika Śliwińska



„Kurier Lubelski” (1932) w bibliotekach

Biblioteka Narodowa
Brak danych
 
Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. H. Łopacińskiego
(sygn. 1938c, Mf 285)
R. 10 (1932), nr 1–86, 89–146, 148–153, 155–177, 179–329
 
Biblioteka UMCS
Brak
 
Biblioteka KUL
(sygn. V-0366)
R. 10 (1932), nr 1–66, 68–86, 90–329

[1] H. Wolska, Od 1803 do 1939 r., [w:] Dzieje Prasy Lubelskiej, Lublin 1972,  s. 21–26.

[2] Alojzy Leszek Gzella,  „Kurier Lubelski” Józefa Czechowicza, [w:] W kręgu Hieronima Łopacińskiego, Lublin 1977, s. 145.

[3] Tamże, s. 149.

[4] Tamże, s. 150–151.

[5] Tamże, s. 154.

[6] Tamże, s. 157.

[7] Tamże, s. 155.

[8] Tamże, s.156–157.

[9] Tamże, s. 157.

[10] Tamże, s. 157.

 

„Kurier Lubelski” (1932)

„Kurier Lubelski” był dziennikiem wychodzącym w roku 1932, który wyraźnie nawiązywał do tradycji „Kuriera” z  lat 1906–1913, co można poznać po numeracji kolejnych roczników. Redagowany przez Józefa Czechowicza (numery 1–128), później Józefa Łobodowskiego i Longina Kozłowskiego był pismem o charakterze informacyjnym z tendencjami literackimi. 1

Alojzy L. Gzella: To było pierwsze samodzielnie kierowane i redagowane pismo poety. Zawsze marzył, aby wydawać własne pismo. Był już znanym poetą, miał za sobą praktykę dziennikarską w lubelskich czasopismach [...] 2

 

Józef Czechowicz podpisywał „Kurier Lubelski” jako redaktor naczelny (a i później jako wydawca) od 1 stycznia 1932 do 11 maja tegoż roku. [...] 3

Pismo już w drugim numerze kieruje apel do inteligencji lubelskiej o współpracę.

Alojzy L. Gzella: Na swoich łamach pismo propagowało reformę szkolnictwa zawodowego, zamieszczało zresztą bardzo dużo materiałów poświęconych sprawom szkolnictwa, występowało w obronie bezrobotnych i często apelowało do społeczeństwa o wspieranie funduszu dla bezrobotnych. Zainteresowania redaktora naczelnego wpływały na to, że w „Kurierze Lubelskim” zamieszczano dużo materiałów literackich. Drukowano na kolumnach „Kuriera” wiersze samego szefa redakcji, jak i innych lubelskich (i nie tylko) autorów. [...] 4

 

Spis treści:
1. Felietony „Zgrzyty Lubelskie”
2. Kino
3. Radio
4. Poezje
5. Józef Łobodowski redaktorem „Kuriera Lubelskiego” - upadek pisma
6. Na łamach „Kuriera Lubelskiego”
7. Opis bibliograficzny czasopisma
8. „Kurier Lubelski” (1932) w bibliotekach
9. Literatura

Felietony „Zgrzyty Lubelskie”

Alojzy L. Gzella: Niezwykle interesująca jest rubryka stałych felietonów, a raczej felietoników zamieszczanych niemal z dnia na dzień pt. Zgrzyty lubelskie lub Zgrzyty po Lubelsku. W krótkiej formie atakowano rozmaite sprawy, począwszy od teatralnych i artystycznych, a skończywszy na nieodpowiednio udekorowanych oknach wystawowych w sklepach lubelskich. One stanowiły też o specyficznym smaczku gazety. 5

Felietony były pisane językiem zgryźliwym, pełnym dowcipu i celności obserwacji oraz wniosków. Wokół tychże rozgorzała nawet dyskusja na łamach prasy. Posądzany o autorstwo Józef Czechowicz w publicznym oświadczeniu wyparł się ich autorstwa.6

Do pisania „Zgrzytów” przyznał się natomiast Józef  Łobodowski, który był autorem większości artykułów i posługiwał się pseudonimemem Paragraf.


Kino

Alojzy L. Gzella: Redaktorzy [Kuriera] byli bardzo zafascynowani kinem i byli bardzo zachłannymi obserwatorami filmowych nowości. Od początku istnienia pisma najwięcej ogłoszeń dotyczyło filmów sprowadzanych przez właścicieli Corso, Apolla i innych lubelskich kin. Po każdej niemal premierze ukazywały się recenzje pt. Na srebrnym ekranie podpisywane przez Kinomana czy Gamura. 7


Radio

Alojzy L. Gzella: Redaktor naczelny miał bardzo otwarty stosunek do radia. Wyraźnie tym wynalazkiem był oczarowany. Już w numerze 3 „Kuriera Lubelskiego” ukazał się artykuł Benedykta Hertza pt. Radiomimika i po raz pierwszy wydrukowano program warszawskiej radiostacji. Później ukazywał się bardzo regularnie na łamach gazety.8


Poezje

Alojzy L. Gzella: W „Kurierze Lubelskim” ukazało się jak na dziennik bardzo dużo wierszy. Zamieszczał je sam Czechowicz, a także drukowano wiersze m.in.: Antoniego Madeja, Franciszki Arnsztajnowej, Józefa Łobodowskiego, Zygmunta Karskiego, Tadeusza Bocheńskiego, Bronisława Ludwika Michalskiego.

Utwory Czechowicza z łamów „Kuriera” to m.in. : Z cyklu Prowincja w nocy – Krasnystaw, Kazimierz, Zamość, Puławy oraz Na Nowy Rok, Wąwozy czasu, Śnica i śniegowica, Lublin widziany z dala, Resurekcja, Ulica Szeroka w Lublinie, Na dzień 3 Maja.9

 

 "Kurjer Lubelski", R. 10, nr 15 "Kurjer Lubelski", R. 10, nr 91,    "Kurjer Lubelski", R. 10, nr 169,

 


Józef Łobodowski redaktorem „Kuriera Lubelskiego” - upadek pisma

Józef Łobodowski był redaktorem naczelnym „Kuriera” od 14 października do 20 listopada 1932 roku ale współpracował z pismem już od pierwszego numeru.

Alojzy Leszek Gzella: Wydawca «Kuriera Lubelskiego» Władysław Wójcik nie był zadowolony z kierunku pisma nadanego przez Łobodowskiego z powodu strat finansowych poniesionych przez zarządzenie odbierające debit pismu wśród wojskowych (!) i o pozbawieniu prawa do ogłoszeń rządowych. Radca wojewódzki p. Runge w tajnym piśmie z 22 października 1932 roku podpisanym za wojewodę, a skierowanym do wszystkich starostów powiatowych województwa lubelskiego i do Starosty Grodzkiego w Lublinie polecał: Wychodzący od stycznia br. w Lublinie „Kurier Lubelski” o kierunku politycznym prorządowym, wskutek zmian na stanowiskach redaktora naczelnego i pracowników redakcji, które miały miejsce w ostatnich dniach, stał się pismem szerzącym ideologię komunistyczną o wyraźnym nastawieniu politycznym robienia dywersji w obozie prorządowym i efektu zewnętrznego dla stwierdzenia, że w Polsce idee komunistyczne przyjmują się nawet w obozie trzymającym ster rządów. Wobec tego, że od czasu do czasu wydziały powiatowe i podległe instytucje samorządowe umieszczają dotychczas swoje ogłoszenia w „Kurierze Lubelskim”, proszę Pana Starostę o spowodowanie, aby na przyszłość takie ogłoszenia w wymienionym czasopiśmie nie ukazywały się. Jednocześnie proszę wydać polecenie abonowania „Kuriera Lubelskiego” przez urzędy i instytucje zarówno państwowe jak i samorządowe w powierzonym Panu Staroście powiecie.
W dwa tygodnie później (4 XI 1932) wojewoda lubelski B.J. Świdziński w tajnym piśmie do prezesa Sądu Okręgowego w Lublinie prosił, aby wszelkie ogłoszenia rejestrów i wyroków sądowych, a także ogłoszenia sądowe i komornicze były publikowane w «Kurierze Porannym Lubelskim» lub w mutacji «Kuriera Porannego» w Warszawie.
To spowodowało upadek pisma, mimo, że już od miesiąca Łobodowski nim nie kierował.10

 

Opracował Tomasz Pietrasiewicz
Redakcja: Alicja Magiera, Agnieszka Wiśniewska


Na łamach „Kuriera Lubelskiego”

„Kurier Lubelski” pod redakcją Józefa Czechowicza ukazał się 1 stycznia 1932 roku. Numeracja dziennika i artykuł wstępny Mieczysława Biernackiego sugerował ideowe powiązania z dziennikiem ukazującym się w latach 1906–1913 pod tym samym tytułem, który według autora był odzwierciedleniem życia umysłowego ówczesnego Lublina. W artykule wstępnym pt. Zmartwychwstanie Kuriera autor stwierdzał, że obecne pismo, jak jego poprzednik, powinno być organem wszystkich obywateli naszego województwa jako platforma swobodnej wymiany myśli, pismo dla wszystkich, którzy chcieliby zabrać głos w ważnych sprawach dotyczących ziemi lubelskiej. „Pismo powinno powstać z życia i stwarzać je znowu, organizując je na wyższej płaszczyźnie” (M. Biernacki). Powołany do życia w czasach wielkiego kryzysu, kierowany raczej do kręgów inteligenckich, nowy dziennik miał przed sobą bardzo trudne zadanie, zwłaszcza że na terenie Lublina bardzo aktywnie działały wydawnictwa warszawskie i łódzkie dysponujące dużym kapitałem. W artykule wstępnym numeru z 3 stycznia 1932 roku pt. Dlaczego właśnie Kurjer Czechowicz pisze o supremacji wielkich dzienników zalewających prowincję swoimi wydawnictwami, które w swoich mutacjach ograniczają się jedynie do podawania zdawkowych informacji o mieście i regionie a czasem wręcz mieszają je z informacją, np. warszawską. Zdaniem Czechowicza prasa ta nie oddawała realiów życia regionu, który miał własny rytm i własne priorytety. Sprawy samorządowe, gospodarcze, kulturalno-oświatowe, jak również tradycje lubelskie i folklor Lubelszczyzny powinny być szeroko omawiane na łamach prasy lokalnej, jak to miało miejsce w ubiegłym dziesięcioleciu. Czechowicz wzywa więc do odnowienia inicjatyw na rzecz miasta i regionu, które uległy zaniechaniu, bo bez aktywnego udziału społeczeństwa szanse na rozwój przemysłu lokalnego zostaną zaprzepaszczone a pozostanie jedynie możliwość utrzymania drobnego handlu i rzemiosła.
Zgodnie z zapowiedzią „Kurier Lubelski” dużo miejsca poświęcał sprawom Lublina i Lubelszczyzny. Na łamach dziennika pojawiały się artykuły dotyczące zjazdów i zgromadzeń organizacji działających na terenie miasta i regionu (np. z życia Związku Legionistów i Peowiaków, Związku Młodzieży Wiejskiej, lubelskiego oddziału BBWR). Informowano o odczytach dotyczących nowej ustawy szkolnej i oświaty pozaszkolnej, potrzebie walki z bezrobociem, namawiano do oszczędności jako wykładnika życia ekonomicznego czasów kryzysu oraz organizowano akcje zbiórki żywności czy gwiazdkę dla dzieci osób bezrobotnych. Szeroko opisywano ważne wydarzenia odbywające się w mieście (np. uroczyste obchody 552 rocznicy bitwy pod Grunwaldem czy uroczystości imienin marszałka Piłsudskiego). Zastanawiano się, jak tanio i estetycznie rozwiązać kwestię placu Litewskiego, którego wygląd nie licował z rangą miasta. Pisano o znanych artystach lubelskich, o sztukach wystawianych w Teatrze Miejskim, o organizowanych przez Towarzystwo Muzyczne koncertach symfonicznych, o występach znanego kabaretu „Banda”, o folklorze lubelskim (np. pieśniach młynkowskich) i gwarze lubelskiej ulicy. Pojawił się także cykl artykułów Augusta Grochowskiego pt. Lubelskie w życiu i twórczości Kochanowskiego. Na łamach dziennika prezentowano też poezje poetów lubelskich oraz tłumaczenia poezji (z języka angielskiego, francuskiego i rosyjskiego), ciekawe felietony, prozę w odcinkach oraz publicystykę społeczną, polityczną, kulturalną, naukową i sportową. W rubrykach „Z ruchu wydawniczego” i „Kąciku bibliofilskim” informowano i krótko recenzowano nowe wydawnictwa książkowe i czasopisma. Nie brakowało też informacji sensacyjnej, która zawsze ciekawiła czytelników, nawet tych wykształconych. Ciekawą rubryką „Kuriera Lubelskiego” były „Zgrzyty lubelskie” redagowane przez Józefa Łobodowskiego podpisującego się pseudonimem Paragraf, w której opisywał różnego rodzaju zaobserwowane ciekawostki z życia miasta, podane w zabawnej, ironicznej, czasem nawet zgryźliwej, formie (np. w nr. 293 zabawna fraszka na temat dziennika „Nowa Ziemia Lubelska” redagowanego przez A. Zajączkowskiego). Wiadomości zagraniczne przedstawiane były w formie krótkich telegramów, w których informowano czytelników np. o pobiciu dyplomatów w Wiedniu, strajkach rzeźników w Niemczech, wyborach prezydenckich w USA, krwawych demonstracjach antysemickich na Uniwersytecie Berlińskim, walkach hitlerowców z bolszewikami czy o nocy długich noży. Wiadomości krajowe prezentowane były w formie felietonu a najczęściej dotyczyły spraw gospodarczo-społecznych np. O kryzysie w Polsce Kazimierza Steckta, Organizacja państwowa, Senat czy Izba gospodarcza Mieczysława Biernackiego. Drukowano też sprawozdania z posiedzeń Rady Ministrów i omawiano nowe rozporządzenia i ustawy (np. wywiad w sprawie taryfy celnej). Pisano też o działalności Związków Strzeleckich, sądów pracy, szkolnictwie polskim za granicą czy o nowych taryfach opłat na polskich uczelniach. Poruszano zagadnienia społeczne, kulturalno-oświatowe i prezentowano problematykę historyczną z okresu powstań.
Dziennik był redagowany bardzo ciekawie i dynamicznie, czego dowodem mogą być przedruki jego artykułów w prasie ogólnopolskiej, np. w „Trybunie”. Od października, kiedy to redaktorem gazety został Józef Łobodowski, dziennik nabrał jeszcze większej dynamiki. Na jego łamach pojawiły się artykuły popierające ideologie komunistyczne, występujące przeciwko aktualnemu porządkowi państwowemu a to nie było mile widziane przez lokalne władze. Wkrótce dziennik zbankrutował wskutek pozbawienia go prawa do publikacji ogłoszeń urzędowych według zarządzenia lokalnych władz. Ostatni numer „Kuriera Lubelskiego” ukazał się 30 listopada 1932 roku.

Na łamach dziennika znalazły się:
Wiersze m.in.: Józefa Czechowicza, Józefa Łobodowskiego, Franciszki Arnsztajnowej, Bronisława Ludwika Michalskiego, Antoniego Madeja, Zygmunta Karskiego, Czesława Miłosza, Jadwigi Gamskiej-Łempickiej.
Tłumaczenia poezji w przekładach Franciszki Arnsztajnowej, Tadeusza Bocheńskiego, Józefa Łobodowskiego, Józefa Czechowicza.
Publicystyka m.in.: Franciszka Krzysztonia, Józefa Czechowicza, Józefa  Łobodowskiego, Władysława Henryka Wierzbickiego, Janiny Pliszczyńskiej, K. Zakrzewskiego, Kazimierza Steckta, Piotra Dąbrowskiego, Stanisława Pieńkowskiego, A. Jarosa.
Proza autorstwa: Franciszki Arnsztajnowej (nowele), Mariana Piechala, Anieli Fleszarowej.


Opis bibliograficzny czasopisma

Tytuł: „Kurier Lubelski” pismo codzienne
Redaktor i wydawca: Józef Czechowicz; redaktor odpowiedzialny: Jan Miklaszewski
Miejsce wydania: Lublin, Józef Czechowicz, Drukarnia Udziałowa
Format: 26 cm
Numeracja:
R. 10, nr 1 (1 stycznia 1932)–R. 10, nr 329 (30 listopada 1932)
R. 11, nr 1 (22  marca 1937)–R.11, nr 9 (2 kwietnia 1937)
Zmiany redaktorów:
od 12 maja 1932 red. Zygmunt Grochowski
od nr 179 (1 lipca 1932) red. odp. Zygmunt Grochowski
od nr 284 (15 października 1932) red. Józef Łobodowski
od nr 320 (20 listopada 1932) Longin Kozłowski
wznowiony od 22 marca 1937 pod redakcją Józefa Łobodowskiego
Zmiany wydawców: od 15 października 1932 Kazimierz Wójcik
Adres redakcji: pl. Litewski 1
Adres drukarni: pl. Litewski 1
Stałe rubryki: Kronika telegraficzna; Przegląd prasy; Z Lublina i okolicy; Ze sportu; Kronika literacka; Nasz felieton; Zgrzyty lubelskie albo Zgrzyty po lubelsku; Z życia prowincji; Z wydawnictw; Rozrywki umysłowe; powieść w odcinkach; program radiowy; drobne ogłoszenia; reklama

 

Opracowała: Anna Wojtysiak
Redakcja: Monika Śliwińska


„Kurier Lubelski” (1932) w bibliotekach

Biblioteka Narodowa
Brak danych
 
Wojewódzka Biblioteka Publiczna im. H. Łopacińskiego
(sygn. 1938c, Mf 285)
R. 10 (1932), nr 1–86, 89–146, 148–153, 155–177, 179–329
 
Biblioteka UMCS
Brak
 
Biblioteka KUL
(sygn. V-0366)
R. 10 (1932), nr 1–66, 68–86, 90–329



[1] H. Wolska, Od 1803 do 1939 r., [w:] Dzieje Prasy Lubelskiej, Lublin 1972,  s. 21–26.

[2] Alojzy Leszek Gzella,  „Kurier Lubelski” Józefa Czechowicza, [w:] W kręgu Hieronima Łopacińskiego, Lublin 1977, s. 145.

[3] Tamże, s. 149.

[4] Tamże, s. 150–151.

[5] Tamże, s. 154.

[6] Tamże, s. 157.

[7] Tamże, s. 155.

[8] Tamże, s.156–157.

[9] Tamże, s. 157.

[10] Tamże, s. 157.