Julia Hartwig – czasopismo „W Słońce”

Julia Hartwig zadebiutowała w maju 1936 roku na łamach pisma uczniowskiego „W Słońce” wierszem bez tytułu [ktoś zgubił słowo „poezja”].


 
O swoim debiucie i czasopiśmie poetka powiedziała:
 
Warto wspomnieć o czasopiśmie „W Słońce” piśmie międzyszkolnym, gdzie debiutowałam [mając niespełna 15 lat]. Kilkoma, pożal się Boże wierszykami […]. Naprawdę nie było się czym chwalić. Niewiele wiedziałam wówczas o poezji współczesnej i próbowałam pisać, nie mając żadnej niemal kultury literackiej. W piśmie tym dużą rolę odegrał Jerzy Pleśniarowicz, postać w ówczesnym środowisku literackim legendarna. On chyba jeden tylko z zespołu redakcyjnego wiedział, co to jest awangarda. I pisywał bardzo awangardowe wiersze w stylu Czechowicza, bardziej jednak idąc za techniką niż za duchem tej poezji. Potem zupełnie zaprzestał pisania.

Cyt. za: Ciekawość świata. Z Julią Hartwig rozmawia Agata Koss, „Kresy” 1997, nr 1, s. 115–116.
 
 
 
W kolejnych numerach czasopisma ukazały się utwory: Wiersz muzyczny (1937), Samotni ludzie (1938) i Pieśń o zaginionych (1939).

 
 
   


 
Czasopismo „W Słońce” było międzyszkolnym czasopismem uczniowskim, którego pierwszy numer ukazał się w roku szkolnym 1928/1929. Był to dwutygodnik poświęcony literaturze, sztuce, nauce i życiu, wydawany przez Gimnazjum im. Hetmana Jana Zamoyskiego w Lublinie.
 


Redakcja: Joanna Zętar

 

 

 


Julia Hartwig – czasopismo „W Słońce”

Julia Hartwig zadebiutowała w maju 1936 roku na łamach pisma uczniowskiego „W Słońce” wierszem bez tytułu [ktoś zgubił słowo „poezja”].

 
O swoim debiucie i czasopiśmie poetka powiedziała:
 
Warto wspomnieć o czasopiśmie „W Słońce” piśmie międzyszkolnym, gdzie debiutowałam [mając niespełna 15 lat]. Kilkoma, pożal się Boże wierszykami […]. Naprawdę nie było się czym chwalić. Niewiele wiedziałam wówczas o poezji współczesnej i próbowałam pisać, nie mając żadnej niemal kultury literackiej. W piśmie tym dużą rolę odegrał Jerzy Pleśniarowicz, postać w ówczesnym środowisku literackim legendarna. On chyba jeden tylko z zespołu redakcyjnego wiedział, co to jest awangarda. I pisywał bardzo awangardowe wiersze w stylu Czechowicza, bardziej jednak idąc za techniką niż za duchem tej poezji. Potem zupełnie zaprzestał pisania.

Cyt. za: Ciekawość świata. Z Julią Hartwig rozmawia Agata Koss, „Kresy” 1997, nr 1, s. 115–116.
 

 
 
W kolejnych numerach czasopisma ukazały się utwory: Wiersz muzyczny (1937), Samotni ludzie (1938) i Pieśń o zaginionych (1939).

 

 
   

 

Czasopismo „W Słońce” było międzyszkolnym czasopismem uczniowskim, którego pierwszy numer ukazał się w roku szkolnym 1928/1929. Był to dwutygodnik poświęcony literaturze, sztuce, nauce i życiu, wydawany przez Gimnazjum im. Hetmana Jana Zamoyskiego w Lublinie.
 
Redakcja: Joanna Zętar