Julia Hartwig – rodzina

Rodzina Hartwigów w Ogrodzie Saskim
Od lewej: Julia, Walenty, Helena (żona Edwarda), Edward, Ludwik, Zofia, Władysław (mąż Zofii), Helena.
Zdjęcie ze zbiorów Ewy Hartwig-Fijałkowskiej

 

 

Rodzina Julii Hartwig trafiła do Lublina po 1918 roku, po rewolucji bolszewickiej. Julia Hartwig urodziła się jako najmłodsze dziecko Marii i Ludwika Hartwigów. Miała czwórkę rodzeństwa – siostry: Helenę i Zofię oraz braci: Walentego i Edwarda.

Czytaj >>> historię rodziny Hartwigów opisaną w eseju Radość z Zaułka

Czytaj i słuchaj >>> wspomnień Julii Hartwig o rodzinie zarejestrowanych w ramach programu Historia Mówiona

 


Spis treści:
1. Matka
2. Ojciec
3. Rodzeństwo
4. Brat Edward
5. Lubelskie adresy rodziny Hartwigów



Matka

Osobą wyjątkową, która przekazała poetce szacunek dla innych religii i poglądów była matka, Maria Hartwig (z domu Biriukow):
 
Matka była Rosjanką, była prawosławna, doskonale mówiła po polsku, po polsku mówiliśmy w domu. Matka była osobą dla mnie wzorową w pewnym sensie. To znaczy osobą pełną wewnętrznej powagi. Nigdy nie słyszałam, żeby podniosła głos, nigdy na nas nie krzyczała, ale po prostu swoim autorytetem tak oddziaływała, że właściwie wykonywaliśmy zawsze wszystko, o co nas prosiła. Zachowywała się z taką dużą godnością i skromnością.

Matce Julia Hartwig poświęciła wiersz Przywoływanie
 

 



Ojciec

Ojciec poetki, Ludwik Hartwig, był jednym z najbardziej znanych w Lublinie fotografów. Przed przybyciem do Polski prowadził w Moskwie zakład fotograficzny.

Poetka mówi o ojcu:

Jeśli idzie o mojego ojca, to był człowiek wielkiej energii. Zawdzięczamy mu właściwie wszystko [...]. I bardzo ciężko pracował, ale bardzo kochał swoją pracę. Był naprawdę fotografem z zamiłowania. On fotografował z zamiłowania. 
 
 
Posłuchaj >>> wspomnienia Julii Hartwig o ojcu

Postać ojca pojawia się w wierszu Julii Hartwig Niepotrzebne skreślić

Czytaj >>> biogram Ludwika Hartwiga

 



Rodzeństwo

Życiorysy rodzeństwa Julia Hartwig opisała w tekście Radość z Zaułka:

Moje rodzeństwo zaczęło [...] powoli opuszczać dom, najstarszy brat założył rodzinę, Walenty ukończył chlubnie studia medyczne na Uniwersytecie Warszawskim i ożenił się, do Warszawy przeniosła się siostra Helena, gdzie zapisała się do słynnej szkoły pielęgniarskiej imienia Florencji Nitghingale. Zofia wyszła za mąż, po czym oboje z mężem, poduczeni w fachu przez ojca, założyli zakład w Lubartowie.
 
 
Rodzeństwu poetka poświęciła wiersze: Na cześć moich braci, Pamięci W., Siostra


Posłuchaj >>> wspomnienia Julii Hartwig o bracie Walentym i siostrach
 
 
Historię rodziny poetka przybliżyła w tekście Radość z Zaułka opublikowanym w wydawnictwie Zaułek Hartwigów. Najbliższym poświęciła też wiersz Niepotrzebne skreślić.

 

 



Brat Edward

Szczególnie bliskie więzy łączyły Julię Hartwig z bratem Edwardem:
 
Z Edwardem bardzo nas blisko wiązały więzi takiego samego stosunku do przyrody, do architektury, do piękna. Jak gdyby uzupełnialiśmy się. To wszystko, co go zachwycało wzrokowo, w moich wierszach często znajduje odbicie.
 

Przyjaźń i podobne poglądy artystyczne zaowocowały współpracą przy kilku albumach Edwarda Hartwiga, do których Julia Hartwig pisała wstępy. Był to między innymi album Lublin i okolice. Wspomnienie.

 

Za najbardziej udaną artystyczną współpracę z bratem poetka uważa album Wierzby

 
 
Przeczytaj >>> wywiad Julii Hartwig z Edwardem Hartwigiem opublikowany w albumie Tematy fotograficzne
 
 
Julia Hartwig wspomina też wspólne spacery po Lublinie:

Nowy element, który doszedł do mojego stosunku do Starego Miasta to był mój brat i jego zainteresowania. On właściwie nauczył mnie patrzeć na Stare Miasto także od strony właśnie takiej – co tutaj jest do utrwalenia, co tutaj jest ciekawe, co powinno zostać i co jest przede wszystkim bardzo piękne. Często przypominam sobie nasze spacery, kiedy oprowadzał mnie po podwórkach Starego Miasta, które były fantastycznie ciekawe [...]. Edward pokazywał mi Lublin od środka, jak gdyby od kamienicy, bo wchodziliśmy na schody, patrzyliśmy, jaki jest widok na podwórko z góry, chodziliśmy po balkonach.
 

 



Lubelskie adresy rodziny Hartwigów

Maria Hartwig z synami – Edwardem i Walentym przed zakładem fotograficznym zwanym „budą”.
Przed 1931 rokiem. Fot. Ludwik Hartwig

 

 

Rodzina Hartwigów początkowo zamieszkiwała w kamienicy przy ulicy Staszica 2. Potem przeniosła się na ulicę Narutowicza 23. 


 
Pamiętam bardzo dobrze mieszkanie, w którym mieszkaliśmy po przyjeździe, mieszkanie w którym się urodziłam na ulicy Staszica. To było mieszkanie bardzo skromne [...]. Z mieszkaniem na Staszica kojarzy mi się cudowny zapach. Na wiosnę z akacji, która rosła na podwórku. To zapamiętałam na zawsze. I zapachy z pracowni cukierniczej. Więc fantastyczne zapachy czekolady, lukrów, ciast.
 
 
 
Z mieszkaniem przy ulicy Narutowicza była ścisłe związana pracownia fotograficzna Ludwika Hartwiga, przejęta potem przez Edwarda Hartwiga. Była to siedziba pierwszego zakładu założonego bezpośrednio po przybyciu w 1919 roku rodziny Hartwigów do Lublina. Na podwórku znajdowała się tzw. buda, czyli drewniany budynek mieszczący zakład fotograficzny.
 
 
Pracownie fotograficzne Hartwigów mieściły się w hotelu Europa na Krakowskim Przedmieściu, a także przy ulicy Kapucyńskiej 2.
 
 
 
 
 


Redakcja: Joanna Zętar
 
 
 
 
 
 

Tekst hasła Julia Hartwig - rodzina
jest dostępny na licencji
Creative Commons
CC-BY-SA Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska

 

 

 


Julia Hartwig – rodzina

Rodzina Hartwigów w Ogrodzie Saskim
Od lewej: Julia, Walenty, Helena (żona Edwarda), Edward, Ludwik, Zofia, Władysław (mąż Zofii), Helena.
Zdjęcie ze zbiorów Ewy Hartwig-Fijałkowskiej

 

 

Rodzina Julii Hartwig trafiła do Lublina po 1918 roku, po rewolucji bolszewickiej. Julia Hartwig urodziła się jako najmłodsze dziecko Marii i Ludwika Hartwigów. Miała czwórkę rodzeństwa – siostry: Helenę i Zofię oraz braci: Walentego i Edwarda.

Czytaj >>> historię rodziny Hartwigów opisaną w eseju Radość z Zaułka

Czytaj i słuchaj >>> wspomnień Julii Hartwig o rodzinie zarejestrowanych w ramach programu Historia Mówiona

 

Spis treści:
1. Matka
2. Ojciec
3. Rodzeństwo
4. Brat Edward
5. Lubelskie adresy rodziny Hartwigów

Matka

Osobą wyjątkową, która przekazała poetce szacunek dla innych religii i poglądów była matka, Maria Hartwig (z domu Biriukow):
 
Matka była Rosjanką, była prawosławna, doskonale mówiła po polsku, po polsku mówiliśmy w domu. Matka była osobą dla mnie wzorową w pewnym sensie. To znaczy osobą pełną wewnętrznej powagi. Nigdy nie słyszałam, żeby podniosła głos, nigdy na nas nie krzyczała, ale po prostu swoim autorytetem tak oddziaływała, że właściwie wykonywaliśmy zawsze wszystko, o co nas prosiła. Zachowywała się z taką dużą godnością i skromnością.

Matce Julia Hartwig poświęciła wiersz Przywoływanie

 

 


Ojciec

Ojciec poetki, Ludwik Hartwig, był jednym z najbardziej znanych w Lublinie fotografów. Przed przybyciem do Polski prowadził w Moskwie zakład fotograficzny.

Poetka mówi o ojcu:

Jeśli idzie o mojego ojca, to był człowiek wielkiej energii. Zawdzięczamy mu właściwie wszystko [...]. I bardzo ciężko pracował, ale bardzo kochał swoją pracę. Był naprawdę fotografem z zamiłowania. On fotografował z zamiłowania. 
 
 
Posłuchaj >>> wspomnienia Julii Hartwig o ojcu

Postać ojca pojawia się w wierszu Julii Hartwig Niepotrzebne skreślić

Czytaj >>> biogram Ludwika Hartwiga

 


Rodzeństwo

Życiorysy rodzeństwa Julia Hartwig opisała w tekście Radość z Zaułka:

Moje rodzeństwo zaczęło [...] powoli opuszczać dom, najstarszy brat założył rodzinę, Walenty ukończył chlubnie studia medyczne na Uniwersytecie Warszawskim i ożenił się, do Warszawy przeniosła się siostra Helena, gdzie zapisała się do słynnej szkoły pielęgniarskiej imienia Florencji Nitghingale. Zofia wyszła za mąż, po czym oboje z mężem, poduczeni w fachu przez ojca, założyli zakład w Lubartowie.

 
 
Rodzeństwu poetka poświęciła wiersze: Na cześć moich braci, Pamięci W., Siostra

Posłuchaj >>> wspomnienia Julii Hartwig o bracie Walentym i siostrach

 
 
Historię rodziny poetka przybliżyła w tekście Radość z Zaułka opublikowanym w wydawnictwie Zaułek Hartwigów. Najbliższym poświęciła też wiersz Niepotrzebne skreślić.

 

 


Brat Edward

Szczególnie bliskie więzy łączyły Julię Hartwig z bratem Edwardem:
 
Z Edwardem bardzo nas blisko wiązały więzi takiego samego stosunku do przyrody, do architektury, do piękna. Jak gdyby uzupełnialiśmy się. To wszystko, co go zachwycało wzrokowo, w moich wierszach często znajduje odbicie.
 

Przyjaźń i podobne poglądy artystyczne zaowocowały współpracą przy kilku albumach Edwarda Hartwiga, do których Julia Hartwig pisała wstępy. Był to między innymi album Lublin i okolice. Wspomnienie.

 

Za najbardziej udaną artystyczną współpracę z bratem poetka uważa album Wierzby

 
 
Przeczytaj >>> wywiad Julii Hartwig z Edwardem Hartwigiem opublikowany w albumie Tematy fotograficzne
 
 
Julia Hartwig wspomina też wspólne spacery po Lublinie:

Nowy element, który doszedł do mojego stosunku do Starego Miasta to był mój brat i jego zainteresowania. On właściwie nauczył mnie patrzeć na Stare Miasto także od strony właśnie takiej – co tutaj jest do utrwalenia, co tutaj jest ciekawe, co powinno zostać i co jest przede wszystkim bardzo piękne. Często przypominam sobie nasze spacery, kiedy oprowadzał mnie po podwórkach Starego Miasta, które były fantastycznie ciekawe [...]. Edward pokazywał mi Lublin od środka, jak gdyby od kamienicy, bo wchodziliśmy na schody, patrzyliśmy, jaki jest widok na podwórko z góry, chodziliśmy po balkonach.
 

 


Lubelskie adresy rodziny Hartwigów

Maria Hartwig z synami – Edwardem i Walentym przed zakładem fotograficznym zwanym „budą”.
Przed 1931 rokiem. Fot. Ludwik Hartwig

 

 

Rodzina Hartwigów początkowo zamieszkiwała w kamienicy przy ulicy Staszica 2. Potem przeniosła się na ulicę Narutowicza 23. 

 
Pamiętam bardzo dobrze mieszkanie, w którym mieszkaliśmy po przyjeździe, mieszkanie w którym się urodziłam na ulicy Staszica. To było mieszkanie bardzo skromne [...]. Z mieszkaniem na Staszica kojarzy mi się cudowny zapach. Na wiosnę z akacji, która rosła na podwórku. To zapamiętałam na zawsze. I zapachy z pracowni cukierniczej. Więc fantastyczne zapachy czekolady, lukrów, ciast.
 
 
 
Z mieszkaniem przy ulicy Narutowicza była ścisłe związana pracownia fotograficzna Ludwika Hartwiga, przejęta potem przez Edwarda Hartwiga. Była to siedziba pierwszego zakładu założonego bezpośrednio po przybyciu w 1919 roku rodziny Hartwigów do Lublina. Na podwórku znajdowała się tzw. buda, czyli drewniany budynek mieszczący zakład fotograficzny.
 
 
Pracownie fotograficzne Hartwigów mieściły się w hotelu Europa na Krakowskim Przedmieściu, a także przy ulicy Kapucyńskiej 2.
 
 
 
 
 
Redakcja: Joanna Zętar
 
 
 
 
 
 

Tekst hasła Julia Hartwig - rodzina
jest dostępny na licencji
Creative Commons
CC-BY-SA Uznanie autorstwa-Na tych samych warunkach 3.0 Polska