|
TEATRNN.PL
|
O NAS
|
LEKSYKON
|
PRZEWODNIKI
|
EDUKACJA I ANIMACJA
|
ZWIEDZANIE
|
BIBLIOTEKA MULTIMEDIALNA
|
Lubelski pisarz i redaktor
Spis treści:
1. Lublin – rodzinne miasto
2. Debiuty
3. Współpraca z mediami
4. Marcin Wroński – pisarz
5. Galeria okładek
6. Galeria okładek
7. Lublin w twórczości pisarza
8. Twórca o sobie i recenzenci
9. Pubicystyka
10. Ważniejsze wyróżnienia
Lublin – rodzinne miasto
Urodził się w 1972 roku w Lublinie, gdzie wychował się, chodził do szkoły, studiował filologię polską na KUL-u. Tu dziś tworzy, pracuje, mieszka. Autor m.in. cieszących się dużą poczytnością kryminałów o komisarzu Maciejewskim, w których scenerię stanowi przedwojenne miasto rodzinne.
Debiuty
Współpraca z mediami
Był nauczycielem w liceum, przez wiele lat pracował również w wydawnictwie, gdzie pisał, redagował i adaptował książki dla dzieci. Praca redaktorska wciąż stanowi jedno z jego głównych zajęć. Pod koniec lat 90. zajął się zgłębianiem tajników sztuki reklamy, pisząc artykuły dla miesięcznika „Aida-media”. Publikował m.in. w: „Lampie”, „Ulicy Wszystkich Świętych”, „Esensji”, „Science Fiction, Fantasy & Horror”.
Ponadto autor promuje rodzinne miasto na łamach międzynarodowej prasy, publikując w wydawanej w Rosji polskiej "Gazecie Petersburskiej", gdzie często w jego artykułach pojawiają się tematy i wątki lubelskie.
Marcin Wroński – pisarz
Różne zainteresowania prozaika sprawiły, że trudno nazwać go pisarzem jednego gatunku. Pomimo że początkowo był raczej rozpoznawalny jako autor książek SF i fantasy, studia ukończył, pisząc pracę badawczą dotyczącą międzywojennego Lublina literackiego. Te fascynacje ujawniły się później m.in. w jego kryminałach. Sprawdził się przede wszystkim jako autor utworów awangardowych, w tym również jako dramaturg, scenarzysta, autor i redaktor książek dla dzieci. Sam autor o tej wielogatunkowości mówi: „Zaczynałem jako pisarz mocno przejęty artystowskim spadkiem po awangardzie, potem na jakiś czas zamilkłem, wróciłem jako fantasta, a wreszcie kryminalista. Dla mnie to zupełnie naturalne, bo różne konwencje lepiej lub gorzej pasują do różnych historii, które chciałem opowiedzieć. No ale dla innych bywa to dezorientujące, przyznaję. Zdarzało się, że księgarze mój pierwszy kryminał odruchowo stawiali na półce z fantastyką”.
Galeria okładek
Galeria okładek
Lublin w twórczości pisarza
[Watykański agent tropi mroczne tajemnice, Rozmowa Danuty Majki z Marcinem Wrońskim, Gazeta Wyborcza Lublin, 10.08.2010.]
Twórca o sobie i recenzenci
[Justyna Sobolewska, Miastomania, czyli powieść napływowa, „Polityka” 2008, nr 51]
Czytaj fragmenty powieści>>
Powieści Marcina Wrońskiego są inaczej odbierane przez lublinian, inaczej przez pozostałych czytelników. Sam autor Komisarza Maciejewskiego mówi: „normalnego człowieka nie interesuje aż tak bardzo historia, jednak dzięki fabule, która go łapie na haczyk, przy okazji dowiaduje się czegoś o Lublinie, o klimacie tego miasta. (…) Dzięki tym książkom Lublin czy lubelskie znaki popkulturowe, jak bandycki Kośminek, drobnomieszczańska Dziesiąta, elegancka „Europa”, obskurna „Wykwintna” czy Wydział Śledczy przy Pierwszym Komisariacie Głównym stają się w umyśle czytelnika pewnymi ikonami. (…) dla większości czytelników spoza Lublina są to po prostu kryminały, natomiast dla dużej części czytelników lubelskich powieści historyczne. Tu ludzie nie pytają o charakter komisarza Maciejewskiego czy szczegóły śledztwa. Tu ludzie pytają, czy aby na pewno na rogu tej czy innej ulicy był ten budynek, czy aby na pewno wyglądał tak, jak go opisałem. Dla nich to powieści lokalne, a dzięki temu, że są “morderczymi czytadłami”, spełniają zarazem funkcję rozrywkową, jak i promocyjną.”
Pubicystyka
Ważniejsze wyróżnienia
Marcin Wroński (ur. 1972)
Lubelski pisarz i redaktor
Spis treści:
1. Lublin – rodzinne miasto
2. Debiuty
3. Współpraca z mediami
4. Marcin Wroński – pisarz
5. Galeria okładek
6. Galeria okładek
7. Lublin w twórczości pisarza
8. Twórca o sobie i recenzenci
9. Pubicystyka
10. Ważniejsze wyróżnienia
Lublin – rodzinne miasto
Urodził się w 1972 roku w Lublinie, gdzie wychował się, chodził do szkoły, studiował filologię polską na KUL-u. Tu dziś tworzy, pracuje, mieszka. Autor m.in. cieszących się dużą poczytnością kryminałów o komisarzu Maciejewskim, w których scenerię stanowi przedwojenne miasto rodzinne.
Debiuty
Współpraca z mediami
Był nauczycielem w liceum, przez wiele lat pracował również w wydawnictwie, gdzie pisał, redagował i adaptował książki dla dzieci. Praca redaktorska wciąż stanowi jedno z jego głównych zajęć. Pod koniec lat 90. zajął się zgłębianiem tajników sztuki reklamy, pisząc artykuły dla miesięcznika „Aida-media”. Publikował m.in. w: „Lampie”, „Ulicy Wszystkich Świętych”, „Esensji”, „Science Fiction, Fantasy & Horror”.
Ponadto autor promuje rodzinne miasto na łamach międzynarodowej prasy, publikując w wydawanej w Rosji polskiej "Gazecie Petersburskiej", gdzie często w jego artykułach pojawiają się tematy i wątki lubelskie.
Marcin Wroński – pisarz
Różne zainteresowania prozaika sprawiły, że trudno nazwać go pisarzem jednego gatunku. Pomimo że początkowo był raczej rozpoznawalny jako autor książek SF i fantasy, studia ukończył, pisząc pracę badawczą dotyczącą międzywojennego Lublina literackiego. Te fascynacje ujawniły się później m.in. w jego kryminałach. Sprawdził się przede wszystkim jako autor utworów awangardowych, w tym również jako dramaturg, scenarzysta, autor i redaktor książek dla dzieci. Sam autor o tej wielogatunkowości mówi: „Zaczynałem jako pisarz mocno przejęty artystowskim spadkiem po awangardzie, potem na jakiś czas zamilkłem, wróciłem jako fantasta, a wreszcie kryminalista. Dla mnie to zupełnie naturalne, bo różne konwencje lepiej lub gorzej pasują do różnych historii, które chciałem opowiedzieć. No ale dla innych bywa to dezorientujące, przyznaję. Zdarzało się, że księgarze mój pierwszy kryminał odruchowo stawiali na półce z fantastyką”.
Galeria okładek
Galeria okładek
Lublin w twórczości pisarza
[Watykański agent tropi mroczne tajemnice, Rozmowa Danuty Majki z Marcinem Wrońskim, Gazeta Wyborcza Lublin, 10.08.2010.]
Twórca o sobie i recenzenci
[Justyna Sobolewska, Miastomania, czyli powieść napływowa, „Polityka” 2008, nr 51]
Powieści Marcina Wrońskiego są inaczej odbierane przez lublinian, inaczej przez pozostałych czytelników. Sam autor Komisarza Maciejewskiego mówi: „normalnego człowieka nie interesuje aż tak bardzo historia, jednak dzięki fabule, która go łapie na haczyk, przy okazji dowiaduje się czegoś o Lublinie, o klimacie tego miasta. (…) Dzięki tym książkom Lublin czy lubelskie znaki popkulturowe, jak bandycki Kośminek, drobnomieszczańska Dziesiąta, elegancka „Europa”, obskurna „Wykwintna” czy Wydział Śledczy przy Pierwszym Komisariacie Głównym stają się w umyśle czytelnika pewnymi ikonami. (…) dla większości czytelników spoza Lublina są to po prostu kryminały, natomiast dla dużej części czytelników lubelskich powieści historyczne. Tu ludzie nie pytają o charakter komisarza Maciejewskiego czy szczegóły śledztwa. Tu ludzie pytają, czy aby na pewno na rogu tej czy innej ulicy był ten budynek, czy aby na pewno wyglądał tak, jak go opisałem. Dla nich to powieści lokalne, a dzięki temu, że są “morderczymi czytadłami”, spełniają zarazem funkcję rozrywkową, jak i promocyjną.”
Pubicystyka
Ważniejsze wyróżnienia

