Getta tranzytowe w dystrykcie lubelskim

W ramach przygotowań do realizacji operacji „Reinhardt” władze niemieckie przystąpiły do tworzenia gett tranzytowych (przejściowych), w których przewidywano grupowanie Żydów deportowanych z Austrii, Protektoratu Czech i Moraw, Rzeszy oraz Słowacji. W rzeczywistości trafiali do nich także Żydzi polscy. Getta tranzytowe miały być jedynie miejscem czasowego pobytu Żydów w drodze do obozów zagłady w Bełżcu, Sobiborze i Treblince. Tworzone były w miejscowościach położonych przy liniach kolejowych lub w niewielkiej od nich odległości. Większość miejscowości wyznaczonych na getta przejściowe wykorzystywana była wcześniej jako punkty zborne dla ludności żydowskiej. Poniższy tekst stanowi jedynie próbę analizy problemu na wybranych przykładach.


Spis treści:
1. Tworzenie gett tranzytowych
2. Miejscowości, w których funkcjonowały getta tranzytowe
3. Deportacje do gett przejściowych od marca 1942 r.
4. Niewiedza towarzysząca deportowanym Żydom
5. Selekcje podczas transportów do gett tranzytowych
6. GETTA TRANZYTOWE NA PRZYKŁADZIE IZBICY I PIASK
7. Liczba mieszkańców i warunki sanitarne w gettach w Piaskach i Izbicy
8. Warunki mieszkaniowe i medyczne w gettach w Piaskach i Izbicy
9. Żydzi polscy i zagraniczni w gettach w Piaskach i Izbicy
10. Getto tranzytowe w Trawnikach
11. Getta szczątkowe
12. Literatura



Tworzenie gett tranzytowych

Sformułowanie "getto przejściowe" jako synonim getta tranzytowego użyto podczas konferencji w Wannsee w dniu 20 stycznia 1942 r. W protokole z konferencji odnotowano:

Ewakuowani Żydzi będą stopniowo umieszczani w tzw. gettach przejściowych, skąd w dalszym ciągu przetransportuje się ich na Wschód1.

Faktycznie wyrażenie "przetransportuje się ich na Wschód" oznaczało deportację do obozów zagłady.

Getta tranzytowe zaczęto tworzyć od początku roku 1942 w celu ulokowania w nich Żydów wysiedlanych przede wszystkim z Rzeszy, Austrii, Protektoratu Czech i Moraw oraz Słowacji. Deportacje Żydów polskich do gett przejściowych rozpoczęły się dopiero na przełomie lata i jesieni 1942 r. Niemcy planowali utworzenie gett tranzytowych w prowincjonalnych miejscowościach, zlokalizowanych przy liniach kolejowych, co w przyszłości miało ułatwić transporty Żydów do obozów zagłady.

 



Miejscowości, w których funkcjonowały getta tranzytowe

Pierwsze tego typu getta powstały w Piaskach oraz Izbicy, a następnie w Kraśniczynie, Gorzkowie, Szczebrzeszynie, Krasnobrodzie, Rejowcu, Bychawie, Bełżycach, Opolu Lubelskim, Lubartowie, Łukowie, Chełmie, Dęblinie, Puławach, Międzyrzecu Podlaskim, Siedliszczach oraz Zamościu. Transporty Żydów zagranicznych, pomimo początkowych ustaleń, nie zostały skierowane do Krasnobrodu i Szczebrzeszyna, lecz najprawdopodobniej do Zamościa, co nastąpiło pod koniec kwietnia 1942 r.2 Również grupa ok. 1200 Żydów szczecińskich, trafiła w lutym 1940 r. początkowo do Lublina, a następnie rozesłano ich do Bełżyc, Bychawy, Głuska oraz Piask. Część z nich przetrwała do momentu likwidacji gett w wymienionych miejscowościach3. Znaczny odsetek zagranicznych Żydów przebywał również w Rejowcu, Siedliszczu oraz Włodawie.

W 1941 r. w Rejowcu znajdowało się 540 przesiedleńców na ogólną liczbę 2493 mieszkańców, zaś w Siedliszczu 824 na ogólną liczbę 2149 mieszkańców. Znaczny odsetek deportowanych przebywał również we Włodawie, gdzie na 5549 Żydów, 1014 stanowili uchodźcy.

Znaczny odsetek Żydów zagranicznych przebywał także w Opolu Lubelskim. Wiosną 1941 r. zostały tam skierowane dwa transporty Żydów z Wiednia, w których przybyło ok. 2000 osób. Warunki bytowe w getcie w Opolu Lubelskim były trudne szczególnie z uwagi na to, że na początku okupacji do miasta przybyło wielu Żydów ze zniszczonych w trakcie działań wojennych pobliskich miejscowości (np. Kurów i Markuszów). Ponadto Niemcy przeprowadzili wysiedlenie ludności żydowskiej z Puław, kierując większość wysiedleńców właśnie do Opola Lubelskiego.

Getto tranzytowe funkcjonowało także w Izbicy, gdzie już w zimie 1939 r. kierowane były transporty. Początkowo trafili tu Żydzi deportowani z włączonych do Rzeszy obszarów Kraju Warty oraz Pomorza. Transport z Koła do Izbicy w następujących słowach opisał Salomon Podchlebnik:

1 grudnia dano rozkaz, by nikt nie opuszczał swego mieszkania. Rozkazano w przeciągu 10 minut spakować ręczny bagaż. Zabrali ludzi pod eskortą, odstawili do bożnicy i kościoła […] w liczbie 2000. Trzy dni byli zamknięci, następnie wyprowadzono do pociągów towarowych. Wywieźli ich do Izbicy nad Wieprz. Podróż trwała 4 dni; z wagonów wychodzić nie było wolno. Nawet potrzeby fizjologiczne załatwiano w wagonie. Kilka osób w wagonach zmarło. Kiedy zajechano na przeznaczone miejsce, zaczęto wyganiać z wagonów, przy których stali Niemcy i bili wszystkich […]. Dużo ludzi nie zdążyło nawet zabrać swego bagażu, bo pod razami musieli uciekać. W Izbicy przydzielono po 6 osób do rodzin tam zamieszkałych […]4.

W 1941 r. wysiedlono do Izbicy także część ludności żydowskiej z nowo utworzonego getta na Podzamczu w Lublinie. W tym czasie w Izbicy znajdowało się ok. 6700 Żydów.

Do getta tranzytowego w Piaskach pierwsze transporty przybyły w lutym 1940 r. Była to grupa ponad 800 Żydów ze Szczecina. Na początku 1941 roku skierowano tam także ok. 100 Żydów z Krakowa. W lecie na terenie getta piaseckiego panowały trudne warunki bytowe:

[…] Warunki mieszkaniowe i sanitarne są fatalne. 6-10 osób mieszka w jednym pokoju. Żydzi niemieccy żyją z wsparcia krewnych z Rzeszy, którzy przysyłają im garderobę i z dotacji Jointu. Z tych wysiedleńców w przeciągu 10-ciu miesięcy pobytu w Piaskach zmarło około 25%, głównym powodem są anormalne warunki mieszkaniowe […]5.

 



Deportacje do gett przejściowych od marca 1942 r.

Pierwsze regularne transporty deportacyjne Żydów zagranicznych zaczęły napływać do dystryktu lubelskiego z początkiem marca 1942 r. Najliczniej kierowane były do Izbicy, Piask oraz Rejowca.

Do Izbicy pierwszy transport deportacyjny dotarł 11 marca z getta w Terezinie, zaś ostatni najprawdopodobniej w dniu 15 czerwca z Frankfurtu nad Menem i Wiesbaden. Do Piask kierowano transporty między końcem lutego a 23 kwietnia, zaś do Rejowca między 16 kwietnia a 25 maja. Żydów przesiedlano również do pomniejszych gett tranzytowych, ale były to transporty nieliczne.

Ostatnie przesiedlenia Żydów zagranicznych do gett przejściowych odbyły się w połowie czerwca 1942 r., następnie transporty kierowano bezpośrednio do obozów zagłady, najczęściej do Sobiboru. Deportacje objęły zasięgiem m. in. miasta położone na terenie Niemiec, Austrii, Słowacji, i oraz Protektoratu Czech i Moraw.

 



Niewiedza towarzysząca deportowanym Żydom

Żydzi przesiedlani na wschód byli przekonani, że jadą do pracy i będą niezbędni dla niemieckiego przemysłu. Rzeczywistość okazywała się zupełnie inna. Już w momencie rozładunku transportu na stacji docelowej SS-mani i Hiwis wymachując nahajami i batami poganiali ofiary, aby jak najszybciej zakończyć rozładunek. Nieświadomość, jaka towarzyszyła Żydom zagranicznym opisał w swoich zeznaniach Józef Sałęga:

[...] przywożono ich wagonami do Trawnik, a część Żydów, tych zagranicznych, była pędzona konwojami do Piask. Jako dróżnik drogowy miałem możliwość rozmawiania z tymi Żydami i pytali oni mnie, jak daleko jest do Piask, gdyż Niemcy mówili im, że będą pracować w fabrykach, w Piaskach. Znając nieco język niemiecki, odpowiadałem im, że w Piaskach nie ma żadnych fabryk, a jedynie jest obóz żydowski6.



Selekcje podczas transportów do gett tranzytowych

Zdarzało się, iż transporty były poddawane selekcjom. Przeprowadzano je w Lublinie na rampie kolejowej w obozie na Flugplazu. Selekcję taką opisał Arnold Hindls:

[...] W Lublinie przeżyliśmy pierwszą bolesną niespodziankę. Zanim pociąg się zatrzymał, otwarto drzwi wagonów, a do środka wtargnęli uzbrojeni po zęby esesmani. Przechodząc przez wagony, popychali brutalnie i bili kolbami karabinów stojących w przejściach ludzi, krzycząc: "Wszyscy mężczyźni w wieku od osiemnastu do pięćdziesięciu pięciu lat natychmiast wysiadać!" [...] Rozkaz ten i całkowicie nieoczekiwane rozrywanie rodzin wywołało podekscytowanie, zamieszanie i rozpacz, której nie da się opisać. Zalane łzami kobiety, składając ręce, błagały: "Zostawcie chociaż naszych mężczyzn i dzieci! Co same poczniemy?" Kobietom odpowiedziano, że mężczyźni potrzebni są do pilnych robót w Lublinie i z pewnością dołączą do nich po kilku dniach. Jak się później okazało, było to świadome kłamstwo. Nie zobaczyły już swoich mężów i synów, których zabrano do obozu zagłady na Majdanku koło Lublina, jak dowiedzieliśmy się później od jeńców sowieckich. Ale w tamtej chwili kobiety w nadziei chwytały się tej obietnicy. [...] w niezwykle przygnębionym nastroju jechaliśmy dalej na wschód [...]7.

Wybierani wówczas mężczyźni zostali wysyłani do obozu koncentracyjnego na Majdanku. Nieliczne transporty przechodziły również selekcje na rampie kolejowej obozu zagłady, w trakcie których wybierano specjalistów.



GETTA TRANZYTOWE NA PRZYKŁADZIE IZBICY I PIASK

Tworzenie gett w Izbicy i Piaskach

Wyznacznikiem tworzenia gett w prowincjonalnych miasteczkach była bliska odległość od linii kolejowej. Większość miejscowości wyznaczonych na getta przejściowe we wcześniejszym okresie spełniało rolę punktów zbornych dla ludności żydowskiej. Szef sztabu akcji „Reinhard”, Hermann Höfle zakładał, iż zanim rozpoczną się deportacje Żydów zagranicznych do gett przejściowych, niezbędne będzie usunięcie z nich polskich Żydów. Plan został zrealizowany w niewielkim zakresie. Większość Żydów polskich była wysiedlana równolegle z Żydami zagranicznymi.

W marcu 1942 r. w Izbicy pojawił się szef sztabu akcji „Reinhardt” Höfle i wydał dyspozycję, aby do miejscowości skierować kolejne transporty. Decyzja ta spotkała się ze sprzeciwem ze strony starosty krasnostawskiego, Schmidta ze względu na przepełnienie getta. Höfle, aby rozładować sytuację konfliktową, zaproponował rozwiązanie, które przewidywało wysiedlenie do obozów zagłady w pierwszej kolejności Żydów z powiatu krasnostawskiego. Obietnica ta nie została jednak zrealizowana.



Liczba mieszkańców i warunki sanitarne w gettach w Piaskach i Izbicy

Getto w Piaskach zajmowało powierzchnię 1/5 miasta, gdzie stłoczono 74% ogólnej liczby mieszkańców8. Zlokalizowane zostało po obu stronach ulicy Lubelskiej. Panujące warunki opisuje list bezimiennej Żydówki ze Szczecina:

Mieszkamy w 11 osób w jednej izbie. Z mieszkaniami jest tutaj duża bieda. Najdotkliwsze są załatwiania czynności klozetowych. Na świeżej, wolnej przestrzeni w naturze, ponieważ tutejsi ludzie utrzymują te miejsca w złym stanie9.

Studnia z wodą znajdowała się tylko w jednej części getta. Żydzi mieszkający w części pozbawionej studni, mogli czerpać wodę jedynie w określonych godzinach. W momencie rozpoczęcia akcji „Reinhardt” getto w Piaskach było jedynym w pełni ogrodzonym gettem w dystrykcie lubelskim.

Getto w Izbicy przed wojną było zamieszkane w ponad 90% przez Żydów. Wynikało to z faktu, iż miasteczko od samego początku było budowane dla tej społeczności. Izbica nie została skanalizowana, władze również nie zadbały przed wojną o pełną elektryfikację. Podobnie jak w Piaskach, były problemy w zaopatrzeniu ludności w wodę. Trzeba było ją czerpać ze studni. Do momentu, kiedy w Izbicy stacjonowały jednostki Wehrmachtu panował względny spokój.

Nieliczne grupy Żydów, przede wszystkim młodych mężczyzn, w niewielkiej części kobiet, zatrudnione były w okolicznych majątkach ziemskich oraz niewielkich obozach pracy, które zlokalizowane były w Augustówce, Sawinie, Tarnogórze. Niektórych zatrudniano przy sprzątaniu gett, w Judenracie, Żydowskiej Samopomocy Społecznej (ŻSS), ŻSP oraz niewielkich warsztatach. W Izbicy funkcjonowały zakłady garbarskie, krawieckie oraz szewskie. Praca do pewnego czasu chroniła przed deportacją do obozu zagłady.

Niemcy dość szybko wprowadzili dla Żydów zagranicznych zakaz utrzymywania kontaktów z ich rodzinami, zakazując tym samym prowadzenia korespondencji. Krok ten miał na celu ograniczenie możliwości przekazywania informacji o sytuacji w miejscach wysiedlenia.

 



Warunki mieszkaniowe i medyczne w gettach w Piaskach i Izbicy

Warunki, w jakich przyszło mieszkać przesiedleńcom były bardzo trudne. Brakowało jedzenia, środków higienicznych, a lokale mieszkaniowe były zapełnione do granic możliwości. Jedyną instytucją żydowską, która starała się nieść pomoc materialną była ŻSS. Niemniej jej możliwości były ograniczone. ŻSS domagała się od władz niemieckich dostaw dodatkowych racji żywności, a także zwrotu zagrabionego prowiantu podczas akcji deportacyjnych. Protesty były bezskuteczne i nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Warunki panujące w gettach były przyczyną licznych epidemii, które dziesiątkowały mieszkańców.

Panowała choroba głodowa, wynikająca z niedożywienia. Żydzi otrzymywali niewielkie racje żywieniowe, ubogie w wartości odżywcze i energetyczne. Na porządku dziennym był pokątny handel. Na zakup dodatkowych racji żywnościowych mogli sobie pozwolić jedynie zamożni Żydzi, gdyż ceny jedzenia były wielokrotnie wyższe w getcie, niż poza jego granicami. Jakiekolwiek kontakty między gettem a zewnętrznym środowiskiem były surowo zakazane, a karą powszechnie stosowaną była śmierć.

W gettach brakowało szpitali i ambulatoriów, w których możliwe byłoby przeprowadzanie zabiegów i operacji, jak również leczenie lżej chorych. Miejsca tego typu tworzone były ad hoc dopiero, gdy pojawiały się epidemie. Ambulatoria i szpitale miały charakter prymitywny. W getcie było pośród Żydów wielu lekarzy, ale brakowało środków higienicznych, opatrunków oraz lekarstw, co w oczywisty sposób utrudniało leczenie.

 



Żydzi polscy i zagraniczni w gettach w Piaskach i Izbicy

Żydzi zagraniczni, którzy trafili do gett tranzytowych żyli w nieświadomości swojego losu. Nie zdawali sobie sprawy, że deportacja na wschód de facto oznacza śmierć głodową w getcie lub komorze gazowej obozu zagłady. Przekonani byli, że Niemcy planują wykorzystać ich jako siłę roboczą. Miejsca, do których trafili były dużym zaskoczeniem.

W początkowych tygodniach deportacji, Żydzi mogli zabrać ze sobą bagaż podręczny, w którym znajdowały się ubrania i środki higieny. Ponadto Żydom niemieckim zezwolono na posiadanie 80 marek, co było zabronione względem Żydów czeskich. Po kilku tygodniach wagony, w których przewożono bagaże podręczne odczepiane były w Lublinie lub Trawnikach, a mienie podlegało segregacji i nigdy nie trafiało do właścicieli. Żydzi zagraniczni mieli obowiązek podpisania swojego bagażu. Żydzi polscy uznawali swoich ziomków z zagranicy za osoby zamożne, o czym może świadczyć relacja najprawdopodobniej Polki Zofii Smorczewskiej:

Z pociągu wysiedli eleganccy, w futra poprzybierani panowie o wschodnim typie a zachodnim wyglądzie, takież wytworne panie i sporo kędzierzawych, ruchliwych dzieci. Wynoszono kuferki z zagranicznymi nalepkami, wytaczano białe, lakierowane wózki dziecinne, za którymi postępowały poprawne nurse’y w jasnych mundurach i krochmalonych czepkach. Wszyscy na piersiach mieli gwiazdę Syjonu10.

W utworzonych gettach przejściowych doszło do wymieszania się polskich i zagranicznych Żydów. Różnice były w oznakowaniu; polscy Żydzi oznaczeni byli białymi opaskami z niebieską gwiazdą Dawida, zaś zagraniczni nosili na piersi wyciętą gwiazdę w kolorze żółtym11.

Stosunki pomiędzy polskimi a napływowymi Żydami były napięte. Zagraniczni Żydzi w przeważającej mierze byli zasymilowani ze społeczeństwem państwa, z którego przybyli, zaś ich ziomkowie z Polski byli w przytłaczającej większości religijni i niezasymilowani. Ze względu na diametralne różnice kulturowe dochodziło nawet do sytuacji skrajnych. Przykładem wrogich wobec siebie działań było angażowanie się niemieckich Żydów w łapanki na ziomków z Polski. Na porządku dziennym było również denuncjowanie kryjówek:

Przy wysiedlaniu Żydów polskich niemiecka milicja żydowska brała udział w wyłapywaniu Żydów polskich. Były wypadki, że Żydzi niemieccy donosili o kryjówkach swoich braci z Polski12.

Niemcy stosowali metodę powoływania oddzielnych formacji Żydowskiej Służby Porządkowej (ŻSP) czy Judenratów dla Żydów polskich i zagranicznych, co dodatkowo wzmacniało niechęć:

Sprytny gestapowiec Engels wyczuł dobry grunt na znaną maksymę: "Dziel i rządź". Do Judenratu, składającego się do tej pory tylko z Żydów polskich, dołączył nową grupę, składającą się wyłącznie z Żydów czeskich i niemieckich, w tym też oddzielną policję. Kiedy doszło do kolejnej Akcji, Czesi otrzymali rozkaz oczyszczenia Izbicy z "gorszych podludzi", Żydów polskich. Żydzi czescy i niemieccy działali sprawnie. Przez pewien czas bycie "zagranicznym" Żydem pozwalało uniknąć komory gazowej13.

Akcje odwetowe organizowali Żydzi polscy, dla których była to swego rodzaju zemsta. Ich ofiarami padli m.in. niemieccy konfidenci Willi Steiner, Otto Lewi, Bruno Neugierkel.

Podobny mechanizm działania (donosy, wzajemna wrogość) stosowali Żydzi polscy i napływowi, co było inspirowane i akceptowane przez władze okupacyjne. Celem było wytworzenie atmosfery rywalizacji, poprzez którą Niemcy wpletli w proces Zagłady samych Żydów.



Getto tranzytowe w Trawnikach

W dniu 16 marca 1942 r. Hermann Höfle podjął decyzję, zgodnie z którą Trawniki zostały wyznaczone na jedną z miejscowości, gdzie miały przybywać transporty z zagranicznymi Żydami. Od początku pojawiały się problemy organizacyjne. Obóz w Trawnikach nie był przystosowany do przyjęcia licznych grup więźniów. Reuter, który pracował w urzędzie szefa dystryktu, zanotował po rozmowie z Höflem:

Trawniki nie zostaną na razie osadzone Żydami14.

Gdy w 1942 r. rozpoczęto realizację akcji „Reinhardt”, Trawniki były wykorzystywane jako miejsce rozładunku, po czym Żydzi byli pędzeni do oddalonego o kilkanaście kilometrów getta w Piaskach. Na terenie Trawnik funkcjonował w tym czasie obóz pracy, w którym więźniowie, początkowo polscy, segregowali mienie odebrane przywożonym Żydom.

Pod koniec marca 1942 r. w Trawnikach stworzony został obóz pracy dla Żydów. Od tego czasu najprawdopodobniej przeprowadzano w Trawnikach selekcje, w wyniku których zdolnych do pracy mężczyzn kierowano do obozu, gdzie byli zatrudnieni przy segregacji zrabowanego mienia. Obóz stanowił również punkt zborny dla Żydów, którzy mieli być deportowani do obozów zagłady. Trawniki były wykorzystywane jako stacja tranzytowa do jesieni 1942 r.

 

 



Getta szczątkowe

Getta szczątkowe, nazywane również wtórnymi, władze okupacyjne tworzyły w miejsce gett tranzytowych. Stosowne rozporządzenie zostało wydane przez Wyższego Dowódcę Policji i SS w Generalnym Gubernatorstwie, Friedricha Wilhelma Krügera w dniu 28 października 1942 r. i dotyczyło dystryktów lubelskiego i warszawskiego:

Od dnia 1 grudnia 1942 r. nie wolno żadnemu Żydowi w Okręgach Warschau i Lublin bez policyjnego zezwolenia przebywać poza obrębem żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej lub opuszczać jej. Od dnia 1 grudnia 1942 innym osobom wolno przebywać w żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej lub wchodzić do niej tylko za policyjnym zezwoleniem. Zezwolenia udziela właściwy ze względu na żydowską dzielnicę mieszkaniową starosta powiatowy […]15.

W dystrykcie lubelskim getta szczątkowe utworzono m.in. w Izbicy, Piaskach, Zaklikowie, Włodawie, Końskowoli, Międzyrzecu Podlaskim, Łukowie i Parczewie. Szacuje się, iż ulokowano w nich ok. 20 tys. Żydów. Przebywanie poza dzielnica żydowską lub pomoc niesiona Żydom karane były śmiercią. W tym czasie większość Żydów została już deportowana do obozów zagłady. W październiku Izbica i Piaski stały się punktami zbornymi dla Żydów z okolicznych miasteczek, skąd byli deportowani do obozów zagłady. Do Piask przywożono Żydów z powiatu lubelskiego, zaś do Izbicy z powiatów krasnostawskiego oraz częściowo zamojskiego. Osoby przywożone do miejscowości, przebywały w nich od kilku do kilkunastu dni.

W Izbicy dużą akcję Niemcy przeprowadzili najprawdopodobniej między 18-19 października. Wywieziono wówczas kilka tysięcy Żydów, zaś ok. 500 osób zostało rozstrzelanych na łące w okolicy stacji kolejowej. Niemcy sami nazwali ten czas „czarnym dniem w Izbicy”.

W dniu 2 listopada 1942 r. Niemcy przeprowadzili w Izbicy kolejną akcję, w której brali udział również członkowie miejscowej straży pożarnej. Polakom w zamian obiecano rzeczy znalezione przy Żydach. Osoby złapane stłoczono w budynku remizy strażackiej, gdzie przebywali kilka dni. Wielu zmarło z wycieńczenia i pragnienia, a tych którzy przeżyli, zaprowadzono na miejscowy kirkut, gdzie przeprowadzono egzekucję. Po akcji listopadowej wielu Żydów ukrywało się w okolicznych lasach, o czym Niemcy wiedzieli. W celu ich wyłapania utworzono w Izbicy getto szczątkowe. Zlikwidowano je dopiero 28 kwietnia 1943 r. Zgodnie z szacunkami przez getto tranzytowe w Izbicy przeszło ok. 26 000 Żydów.

W Piaskach, w pierwszych dniach listopada 1942 r. Niemcy przystąpili do ostatecznej likwidacji getta. Większość Żydów wywieziono wówczas do obozu zagłady w Sobiborze. Przez kolejne dni teren getta był przeczesywany przez Niemców, a złapanych Żydów, od 1000-2000 osób, rozstrzelano na miejscowym kirkucie. Całą sytuację obserwowali Polacy.

Do wiosny 1943 r. w Piaskach funkcjonowało getto szczątkowe, z którego następnie przeniesiono ok. 300 Żydów do obozu pracy w Trawnikach. Zgodnie z szacunkami przez getto tranzytowe w Piaskach przeszło ok. 11 000 Żydów.

Kres istnienia gett szczątkowych przypadł na przełom kwietnia i maja 1943 r. Żydów, którzy się w nich znajdowali deportowano do obozu zagłady w Sobiborze lub obozu koncentracyjnego na Majdanku.

 

 
Opracował Jakub Chmielewski

 


1 Eksterminacja Żydów na ziemiach polskich w okresie okupacji hitlerowskiej. Zbiór dokumentów, red. Berenstein T., Eisenbach A., Rutkowski A., Warszawa 1957, s. 26.

2 Kuwałek R., Getta tranzytowe w dystrykcie lubelskim, [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, red. Libionka D., Warszawa 2004, s. 140.

3 Archiwum Państwowe w Lublinie (APL), Rada Żydowska w Lublinie (RŻL), zesp. 891, sygn. 166; Kuwałek R., Getta tranzytowe w dystrykcie lubelskim, [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, red. Libionka D., Warszawa 2004, s. 140.

4 Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego (AŻIH), sygn. 301/10, Relacja Salomona Podchlebnika, k. 2.

5 Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego (AŻIH), sygn. 211/646, k. 46.

6 Kranz T., Zagłada Żydów w obozie koncentracyjnym na Majdanku, Lublin 2007, s. 21-22.

7 Kuwałek R., Getta tranzytowe w dystrykcie lubelskim, [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, red. Libionka D., Warszawa 2004, s. 148.

8 Kuwałek R., Obóz zagłady w Bełżcu, Lublin - Bełżec 2005, s. 3.

9 Kuwałek R., Getta tranzytowe w dystrykcie lubelskim, [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, red. Libionka D., Warszawa 2004, s. 141.

10 Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego (AŻIH), sygn. 301/6269, Relacja N. N., k. 1; Kuwałek R., Getta tranzytowe w dystrykcie lubelskim, [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, red. Libionka D., Warszawa 2004, s. 148-149.

11 Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego (AŻIH), sygn. 301/72, Relacja Leona Feldhandlera, s. 4.

12 Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego (AŻIH), sygn. 301/72, Relacja Leona Feldhandlera, s. 4.

13 Blatt T., Z popiołów Sobiboru, Włodawa 2003, s. 57.

14 Eksterminacja Żydów na ziemiach polskich w okresie okupacji hitlerowskiej. Zbiór dokumentów, red. Berenstain T., Eisenbach A., Rutkowski A., Warszawa 1957, s. 283.

15 Eksterminacja Żydów na ziemiach polskich w okresie okupacji hitlerowskiej. Zbiór dokumentów, red. Berenstein T., Eisenbach A., Rutkowski A., Warszawa 1957, s. 311-314.


 

 

Literatura

Archiwum Państwowe w Lublinie (APL), Rada Żydowska w Lublinie (RŻL), zesp. 891.
Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego (AŻIH), Relacje. Zeznania ocalałych Żydów, zesp. 301.
Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego (AŻIH), sygn. 211/646, k. 46.
Eksterminacja Żydów na ziemiach polskich w okresie okupacji hitlerowskiej. Zbiór dokumentów, red. Berenstein T., Eisenbach A., Rutkowski A., Warszawa 1957.
Bialowitz P., Bialowitz J., Bunt w Sobiborze, Warszawa 2008.
Blatt T., Z popiołów Sobiboru, Włodawa 2003.
Chmielewski J., Izbica jako przykład getta tranzytowego (1942-1943), „Kwartalnik Historii Żydów”, nr 2 (242), 2012.
Kiełboń J., Deportacje Żydów do dystryktu lubelskiego (1939 - 1943), [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, red. Libionka D., Warszawa 2004.
Kranz T., Zagłada Żydów w obozie koncentracyjnym na Majdanku, Lublin 2007.
Kuwałek R., Getta tranzytowe w dystrykcie lubelskim, [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, Warszawa 2004.
Kuwałek R., Obóz zagłady w Bełżcu, Lublin - Bełżec 2005.
Kuwałek R., Obóz zagłady w Bełżcu, Lublin 2010.

Getta tranzytowe w dystrykcie lubelskim

tagi:

W ramach przygotowań do realizacji operacji „Reinhardt” władze niemieckie przystąpiły do tworzenia gett tranzytowych (przejściowych), w których przewidywano grupowanie Żydów deportowanych z Austrii, Protektoratu Czech i Moraw, Rzeszy oraz Słowacji. W rzeczywistości trafiali do nich także Żydzi polscy. Getta tranzytowe miały być jedynie miejscem czasowego pobytu Żydów w drodze do obozów zagłady w Bełżcu, Sobiborze i Treblince. Tworzone były w miejscowościach położonych przy liniach kolejowych lub w niewielkiej od nich odległości. Większość miejscowości wyznaczonych na getta przejściowe wykorzystywana była wcześniej jako punkty zborne dla ludności żydowskiej. Poniższy tekst stanowi jedynie próbę analizy problemu na wybranych przykładach.

Spis treści:
1. Tworzenie gett tranzytowych
2. Miejscowości, w których funkcjonowały getta tranzytowe
3. Deportacje do gett przejściowych od marca 1942 r.
4. Niewiedza towarzysząca deportowanym Żydom
5. Selekcje podczas transportów do gett tranzytowych
6. GETTA TRANZYTOWE NA PRZYKŁADZIE IZBICY I PIASK
7. Liczba mieszkańców i warunki sanitarne w gettach w Piaskach i Izbicy
8. Warunki mieszkaniowe i medyczne w gettach w Piaskach i Izbicy
9. Żydzi polscy i zagraniczni w gettach w Piaskach i Izbicy
10. Getto tranzytowe w Trawnikach
11. Getta szczątkowe
12. Literatura

Tworzenie gett tranzytowych

Sformułowanie "getto przejściowe" jako synonim getta tranzytowego użyto podczas konferencji w Wannsee w dniu 20 stycznia 1942 r. W protokole z konferencji odnotowano:

Ewakuowani Żydzi będą stopniowo umieszczani w tzw. gettach przejściowych, skąd w dalszym ciągu przetransportuje się ich na Wschód1.

Faktycznie wyrażenie "przetransportuje się ich na Wschód" oznaczało deportację do obozów zagłady.

Getta tranzytowe zaczęto tworzyć od początku roku 1942 w celu ulokowania w nich Żydów wysiedlanych przede wszystkim z Rzeszy, Austrii, Protektoratu Czech i Moraw oraz Słowacji. Deportacje Żydów polskich do gett przejściowych rozpoczęły się dopiero na przełomie lata i jesieni 1942 r. Niemcy planowali utworzenie gett tranzytowych w prowincjonalnych miejscowościach, zlokalizowanych przy liniach kolejowych, co w przyszłości miało ułatwić transporty Żydów do obozów zagłady.

 


Miejscowości, w których funkcjonowały getta tranzytowe

Pierwsze tego typu getta powstały w Piaskach oraz Izbicy, a następnie w Kraśniczynie, Gorzkowie, Szczebrzeszynie, Krasnobrodzie, Rejowcu, Bychawie, Bełżycach, Opolu Lubelskim, Lubartowie, Łukowie, Chełmie, Dęblinie, Puławach, Międzyrzecu Podlaskim, Siedliszczach oraz Zamościu. Transporty Żydów zagranicznych, pomimo początkowych ustaleń, nie zostały skierowane do Krasnobrodu i Szczebrzeszyna, lecz najprawdopodobniej do Zamościa, co nastąpiło pod koniec kwietnia 1942 r.2 Również grupa ok. 1200 Żydów szczecińskich, trafiła w lutym 1940 r. początkowo do Lublina, a następnie rozesłano ich do Bełżyc, Bychawy, Głuska oraz Piask. Część z nich przetrwała do momentu likwidacji gett w wymienionych miejscowościach3. Znaczny odsetek zagranicznych Żydów przebywał również w Rejowcu, Siedliszczu oraz Włodawie.

W 1941 r. w Rejowcu znajdowało się 540 przesiedleńców na ogólną liczbę 2493 mieszkańców, zaś w Siedliszczu 824 na ogólną liczbę 2149 mieszkańców. Znaczny odsetek deportowanych przebywał również we Włodawie, gdzie na 5549 Żydów, 1014 stanowili uchodźcy.

Znaczny odsetek Żydów zagranicznych przebywał także w Opolu Lubelskim. Wiosną 1941 r. zostały tam skierowane dwa transporty Żydów z Wiednia, w których przybyło ok. 2000 osób. Warunki bytowe w getcie w Opolu Lubelskim były trudne szczególnie z uwagi na to, że na początku okupacji do miasta przybyło wielu Żydów ze zniszczonych w trakcie działań wojennych pobliskich miejscowości (np. Kurów i Markuszów). Ponadto Niemcy przeprowadzili wysiedlenie ludności żydowskiej z Puław, kierując większość wysiedleńców właśnie do Opola Lubelskiego.

Getto tranzytowe funkcjonowało także w Izbicy, gdzie już w zimie 1939 r. kierowane były transporty. Początkowo trafili tu Żydzi deportowani z włączonych do Rzeszy obszarów Kraju Warty oraz Pomorza. Transport z Koła do Izbicy w następujących słowach opisał Salomon Podchlebnik:

1 grudnia dano rozkaz, by nikt nie opuszczał swego mieszkania. Rozkazano w przeciągu 10 minut spakować ręczny bagaż. Zabrali ludzi pod eskortą, odstawili do bożnicy i kościoła […] w liczbie 2000. Trzy dni byli zamknięci, następnie wyprowadzono do pociągów towarowych. Wywieźli ich do Izbicy nad Wieprz. Podróż trwała 4 dni; z wagonów wychodzić nie było wolno. Nawet potrzeby fizjologiczne załatwiano w wagonie. Kilka osób w wagonach zmarło. Kiedy zajechano na przeznaczone miejsce, zaczęto wyganiać z wagonów, przy których stali Niemcy i bili wszystkich […]. Dużo ludzi nie zdążyło nawet zabrać swego bagażu, bo pod razami musieli uciekać. W Izbicy przydzielono po 6 osób do rodzin tam zamieszkałych […]4.

W 1941 r. wysiedlono do Izbicy także część ludności żydowskiej z nowo utworzonego getta na Podzamczu w Lublinie. W tym czasie w Izbicy znajdowało się ok. 6700 Żydów.

Do getta tranzytowego w Piaskach pierwsze transporty przybyły w lutym 1940 r. Była to grupa ponad 800 Żydów ze Szczecina. Na początku 1941 roku skierowano tam także ok. 100 Żydów z Krakowa. W lecie na terenie getta piaseckiego panowały trudne warunki bytowe:

[…] Warunki mieszkaniowe i sanitarne są fatalne. 6-10 osób mieszka w jednym pokoju. Żydzi niemieccy żyją z wsparcia krewnych z Rzeszy, którzy przysyłają im garderobę i z dotacji Jointu. Z tych wysiedleńców w przeciągu 10-ciu miesięcy pobytu w Piaskach zmarło około 25%, głównym powodem są anormalne warunki mieszkaniowe […]5.

 


Deportacje do gett przejściowych od marca 1942 r.

Pierwsze regularne transporty deportacyjne Żydów zagranicznych zaczęły napływać do dystryktu lubelskiego z początkiem marca 1942 r. Najliczniej kierowane były do Izbicy, Piask oraz Rejowca.

Do Izbicy pierwszy transport deportacyjny dotarł 11 marca z getta w Terezinie, zaś ostatni najprawdopodobniej w dniu 15 czerwca z Frankfurtu nad Menem i Wiesbaden. Do Piask kierowano transporty między końcem lutego a 23 kwietnia, zaś do Rejowca między 16 kwietnia a 25 maja. Żydów przesiedlano również do pomniejszych gett tranzytowych, ale były to transporty nieliczne.

Ostatnie przesiedlenia Żydów zagranicznych do gett przejściowych odbyły się w połowie czerwca 1942 r., następnie transporty kierowano bezpośrednio do obozów zagłady, najczęściej do Sobiboru. Deportacje objęły zasięgiem m. in. miasta położone na terenie Niemiec, Austrii, Słowacji, i oraz Protektoratu Czech i Moraw.

 


Niewiedza towarzysząca deportowanym Żydom

Żydzi przesiedlani na wschód byli przekonani, że jadą do pracy i będą niezbędni dla niemieckiego przemysłu. Rzeczywistość okazywała się zupełnie inna. Już w momencie rozładunku transportu na stacji docelowej SS-mani i Hiwis wymachując nahajami i batami poganiali ofiary, aby jak najszybciej zakończyć rozładunek. Nieświadomość, jaka towarzyszyła Żydom zagranicznym opisał w swoich zeznaniach Józef Sałęga:

[...] przywożono ich wagonami do Trawnik, a część Żydów, tych zagranicznych, była pędzona konwojami do Piask. Jako dróżnik drogowy miałem możliwość rozmawiania z tymi Żydami i pytali oni mnie, jak daleko jest do Piask, gdyż Niemcy mówili im, że będą pracować w fabrykach, w Piaskach. Znając nieco język niemiecki, odpowiadałem im, że w Piaskach nie ma żadnych fabryk, a jedynie jest obóz żydowski6.


Selekcje podczas transportów do gett tranzytowych

Zdarzało się, iż transporty były poddawane selekcjom. Przeprowadzano je w Lublinie na rampie kolejowej w obozie na Flugplazu. Selekcję taką opisał Arnold Hindls:

[...] W Lublinie przeżyliśmy pierwszą bolesną niespodziankę. Zanim pociąg się zatrzymał, otwarto drzwi wagonów, a do środka wtargnęli uzbrojeni po zęby esesmani. Przechodząc przez wagony, popychali brutalnie i bili kolbami karabinów stojących w przejściach ludzi, krzycząc: "Wszyscy mężczyźni w wieku od osiemnastu do pięćdziesięciu pięciu lat natychmiast wysiadać!" [...] Rozkaz ten i całkowicie nieoczekiwane rozrywanie rodzin wywołało podekscytowanie, zamieszanie i rozpacz, której nie da się opisać. Zalane łzami kobiety, składając ręce, błagały: "Zostawcie chociaż naszych mężczyzn i dzieci! Co same poczniemy?" Kobietom odpowiedziano, że mężczyźni potrzebni są do pilnych robót w Lublinie i z pewnością dołączą do nich po kilku dniach. Jak się później okazało, było to świadome kłamstwo. Nie zobaczyły już swoich mężów i synów, których zabrano do obozu zagłady na Majdanku koło Lublina, jak dowiedzieliśmy się później od jeńców sowieckich. Ale w tamtej chwili kobiety w nadziei chwytały się tej obietnicy. [...] w niezwykle przygnębionym nastroju jechaliśmy dalej na wschód [...]7.

Wybierani wówczas mężczyźni zostali wysyłani do obozu koncentracyjnego na Majdanku. Nieliczne transporty przechodziły również selekcje na rampie kolejowej obozu zagłady, w trakcie których wybierano specjalistów.


GETTA TRANZYTOWE NA PRZYKŁADZIE IZBICY I PIASK

Tworzenie gett w Izbicy i Piaskach

Wyznacznikiem tworzenia gett w prowincjonalnych miasteczkach była bliska odległość od linii kolejowej. Większość miejscowości wyznaczonych na getta przejściowe we wcześniejszym okresie spełniało rolę punktów zbornych dla ludności żydowskiej. Szef sztabu akcji „Reinhard”, Hermann Höfle zakładał, iż zanim rozpoczną się deportacje Żydów zagranicznych do gett przejściowych, niezbędne będzie usunięcie z nich polskich Żydów. Plan został zrealizowany w niewielkim zakresie. Większość Żydów polskich była wysiedlana równolegle z Żydami zagranicznymi.

W marcu 1942 r. w Izbicy pojawił się szef sztabu akcji „Reinhardt” Höfle i wydał dyspozycję, aby do miejscowości skierować kolejne transporty. Decyzja ta spotkała się ze sprzeciwem ze strony starosty krasnostawskiego, Schmidta ze względu na przepełnienie getta. Höfle, aby rozładować sytuację konfliktową, zaproponował rozwiązanie, które przewidywało wysiedlenie do obozów zagłady w pierwszej kolejności Żydów z powiatu krasnostawskiego. Obietnica ta nie została jednak zrealizowana.


Liczba mieszkańców i warunki sanitarne w gettach w Piaskach i Izbicy

Getto w Piaskach zajmowało powierzchnię 1/5 miasta, gdzie stłoczono 74% ogólnej liczby mieszkańców8. Zlokalizowane zostało po obu stronach ulicy Lubelskiej. Panujące warunki opisuje list bezimiennej Żydówki ze Szczecina:

Mieszkamy w 11 osób w jednej izbie. Z mieszkaniami jest tutaj duża bieda. Najdotkliwsze są załatwiania czynności klozetowych. Na świeżej, wolnej przestrzeni w naturze, ponieważ tutejsi ludzie utrzymują te miejsca w złym stanie9.

Studnia z wodą znajdowała się tylko w jednej części getta. Żydzi mieszkający w części pozbawionej studni, mogli czerpać wodę jedynie w określonych godzinach. W momencie rozpoczęcia akcji „Reinhardt” getto w Piaskach było jedynym w pełni ogrodzonym gettem w dystrykcie lubelskim.

Getto w Izbicy przed wojną było zamieszkane w ponad 90% przez Żydów. Wynikało to z faktu, iż miasteczko od samego początku było budowane dla tej społeczności. Izbica nie została skanalizowana, władze również nie zadbały przed wojną o pełną elektryfikację. Podobnie jak w Piaskach, były problemy w zaopatrzeniu ludności w wodę. Trzeba było ją czerpać ze studni. Do momentu, kiedy w Izbicy stacjonowały jednostki Wehrmachtu panował względny spokój.

Nieliczne grupy Żydów, przede wszystkim młodych mężczyzn, w niewielkiej części kobiet, zatrudnione były w okolicznych majątkach ziemskich oraz niewielkich obozach pracy, które zlokalizowane były w Augustówce, Sawinie, Tarnogórze. Niektórych zatrudniano przy sprzątaniu gett, w Judenracie, Żydowskiej Samopomocy Społecznej (ŻSS), ŻSP oraz niewielkich warsztatach. W Izbicy funkcjonowały zakłady garbarskie, krawieckie oraz szewskie. Praca do pewnego czasu chroniła przed deportacją do obozu zagłady.

Niemcy dość szybko wprowadzili dla Żydów zagranicznych zakaz utrzymywania kontaktów z ich rodzinami, zakazując tym samym prowadzenia korespondencji. Krok ten miał na celu ograniczenie możliwości przekazywania informacji o sytuacji w miejscach wysiedlenia.

 


Warunki mieszkaniowe i medyczne w gettach w Piaskach i Izbicy

Warunki, w jakich przyszło mieszkać przesiedleńcom były bardzo trudne. Brakowało jedzenia, środków higienicznych, a lokale mieszkaniowe były zapełnione do granic możliwości. Jedyną instytucją żydowską, która starała się nieść pomoc materialną była ŻSS. Niemniej jej możliwości były ograniczone. ŻSS domagała się od władz niemieckich dostaw dodatkowych racji żywności, a także zwrotu zagrabionego prowiantu podczas akcji deportacyjnych. Protesty były bezskuteczne i nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Warunki panujące w gettach były przyczyną licznych epidemii, które dziesiątkowały mieszkańców.

Panowała choroba głodowa, wynikająca z niedożywienia. Żydzi otrzymywali niewielkie racje żywieniowe, ubogie w wartości odżywcze i energetyczne. Na porządku dziennym był pokątny handel. Na zakup dodatkowych racji żywnościowych mogli sobie pozwolić jedynie zamożni Żydzi, gdyż ceny jedzenia były wielokrotnie wyższe w getcie, niż poza jego granicami. Jakiekolwiek kontakty między gettem a zewnętrznym środowiskiem były surowo zakazane, a karą powszechnie stosowaną była śmierć.

W gettach brakowało szpitali i ambulatoriów, w których możliwe byłoby przeprowadzanie zabiegów i operacji, jak również leczenie lżej chorych. Miejsca tego typu tworzone były ad hoc dopiero, gdy pojawiały się epidemie. Ambulatoria i szpitale miały charakter prymitywny. W getcie było pośród Żydów wielu lekarzy, ale brakowało środków higienicznych, opatrunków oraz lekarstw, co w oczywisty sposób utrudniało leczenie.

 


Żydzi polscy i zagraniczni w gettach w Piaskach i Izbicy

Żydzi zagraniczni, którzy trafili do gett tranzytowych żyli w nieświadomości swojego losu. Nie zdawali sobie sprawy, że deportacja na wschód de facto oznacza śmierć głodową w getcie lub komorze gazowej obozu zagłady. Przekonani byli, że Niemcy planują wykorzystać ich jako siłę roboczą. Miejsca, do których trafili były dużym zaskoczeniem.

W początkowych tygodniach deportacji, Żydzi mogli zabrać ze sobą bagaż podręczny, w którym znajdowały się ubrania i środki higieny. Ponadto Żydom niemieckim zezwolono na posiadanie 80 marek, co było zabronione względem Żydów czeskich. Po kilku tygodniach wagony, w których przewożono bagaże podręczne odczepiane były w Lublinie lub Trawnikach, a mienie podlegało segregacji i nigdy nie trafiało do właścicieli. Żydzi zagraniczni mieli obowiązek podpisania swojego bagażu. Żydzi polscy uznawali swoich ziomków z zagranicy za osoby zamożne, o czym może świadczyć relacja najprawdopodobniej Polki Zofii Smorczewskiej:

Z pociągu wysiedli eleganccy, w futra poprzybierani panowie o wschodnim typie a zachodnim wyglądzie, takież wytworne panie i sporo kędzierzawych, ruchliwych dzieci. Wynoszono kuferki z zagranicznymi nalepkami, wytaczano białe, lakierowane wózki dziecinne, za którymi postępowały poprawne nurse’y w jasnych mundurach i krochmalonych czepkach. Wszyscy na piersiach mieli gwiazdę Syjonu10.

W utworzonych gettach przejściowych doszło do wymieszania się polskich i zagranicznych Żydów. Różnice były w oznakowaniu; polscy Żydzi oznaczeni byli białymi opaskami z niebieską gwiazdą Dawida, zaś zagraniczni nosili na piersi wyciętą gwiazdę w kolorze żółtym11.

Stosunki pomiędzy polskimi a napływowymi Żydami były napięte. Zagraniczni Żydzi w przeważającej mierze byli zasymilowani ze społeczeństwem państwa, z którego przybyli, zaś ich ziomkowie z Polski byli w przytłaczającej większości religijni i niezasymilowani. Ze względu na diametralne różnice kulturowe dochodziło nawet do sytuacji skrajnych. Przykładem wrogich wobec siebie działań było angażowanie się niemieckich Żydów w łapanki na ziomków z Polski. Na porządku dziennym było również denuncjowanie kryjówek:

Przy wysiedlaniu Żydów polskich niemiecka milicja żydowska brała udział w wyłapywaniu Żydów polskich. Były wypadki, że Żydzi niemieccy donosili o kryjówkach swoich braci z Polski12.

Niemcy stosowali metodę powoływania oddzielnych formacji Żydowskiej Służby Porządkowej (ŻSP) czy Judenratów dla Żydów polskich i zagranicznych, co dodatkowo wzmacniało niechęć:

Sprytny gestapowiec Engels wyczuł dobry grunt na znaną maksymę: "Dziel i rządź". Do Judenratu, składającego się do tej pory tylko z Żydów polskich, dołączył nową grupę, składającą się wyłącznie z Żydów czeskich i niemieckich, w tym też oddzielną policję. Kiedy doszło do kolejnej Akcji, Czesi otrzymali rozkaz oczyszczenia Izbicy z "gorszych podludzi", Żydów polskich. Żydzi czescy i niemieccy działali sprawnie. Przez pewien czas bycie "zagranicznym" Żydem pozwalało uniknąć komory gazowej13.

Akcje odwetowe organizowali Żydzi polscy, dla których była to swego rodzaju zemsta. Ich ofiarami padli m.in. niemieccy konfidenci Willi Steiner, Otto Lewi, Bruno Neugierkel.

Podobny mechanizm działania (donosy, wzajemna wrogość) stosowali Żydzi polscy i napływowi, co było inspirowane i akceptowane przez władze okupacyjne. Celem było wytworzenie atmosfery rywalizacji, poprzez którą Niemcy wpletli w proces Zagłady samych Żydów.


Getto tranzytowe w Trawnikach

W dniu 16 marca 1942 r. Hermann Höfle podjął decyzję, zgodnie z którą Trawniki zostały wyznaczone na jedną z miejscowości, gdzie miały przybywać transporty z zagranicznymi Żydami. Od początku pojawiały się problemy organizacyjne. Obóz w Trawnikach nie był przystosowany do przyjęcia licznych grup więźniów. Reuter, który pracował w urzędzie szefa dystryktu, zanotował po rozmowie z Höflem:

Trawniki nie zostaną na razie osadzone Żydami14.

Gdy w 1942 r. rozpoczęto realizację akcji „Reinhardt”, Trawniki były wykorzystywane jako miejsce rozładunku, po czym Żydzi byli pędzeni do oddalonego o kilkanaście kilometrów getta w Piaskach. Na terenie Trawnik funkcjonował w tym czasie obóz pracy, w którym więźniowie, początkowo polscy, segregowali mienie odebrane przywożonym Żydom.

Pod koniec marca 1942 r. w Trawnikach stworzony został obóz pracy dla Żydów. Od tego czasu najprawdopodobniej przeprowadzano w Trawnikach selekcje, w wyniku których zdolnych do pracy mężczyzn kierowano do obozu, gdzie byli zatrudnieni przy segregacji zrabowanego mienia. Obóz stanowił również punkt zborny dla Żydów, którzy mieli być deportowani do obozów zagłady. Trawniki były wykorzystywane jako stacja tranzytowa do jesieni 1942 r.

 

 


Getta szczątkowe

Getta szczątkowe, nazywane również wtórnymi, władze okupacyjne tworzyły w miejsce gett tranzytowych. Stosowne rozporządzenie zostało wydane przez Wyższego Dowódcę Policji i SS w Generalnym Gubernatorstwie, Friedricha Wilhelma Krügera w dniu 28 października 1942 r. i dotyczyło dystryktów lubelskiego i warszawskiego:

Od dnia 1 grudnia 1942 r. nie wolno żadnemu Żydowi w Okręgach Warschau i Lublin bez policyjnego zezwolenia przebywać poza obrębem żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej lub opuszczać jej. Od dnia 1 grudnia 1942 innym osobom wolno przebywać w żydowskiej dzielnicy mieszkaniowej lub wchodzić do niej tylko za policyjnym zezwoleniem. Zezwolenia udziela właściwy ze względu na żydowską dzielnicę mieszkaniową starosta powiatowy […]15.

W dystrykcie lubelskim getta szczątkowe utworzono m.in. w Izbicy, Piaskach, Zaklikowie, Włodawie, Końskowoli, Międzyrzecu Podlaskim, Łukowie i Parczewie. Szacuje się, iż ulokowano w nich ok. 20 tys. Żydów. Przebywanie poza dzielnica żydowską lub pomoc niesiona Żydom karane były śmiercią. W tym czasie większość Żydów została już deportowana do obozów zagłady. W październiku Izbica i Piaski stały się punktami zbornymi dla Żydów z okolicznych miasteczek, skąd byli deportowani do obozów zagłady. Do Piask przywożono Żydów z powiatu lubelskiego, zaś do Izbicy z powiatów krasnostawskiego oraz częściowo zamojskiego. Osoby przywożone do miejscowości, przebywały w nich od kilku do kilkunastu dni.

W Izbicy dużą akcję Niemcy przeprowadzili najprawdopodobniej między 18-19 października. Wywieziono wówczas kilka tysięcy Żydów, zaś ok. 500 osób zostało rozstrzelanych na łące w okolicy stacji kolejowej. Niemcy sami nazwali ten czas „czarnym dniem w Izbicy”.

W dniu 2 listopada 1942 r. Niemcy przeprowadzili w Izbicy kolejną akcję, w której brali udział również członkowie miejscowej straży pożarnej. Polakom w zamian obiecano rzeczy znalezione przy Żydach. Osoby złapane stłoczono w budynku remizy strażackiej, gdzie przebywali kilka dni. Wielu zmarło z wycieńczenia i pragnienia, a tych którzy przeżyli, zaprowadzono na miejscowy kirkut, gdzie przeprowadzono egzekucję. Po akcji listopadowej wielu Żydów ukrywało się w okolicznych lasach, o czym Niemcy wiedzieli. W celu ich wyłapania utworzono w Izbicy getto szczątkowe. Zlikwidowano je dopiero 28 kwietnia 1943 r. Zgodnie z szacunkami przez getto tranzytowe w Izbicy przeszło ok. 26 000 Żydów.

W Piaskach, w pierwszych dniach listopada 1942 r. Niemcy przystąpili do ostatecznej likwidacji getta. Większość Żydów wywieziono wówczas do obozu zagłady w Sobiborze. Przez kolejne dni teren getta był przeczesywany przez Niemców, a złapanych Żydów, od 1000-2000 osób, rozstrzelano na miejscowym kirkucie. Całą sytuację obserwowali Polacy.

Do wiosny 1943 r. w Piaskach funkcjonowało getto szczątkowe, z którego następnie przeniesiono ok. 300 Żydów do obozu pracy w Trawnikach. Zgodnie z szacunkami przez getto tranzytowe w Piaskach przeszło ok. 11 000 Żydów.

Kres istnienia gett szczątkowych przypadł na przełom kwietnia i maja 1943 r. Żydów, którzy się w nich znajdowali deportowano do obozu zagłady w Sobiborze lub obozu koncentracyjnego na Majdanku.

 

 
Opracował Jakub Chmielewski

 



1 Eksterminacja Żydów na ziemiach polskich w okresie okupacji hitlerowskiej. Zbiór dokumentów, red. Berenstein T., Eisenbach A., Rutkowski A., Warszawa 1957, s. 26.

2 Kuwałek R., Getta tranzytowe w dystrykcie lubelskim, [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, red. Libionka D., Warszawa 2004, s. 140.

3 Archiwum Państwowe w Lublinie (APL), Rada Żydowska w Lublinie (RŻL), zesp. 891, sygn. 166; Kuwałek R., Getta tranzytowe w dystrykcie lubelskim, [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, red. Libionka D., Warszawa 2004, s. 140.

4 Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego (AŻIH), sygn. 301/10, Relacja Salomona Podchlebnika, k. 2.

5 Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego (AŻIH), sygn. 211/646, k. 46.

6 Kranz T., Zagłada Żydów w obozie koncentracyjnym na Majdanku, Lublin 2007, s. 21-22.

7 Kuwałek R., Getta tranzytowe w dystrykcie lubelskim, [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, red. Libionka D., Warszawa 2004, s. 148.

8 Kuwałek R., Obóz zagłady w Bełżcu, Lublin - Bełżec 2005, s. 3.

9 Kuwałek R., Getta tranzytowe w dystrykcie lubelskim, [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, red. Libionka D., Warszawa 2004, s. 141.

10 Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego (AŻIH), sygn. 301/6269, Relacja N. N., k. 1; Kuwałek R., Getta tranzytowe w dystrykcie lubelskim, [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, red. Libionka D., Warszawa 2004, s. 148-149.

11 Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego (AŻIH), sygn. 301/72, Relacja Leona Feldhandlera, s. 4.

12 Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego (AŻIH), sygn. 301/72, Relacja Leona Feldhandlera, s. 4.

13 Blatt T., Z popiołów Sobiboru, Włodawa 2003, s. 57.

14 Eksterminacja Żydów na ziemiach polskich w okresie okupacji hitlerowskiej. Zbiór dokumentów, red. Berenstain T., Eisenbach A., Rutkowski A., Warszawa 1957, s. 283.

15 Eksterminacja Żydów na ziemiach polskich w okresie okupacji hitlerowskiej. Zbiór dokumentów, red. Berenstein T., Eisenbach A., Rutkowski A., Warszawa 1957, s. 311-314.

 

 


Literatura

Archiwum Państwowe w Lublinie (APL), Rada Żydowska w Lublinie (RŻL), zesp. 891.
Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego (AŻIH), Relacje. Zeznania ocalałych Żydów, zesp. 301.
Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego (AŻIH), sygn. 211/646, k. 46.
Eksterminacja Żydów na ziemiach polskich w okresie okupacji hitlerowskiej. Zbiór dokumentów, red. Berenstein T., Eisenbach A., Rutkowski A., Warszawa 1957.
Bialowitz P., Bialowitz J., Bunt w Sobiborze, Warszawa 2008.
Blatt T., Z popiołów Sobiboru, Włodawa 2003.
Chmielewski J., Izbica jako przykład getta tranzytowego (1942-1943), „Kwartalnik Historii Żydów”, nr 2 (242), 2012.
Kiełboń J., Deportacje Żydów do dystryktu lubelskiego (1939 - 1943), [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, red. Libionka D., Warszawa 2004.
Kranz T., Zagłada Żydów w obozie koncentracyjnym na Majdanku, Lublin 2007.
Kuwałek R., Getta tranzytowe w dystrykcie lubelskim, [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, Warszawa 2004.
Kuwałek R., Obóz zagłady w Bełżcu, Lublin - Bełżec 2005.
Kuwałek R., Obóz zagłady w Bełżcu, Lublin 2010.