Obozy pracy w dystrykcie lubelskim

Pierwsze obozy pracy dla Żydów w dystrykcie lubelskim zaczęły być tworzone od jesieni 1939 r. Wysyłane osoby zatrudniane były przy pracach melioracyjnych, budowlanych oraz w różnego typu warsztatach i przedsiębiorstwach, jak również majątkach ziemskich. Jednym z największych obozów pracy w dystrykcie lubelskim był lager zlokalizowany w ścisłym centrum Lublina przy ulicy Lipowej 7, który powstał w grudniu 1939 r., a obecnie znajduje się w tym miejscu centrum handlowe „Plaza”. Wielu Żydów zostało zesłanych do zamiejscowych obozów za niewywiązywanie się z nałożonego obowiązku pracy na terenie Lublina lub w wyniku zapotrzebowania na siłę roboczą w innych miejscowościach. Od wiosny 1942 r. obozy pracy stanowiły integralną część realizowanego programu Zagłady Żydów w ramach operacji „Reinhardt”. Artykuł jedynie przybliża funkcjonowanie wybranych obozów pracy.

 

Spis treści:
1. Uregulowania prawne pracy przymusowej i powstanie obozów pracy
2. Sieć obozów pracy w ramach planu „Otto” (Bełżec, Cieszanów, Dzików, Lipsko, Narol, Płazów)
3. „Imperium” gospodarcze Odilo Globocnika – spółka Ostindustrie (Osti)
4. Problemy spółki Osti
5. Obozy pracy w Trawnikach, Poniatowej i Budzyniu
6. Obozy pracy gospodarki wodnej
7. Obozy pracy gospodarki rolnej
8. Literatura



Uregulowania prawne pracy przymusowej i powstanie obozów pracy

Wykorzystanie ludności żydowskiej jako darmowej siły roboczej zostało usankcjonowane rozporządzeniem Generalnego Gubernatora Hansa Franka z dnia 26 października 1939 r. Wynikiem tych uregulowań była możliwość skierowania każdego Żyda między 12 a 60 rokiem życia do robót przymusowych. Początkowo Żydzi otrzymywali niewielkie wynagrodzenie, które jednak nie wystarczało na pokrycie nawet minimalnych potrzeb. W późniejszym okresie zostało ono zniesione i robotnicy żydowscy pozbawieni zostali wszelkich dochodów. Władze obozowe zapewniały jedynie niewielkie racje wyżywienia, które były zbyt skąpe, aby zaspokoić potrzeby energetyczne organizmu. W przypadku zaistnienia nieprzewidzianych okoliczności, władze niemieckie pozostawiły możliwość rozszerzenia wieku robotników przymusowych.

 

Znaczna część kompetencji w sprawach żydowskiej siły roboczej została skupiona w rękach Wyższego Dowódcy SS i Policji w Generalnym Gubernatorstwie (GG) SS-Obergruppenführera Friedricha Wilhelma Krügera. Na mocy swoich uprawnień Krüger wydał w dniu 12 grudnia 1939 r. tzw. „drugie postanowienie wykonawcze” do rozporządzenia Gubernatora Franka z 26 października 1939 r., w którym zostały szczegółowo określone zasady pracy przymusowej wykonywanej przez ludność żydowską: [...] Okres pracy przymusowej ustala się zasadniczo na dwa lata. Okres ten zostanie przedłużony, jeżeli w tym czasie nie zostanie osiągnięty cel wychowawczy pracy przymusowej. [...] Winni przymusu pracy zostaną zatrudnieni według zawodów [...] i zostaną umieszczeni w obozach [...]1. Zarządzenie to określało zakres czasowy pracy przymusowej oraz podział według zawodów robotników, którzy mieli być skierowani do wyznaczonych obozów pracy. W jego treści można zauważyć eufemizm „cel wychowawczy przymusu pracy”, którego prawdziwym znaczeniem było wykorzystanie Żydów jako darmowej siły roboczej.

 

Powyższe akty prawne stały się podstawą dla tworzenia obozów pracy, które na obszarze Generalnego Gubernatorstwa powstawały przez cały okres okupacji.

 

Lubelski historyk, Józef Marszałek oszacował ich liczbę na 491 w Generalnymo Gubernatorstwie2. Apogeum rozwoju obozów pracy przypadło na lata 1942 – 1943 i drastycznie spadło w 1944 r. Przyrost obozów pracy spowodowany był zapotrzebowaniem Niemców na darmową siłę roboczą. Żydzi wykorzystywani byli głównie do pracy na rzecz niemieckiej gospodarki zbrojeniowej. Wiele obozów Niemcy zlikwidowali w wyniku realizowanej od połowy marca 1942 r. akcji „Reinhardt”, której celem była biologiczna eksterminacja Żydów.



Sieć obozów pracy w ramach planu „Otto” (Bełżec, Cieszanów, Dzików, Lipsko, Narol, Płazów)

Od wiosny 1940 r. władze niemieckie przystąpiły do tworzenia sieci obozów pracy w ramach realizowanego planu „Otto”, którego celem było wybudowanie umocnień na linii demarkacyjnej ze Związkiem Radzieckim. Wykonanie zadania wymagało stworzenia kompleksu obozów, będących podstawą realizacji projektu. Obozy utworzone zostały w przygranicznych miejscowościach takich jak Bełżec, Cieszanów, Dzików, Lipsko, Narol, Płazów. Realizację programu zawieszono jesienią 1940 r., co spowodowane było najprawdopodobniej rozpoczęciem przygotowań do ofensywy na wschodzie w ramach operacji „Barbarossa”.

 

Warunki pracy były bardzo trudne, co wynikało z charakteru wykonywanych robót. Trudna sytuacja sanitarna, żywieniowa i aprowizacyjna w „nową” odzież była wynikiem licznych zgonów. Zachowała się lista zgonów z wymienionych obozów, uwzględniająca okres od końca sierpnia do początku listopada 1940 r., na której widnieje 169 nazwisk3. Z całą pewnością liczba przypadków śmiertelnych była znacznie większa.

 

Na terenie Bełżca, który pełnił od połowy sierpnia 1940 r. centralną rolę w programie „Otto”, zlokalizowanych zostało kilka placówek pracy m.in. we dworze, młynie oraz parowozowni. W lecie 1940 r. we wszystkich obozach znajdowało się ok. 10 tys. Żydów, w tym również wielu z Lublina.

 

Rozszerzanie sieci obozów pracy przez władze niemieckie wpłynęło na utworzenie na początku czerwca 1940 r. w Lublinie w ramach Judenratu Wydziału Zamiejscowych Obozów Pracy. Na Wydział nałożono dwa podstawowe zdania: opiekę nad robotnikami znajdującymi się w obozach oraz organizację kontyngentów do pracy, składających się z dobrowolnych robotników. Na czele Wydziału z ramienia Rady stanął Prezes Henryk Bekker, zaś kierownikiem mianowano Szyję Goldberga.

 

Równolegle z uruchomieniem obozu pracy w Bełżcu, funkcjonować zaczęło Gremium dla Spraw Obozu Bełżeckiego [...] które zgodnie z nakazem Władz Niemieckich, miało się zająć zorganizowaniem administracji, opieki lekarsko–sanitarnej, urządzeniem dalszych obozów i sfinansowaniem wykonania 6-cio kilometrowego odcinka rowów [...]4. Z ramienia Judenratu do pracy w Gremium na terenie Bełżca oddelegowano jednego lekarza, którym był doktor Wolf Fajgeles, jednego inżyniera oraz czterech pracowników administracyjnych. Ponadto zorganizowano służbę sanitarną, w skład której weszli wybrani Żydzi przebywający w obozie pracy w Bełżcu. Zgodnie z zarządzeniem władz niemieckich w funkcjonowanie Gremium miały być włączone wszystkie Rady Żydowskie z dystryktu lubelskiego, co jednak nigdy nie nastąpiło.

 

Problemy z zapewnieniem przez Gremium właściwego funkcjonowania obozu pracy w Bełżcu wpłynęły na utworzenie Komitetu Pomocy dla Pracujących w Obozach Pracy, przy którym zorganizowano następujące sekcje: 1/ finansową – odpowiadała za organizowanie zbiórek pieniędzy, 2/ zbiórki w naturze – odpowiadała za organizowanie zbiórek bielizny, odzieży oraz obuwia, 3/ gospodarczą – zajmowała się aprowizacją obozów w medykamenty, środki opatrunkowe, sprzęt i maszyny do warsztatów, 4/ ekspedycyjną – odpowiadała za przewóz przesyłek i osób zwalnianych z obozów, 5/ informacyjną – zajmowała się informowaniem zainteresowanych instytucji i osób prywatnych o miejscu pobytu robotników5. Na czele Komitetu stanął Prezes lubelskiego Judenratu, Henryk Bekker, a ponadto do gremium weszli radni Josef Goldsztern, Leon Hufnagel, Dawid Rechtman oraz Josef Wajselfisz.

 

Na początku lipca 1940 r. władze niemieckie za pośrednictwem Judenratu wydały zarządzenie, zgodnie z którym istniała możliwość zwolnienia robotników z obozów pracy, co wiązało się z odpowiednią opłatą. Osoby zainteresowane zwolnieniem krewnych mogły aplikować w Wydziale Pomocy Jeńcom i Wysiedleńcom przy ulicy Lubartowskiej 2. Ponadto istniała możliwość przesyłania paczek do obozów zamiejscowych, co odbywało się za pośrednictwem Rady. Nie mogły zawierać konserw, papierosów oraz zapałek. Zakazano jednocześnie podejmowania prób indywidualnego skontaktowania się z krewnymi osadzonymi w obozach, pod groźbą zatrzymania.

 

W sierpniu 1940 r. na terenie dzielnicy żydowskiej w Lublinie przeprowadzona została łapanka, w wyniku której do obozu pracy w Bełżcu trafili radni Abram Goldsobel, Josef Goldsztern, Leon Hufnagel, Dawid Rechtman, Maurycy Schlaf, Josef Wajselfisz oraz grupa 95 urzędników Rady. Zwolniono ich dopiero, gdy osobiście interweniował u władz niemieckich Prezes Judenratu, Henryk Bekker. W ramach łapanki do obozów planu „Otto” skierowano również wielu lubelskich Żydów. Ponadto na roboty do sieci obozów pracy funkcjonujących w ramach programu „Otto” wysyłano m.in. Żydów lubelskich, którzy unikali pracy w Lublinie.

 

Sieć obozów pracy planu „Otto” z ośrodkiem centralnym, zlokalizowanym w Bełżcu, funkcjonowała do jesieni 1940 r. Obóz pracy w Bełżcu nie był w żaden sposób powiązany – poza lokalizacją – z mającym powstać w 1942 r. w tym miejscu obozem zagłady.

 



„Imperium” gospodarcze Odilo Globocnika – spółka Ostindustrie (Osti)

Z początkiem 1943 r. z inicjatywy Dowódcy SS i Policji na dystrykt lubelski Odilo Globocnika rozpoczęto w dystrykcie lubelskim organizowanie spółki Ostindustrie (Osti), której celem było stworzenie sieci żydowskich obozów pracy oraz kompleksów fabrycznych w pobliżu obozów koncentracyjnych. Spółka swój potencjał miała budować w oparciu o zrabowane mienie pożydowskie w toku przeprowadzanej wówczas akcji „Reinhard”. Z wydziału „W” w Głównym Urzędzie Gospodarczo-Administracyjnym SS (WVHA) do pomocy został oddelegowany Max Horn. Aby ukryć faktyczne przeznaczenie spółki, Odilo Globocnik wnioskował o stworzenie rady nadzorczej, w skład której weszli: Oswald Pohl, Georg Lörner, Friedrich Wilhelm Krüger oraz doktor Ferdynand von Sammern Frankenegg.

 

W pierwszej kolejności przedsiębiorstwa podległe Osti miały zostać utworzone w dystrykcie lubelskim, a w dłuższej perspektywie projekt miał objąć pozostałe obszary Generalnego Gubernatorstwa. Plan przewidywał ograniczenie wpływów lokalnych dowódców SS i policji na rzecz instytucji centralnej, czyli WVHA.

 

Całość przedsięwzięcia była możliwa dzięki decyzji podjętej przez Reichsführera SS i Policji Heinricha Himmlera na początku stycznia 1943 r. Na teren dystryktu lubelskiego miały zostać przeniesione z getta warszawskiego, a następnie białostockiego wszystkie zakłady związane z przemysłem zbrojeniowym. Szczegóły uzgodnił na początku lutego Odilo Globocnik w rozmowie z niemieckimi przedsiębiorcami Walterem Többensem i Fritzem Emilem Schultzem, których warsztaty miały ulec translokacji. W rozmowach brali również udział esesmani z obozu w Trawnikach, Karl Streibel i Franz Bartetzko, jak również przedstawiciele firmy Schultza – Rudolf Neumann i Georg Klimanek. Proces przenoszenia szopów z getta warszawskiego miał nadzorować Walter Többens, który w odezwie wystosowanej do robotników żydowskich pod koniec marca 1943 r. zapewnił ich, że translokacja warsztatów nie jest równoznaczna z wysiedleniem na zagładę: Ani pan Schultz, ani ja nie zostaliśmy pod grozą rewolweru zmuszeni do przeprowadzenia akcji. [...] W Trawnikach i Poniatowej każdy robotnik otrzymał i zachował cały swój bagaż i całą swoją własność. Żydowscy robotnicy zbrojeniowi. [...] Wierzcie tylko niemieckim kierownikom zakładów. [...] Z całym przekonaniem mogę wam doradzić tylko jedno i wciąż to samo: Jedźcie do Trawnik, jedźcie do Poniatowej, bo tam są możliwości egzystencji i tam przetrwacie wojnę. [...] Zabierzcie ze sobą swoje żony i dzieci, by zatroszczono się również o nie6.

 

Pierwszoplanowymi obozami, w których Osti planowała zainstalowanie zakładów była Poniatowa oraz Trawniki. Obóz w Trawnikach funkcjonował od 1941 r. W 1943 r. w Trawnikach planowano stworzyć zakłady szczotkarskie oraz kuśnierskie na bazie sprzętu sprowadzonego z getta w Międzyrzecu oraz przedsiębiorstw Schulza w Warszawie, skąd mieli być również sprowadzeni Żydzi jako siła robocza. W Poniatowej zakładano zorganizowanie warsztatów konfekcyjnych, koszykarskich oraz tekstylnych, dla których bazą miały być warszawskie szopy Többensa.

 

Liczne warsztaty ulokowano także w Lublinie. Największy z nich znajdował się na terenie byłej wytwórni samolotów Plagego-Laśkiewicza, gdzie funkcjonował obóz na Flugplazu. Zlokalizowano tam zakłady szczotkarskie, zaś produkcję koszy na amunicję przeniesiono do obozu na Majdanku. Na Flugplazu już od roku 1941 istniały Zakłady Odzieżowe SS, które wykorzystywano w toku akcji „Reinhard” jako miejsce segregacji mienia po zamordowanych Żydach, na co może wskazywać fragment raportu Globocnika: Zbierane przedmioty były sortowane, kontrolowane, czyszczone i przygotowywane do wysyłki7. W lutym 1942 r. na Flugplaz trafiły Żydówki z lubelskiego getta, które zatrudniono przy skubaniu pierza, zaś w listopadzie przysłano 4 tys. kobiet z obozu na Majdanku. Na terenie obozu zatrudniono również mężczyzn, głównie Żydów holenderskich i belgijskich. Do ich zadań należała rozbudowa obozu. Flugplaz służył także jako rampa przeładunkowa oraz miejsce selekcji. Więźniowie, którzy zostali uznani za zdolnych do pracy trafiali na Majdanek oraz obozów pracy w Poniatowej, Trawnikach, Budzyniu, zaś chorzy, niepełnosprawni, starcy oraz dzieci byli wysyłani do obozów zagłady w Bełżcu lub Sobiborze.

 

Obóz w Budzyniu został utworzony na jesieni 1942 r. Zlokalizowano w nim zakłady samolotów „Heinkel”. Początkowo osadzono w nim Żydów z pobliskich miejscowości powiatu kraśnickiego. Na wiosnę 1943 r. znajdowało się w nim ok. 3 tys. Żydów. Wielu z nich przetrwało akcję „Reinhardt”, gdyż obóz ze względów strategicznych nie podlegał likwidacji8.

 

W połowie 1943 r. Globocnik szacował, iż ogółem we wszystkich obozach spółki Osti zatrudnionych było ok. 45 tys. Żydów. Pod koniec października obozy pracy w Budzyniu, Poniatowej, Trawnikach, jak również przy ulicy Lipowej 7 i na Flugplatzu w Lublinie oraz kilka mniejszych, zgodnie z rozporządzeniem Oswalda Pohla zostało podporządkowanych WVHA, który zarząd nad nimi przekazał KL Lublin. Tym samym, stały się one filiami obozu na Majdanku. W rzeczywistości przejęcie kontroli było fikcją, gdyż w dniach 3 – 4 listopada 1943 r. większość Żydów z tych obozów została zamordowana w ramach operacji „Erntefest”, co zarazem przekreśliło plany budowy „imperium” Osti.

 

W 1943 r., kiedy powstawało Osti, Globocnik miał plan przejęcia na jej potrzeby Żydów znajdujących się w getcie łódzkim. Ich liczbę szacowano wówczas na ok. 80 tys. Warsztaty i więźniowie z getta w Łodzi mieli zostać przeniesieni do obozu pracy w Poniatowej, o czym świadczy zapis w raporcie Globocnika: Co się tyczy Łodzi proponuję przesłać wykwalifikowane rezerwy robocze i maszyny do obozu w Poniatowej, powiększyć obóz w odpowiednim stopniu, aby Poniatowa mogła przejąć całą produkcję Łodzi. W ten sposób Łódź [getto] mogłaby być zlikwidowana9. W dużej mierze getto łódzkie znajdowało się pod silnymi wpływami Ministerstwa Uzbrojenia oraz Inspektoratu Uzbrojenia w Generalnym Gubernatorstwie, które uznawały je za swoją strefę wpływów. Czynnik ten przekreślił plany Globocnika.

 



Problemy spółki Osti

Osti borykało się z poważnym problemem braku odpowiedniej infrastruktury przemysłowej na obszarze dystryktu lubelskiego, co uniemożliwiało Niemcom odpowiednie wykorzystanie żydowskiej siły roboczej. Aby to zmienić, w sierpniu 1943 r. rozpoczęto przenoszenie zakładów z getta warszawskiego i białostockiego na Lubelszczyznę. Faktycznie decyzja w tej sprawie zapadła na przełomie lutego i marca 1943 r., lecz jej wykonanie musiało zostać odłożone ze względu na wybuch powstań w gettach warszawskim, a następnie białostockim. Całość operacji została powierzona Globocnikowi.

 

Powstania w gettach w Warszawie oraz Białymstoku, a następnie w obozach zagłady w Treblince i Sobiborze, a także nieporozumienia pomiędzy różnymi instytucjami państwa nazistowskiego doprowadziły do podjęcia decyzji o wymordowaniu pozostałych przy życiu Żydów. Zdecydowaną większość robotników żydowskich, zatrudnionych na terenie dystryktu lubelskiego zamordowano podczas akcji „Dożynki”. Operację przetrwały niewielkie grupy Żydów w niektórych obozach pracy, jak chociażby Budzyń. Pozbawienie spółki żydowskiej siły roboczej doprowadziło do zaniku koncepcji stworzenia w Generalnym Gubernatorstwie potężnej infrastruktury przemysłowej pod kontrolą aparatu SS10.

 



Obozy pracy w Trawnikach, Poniatowej i Budzyniu

 

>> Obóz pracy w Trawnikach

>> Obóz pracy w Poniatowej

>> Obóz pracy w Budzyniu

 

 

 



Obozy pracy gospodarki wodnej

W 1942 r. Żydzi na terenie dystryktu lubelskiego byli zatrudniani m.in. w obozach pracy gospodarki wodnej i rolnictwa przy budowie wałów przeciwpowodziowych, regulacji rzek oraz melioracji gruntów rolniczych. Podporządkowane były one Wydziałowi Wyżywienia i Rolnictwa w poszczególnych dystryktach. Roboty te były powiązane z szerszym planem, obejmującym swoim zasięgiem całe Generalne Gubernatorstwo11. Były one prowadzone głównie w latach 1940-1942. Największe obozy pracy gospodarki wodnej dla Żydów w dystrykcie lubelskim zlokalizowano w Krychowie, Siedliszczu, Stawie, Sajczycach oraz Włodawie.

 

Żydzi, którzy byli zatrudnieni przy melioracji, regulacji rzek oraz budowie wałów przeciwpowodziowych pochodzili z terenów, które zostały objęte robotami przymusowymi, jak również z Protektoratu Czech i Moraw, Wiednia, Niemiec oraz Słowacji. Deportacje z zagranicy były elementem operacji „Reinhardt”, Żydów zatrudniano w obozach jedynie czasowo; docelowo mieli zostać zamordowani podczas operacji „Reinhardt”. Pracami regulacyjnymi w dystrykcie lubelskim objęto następujące powiaty: Biała Podlaska, Biłgoraj, Chełm, Hrubieszów, Krasnystaw, Kraśnik, Puławy, Radzyń oraz Zamość.

 



Obozy pracy gospodarki rolnej

Wydziałom Wyżywienia i Rolnictwa w poszczególnych dystryktach podporządkowane były również obozy związane z gospodarką rolną. W dystrykcie lubelskim najwięcej tego typu obozów stworzono w powiatach: Lublin i Puławy. Na ogół lokowano w nich ok. 100 osób. Do pracy w majątkach ziemskich kierowano zarówno Żydów polskich, jak i deportowanych z Protektoratu Czech i Moraw oraz Niemiec. Warunki panujące w tego typu obozach były korzystniejsze niż w obozach gospodarki wodnej. Wiązało się to z dostępem do produktów rolnych, a także z tym, że w wielu przypadkach były pozbawione załogi wartowniczej, a nadzór sprawowali Polacy. Jak wynika z zachowanych akt Judenratu, lubelscy Żydzi byli wysyłani do majątków m.in. w Dysie, Jakubowicach, Jastkowie, Kawenczynie, Motyczu, Świdniku oraz Woli Sławińskiej.

 



Opracował Jakub Chmielewski

 


1 Archiwum Państwowe w Lublinie (APL), Rada Żydowska w Lublinie (RŻL), sygn. 10, k. 13; APL, Dziennik Urzędowy Okręgu Szefostwa Lublin, nr 1, 1940, k. 14-17; Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego (AŻIH), Relacja Rachmila Gartenkrauta, sygn. 301/2784, k. 1-2; Eksterminacja Żydów na ziemiach polskich w okresie okupacji hitlerowskiej. Zbiór dokumentów, red. T. Berenstein, A. Eisenbach, A. Rutkowski, Warszawa 1957, ss. 89, 206-207; T. Radzik, Lubelska dzielnica zamknięta, Lublin 1999, ss. 107-108; F. Karay, Żydowskie obozy pracy w czasie „akcji Reinhardt”, [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, red. D. Libionka, Warszawa 2004, s. 249; J. Tomczak, Rada Żydowska w Lublinie 1939-1942 – organizacja, działalność i pozostałość aktowa, [w:] Żydzi w Lublinie, Lublin 1995, t. I, s. 251.

2 J. Marszałek, Obozy pracy w Generalnym Gubernatorstwie 1939 – 1945, Lublin 1998, s. 14.

3 APL, RŻL, sygn. 48, k. 1 – 145; AŻIH, Lublin, sygn. 253/17, k. 1 – 10.

4 APL, RŻL, sygn. 7, k. 10.

5 APL, RŻL, sygn. 3, k. 64; APL, RŻL, sygn. 7, k. 11 – 12, 13 – 15; APL, RŻL, sygn. 8, k. 53 – 54.

6 W. Mędykowski, Obóz pracy dla Żydów w Trawnikach, [w:] 3-4 listopada 1943. Erntefest zapomniany epizod Zagłady, red. W. Lenarczyk, D. Libionka, Lublin 2009, s. 190.

7 A. Eisenbach, Hitlerowska polityka zagłady Żydów, Warszawa 1961, s. 523.

8 W. Lenarczyk, Obóz pracy przymusowej w Budzyniu (1942 – 1944), [w:] 3-4 listopada 1943. Erntefest zapomniany epizod Zagłady, red. W. Lenarczyk, D. Libionka, Lublin 2009, ss. 261 – 286.

9 A. Eisenbach, Hitlerowska polityka zagłady Żydów, Warszawa 1961, s. 525.

10 A. Eisenbach, Hitlerowska polityka zagłady Żydów, Warszawa 1961, s. 553.

11 Marszałek J., Obozy pracy w Generalnym Gubernatorstwie 1939 – 1945, Lublin 1998, ss. 30 – 32.

 

Literatura

Archiwum Państwowe w Lublinie, Rada Żydowska, zesp. 891

Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego, Żydowska Samopomoc Społeczna, zesp. 211

Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego, Relacje, zeznania ocalałych Żydów, zesp. 301

Archwium Żydowskiego Instytutu Historycznego, Archiwum Ringelbluma

T. Berenstein, A. Eisenbach, A. Rutkowski (red. ) Eksterminacja Żydów na ziemiach polskich w okresie okupacji hitlerowskiej. Zbiór dokumentów, Warszawa 1957

T. Radzik, Lubelska dzielnica zamknięta, Lublin 1999

F. Karay, Żydowskie obozy pracy w czasie „akcji Reinhardt”, [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, red. D. Libionka, Warszawa 2004

J. Tomczak, Rada Żydowska w Lublinie 1939-1942 – organizacja, działalność i pozostałość aktowa, [w:] Żydzi w Lublinie, t. I, Lublin 1995

J. Marszałek, Obozy pracy w Generalnym Gubernatorstwie 1939 – 1945, Lublin 1998

W. Mędykowski, Obóz pracy dla Żydów w Trawnikach, [w:] 3-4 listopada 1943. Erntefest zapomniany epizod Zagłady, red. W. Lenarczyk, D. Libionka, Lublin 2009

A. Eisenbach, Hitlerowska polityka zagłady Żydów, Warszawa 1961

 

Obozy pracy w dystrykcie lubelskim

Pierwsze obozy pracy dla Żydów w dystrykcie lubelskim zaczęły być tworzone od jesieni 1939 r. Wysyłane osoby zatrudniane były przy pracach melioracyjnych, budowlanych oraz w różnego typu warsztatach i przedsiębiorstwach, jak również majątkach ziemskich. Jednym z największych obozów pracy w dystrykcie lubelskim był lager zlokalizowany w ścisłym centrum Lublina przy ulicy Lipowej 7, który powstał w grudniu 1939 r., a obecnie znajduje się w tym miejscu centrum handlowe „Plaza”. Wielu Żydów zostało zesłanych do zamiejscowych obozów za niewywiązywanie się z nałożonego obowiązku pracy na terenie Lublina lub w wyniku zapotrzebowania na siłę roboczą w innych miejscowościach. Od wiosny 1942 r. obozy pracy stanowiły integralną część realizowanego programu Zagłady Żydów w ramach operacji „Reinhardt”. Artykuł jedynie przybliża funkcjonowanie wybranych obozów pracy.

 

Spis treści:
1. Uregulowania prawne pracy przymusowej i powstanie obozów pracy
2. Sieć obozów pracy w ramach planu „Otto” (Bełżec, Cieszanów, Dzików, Lipsko, Narol, Płazów)
3. „Imperium” gospodarcze Odilo Globocnika – spółka Ostindustrie (Osti)
4. Problemy spółki Osti
5. Obozy pracy w Trawnikach, Poniatowej i Budzyniu
6. Obozy pracy gospodarki wodnej
7. Obozy pracy gospodarki rolnej
8. Literatura

Uregulowania prawne pracy przymusowej i powstanie obozów pracy

Wykorzystanie ludności żydowskiej jako darmowej siły roboczej zostało usankcjonowane rozporządzeniem Generalnego Gubernatora Hansa Franka z dnia 26 października 1939 r. Wynikiem tych uregulowań była możliwość skierowania każdego Żyda między 12 a 60 rokiem życia do robót przymusowych. Początkowo Żydzi otrzymywali niewielkie wynagrodzenie, które jednak nie wystarczało na pokrycie nawet minimalnych potrzeb. W późniejszym okresie zostało ono zniesione i robotnicy żydowscy pozbawieni zostali wszelkich dochodów. Władze obozowe zapewniały jedynie niewielkie racje wyżywienia, które były zbyt skąpe, aby zaspokoić potrzeby energetyczne organizmu. W przypadku zaistnienia nieprzewidzianych okoliczności, władze niemieckie pozostawiły możliwość rozszerzenia wieku robotników przymusowych.

 

Znaczna część kompetencji w sprawach żydowskiej siły roboczej została skupiona w rękach Wyższego Dowódcy SS i Policji w Generalnym Gubernatorstwie (GG) SS-Obergruppenführera Friedricha Wilhelma Krügera. Na mocy swoich uprawnień Krüger wydał w dniu 12 grudnia 1939 r. tzw. „drugie postanowienie wykonawcze” do rozporządzenia Gubernatora Franka z 26 października 1939 r., w którym zostały szczegółowo określone zasady pracy przymusowej wykonywanej przez ludność żydowską: [...] Okres pracy przymusowej ustala się zasadniczo na dwa lata. Okres ten zostanie przedłużony, jeżeli w tym czasie nie zostanie osiągnięty cel wychowawczy pracy przymusowej. [...] Winni przymusu pracy zostaną zatrudnieni według zawodów [...] i zostaną umieszczeni w obozach [...]1. Zarządzenie to określało zakres czasowy pracy przymusowej oraz podział według zawodów robotników, którzy mieli być skierowani do wyznaczonych obozów pracy. W jego treści można zauważyć eufemizm „cel wychowawczy przymusu pracy”, którego prawdziwym znaczeniem było wykorzystanie Żydów jako darmowej siły roboczej.

 

Powyższe akty prawne stały się podstawą dla tworzenia obozów pracy, które na obszarze Generalnego Gubernatorstwa powstawały przez cały okres okupacji.

 

Lubelski historyk, Józef Marszałek oszacował ich liczbę na 491 w Generalnymo Gubernatorstwie2. Apogeum rozwoju obozów pracy przypadło na lata 1942 – 1943 i drastycznie spadło w 1944 r. Przyrost obozów pracy spowodowany był zapotrzebowaniem Niemców na darmową siłę roboczą. Żydzi wykorzystywani byli głównie do pracy na rzecz niemieckiej gospodarki zbrojeniowej. Wiele obozów Niemcy zlikwidowali w wyniku realizowanej od połowy marca 1942 r. akcji „Reinhardt”, której celem była biologiczna eksterminacja Żydów.


Sieć obozów pracy w ramach planu „Otto” (Bełżec, Cieszanów, Dzików, Lipsko, Narol, Płazów)

Od wiosny 1940 r. władze niemieckie przystąpiły do tworzenia sieci obozów pracy w ramach realizowanego planu „Otto”, którego celem było wybudowanie umocnień na linii demarkacyjnej ze Związkiem Radzieckim. Wykonanie zadania wymagało stworzenia kompleksu obozów, będących podstawą realizacji projektu. Obozy utworzone zostały w przygranicznych miejscowościach takich jak Bełżec, Cieszanów, Dzików, Lipsko, Narol, Płazów. Realizację programu zawieszono jesienią 1940 r., co spowodowane było najprawdopodobniej rozpoczęciem przygotowań do ofensywy na wschodzie w ramach operacji „Barbarossa”.

 

Warunki pracy były bardzo trudne, co wynikało z charakteru wykonywanych robót. Trudna sytuacja sanitarna, żywieniowa i aprowizacyjna w „nową” odzież była wynikiem licznych zgonów. Zachowała się lista zgonów z wymienionych obozów, uwzględniająca okres od końca sierpnia do początku listopada 1940 r., na której widnieje 169 nazwisk3. Z całą pewnością liczba przypadków śmiertelnych była znacznie większa.

 

Na terenie Bełżca, który pełnił od połowy sierpnia 1940 r. centralną rolę w programie „Otto”, zlokalizowanych zostało kilka placówek pracy m.in. we dworze, młynie oraz parowozowni. W lecie 1940 r. we wszystkich obozach znajdowało się ok. 10 tys. Żydów, w tym również wielu z Lublina.

 

Rozszerzanie sieci obozów pracy przez władze niemieckie wpłynęło na utworzenie na początku czerwca 1940 r. w Lublinie w ramach Judenratu Wydziału Zamiejscowych Obozów Pracy. Na Wydział nałożono dwa podstawowe zdania: opiekę nad robotnikami znajdującymi się w obozach oraz organizację kontyngentów do pracy, składających się z dobrowolnych robotników. Na czele Wydziału z ramienia Rady stanął Prezes Henryk Bekker, zaś kierownikiem mianowano Szyję Goldberga.

 

Równolegle z uruchomieniem obozu pracy w Bełżcu, funkcjonować zaczęło Gremium dla Spraw Obozu Bełżeckiego [...] które zgodnie z nakazem Władz Niemieckich, miało się zająć zorganizowaniem administracji, opieki lekarsko–sanitarnej, urządzeniem dalszych obozów i sfinansowaniem wykonania 6-cio kilometrowego odcinka rowów [...]4. Z ramienia Judenratu do pracy w Gremium na terenie Bełżca oddelegowano jednego lekarza, którym był doktor Wolf Fajgeles, jednego inżyniera oraz czterech pracowników administracyjnych. Ponadto zorganizowano służbę sanitarną, w skład której weszli wybrani Żydzi przebywający w obozie pracy w Bełżcu. Zgodnie z zarządzeniem władz niemieckich w funkcjonowanie Gremium miały być włączone wszystkie Rady Żydowskie z dystryktu lubelskiego, co jednak nigdy nie nastąpiło.

 

Problemy z zapewnieniem przez Gremium właściwego funkcjonowania obozu pracy w Bełżcu wpłynęły na utworzenie Komitetu Pomocy dla Pracujących w Obozach Pracy, przy którym zorganizowano następujące sekcje: 1/ finansową – odpowiadała za organizowanie zbiórek pieniędzy, 2/ zbiórki w naturze – odpowiadała za organizowanie zbiórek bielizny, odzieży oraz obuwia, 3/ gospodarczą – zajmowała się aprowizacją obozów w medykamenty, środki opatrunkowe, sprzęt i maszyny do warsztatów, 4/ ekspedycyjną – odpowiadała za przewóz przesyłek i osób zwalnianych z obozów, 5/ informacyjną – zajmowała się informowaniem zainteresowanych instytucji i osób prywatnych o miejscu pobytu robotników5. Na czele Komitetu stanął Prezes lubelskiego Judenratu, Henryk Bekker, a ponadto do gremium weszli radni Josef Goldsztern, Leon Hufnagel, Dawid Rechtman oraz Josef Wajselfisz.

 

Na początku lipca 1940 r. władze niemieckie za pośrednictwem Judenratu wydały zarządzenie, zgodnie z którym istniała możliwość zwolnienia robotników z obozów pracy, co wiązało się z odpowiednią opłatą. Osoby zainteresowane zwolnieniem krewnych mogły aplikować w Wydziale Pomocy Jeńcom i Wysiedleńcom przy ulicy Lubartowskiej 2. Ponadto istniała możliwość przesyłania paczek do obozów zamiejscowych, co odbywało się za pośrednictwem Rady. Nie mogły zawierać konserw, papierosów oraz zapałek. Zakazano jednocześnie podejmowania prób indywidualnego skontaktowania się z krewnymi osadzonymi w obozach, pod groźbą zatrzymania.

 

W sierpniu 1940 r. na terenie dzielnicy żydowskiej w Lublinie przeprowadzona została łapanka, w wyniku której do obozu pracy w Bełżcu trafili radni Abram Goldsobel, Josef Goldsztern, Leon Hufnagel, Dawid Rechtman, Maurycy Schlaf, Josef Wajselfisz oraz grupa 95 urzędników Rady. Zwolniono ich dopiero, gdy osobiście interweniował u władz niemieckich Prezes Judenratu, Henryk Bekker. W ramach łapanki do obozów planu „Otto” skierowano również wielu lubelskich Żydów. Ponadto na roboty do sieci obozów pracy funkcjonujących w ramach programu „Otto” wysyłano m.in. Żydów lubelskich, którzy unikali pracy w Lublinie.

 

Sieć obozów pracy planu „Otto” z ośrodkiem centralnym, zlokalizowanym w Bełżcu, funkcjonowała do jesieni 1940 r. Obóz pracy w Bełżcu nie był w żaden sposób powiązany – poza lokalizacją – z mającym powstać w 1942 r. w tym miejscu obozem zagłady.

 


„Imperium” gospodarcze Odilo Globocnika – spółka Ostindustrie (Osti)

Z początkiem 1943 r. z inicjatywy Dowódcy SS i Policji na dystrykt lubelski Odilo Globocnika rozpoczęto w dystrykcie lubelskim organizowanie spółki Ostindustrie (Osti), której celem było stworzenie sieci żydowskich obozów pracy oraz kompleksów fabrycznych w pobliżu obozów koncentracyjnych. Spółka swój potencjał miała budować w oparciu o zrabowane mienie pożydowskie w toku przeprowadzanej wówczas akcji „Reinhard”. Z wydziału „W” w Głównym Urzędzie Gospodarczo-Administracyjnym SS (WVHA) do pomocy został oddelegowany Max Horn. Aby ukryć faktyczne przeznaczenie spółki, Odilo Globocnik wnioskował o stworzenie rady nadzorczej, w skład której weszli: Oswald Pohl, Georg Lörner, Friedrich Wilhelm Krüger oraz doktor Ferdynand von Sammern Frankenegg.

 

W pierwszej kolejności przedsiębiorstwa podległe Osti miały zostać utworzone w dystrykcie lubelskim, a w dłuższej perspektywie projekt miał objąć pozostałe obszary Generalnego Gubernatorstwa. Plan przewidywał ograniczenie wpływów lokalnych dowódców SS i policji na rzecz instytucji centralnej, czyli WVHA.

 

Całość przedsięwzięcia była możliwa dzięki decyzji podjętej przez Reichsführera SS i Policji Heinricha Himmlera na początku stycznia 1943 r. Na teren dystryktu lubelskiego miały zostać przeniesione z getta warszawskiego, a następnie białostockiego wszystkie zakłady związane z przemysłem zbrojeniowym. Szczegóły uzgodnił na początku lutego Odilo Globocnik w rozmowie z niemieckimi przedsiębiorcami Walterem Többensem i Fritzem Emilem Schultzem, których warsztaty miały ulec translokacji. W rozmowach brali również udział esesmani z obozu w Trawnikach, Karl Streibel i Franz Bartetzko, jak również przedstawiciele firmy Schultza – Rudolf Neumann i Georg Klimanek. Proces przenoszenia szopów z getta warszawskiego miał nadzorować Walter Többens, który w odezwie wystosowanej do robotników żydowskich pod koniec marca 1943 r. zapewnił ich, że translokacja warsztatów nie jest równoznaczna z wysiedleniem na zagładę: Ani pan Schultz, ani ja nie zostaliśmy pod grozą rewolweru zmuszeni do przeprowadzenia akcji. [...] W Trawnikach i Poniatowej każdy robotnik otrzymał i zachował cały swój bagaż i całą swoją własność. Żydowscy robotnicy zbrojeniowi. [...] Wierzcie tylko niemieckim kierownikom zakładów. [...] Z całym przekonaniem mogę wam doradzić tylko jedno i wciąż to samo: Jedźcie do Trawnik, jedźcie do Poniatowej, bo tam są możliwości egzystencji i tam przetrwacie wojnę. [...] Zabierzcie ze sobą swoje żony i dzieci, by zatroszczono się również o nie6.

 

Pierwszoplanowymi obozami, w których Osti planowała zainstalowanie zakładów była Poniatowa oraz Trawniki. Obóz w Trawnikach funkcjonował od 1941 r. W 1943 r. w Trawnikach planowano stworzyć zakłady szczotkarskie oraz kuśnierskie na bazie sprzętu sprowadzonego z getta w Międzyrzecu oraz przedsiębiorstw Schulza w Warszawie, skąd mieli być również sprowadzeni Żydzi jako siła robocza. W Poniatowej zakładano zorganizowanie warsztatów konfekcyjnych, koszykarskich oraz tekstylnych, dla których bazą miały być warszawskie szopy Többensa.

 

Liczne warsztaty ulokowano także w Lublinie. Największy z nich znajdował się na terenie byłej wytwórni samolotów Plagego-Laśkiewicza, gdzie funkcjonował obóz na Flugplazu. Zlokalizowano tam zakłady szczotkarskie, zaś produkcję koszy na amunicję przeniesiono do obozu na Majdanku. Na Flugplazu już od roku 1941 istniały Zakłady Odzieżowe SS, które wykorzystywano w toku akcji „Reinhard” jako miejsce segregacji mienia po zamordowanych Żydach, na co może wskazywać fragment raportu Globocnika: Zbierane przedmioty były sortowane, kontrolowane, czyszczone i przygotowywane do wysyłki7. W lutym 1942 r. na Flugplaz trafiły Żydówki z lubelskiego getta, które zatrudniono przy skubaniu pierza, zaś w listopadzie przysłano 4 tys. kobiet z obozu na Majdanku. Na terenie obozu zatrudniono również mężczyzn, głównie Żydów holenderskich i belgijskich. Do ich zadań należała rozbudowa obozu. Flugplaz służył także jako rampa przeładunkowa oraz miejsce selekcji. Więźniowie, którzy zostali uznani za zdolnych do pracy trafiali na Majdanek oraz obozów pracy w Poniatowej, Trawnikach, Budzyniu, zaś chorzy, niepełnosprawni, starcy oraz dzieci byli wysyłani do obozów zagłady w Bełżcu lub Sobiborze.

 

Obóz w Budzyniu został utworzony na jesieni 1942 r. Zlokalizowano w nim zakłady samolotów „Heinkel”. Początkowo osadzono w nim Żydów z pobliskich miejscowości powiatu kraśnickiego. Na wiosnę 1943 r. znajdowało się w nim ok. 3 tys. Żydów. Wielu z nich przetrwało akcję „Reinhardt”, gdyż obóz ze względów strategicznych nie podlegał likwidacji8.

 

W połowie 1943 r. Globocnik szacował, iż ogółem we wszystkich obozach spółki Osti zatrudnionych było ok. 45 tys. Żydów. Pod koniec października obozy pracy w Budzyniu, Poniatowej, Trawnikach, jak również przy ulicy Lipowej 7 i na Flugplatzu w Lublinie oraz kilka mniejszych, zgodnie z rozporządzeniem Oswalda Pohla zostało podporządkowanych WVHA, który zarząd nad nimi przekazał KL Lublin. Tym samym, stały się one filiami obozu na Majdanku. W rzeczywistości przejęcie kontroli było fikcją, gdyż w dniach 3 – 4 listopada 1943 r. większość Żydów z tych obozów została zamordowana w ramach operacji „Erntefest”, co zarazem przekreśliło plany budowy „imperium” Osti.

 

W 1943 r., kiedy powstawało Osti, Globocnik miał plan przejęcia na jej potrzeby Żydów znajdujących się w getcie łódzkim. Ich liczbę szacowano wówczas na ok. 80 tys. Warsztaty i więźniowie z getta w Łodzi mieli zostać przeniesieni do obozu pracy w Poniatowej, o czym świadczy zapis w raporcie Globocnika: Co się tyczy Łodzi proponuję przesłać wykwalifikowane rezerwy robocze i maszyny do obozu w Poniatowej, powiększyć obóz w odpowiednim stopniu, aby Poniatowa mogła przejąć całą produkcję Łodzi. W ten sposób Łódź [getto] mogłaby być zlikwidowana9. W dużej mierze getto łódzkie znajdowało się pod silnymi wpływami Ministerstwa Uzbrojenia oraz Inspektoratu Uzbrojenia w Generalnym Gubernatorstwie, które uznawały je za swoją strefę wpływów. Czynnik ten przekreślił plany Globocnika.

 


Problemy spółki Osti

Osti borykało się z poważnym problemem braku odpowiedniej infrastruktury przemysłowej na obszarze dystryktu lubelskiego, co uniemożliwiało Niemcom odpowiednie wykorzystanie żydowskiej siły roboczej. Aby to zmienić, w sierpniu 1943 r. rozpoczęto przenoszenie zakładów z getta warszawskiego i białostockiego na Lubelszczyznę. Faktycznie decyzja w tej sprawie zapadła na przełomie lutego i marca 1943 r., lecz jej wykonanie musiało zostać odłożone ze względu na wybuch powstań w gettach warszawskim, a następnie białostockim. Całość operacji została powierzona Globocnikowi.

 

Powstania w gettach w Warszawie oraz Białymstoku, a następnie w obozach zagłady w Treblince i Sobiborze, a także nieporozumienia pomiędzy różnymi instytucjami państwa nazistowskiego doprowadziły do podjęcia decyzji o wymordowaniu pozostałych przy życiu Żydów. Zdecydowaną większość robotników żydowskich, zatrudnionych na terenie dystryktu lubelskiego zamordowano podczas akcji „Dożynki”. Operację przetrwały niewielkie grupy Żydów w niektórych obozach pracy, jak chociażby Budzyń. Pozbawienie spółki żydowskiej siły roboczej doprowadziło do zaniku koncepcji stworzenia w Generalnym Gubernatorstwie potężnej infrastruktury przemysłowej pod kontrolą aparatu SS10.

 


Obozy pracy w Trawnikach, Poniatowej i Budzyniu

 

>> Obóz pracy w Trawnikach

>> Obóz pracy w Poniatowej

>> Obóz pracy w Budzyniu

 

 

 


Obozy pracy gospodarki wodnej

W 1942 r. Żydzi na terenie dystryktu lubelskiego byli zatrudniani m.in. w obozach pracy gospodarki wodnej i rolnictwa przy budowie wałów przeciwpowodziowych, regulacji rzek oraz melioracji gruntów rolniczych. Podporządkowane były one Wydziałowi Wyżywienia i Rolnictwa w poszczególnych dystryktach. Roboty te były powiązane z szerszym planem, obejmującym swoim zasięgiem całe Generalne Gubernatorstwo11. Były one prowadzone głównie w latach 1940-1942. Największe obozy pracy gospodarki wodnej dla Żydów w dystrykcie lubelskim zlokalizowano w Krychowie, Siedliszczu, Stawie, Sajczycach oraz Włodawie.

 

Żydzi, którzy byli zatrudnieni przy melioracji, regulacji rzek oraz budowie wałów przeciwpowodziowych pochodzili z terenów, które zostały objęte robotami przymusowymi, jak również z Protektoratu Czech i Moraw, Wiednia, Niemiec oraz Słowacji. Deportacje z zagranicy były elementem operacji „Reinhardt”, Żydów zatrudniano w obozach jedynie czasowo; docelowo mieli zostać zamordowani podczas operacji „Reinhardt”. Pracami regulacyjnymi w dystrykcie lubelskim objęto następujące powiaty: Biała Podlaska, Biłgoraj, Chełm, Hrubieszów, Krasnystaw, Kraśnik, Puławy, Radzyń oraz Zamość.

 


Obozy pracy gospodarki rolnej

Wydziałom Wyżywienia i Rolnictwa w poszczególnych dystryktach podporządkowane były również obozy związane z gospodarką rolną. W dystrykcie lubelskim najwięcej tego typu obozów stworzono w powiatach: Lublin i Puławy. Na ogół lokowano w nich ok. 100 osób. Do pracy w majątkach ziemskich kierowano zarówno Żydów polskich, jak i deportowanych z Protektoratu Czech i Moraw oraz Niemiec. Warunki panujące w tego typu obozach były korzystniejsze niż w obozach gospodarki wodnej. Wiązało się to z dostępem do produktów rolnych, a także z tym, że w wielu przypadkach były pozbawione załogi wartowniczej, a nadzór sprawowali Polacy. Jak wynika z zachowanych akt Judenratu, lubelscy Żydzi byli wysyłani do majątków m.in. w Dysie, Jakubowicach, Jastkowie, Kawenczynie, Motyczu, Świdniku oraz Woli Sławińskiej.

 

Opracował Jakub Chmielewski

 



1 Archiwum Państwowe w Lublinie (APL), Rada Żydowska w Lublinie (RŻL), sygn. 10, k. 13; APL, Dziennik Urzędowy Okręgu Szefostwa Lublin, nr 1, 1940, k. 14-17; Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego (AŻIH), Relacja Rachmila Gartenkrauta, sygn. 301/2784, k. 1-2; Eksterminacja Żydów na ziemiach polskich w okresie okupacji hitlerowskiej. Zbiór dokumentów, red. T. Berenstein, A. Eisenbach, A. Rutkowski, Warszawa 1957, ss. 89, 206-207; T. Radzik, Lubelska dzielnica zamknięta, Lublin 1999, ss. 107-108; F. Karay, Żydowskie obozy pracy w czasie „akcji Reinhardt”, [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, red. D. Libionka, Warszawa 2004, s. 249; J. Tomczak, Rada Żydowska w Lublinie 1939-1942 – organizacja, działalność i pozostałość aktowa, [w:] Żydzi w Lublinie, Lublin 1995, t. I, s. 251.

2 J. Marszałek, Obozy pracy w Generalnym Gubernatorstwie 1939 – 1945, Lublin 1998, s. 14.

3 APL, RŻL, sygn. 48, k. 1 – 145; AŻIH, Lublin, sygn. 253/17, k. 1 – 10.

4 APL, RŻL, sygn. 7, k. 10.

5 APL, RŻL, sygn. 3, k. 64; APL, RŻL, sygn. 7, k. 11 – 12, 13 – 15; APL, RŻL, sygn. 8, k. 53 – 54.

6 W. Mędykowski, Obóz pracy dla Żydów w Trawnikach, [w:] 3-4 listopada 1943. Erntefest zapomniany epizod Zagłady, red. W. Lenarczyk, D. Libionka, Lublin 2009, s. 190.

7 A. Eisenbach, Hitlerowska polityka zagłady Żydów, Warszawa 1961, s. 523.

8 W. Lenarczyk, Obóz pracy przymusowej w Budzyniu (1942 – 1944), [w:] 3-4 listopada 1943. Erntefest zapomniany epizod Zagłady, red. W. Lenarczyk, D. Libionka, Lublin 2009, ss. 261 – 286.

9 A. Eisenbach, Hitlerowska polityka zagłady Żydów, Warszawa 1961, s. 525.

10 A. Eisenbach, Hitlerowska polityka zagłady Żydów, Warszawa 1961, s. 553.

11 Marszałek J., Obozy pracy w Generalnym Gubernatorstwie 1939 – 1945, Lublin 1998, ss. 30 – 32.

 


Literatura

Archiwum Państwowe w Lublinie, Rada Żydowska, zesp. 891

Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego, Żydowska Samopomoc Społeczna, zesp. 211

Archiwum Żydowskiego Instytutu Historycznego, Relacje, zeznania ocalałych Żydów, zesp. 301

Archwium Żydowskiego Instytutu Historycznego, Archiwum Ringelbluma

T. Berenstein, A. Eisenbach, A. Rutkowski (red. ) Eksterminacja Żydów na ziemiach polskich w okresie okupacji hitlerowskiej. Zbiór dokumentów, Warszawa 1957

T. Radzik, Lubelska dzielnica zamknięta, Lublin 1999

F. Karay, Żydowskie obozy pracy w czasie „akcji Reinhardt”, [w:] Akcja Reinhardt. Zagłada Żydów w Generalnym Gubernatorstwie, red. D. Libionka, Warszawa 2004

J. Tomczak, Rada Żydowska w Lublinie 1939-1942 – organizacja, działalność i pozostałość aktowa, [w:] Żydzi w Lublinie, t. I, Lublin 1995

J. Marszałek, Obozy pracy w Generalnym Gubernatorstwie 1939 – 1945, Lublin 1998

W. Mędykowski, Obóz pracy dla Żydów w Trawnikach, [w:] 3-4 listopada 1943. Erntefest zapomniany epizod Zagłady, red. W. Lenarczyk, D. Libionka, Lublin 2009

A. Eisenbach, Hitlerowska polityka zagłady Żydów, Warszawa 1961