Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Związek Literatów

 

Na pierwszym inauguracyjnym zebraniu Związku Literatów w Lublinie w dniu 21 maja 1932 prezesem został wybrany Czechowicz, zaś Arnsztajnową, Gralewskiego i Madeja wybrano na członków zarządu. Na zebraniu następnym 6 czerwca 1932 Czechowicz zrzekł się przewodnictwa na rzecz Arnsztajnowej.


Kamienica przy ul. Złotej 2 (po lewej), gdzie w mieszkaniu Franciszki Arnsztajnowej odbywały się spotkania Związku Literatów.
Fot. M. Skrzypek. Wszystkie fotografie tego autora w niniejszej publikacji zostały wykonane w 2006 roku.




    Niektóre z zebrań Związku odbywały się w jej mieszkaniu przy ul. Złotej 2. W liście wysłanym z Lublina 28 maja 1932 Czechowicz zwraca się do niej z prośbą: Dobrze byłoby urządzić dziś zebranie zarządu Zw[iązku] Literatów. Ponieważ i ja, i Wacek Gralewski mamy czas dopiero po 9-tej wieczorem, więc śpieszę zapytać Panią, czy można by o tej porze zebrać się i to u Pani?17

W liście do Antoniego Madeja wysłanym z Lublina 15 grudnia 1932 Czechowicz informuje go o spotkaniu na Złotej:
Termin: godzina 16 (czwarta), miejsce: u staruszki. Obiecała herbatę, wino i dyskusję.18

Również list Czechowicza wysłany z Lublina 11 czerwca 1933 do ks. Zalewskiego jest śladem tego, że spotkania Związku Literatów odbywały się w mieszkaniu poetki: Niepogoda. Piknik odwołany [chodzi tu o Piknik Związku Literatów w Lublinie, który miał się odbyć 11 czerwca 1933 w Świdniku], ale czy niezależnie od tego nie mógłby Ksiądz zajść dziś o 16 h do pani Franciszki?19

Dzień wcześniej 10 czerwca 1933 Czechowicz wysyła list z Lublina do Jaworskiego, w którym możemy wyczuć ton niepokoju o to, czy Arnsztajnowa jest w stanie podołać kierowaniu pracami Lubelskiego Związku Literatów: Staruszka robi co może, ale sam wiesz, że niewiele może. Im bliżej ją poznaję, tym bardziej ją cenię. To zacny człowiek przez duże C.20

Franciszka Arnsztajnowa.
Fot. ze zbiorów WBP im. H. Łopacińskiego (rkps 2156, k. 297).



Potwierdzeniem starań Arnsztajnowej, aby Związek Literatów był żywą organizacją, jest jej list wysłany do Jaworskiego z Lublina 9 listopada 1933:
Praca Związku obraca się dookoła Antologii, Tygodnia Książki i najprzeróżniejszych projektów. Onegdaj dopiero wróciłam ze wsi, gdzie odbywałam pochorobowe rekolekcje, nie wiem więc jeszcze, jak nam robota pójdzie. Czy nie miałby Pan ochoty wygłosić jakiegoś referatu na wieczorze dyskusyjnym? Temat dowolny, byle związany z literaturą.21

    Niestety, w tym okresie zaczął się już exodus lubelskich pisarzy do Warszawy. Niektórzy z nich po wyjeździe z Lublina, jak np. Józef  Czechowicz, próbowali nadal utrzymywać ścisły kontakt ze środowiskiem, nie rezygnując nawet z pełnionych w Związku funkcji.

Józef Zięba:
W końcu musiało się okazać, że takiego stanu na dłużej nie można utrzymać. „[...] nie jest normalne – mówiła Franciszka Arnsztajnowa na zebraniu Zarządu 22 marca 1934 roku – aby sekretarz Zarządu [mowa o Czechowiczu – J.Z.] mógł stale przebywając w Warszawie – piastować w Lublinie mandat wymagający obecności i pracy”.22

Mimo tych krytycznych uwag poda adresem Czechowicza poeta zachował szacunek i respekt dla roli, jaką pełniła Arnsztajnowa w Lubelskim Związku Literatów. Mówi o tym list wysłany do Antoniego Madeja z Warszawy 7 października 1934 roku, w którym Czechowicz wspomina o zamiarach wydania zbioru swoich wierszy, wskazując, że trzeba się w tej sprawie porozumieć z Arnsztajnową: Grono entuzjastów chce wydać tom moich liryk, wybór wierszy. Porozum się miły, ze staruszką, czy zechcecie mi udzielić firmy Związku Literatów na takie wydawnictwo.23

 

 Przypisy:
17 List do Franciszki Arnsztajnowej, w: J. Czechowicz, Listy, oprac. Tadeusz Kłak, Lublin 1977, s. 169.
18 List do Antoniego Madeja, tamże, s. 206.
19 Listy Józefa Czechowicza do ks. Ludwika Zalewskiego, oprac. Jan Smolarz, "Akcent" 1982, nr 3, s. 30.
20 List do Kazimierza A. Jaworskiego, w: J. Czechowicz, Listy, s. 223.
21 Za: Kazimierz A. Jaworski, W kręgu Kameny, s. 319.
22 Józef Zięba, 50 lat życia literackiego w Lublinie, w: Lublin literacki…, s.15.
23 List do Antoniego Madeja, w: J. Czechowicz, Listy, s. 285.

 

Źródło:
"Scriptores" nr 30 (2006)  
Zobacz cały artykuł w wersji PDF>>