Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Zakazane książki- cenzura carska

Lata zaborów są w historii lubelskiej książki niezwykle ważnym i trudnym okresem. W 1809 roku Lublin wszedł w granice Królestwa Kongresowego i objęty został rządową cenzurą rosyjską. Zaborca, przeświadczony o wielkiej roli druku w przekazie myśli i w kształtowaniu nastrojów patriotycznych w podbitym kraju, starał się  ograniczyć jego oddziaływanie. Do stałej praktyki należało zatem kontrolowanie wszelkich zakładów drukarskich, litograficznych, księgarń i bibliotek. Celem tej działalności było tropienie wydawnictw zakazanych, drukowanych w kraju i za granicą, których liczba wzrastała z roku na rok. Na ziemiach polskich zaboru rosyjskiego cenzura stała się bardzo szybko ważnym narzędziem w procesie rusyfikacji ujarzmionego narodu.

 

Małgorzata Szajdecka: Pierwsze przepisy cenzuralne dla księgarzy i drukarzy pojawiły się w 1816 roku. Mówiły one o obowiązku oddawania do cenzury wszystkich nowych druków. W r. 1826 Komisja Województwa Lubelskiego otrzymała nowe rozporządzenie Komisji Rządowej Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego nakazujące dokonywania, w styczniu i czerwcu każdego roku spisu wszystkich nowo wytłoczonych druków w oficynach lubelskich. [1]

 

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

POWSTANIE LISTOPADOWE I OKRES PO JEGO UPADKU

Ważnym przyczynkiem do historii wolnego słowa drukowanego w Lublinie są narodziny pierwszego lubelskiego dziennika - „Kuriera Lubelskiego”. Jego pierwszy numer ukazał się w grudniu 1830 roku, w czasie powstania listopadowego. „Kurier” wydawany był przez Jana Czyńskiego i miał wybitnie polityczny charakter. Pismo informowało o ofiarności społeczeństwa na rzecz państwa, o manifestacjach ludności, o sytuacji politycznej, ale jego celem było przede wszystkim zachęcać do walki. Po upadku powstania pismo przestało się ukazywać, a Jan Czyński musiał uciekać do Warszawy a następnie na emigrację. W sprawie „Kuriera” zostało nawet wszczęte śledztwo przez władze rosyjskie.

>>> czytaj więcej o „Kurierze Lubelskim”

 

Małgorzata Szajdecka: Po roku 1830 cenzura znowu zaostrzyła się. Lublin, podobnie jak inne miasta Królestwa Polskiego, miał nakaz spisania wszystkich książek, pism periodycznych, drobnych broszur, listów, nut muzycznych i rycin wydanych w czasie powstania listopadowego. Od roku 1830 do 1834 miejscowa policja przeprowadzała we wszystkich lubelskich księgarniach i drukarniach, stałe kwartalne rewizje, podczas których konfiskowano druki zawierające w swej treści „wyrażenia niestosowne i niezgodne z widokami Rządu”. [2]

 

Mieczysława Adrianek: Nie pozostawiono w spokoju nawet zbiorów prywatnych, przeglądając i badając je szczegółowo przy okazji aresztowań ich właścicieli; w razie znalezienia w nich wydawnictw niepożądanych, z reguły ulegały konfiskacie. Szczególna zaciekłość dała o sobie znać w pierwszych latach po powstaniu, kiedy starano się oczyścić kraj z wydawnictw, które przeniknęły do niego z zewnątrz, bądź drukowanych w kraju w czasie powstania listopadowego i nie wyposażonych w znak cenzury. Rząd carski, likwidując placówki naukowe i biblioteki, dążył do zniszczenia kultury polskiej. Poza selekcją zbiorów istniejących zadbano w tym samym duchu o wydawnictwa nowo powstające. Polegało to na daleko idącym i określonym ingerowaniu w treść wszelkich publikacji książkowych i czasopiśmienniczych. Główny atak skierowany był przeciw tekstom literatury pięknej.

Cenzorzy świadomie i z wielką gorliwością deformowali poszczególne utwory, niszcząc ich myśl przewodnią i siłę wyrazu zawartą w artystycznej formie. Skreślano nie tylko całe fragmenty, ale usuwano nawet pojedyncze słowa, podejrzewając, że są to słowa – klucze, mogące wywoływać u czytelników żywszą reakcję, naprowadzać ich na określone myśli. Na każdym kroku podejrzewano autorów o szerzenie idei wolności społecznej i politycznej, o chęć zniesławienia zaborców, tępiono wiarę w przyszłość i wszelki optymizm co do możliwości odrodzenia się państwa polskiego. [3]
 

NADZÓR NAD KSIĘGARNIAMI

 

Mieczysława Adrianek: Nałożono na księgarzy obowiązek zaprowadzenie katalogów księgarskich i stałego ich uaktualniania, drukarzy natomiast zobowiązano do ścisłej ewidencji całej produkcji wydawniczej. Do stałej praktyki władze wprowadziły obowiązek odbierania od księgarzy i drukarzy pisemnych deklaracji, w których zobowiązywali się do nie rozpowszechniania zakazanych druków. W zachowanych materiałach źródłowych pełno jest takich zobowiązań. Przekazując do rąk komisarza ową instrukcję czynniki nadzoru miały nadzieję, że ten przejąwszy się jej celami, nie będzie szczędził gorliwości, ażeby środkami trafnymi, legalnymi, na drodze rzetelnego i sumiennego postępowania powściągnąć było można kupców i księgarzy od niedozwolonych i szkodliwych spekulacji, a tym samym usunąć potrzebę udawania się do nadzwyczajnych w tek mierze środków. [4]
 

 

REWIZJE W KSIĘGARNIACH

 
Mieczysława Adrianek: Rząd, mając pełną świadomość eskalacji [..] zjawiska, chwycił się w końcu ostatecznego środka i nakazał  przeprowadzenie ogólnej rewizji księgarń i drukarń w całym Królestwie Polskim. Miała ona być przeprowadzona w taki sposób, iżby więcej nie zachodziła potrzeba tego rodzaju kontroli. Ogólną rewizję księgarń przeprowadzono w Lublinie i na Lubelszczyźnie w grudniu 1834 r. W akcji tej poza policją wzięły udział osoby znane z dobrego sposobu myślenia i przychylności do prawego rządu. [5]


 
Rewizja lubelskich księgarni przeprowadzona w 1834 roku była jedną z największych w czasie zaborów w Lublinie. Skonfiskowano książki w dwóch księgarniach: Streibla i Szczepańskiego. Rewizja była bardzo dokładna i miała na celu zastraszenie księgarzy. Obu zabrano dużo książek, w szczególności Szczepańskiemu, co doprowadziło jego księgarnię do upadku. Przestał zajmować się księgarstwem. Zamienił swą księgarnię na konspiracyjną czytelnię i wypożyczalnię książek. [6]

>>> czytaj więcej o rewizji  w księgarni Szczepańskiego
 

PRZEMYT KSIĄŻEK

 

Mieczysława Adrianek: Tymczasem książki zakazane były rozpowszechniane mimo najsurowszych represji rządu. Wciskały się w granice Królestwa Polskiego różnymi drogami, najczęściej poprzez księgarnię Kornów we Wrocławiu. Firma ta drukowała wiele książek polskich, z reguły bez pozwolenia cenzury i dlatego jej działalność na terenie Królestwa Polskiego była pod stałą i wnikliwą obserwacją władz. Wyśledzenie przesyłek książkowych było dość trudne, ponieważ umieszczano je w opakowaniach innych towarów. Przemytnictwem książek trudnili się Żydzi, chociaż taki kolportaż nie był obcy i Polakom. W mniejszych ilościach książki przywoziły osoby prywatne powracające z zagranicy. [7]

OGRANICZENIA W DOSTĘPIE DO KSIĄŻEK ZNAJDUJĄCYCH SIĘ W CZYTELNIACH

Począwszy od 1837 roku władze oświatowe wydawały zarządzenia ograniczające swobodę dostępu uczniów do czytelni działających przy księgarniach.


Mieczysława Adrianek: W gimnazjum lubelskim sprawa ta musiała przybrać większe rozmiary, skoro stała się przedmiotem obrad zgromadzenia nauczycielskiego, które postanowiło w celu zapobieżenia, iżby uczniowie nie czytali książek nie przepisanych na szkoły wezwać księgarzy w Lublinie Streibla i Arcta, aby podali wykaz tych uczniów, którzy u nich prenumerują książki z ich czytelni i jakie szczegółowo książki brali od nich do czytania.
W późniejszym okresie nie kontrolowane czytelnictwo młodzieży szkolnej było także zjawiskiem powszechnym. Ponownie próbowano rozwiązać tę sprawę na szczeblu centralnym. Mianowicie w marcu 1842 r. Kurator Okręgu Naukowego Warszawskiego polecił zwierzchnikom szkół na terenie całego Królestwa Polskiego, aby w miejscach tych, gdzie są księgarnie wynajmujące dzieła do czytania za opłatą, pilnie przestrzegano, żeby z nich nie brali uczniowie żadnych książek bez szczegółowego na to pozwolenia zwierzchności szkolnej (...) z uwagi – jak pisano – że i czytanie bez wyboru romansów i innych ksiąg niepotrzebnych szkodliwy wpływ na obyczaje młodzieży szkolnej wywiera. [8]

KSIĘGARNIA ARCTÓW – NIELEGALNA LITERATURA

Niedostępne książki miała na swoim składzie księgarnia Arctów, co zostało wykryte w roku 1844. Właściciel księgarni, Stanisław Arct, został oskarżony o współfinansowanie zakupu i handel zakazanymi książkami. Pomimo tego Arct na początku lat 60-tych stworzył w swojej księgarni punkt kontaktowy i przerzutowy dla nielegalnej literatury między Galicją a Warszawą, co wywołało szykany ze strony władz carskich.

„GŁOS BRATNI” (1862)

Tuż przed wybuchem powstania styczniowego wydawane było w Lublinie konspiracyjnie pismo „Głos Bratni”.


Alina Krystyna Gromek: Grupa lubelskich działaczy konspiracyjnych, biorąca udział w przygotowaniach do wybuchu walki zbrojnej, wydawała nieregularnie pismo „Głos Bratni”. Periodyk ten, pod redakcją Jana Frankowskiego, ukazywał się w Lublinie od 21 marca do 24 kwietnia 1862 r., nosił podtytuł: „Organ narodowy pod godłem. Jedność, Wolność, Miłość”. W czasie działań powstańczych nie odnotowano ukazywania się żadnego periodyku. [9]
 

KONSPIRACYJNA DRUKARNIA W KLASZTORZE KAPUCYNÓW (1864)

Jan Riabinin w przeglądanych materiałach archiwalnych znalazł ciekawą wzmiankę o drukarni konspiracyjnej działającej w Lublinie w okresie powstania styczniowego:

 

Pomocnik naczelnika lubelskiego wydziału wojennego, pułk. Sołłohub, komunikuje gubernatorowi lubelskiemu 25.VIII. 1864 r. że klasztor Kapucynów w Lublinie okazywał znaczną pomoc rokoszowi (miateżu) i w ogóle służył za schronisko dla agentów rewolucyjnych; w murach klasztoru tego niedawno podczas rewizji ujawniona została drukarnia rewolucyjna i znaczna ilość egzemplarzy różnych podburzających odezw. [10]

SZKOLNE DRUKI KONSPIRACYJNE: „CONCORDIA” (1878), „OGNISKO KOLEŻEŃSKIE” (1882 – 1884)

W zaborze rosyjskim wychodziło setki tytułów różnego rodzaju pisemek konspiracyjnych. Takie pozacenzuralne druki ukazywały się również w Lublinie.

 

Alina Krystyna Gromek: W Lublinie były to najczęściej pisemka szkolne o charakterze konspiracyjnym, wydawane przez młodzież szkół średnich, a będące reakcją na powszechną rusyfikację szkolnictwa po powstaniu styczniowym. Pisemka te nie zachowały się. Informacje o nich znane są ze wspomnień i przekazów pamiętnikarskich. Jednym z tych pisemek była „Concordia”, wydawana i redagowana przez uczniów III kl. Gimnazjum w Lublinie. Pierwszy numer ukazał się 24 maja 1878 r., a że przedsięwzięcie było dość trudne i ryzykowne, toteż po ukazaniu się kilku numerów wciąż szpiegowani, musieliśmy je zawiesić – wspomina współtwórca, Stefan Surzycki, oceniając, iż mizerne to i niezdarne było poczynanie, niezbyt nawet dowcipne, choć się na dowcip siliło. Drugim pisemkiem wydawanym również przez uczniów tegoż gimnazjum  było „Ognisko Koleżeńskie”, ukazujące się w roku szkolnym 1882/83 i 1883/84. Ostatni, 6 numer „Ogniska Koleżeńskiego”, wydano w czerwcu 1884 r. [11]    

DZIAŁALNOŚĆ LUBELSKIEGO KSIĘGARZA FRANCISZKA RACZKOWSKIEGO (1900 – 1915)

Szczególnie zasłużoną osobą w udostępnianiu lubelskiej młodzieży zakazanych książek był Franciszek Raczkowski, księgarz działający w Lublinie od 1900 roku. Aż do roku 1915 posiadał on w prowadzonych przez siebie księgarniach sprowadzane zza kordonu różne nielegalne wydawnictwa (tzw. bibułę). Dzięki temu lubelska młodzież miała dostęp do pełnych tekstów romantyków: Adama Mickiewicza i Juliusza Słowackiego. Nawiązuje do tego wspomnienie Feliksa Araszkiewicza:

 

Młodzież ideowa otrzymywała i kolportowała „bibułę”, starała się o dopływ podręczników i dzieł zakazanych dla królewiackich ośrodków, często przy wybitnej pomocy księgarzy, którzy traktowali swoje księgarnie nie tylko jako placówki handlowe. [12] [a]



Działalność Raczkowskiego wspomina jeden z lubelskich uczniów.

 

Stanisław Drzewiecki: My już znamy i pamiętamy lata niewoli kiedy z pańskich rąk trafiało do nas niezależne słowo, tajne, które budziło w nas bojową wolę buntu przeciwko najeźdźcy, najszlachetniejszą tęsknotę za wyzwoleniem. [13]

 

Maria Gawarecka: O ile cenzura warszawska powycinała kartki pism lwowskich lub krakowskich, to Raczkowski wykorzystał wycięte karki z rąk woźnych urzędu cenzury i gratis doręczał je swym stałym odbiorcom. [14]

 

W 1907 roku, pomimo patriotycznej postawy, Franciszek Raczkowski został oskarżony przez ks. Kłopotowskiego – znanego działacza społecznego, że przez swoją księgarnię rozpowszechnia wolnomyślicielskie pisma i broszury, które demoralizują młodzież. Zażądano od niego wydania i spalenia na stosie m. in. broszury  Franciszka Młota „Worek Judaszów”. Przyczyniło się to do bojkotu księgarni, a w konsekwencji do jej problemów finansowych. [15]

>>> czytaj więcej o księgarni  Franciszka Raczkowskiego

DRUK NIELEGALNYCH CZASOPISM SOCJALISTYCZNYCH (1902 - 1905)

Pierwsze nielegalne druki socjalistyczne zostały odbite w Lublinie przez działaczy PPS w 1902 roku. Były to odezwy przygotowane na dzień 1 maja. O tym, że w Lublinie ukazywały się już wtedy od czasu do czasu nielegalnie wydawane czasopisma socjalistyczne wspomina Paweł Gdula:

 

Musiały być te druki odbijane w tłoczniach zakonspirowanych, działających nawet poza murami miasta. Nie udało się wpaść na ślad drukarzy, którzy ryzykowali te przedsięwzięcia. Pamiętający te czasy drukarze lubelscy stwierdzają, że druki te były tłoczone prasami wędrownymi, poza miastem, ale w najbliższej okolicy Lublina (...) gdzieś na Zimnych Dołach. [16]

 

Jedna z tajnych lubelskich PPS-owskich drukarni działających w czasie zaborów znajdowała się w mieszkaniu majstra kamieniarskiego Frąka, w pobliżu stacji kolejowej. Czcionki, na których drukowana była bibuła, wynoszone były z drukarni przez Wyszogrodzkiego i Socińskiego, drukarzy urzędowego dziennika „Lublinskije Gubernskije Wiedomosti”. Szczególnie aktywny okres w działaniach tej drukarni wiąże się z wybuchem wojny rosyjsko – japońskiej w roku 1905. PPS prowadziła wtedy bardzo intensywne działania propagandowe nawołujące do sabotowania zarządzeń carskich. W tym celu wydawane były liczne nielegalne ulotki i odezwy. Jeszcze inna tajna drukarnia PPS – u działała od sierpnia 1905 roku na Podwalu.



Alina Krystyna Gromek: W Lublinie ukazywało się nielegalne pismo „Pobudka”, organ lubelskiej PPS, a potem PPS Frakcji Rewolucyjnej, w nakładzie 1500-3000 egz. Redaktorem był Witold Trzciński ps. Kajetan, a następnie Leon Wasilewski i Bolesław Lubicz-Zahorski. W Lublinie ukazał się też w 1904 r. 1 numer nielegalnego wydawnictwa żydowskiego „Socjalistyszes Flugblettel”, drukowanego w lubelskiej nielegalnej drukarni organizacji żydowskiej PPS. [17]

 

 

VER SACRUM (1905)

 

Zdzisław Kowalski: Po 75 latach od daty powstania trafił do zbiorów Biblioteki Głównej Uniwersytetu Marii Curie Skłodowskiej w Lublinie bezcenny rękopis, służący równocześnie jako matryca hektograficzna, kolejnego, trzeciego zeszytu „Ver Sacrum”, wydawanego nielegalnie w 1905 roku przez uczniów Lubelskiego Gimnazjum Męskiego, zrzeszonych w Związku Młodzieży Socjalistycznej. Przeprowadzona kwerenda, zmierzająca do skompletowania wszystkich zeszytów tego wydawnictwa wskazuje, że ukazały się w nieregularnych odstępach czasu trzy kolejne zeszyty.

Numer czwarty, mimo zapowiedzi, najprawdopodobniej nie ukazał się na skutek represji podjętych przez carskie władze szkolne w stosunku do młodzieży uczestniczącej w strajku szkolnym i bojkotującej  szkołę rządową. (...) Objętość każdego zeszytu wahała się w granicach 48 stron. Treścią poszczególnych zeszytów były artykuły różnych autorów zgrupowane w działach: naukowym, społecznym, literackim, politycznym, krytyczno – polemicznym, kronikarskim i bibliograficznym. Opinie i głosy redakcji wyrażono w „słowie wstępnym” na początku lub w komentarzach „od redakcji” na końcu zeszytu.

Ze względu na nielegalny charakter wydawnictwa publikacje sygnowano pseudonimami, kryptonimami lub nie sygnowano wcale. (...) Matrycę hektograficzną wkładano do skonstruowanego w tym celi urządzenia do powielania, w którym za pomocą specjalnej masy i kalki przenoszono tekst na papier. Czynności techniczne związane z powielaniem wykonywano w piwnicy domu przy ul. Nowej nr 1, w którym zamieszkiwali bracia Jan i Edward Scholtzowie. [18]
 

MIESZKANIE ARNSZTAJNÓW

Miejscem, w którym ukrywano i kolportowano nielegalną PPS-owską bibułę było również mieszkanie Franciszki Arnsztajnowej na Starym Mieście w kamienicy Złota 2. W tym mieszkaniu odbywały się też nielegalne spotkania, w trakcie których młodzież czytała wiersze polskich poetów. [19]

>>> czytaj więcej o mieszkaniu przy ulicy Złotej 2
 

ZŁAGODZENIE PRZEPISÓW CENZURY (1905)

 

Alina Krystyna Gromek: Rozwój sytuacji rewolucyjnej w 1905 r. zmusił carat do złagodzenia surowych przepisów cenzury w listopadzie 1905 r. oraz uproszczenia trybu uzyskiwania zezwoleń na ukazywanie się periodyków. Poczynania te wywołały znaczne ożywienie prasowego ruchu wydawniczego na ziemiach polskich. Aktywizacja środowiska lubelskiego przyniosła nie tylko konkretny wzrost liczby tytułów, ale również powstanie nowego typu prasy na tych ziemiach. Pojawiła się prasa partyjna, katolicka, satyryczna, mniejszości narodowościowych. Wiele z nowo powstałych pism władze carskie wkrótce zamknęły. Niejednokrotnie w miejsce zawieszonych tytułów powstawały nowe, których żywot był równie krótki. Te efemerydy charakteryzowały się zdecydowaną postawą patriotyczną i antycarską. Ogłoszenie stanu wyjątkowego w Królestwie Polskim dało władzom carskim pretekst do zamykania lub zawieszania pism na czas trwania stanu wojennego za szkodliwy kierunek. [20]

>>> czytaj więcej o lubelskiej prasie
 

OMIJANIE CENZURY

 

Halina Wolska: Powszechnie stosowaną metodą w okresie po rewolucji 1905 roku było wydawanie zamiast zawieszonego [decyzją cenzury]  pisma, innego, pod zmienionym tytułem i podpisanego przez innego redaktora. Tak też było w przypadku „Gazety  Lubelskiej”. Wymieńmy dwa kolejne tytuły tej gazety:


1) „Goniec  Lubelski”  - podpisywany przez Franciszka Głowackiego wychodził zamiast zawieszonej „Gazety  Lubelskiej”. Utrzymał się do 18 stycznia 1906 r. i został także zawieszony.
2) „Dziennik Lubelski” – wychodził w dniach 19 – 22 stycznia 1906 zamiast „Gońca  Lubelskiego”. Podpisywany przez Zdzisława Piaseckiego został zawieszony po ukazaniu się 4 numerów. [21]

 

 

Opracował Tomasz Pietrasiewicz
Redakcja Alicja Magiera, Agnieszka Wiśniewska

 

 

Przypisy

[a] Kiedy p. Franciszek Raczkowski założył własną księgarnie [Krakowskie Przedmieście 36, obecnie 34 w kamienicy wynajętej od Domańskiego] nastał prawdziwy raj dla bibliofilów, tym bardziej że była tam antykwarnia. Najrzadsze druki, najbardziej prześladowane przez cenzurę rosyjską książki lub zakordonowe wydawnictwa periodyczne oddawał na spłatę ratami w nader dogodnych terminach.(…) Często p. Raczkowski przyjmował od miłośników książek zbywające egzemplarze rzadkości na spłatę długu lub w drodze zamiany. (…) Franciszek Raczkowski związał się mocno z ruchem społeczno-oświatowym. Pewien procent ze sprzedaży książek przeznaczał na cele oświatowe – Macierzy i Światła, zaopatrywał młodzież w wydawnictwa nielegalne. [Maria Gawarecka, Franciszek Raczkowski 1871-1947, [w:] Sylwetki bibliofilów lubelskich, Lublin 1985, s.24.]

 

 

 

[1] Małgorzata Szajdecka, Firma wydawniczo – księgarska Kazimierza Szczepańskiego 1800 – 1855, [w:] Studia z dziejów drukarstwa i księgarstwa w Lublinie w XIX i XX wieku, Lublin 1988, s. 81.
[2] Małgorzata Szajdecka, Firma wydawniczo – księgarska Kazimierza Szczepańskiego 1800 – 1855, [w:] Studia z dziejów drukarstwa i księgarstwa w Lublinie w XIX i XX wieku, Lublin 1988, s. 81.
[3] Mieczysława Adrianek, Losy książek szkolnych w Królestwie Polskim po powstaniu listopadowym, „Roczniki Biblioteczne”, R. XXIV: 1980, z. 1, Lublin 1980, s. 22.
[4] Mieczysława Adrianek, O tropieniu książek przez carską cenzurę, „Folia Bibliologica” R. 34/35, 1986/1987, nadbitka Lublin 1990, s. 41.
[5] Mieczysława Adrianek, O tropieniu książek przez carską cenzurę, „Folia Bibliologica” R. 34/35, 1986/1987, nadbitka Lublin 1990, s. 41-42.
[6] Mieczysława Adrianek, O tropieniu książek przez carską cenzurę, „Folia Bibliologica” R. 34/35, 1986/1987, nadbitka Lublin 1990, s. 42-44.
[7] Mieczysława Adrianek, O tropieniu książek przez carską cenzurę, „Folia Bibliologica” R. 34/35, 1986/1987, nadbitka Lublin 1990, s. 41-42.
[8] Mieczysława Adrianek, Początki bibliotekarstwa publicznego w Lublinie, „Roczniki Biblioteczne”, R. 14: 1970, z. 3-4, Lublin 1970, s. 713-714.
[9] Alina Krystyna Gromek, Dzieje prasy lubelskiej w latach 1800-1939, [w:] Prasa lubelska. Tradycje i współczesność, Lublin 1986, s. 16-17.
[10] Jan Riabinin, Fragmenty z dziejów cenzury lubelskiej 1831 – 1864, „Pamiętnik Lubelski”, Lublin 1930, s. 48.
[11]  Alina Katarzyna Gromek, Dzieje prasy lubelskiej w latach 1800-1939, [w:] Prasa lubelska. Tradycje i współczesność, Lublin 1986, s. 22.
[12] Teresa Lisiecka, Działalność księgarska Franciszka Raczkowskiego w latach 1900-1947, [w:] Studia z dziejów drukarstwa i księgarstwa w Lublinie w XIX i XX wieku, Lublin 1988, s.192.
[13]
T. Lisiecka, Działalność księgarska Franciszka Raczkowskiego w latach 1900-1947, [w:] Studia z dziejów drukarstwa i księgarstwa w Lublinie w XIX i XX wieku, Lublin 1988, s.192.
[14] Maria Gawarecka, Franciszek Raczkowski 1871-1947, [w:] Sylwetki bibliofilów lubelskich, Lublin 1985, s.24
[15]T. Lisiecka, Działalność księgarska Franciszka Raczkowskiego w latach 1900-1947, [w:] Studia z dziejów drukarstwa i księgarstwa w Lublinie w XIX i XX wieku, Lublin 1988, s.186.
[16] Paweł Gdula,  Drukarstwo lubelskie,  „Annales Univeresitatis Mariae Curie-Skłodowska Lublin-Polonia”, vol.VIII, 2, Lublin 1953, s. 77.
[17] Alina Krystyna Gromek, Dzieje prasy lubelskiej w latach 1800-1939, [w:] Prasa lubelska. Tradycje i współczesność, Lublin 1986, s. 31.
[18] Zdzisław Kowalski, Rękopis Ver Sacrum pisma młodzieży socjalistycznej w Lublinie z 1905 r. w zbiorach Biblioteki Głównej UMCS,  „Biuletyn Biblioteki UMCS”, 1980 s. 55.
[19] Anna Kamieńska, Poetka Lublina, legenda, dwugłos pokoleń, „Twórczość” 1969, nr 10, s.111-112.
[20] Alina Krystyna Gromek, Dzieje prasy lubelskiej w latach 1800-1939, [w:] Prasa lubelska. Tradycje i współczesność, Lublin 1986,  s. 24.
[21] Halina Wolska, Od 1803 do 1939 r., [w:] Dzieje prasy lubelskiej, Lublin 1972, s. 28.

 

 

Literatura

Adrianek  Mieczysława, Losy książek szkolnych w Królestwie Polskim po powstaniu listopadowym, „Roczniki Biblioteczne”, R. XXIV: 1980, z. 1, Lublin 1980.

Adrianek Mieczysława, O tropieniu książek przez carską cenzurę, „Folia Bibliologica” R. 34/35, 1986/1987, nadbitka Lublin 1990.

Adrianek Mieczysława, Początki bibliotekarstwa publicznego w Lublinie, „Roczniki Biblioteczne”, R. 14: 1970, z. 3-4, Lublin 1970.

Gawarecka Maria, Franciszek Raczkowski 1871-1947, [w:] Sylwetki bibliofilów lubelskich, Lublin 1985.

Gdula Paweł,  Drukarstwo lubelskie,  „Annales Univeresitatis Mariae Curie-Skłodowska Lublin-Polonia”, vol.VIII, 2, Lublin 1953.

Gromek Alina Krystyna, Dzieje prasy lubelskiej w latach 1800-1939, [w:] Prasa lubelska. Tradycje i współczesność, Lublin 1986.

Kamieńska Anna, Poetka Lublina, legenda, dwugłos pokoleń, „Twórczość” 1969, nr 10.

Kowalski Zdzisław, Rękopis Ver Sacrum pisma młodzieży socjalistycznej w Lublinie z 1905 r. w zbiorach Biblioteki Głównej UMCS,  „Biuletyn Biblioteki UMCS”, 1980.

Lisiecka, Działalność księgarska Franciszka Raczkowskiego w latach 1900-1947, [w:] Studia z dziejów drukarstwa i księgarstwa w Lublinie w XIX i XX wieku, Lublin 1988.

Riabinin Jan, Fragmenty z dziejów cenzury lubelskiej 1831 – 1864, „Pamiętnik Lubelski”, Lublin 1930.

Szajdecka Małgorzata , Firma wydawniczo – księgarska Kazimierza Szczepańskiego 1800 – 1855, [w:] Studia z dziejów drukarstwa i księgarstwa w Lublinie w XIX i XX wieku, Lublin 1988.

Wolska Halina, Od 1803 do 1939 r., [w:] Dzieje prasy lubelskiej, Lublin 1972.