Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Wojna obronna – wrzesień '39 w lubelskiej prasie i relacjach świadków

Dwudziestego siódmego marca 1939 roku premier gen. Feliks Sławoj-Składkowski wydał instrukcję, w myśl której... Jako siedziba dla Rządu na wypadek opuszczenia stolicy wyznaczony został rejon Lublina, obejmujący miasto Lublin wraz z okolicą w promieniu do 100 km. Nie zakładano tym samym scenariusza, że rejon Lubelszczyzny zostanie objęty działaniami wojennymi. Lublin był więc miastem bezbronnym w pełnym znaczeniu tego słowa.

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Wrzesień w lubelskiej prasieBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Pierwszego września „Ekspress Lubelski” pisał: ...Bez skutku pozostają wysiłki niemieckiej propagandy wszczęcia zamętu i załamania gospodarczego Polski. Wieś lubelska organizuje „dożynki”, pracując z całym spokojem i sumiennością [...]1.

Drugiego września na pierwszych stronach gazet ukazało się orędzie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej do narodu: Nieprzyjacielu wrót Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. W obecnej chwili istnieje tylko Polska! [...] W obecnej chwili nie ma nic ważniejszego! Dla Niej życie, dla Niej wszystko, czego żąda! Nie poskąpimy krwi!2

Trzeciego września, na wieść o przyłączeniu się Francji i Anglii do wojny przeciwko Niemcom, dochodziło do spontanicznych manifestacji w Lublinie i innych miastach województwa. Na ulicach pojawiły się flagi, panował podniosły nastrój3. „Ekspress Lubelski” tymi słowy uspokajał mieszkańców: ...Lublin ma nadmiar artykułów spożywczych, a nierozsądne i chaotyczne robienie zapasów wprowadza zamęt. Cukru mamy pod dostatkiem, a mąki aż za dużo [...]. Wystarczy też mięsa, gdyż wstrzymane zostały dostawy eksportowe do Niemiec4.

W następnych dniach do miasta dotarły jednak niepomyślne wiadomości z frontu5. Gazety apelowały do mieszkańców, by zgłaszali się do Polskiego Czerwonego Krzyża i oddawali krew. Pojawiły się komunikaty odradzające ludziom gromadzenia się na ulicach i używania sygnałów dźwiękowych6.

Ósmego września „Głos Lubelski” na tytułowej stronie podał sensacyjną informację: Berlin wali się w gruzy. Sześćset angielskich bombowców nad stolicą Rzeszy. Zakłady Kruppa... ruina. Równocześnie jednak, poniżej tej optymistycznej wiadomości zamieszczono apel: Ochotnicy zgłaszać się!!!7

Formowano także ochotnicze oddziały patrolowe: Przyjmowanie ochotników odbywa się przy Krakowskim Przedmieściu 41. Zgłaszać się mogą tylko oficerowie, podoficerowie i żołnierze rezerwiści. Wszyscy idziemy bronić Polski!!!8

Gdy 16 września wojska niemieckie zbliżały się do rogatek Lublina,w prasie ukazała się odezwa komendanta miasta, Stanisława Lisa-Błońskiego: Wzywam całą ludność Lublina na godz. 17.30 do Ogrodu Saskiego w celu kopania rowów. Wszyscy mają się stawić z łopatami, szpadlami i kilofami. Lublin pójdzie w ślady Warszawy. Miasto nasze, które chlubi się historią wielkich walk, nie zawiedzie i tym razem. W imię dobra Ojczyzny, w imię dobra naszego miasta9.

Dzień później (17 września), gdy toczyły się już walki na terenie miasta, w „Głosie Lubelskim” ukazał się dramatyczny tekst, podpisany przez gowództwo grupy „Lublin” : Nie dopuścimy do tego, by flaga ze swastyką, symbol bezbożnictwa, symbol brutalności zatriumfować miał nad naszym miastem pełnym wspaniałych wspomnień historycznych. Lublin będzie się bronić i Lublin się obroni. Nie będzie nikogo wśród nas, kto by się zawahał na ołtarzu Ojczyzny życia swego złożyć w ofierze. Nie będzie nikogo, kto by odmówił najpierwszemu obowiązkowi Polaka. Za przykładem Warszawy i Lwowa wołamy: póki jeden Polak żyć będzie w mieście, Lublin będzie miastem polskim10.

Lublin i Lubelszczyzna na szlaku uciekinierów. Relacje świadkówBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Już w pierwszych dniach wojny na Lubelszczyznę zaczęły napływać ze wszystkich stron wielkie ilości polskiego wojska i uciekinierów. Dworce kolejowe były zatłoczone, a wszelkie drogi, biegnące na wschód i południe były nieprzejezdne. Sam Lublin stał się przystankiem dla tysięcy uciekinierów z zachodu oraz tysięcy zmobilizowanych żołnierzy, którzy nie zdołali dotrzeć na czas do swoich jednostek, będących już w rozsypce po walkach z najeźdźcą.
Uciekali ludzie, którzy pod karą śmierci nie powinni opuszczać swoich stanowisk – pisał po wojnie były starosta zamojski. – Spotkałem znajomych lekarzy, dyrektorów szpitali, profesorów uniwersytetów, prezydentów miast, burmistrzów miast, straże pożarne wraz z taborem, dyrektorów gazowni, inżynierów drogowych... Chyba obłęd ogarnął wszystkich [...]. Nie brakło także policji polskiej, która również nie zapomniała ciągnąć za sobą nawet stare babcie i stosy betów lub części urządzeń domowych [...]11.

Dzisiaj Lublin wygląda wręcz przygnębiająco – pisał 7 września w swoim dzienniku Z. Klukowski – Wszystkie ulice, zwłaszcza główne, zatłoczone samochodami najrozmaitszych marek i typów. Walizki i toboły nie tylko wewnątrz lecz i na dachach, na zderzakach, na błotnikach, na maskach... Stacje benzynowe w oblężeniu, lecz już mało kto dostanie tu trochę benzyny. Składy wojskowe wydają benzynę, lecz wyłącznie posiadającym odpowiednie zaświadczenia. Koło tych składów widziałem olbrzymi skład wozów posuwający się z dwóch stron. Często wytwarzał się w tym miejscu taki zator, że żaden samochód ani furmanka nie mogły się ruszyć. Widziałem też niejeden samochód ciągniony końmi. Ewakuują się z Warszawy ministerstwa. Dygnitarze z rodzinami, ministrowie, wyżsi wojskowi, korpus dyplomatyczny – wszyscy pędzą na wschód i na południe. Przy wielu samochodach chorągiewki państwowe. Ucieka elita, wnosząc niesłychane zamieszanie graniczące z paniką, udzielającą się coraz szerszym warstwom społeczeństwa12.

Na tyłach panuje straszliwy nieporządek – meldował Wodzowi Naczelnemu gen. Dąb-Biernacki, dowódca armii „Prusy”, który właśnie przybył do Lublina. – Pełno uciekinierów cywilnych i wojskowych, którzy szerzą popłoch i zamieszanie. Szosa Garwolin–Lublin (nawet w nocy) nie do użytku wobec zatorów. Brak wszelkiej sprężystej akcji i władzy kierowniczej na tyłach, zwłaszcza w Lublinie13.

Cały ten chaos potęgowany był przez nieustanne, nękające ataki niemieckiego lotnictwa, które niszczyło węzły kolejowe, drogi przerzutu oraz skupiska ludności cywilnej. Ósmego września zaatakowano Łuków oraz Chełm, a 9 września Lublin oraz obiekty kolejowe na trasie Dęblin–Lublin–Chełm. 11 i 13 września zniszczono wytwórnię samolotów i lotnisko w Białej Podlaskiej; zbombardowano węzły kolejowe w Zamościu, Chełmie i Krasnymstawie.

Opracował Tadeusz Przystojecki

 

PrzypisyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

1 Lubelski wrzesień 1939 roku. Na marginesie dokumentalnej ekspozycji, „Sztandar Ludu” 23 IX 1987, nr 222.

3 j.w.
4 
Lubelski wrzesień 1939 roku. Na marginesie dokumentalnej ekspozycji, „Sztandar Ludu” 23 IX 1987, nr 222.

5  Z. Mańkowski, Między Wisłą a Bugiem (I). Wrzesień 1939, „Kamena” 4 IX 1977, nr 18 (634).

6  Lubelski wrzesień 1939 roku. Na marginesie dokumentalnej ekspozycji, „Sztandar Ludu” 23 IX 1987, nr 222.

7 j.w.

8 j.w.

9 j.w.

10 j.w.

11 Z. Mańkowski, Między Wisłą a Bugiem (I). Wrzesień 1939, „Kamena” 4 IX 1977, nr 18 (634).

12 j.w.
13 j.w.

 

 

Powiązane wydarzenia

Zdjęcia

Audio

Historie mówione

Inne materiały

Słowa kluczowe