Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Witold Dąbrowski (ur. 1961)

Aktor i muzyk. Opowiadacz historii. Związany z teatrami Scena 6 i Teatr NN. Od 1998 roku zastępca dyrektora Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN” w Lublinie.

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Edukacja

Witold Dąbrowski urodził się 18 kwietnia 1961 roku. Wychowywał się Łaskarzewie, miasteczku koło Garwolina. Od najmłodszych lat przejawiał zdolności muzyczne, grał między innymi na gitarze. Jako uczeń liceum w Siedlcach, należał do kółka recytatorskiego i występował w szkolnym teatrze, między innymi w przedstawieniach będących adaptacjami polskiej literatury, takich jak: Lalka czy Pan Tadeusz. Jednocześnie był uczniem szkoły muzycznej, też w Siedlcach. Uczył się gry na wiolonczeli. W roku 1980 został studentem Wychowania Muzycznego na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie. Był członkiem Chóru Akademickiego UMCS. Studia ukończył w roku 1984.  Witold Dąbrowski: „Zrobiłem magisterium dwa lata później, bo nie miałem czasu, przez teatr”1.

Aktor Sceny 6

Będąc studentem pierwszego roku Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie, Witold Dąbrowski został aktorem teatru Scena 6.

Witold Dąbrowski: „Byłem nieśmiały. Poprosiłem kolegę, który był ze mną na roku, klarnecistę i pianistę, Włodka Kukawskiego, żeby poszedł ze mną na spotkanie [z aktorami Sceny 6]. Weszliśmy do «Chatki Żaka». Mieli próbę do spektaklu. Było ciemno, jakieś reflektory były zapalone. Henryk [Kowalczyk] bardzo poważnym głosem powiedział, że chcieliby mieć w spektaklu muzykę, wiolonczelę: «Pokażemy wam te sceny», powiedział. No i pokazali. I ja odjechałem. W życiu czegoś takiego nie widziałem: taki rodzaj ekspresji, niesamowitej wyobraźni scenicznej. Amatorscy aktorzy, ale [grali] z taką «zwierzęcością». Wśród nich był Romek Baranowski, według mnie najlepszy aktor. [...] Z Włodkiem, wymyśliliśmy kilka melodii, które, wydawało nam się, że mogą pasować do tego przedstawienia. Przeplatające się ze sobą dźwięki klarnetu i wiolonczeli. Tu z kolei oni się zachwycili, tym co pokazaliśmy”2.


Witold Dąbrowski zadebiutował w przedstawieniu Zesłani do raju jako wiolonczelista. Brał udział w kolejnym spektaklu teatru – Psalmy (premiera w roku 1985). Uczestniczył w wyjazdach grupy na festiwale w Polsce i za granicą, m.in. do Nantes we Francji. Grał z teatrem w Monako czy w L’Aquilli we Włoszech. W międzyczasie rozstał się z Chórem Akademickim UMCS. Po ukończeniu studiów był dalej związany ze Sceną 6. Rozpoczął pracę w Lubelskim Domu Kultury. Z powodu służby wojskowej na rok rozstał się z teatrem. Przez kilka tygodni był instruktorem muzyki i teatru w Żołnierskim Domu Kultury. W roku 1987 wrócił do teatru Scena 6 i został pracownikiem nowo powstałego Lubelskiego Studia Teatralnego z siedzibą w budynku Bramy Grodzkiej. Uczestniczył w kolejnych zagranicznych wyjazdach teatru, między innymi do Holandii i Belgii, gdzie teatr grał dwa przedstawienia: Zesłani do raju i Psalmy. Pod koniec lat osiemdziesiątych podjął decyzję o rozstaniu ze Sceną 6. Został instruktorem muzycznym w Domu Kultury w dzielnicy Czuby w Lublinie, a później nauczycielem muzyki w szkole podstawowej. 

Witold Dąbrowski: „Środowisko teatrów alternatywnych dało mi kręgosłup, który, mam nadzieję, do dzisiaj jest sztywny. Mam doświadczenia z tzw. drugim obiegiem, przeszedłem tam szkołę doświadczenia intelektualnego, objechałem ze Sceną 6 świat”3.

Aktor Teatru NN

W roku 1990 Witold Dąbrowski został aktorem Teatru NN.

 

Witold Dąbrowski: „Zaczęło się tak samo: potrzebowali muzyka. Tomek [Pietrasiewicz] przyszedł do mnie do domu i mówi: «Słuchaj, robimy przedstawienie z Renatą [Dziedzic], Grześkiem [Linkowskim], Jurkiem [Rarotem], chciałbym, żebyś zrobił muzykę i grał na wiolonczeli»4.

 

Witold Dąbrowski zagrał w pierwszym przedstawieniu Teatru NN – Wędrówki niebieskie w reżyserii Tomasza Pietrasiewicza. Wziął udział w kolejnych spektaklach: Ziemskie pokarmy (1991) i Inwokacja (1992).

Witold Dąbrowski: „Byliśmy z tymi przedstawieniami na kilku ważnych festiwalach teatralnych. Na OFTJA w Toruniu mój wiolonczelista przegrał tylko z „Kontrabasistą”, w sali Grotowskiego we Wrocławiu odbieraliśmy nagrodę rodziny Hassów etc.”5

Działalność w Ośrodku „Brama Grodzka – Teatr NN”

Z czasem Teatr NN zaczął angażować się w pozateatralne pomysły – takie jak Galeria Teatru NN czy też spotkania literackie.
Witold Dąbrowski: „Zrezygnowaliśmy wtedy z bycia wyłącznie beztroskimi artystami. Zaczęło się od sesji schulzowskiej, potem była żydowska, hrabalowska i kolejna poświęcona kulturom pogranicza. Chcieliśmy dać od siebie coś więcej niż tylko twórczą wyobraźnię, przełożoną na język teatru. Interesuje nas wielokulturowość, na którą składają się wpływy ukraińskie, niemieckie, żydowskie czy nawet tatarskie”6.

Od 1998 roku Witold Dąbrowski pełni funkcję zastępcy dyrektora Ośrodka „Brama Grodzka – Teatr NN”.


Witold Dąbrowski: „Ocalenie od zapomnienia tego, co przemija. To, co robimy w ośrodku. Ludzie tak szybko odchodzą. Nagrywamy ich opowieści, wspomnienia, wzruszenie. Zbieramy stare zdjęcia, fotografujemy, kręcimy wideo. Po to, żeby ocalić od zapomnienia. To, że na Lubelszczyźnie, w poszczególnych miasteczkach żyły obok siebie, dookoła ryneczków, trzy kultury. I trzy religie: katolicka, prawosławna i żydowska. Dlatego teraz wędruję po miasteczkach Singera”7.

Opowiadacz historii

Witold Dąbrowski został opowiadaczem historii.
>>> czytaj tekst Witolda Dąbrowskiego o opowiadniu historii w Teatrze NN.


„Najchętniej opowiadam z instrumentem, bo instrument daje możliwość oddechu, daje taką przestrzeń ogromną” – podkreśla. „Ponieważ sam czasami grywam na jakiś instrumentach, to wiem, co może dać instrument, a ponieważ mam szczęście do dobrych muzyków, to wiem, ile oni mogą dać historii”8. Wystąpił w Opowieściach z Bramy (2007) i Sztukmistrzu z Lublina (2010) Isaaca Bashevisa Singera.

Teodor Bikel, legendarny odtwórca Tevi Mleczarza ze Skrzypka na dachu po wysłuchaniu w roku 2005 w Lublinie opowieści Witolda Dąbrowskiego powiedział, że nigdy jeszcze nie widział tak niezwykle ekspresyjnego i pięknego opowiadania historii. Podkreślał przy tym umiejętności i wyjątkowy talent Witka Dąbrowskiego.

Od 2001 roku Witold Dąbrowski  występuje w Tryptyku chasydzkim – monodramie, na który składają się trzy przedstawienia: Był sobie raz (2001), Jak Fajwł szukał samego siebie (2002), Tajbełe i jej demon (2002).
 

Grzegorz Józefczuk recenzując monodram Był sobie raz, napisał: „[…] W kilka postaci – Szlemiela, jego żony, mędrca itp. – wciela się Witold Dąbrowski. Nie stosuje on zawodowych, skądinąd – ogranych chwytów mimicznych i gestów, nie odgrywa serii etiud; siła jego woli tkwi w naturalności, w niewymuszeniu, w wyczuwanej przez publiczność radości z grania, a ta – energetyzuje spektakl. Swą grą naszkicował postacie wyraźnie odróżnialne, przede wszystkim przez język i przez mowę […]. Dąbrowski jest bardzo mimiczny i w tym tkwi podstawa sukcesu monodramu”9.

Kiedy w 2009 roku Teatr NN przygotował pierwszą edycję Wędrownych Spotkań z Opowieściąbędących podróżą śladami opowiadań I.B. Singera – w kilkunastu małych miasteczkach Lubelszczyzny Witold Dąbrowski prezentował opowieści inspirowane opowiadaniami pisarza.
 

Obecnie (2013) Witold Dąbrowski jest dyrektorem ds. artystycznych Międzynarodowego Festiwalu „Śladami Singera”. To projekt edukacyjno-animacyjny skierowany do społeczności lokalnych Józefowa Biłgorajskiego, Biłgoraja, Bychawy, Kraśnika, Tyszowiec, Szczebrzeszyna oraz Lublina. W każdym z tych miejsc odbywają się prezentacje działań artystycznych przygotowanych w ramach realizowanych wcześniej warsztatów (filmowe, fotograficzne, animacji sieci).

 

Opracowała Agnieszka Góra

Przypisy

1 Rozmowa z Witoldem Dąbrowskim przeprowadzona przez Agnieszkę Górę w roku 2012.

2 Tamże.

3 Małgorzata Gnot, Człowiek z Bramy, „Kurier Lubelski”, 25.07.2003.

4 Rozmowa z Witoldem Dąbrowskim przeprowadzona przez Agnieszkę Górę w roku 2012.

5 Małgorzata Gnot, Człowiek z Bramy, „Kurier Lubelski”, 25.07.2003.

6 Tamże.

7 Waldemar Sulisz, Sztukmistrz od Singera, „Dziennik Wschodni”, 20.03.2009.

8 Rozmowa z Witoldem Dąbrowskim przeprowadzona przez Karolinę Kryczkę: http://biblioteka.teatrnn.pl/dlibra/dlibra/docmetadata?id=45579&from=&dirids=1&ver_id=&lp=5&QI=

9 Grzegorz Józefczuk, Szlemiel, mędrek i oferma, „Gazeta w Lublinie”, 2–3.05.2001, nr 102.

 

Powiązane artykuły

Zdjęcia

Wideo

Audio

Historie mówione

Inne materiały

Słowa kluczowe