Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Wacław Biały (1943-2004)

Wacław Biały urodził się w Dukli 27 listopada 1943 roku. Do Lublina przyjechał na studia - polonistykę na UMCS. Pracę dziennikarza zaczynał w "Głosie Fabryki Samochodów Ciężarowych", stamtąd trafił do redakcji rolnej Polskiego Radia Lublin. - Był świetnym dziennikarzem, wybitnym radiowcem. Wnikliwym obserwatorem świata. A nade wszystko cenił wolność - wspomina jego ówczesny szef z Radia Lublin Janusz Winiarski. Umiłowanie wolności spowodowało, że w roku 1980, gdy powstała "Solidarność", rozpoczął współpracę z "S" Rolników Indywidualnych. W pierwszych dniach stanu wojennego został zatrzymany za kolportowanie ulotek. Był pierwszym aresztowanym i skazanym w regionie i jednym z pierwszych dziennikarzy wyrzuconych z pracy.

Po wyjściu z więzienia zarabiał na życie jako stróż nocny, a potem sprzedawca w sklepie innego wyrzuconego dziennikarza. W podziemiu kolportował bibułę. - W każdych tak zwanych okolicznościach życiowych Wacek miał odwagę żyć, to znaczy robić to, w co wierzył. Więzienie i sklepik, drukowanie i kolportowanie, i pisanie, były dla niego tak samo ważne, bo i tu, i tam działo się życie - wspominał go ojciec Wacław Oszajca, współpracownik z podziemia w stanie wojennym.
W 1989 r. był jednym z najaktywniejszych działaczy Komitetu Obywatelskiego Lubelszczyzny. Gdy powstała "Gazeta Wyborcza", Wacek został jej dziennikarzem, a potem organizatorem i redaktorem naczelnym "Gazety w Lublinie". W ostatnich miesiącach życia wrócił do pisania, był też komentatorem "Gazety".
Zmarł 5 maja 2004 roku.