Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Tadeusz Kwiatkowski-Cugow (1940-2008)

Poeta, prozaik, eseista i satyryk. Animator i inspirator ruchu literackiego i kulturalnego. Założyciel Międzynarodowego Kongresu Poetów „Arkadia”, jak również inicjator corocznych Wigilii Poetów i Ułanów. Założyciel Fundacji Poetów i Ułanów im. Gen. Bolesława Wieniawy-Długoszewskiego. Był Członkiem Związku Literatów Polskich. Zmarł 6 czerwca 2008 roku.

Spis treści

[RozwińZwiń]

Dzieciństwo, edukacja, pierwsza praca

Tadeusz Kwiatkowski-Cugow urodził  się w styczniu 1940 roku w Wilnie. Jego ojcem był oficer Wojska Polskiego Czesław Kwiatkowski, matką zaś Wanda z Urbanowiczów, córka poety wileńskiego Alfonsa Urbanowicza. Ojca jednak nigdy nie poznał, gdyż jak sam wspominał:
 

Jestem synem oficera Czesława Kwiatkowskiego, który zginął w Katyniu. Nigdy go nie widziałem. Wyszedł 17 września 1939 roku, z rodzinnego domu w Wilnie, przy ulicy Uniwersyteckiej 4, a ja urodziłem się 22 stycznia 1940 roku. Ktoś go widział w transporcie do Katynia i tu ślad się urywa1.
 

W 1945 r. wraz z rodziną przeniósł się do Włocławka. Tutaj rozpoczyna edukację. Kończy szkołę podstawową, a następnie Zasadniczą Szkołę Metalowo-Energetyczną. Przez pięć lat pracuje jako tokarz. W międzyczasie kończy Liceum Ogólnokształcące dla Pracujących, trenuje pięściarstwo w „Starcie” Włocławek (w 1956 roku uzyskał tytuł Mistrza Pomorza Juniorów w wadze lekkośredniej), a także udziela się w Teatrze Ziemi Kujawskiej.

Studia i migracje

W 1963 roku dostał się na polonistykę na Uniwersytecie Mikołaja Kopernika w Toruniu, jednakże wkrótce został z niej dyscyplinarnie usunięty za „sympatie propiłsudczykowskie”. Po tym zdarzeniu wyruszył w trasę po Polsce z Teatrem Kukiełkowym Jana Przybyły.
W 1966 roku wyjechał w Bieszczady, gdzie chciał założyć fermę królików. Jednakże po bójce z miejscowymi oprychami wraca z Baligrodu do Torunia, gdzie poznaje Edwarda Stachurę. Za jego namową przenosi się do Lublina.


Przeczytaj więcej o Lublinie Edwarda Stachury>>>

Przeczytaj więcej o lubelskim szlaku Edwarda Stachury>>>

Lublin – miasto przeznaczenia

To tutaj rozpoczyna się tak naprawdę dojrzała i świadoma literacka droga poety. Wkrótce staje się rozpoznawalnym i aktywnym uczestnikiem życia artystycznego i towarzyskiego Lublina m.in. w Klubie Stowarzyszeń Twórczych „Nora”. W 1975 roku uzyskał dyplom magistra filologii polskiej na Uniwersytecie Marii Curie-Skłodowskiej. Rok później debiutuje w „Kamenie” wierszami. Organizuje wieczory autorskie, a także jest jednym z założycieli grupy poetyckiej „SAMSARA”. Także jego mieszkanie staje się miejscem spotkań kulturalno-towarzyskich:
 

Zamieszkał w sławnym mieszkaniu przy ul. Strażackiej, odwiedzanym w celach hucznych przez grono oryginałów z Jasiem Himilsbachem na czele. Do restauracji piątej kategorii zwanej „Cugowianką”, jak nazywano mieszkanie Tadeusza Kwiatkowskiego-Cugowa, zajrzał na jeden wieczór Zbigniew Jerzyna, jeden z najznakomitszych polskich poetów. Został… kilka dni. Mieszkanie Tadeusza było salonem niezależnych, estradą i scenką, na której odbywały się recitale, wieczory poetyckie i przyjacielskie spotkania2.

Pseudonim, debiutancki tomik i dalsza twórczość

Pseudonim artystyczny „Cugow” Tadeusz Kwiatkowski zaczerpnął od nazwiska Bruna Miecugowa. Podkreślał, tym samym, swoją  opozycję wobec postawy Miecugowa. Debiutował w 1978 roku tomikiem U drzwi moich płomień dalekiego ogniska. W latach 1987-89 przebywał na stypendium rządu węgierskiego. Jego wieczory poetyckie odbywały się m.in. we Francji, Szwecji, w Niemczech i Słowacji. Związany był także, do 1992 roku, z kwartalnikiem literacko-artystycznym „Akcent”. Pisał felietony Młodzi wiersze piszą w „Kurierze Lubelskim”, które miały na celu promocję prób literackich dzieci i młodzieży.
 

Więcej o kwartalniku literackim "Akcent" dowiesz się TU>>>

Recenzenci o poezji Cugowa

Jan Zdzisław Brudnicki:
 

Te wysmakowane metafory utkane są – jakby powiedział Słowacki – z mgły i galarety, tzn. z subtelnych napowietrznych i świetlistych, błyszczących i aksamitnych surowców. Wiele jest stylizacji, nie ukrywanych replik, jawnych cytatów z poetów dawnych i współczesnych, świętych ksiąg i mądrości narodowych. […] Otóż napięty łuk wierszy Kwiatkowskiego wypowiada sporo historii i doświadczeń najnowszych. Przede wszystkim monumentalny poemat „U drzwi moich płomień dalekiego ogniska” nawiązuje do doświadczeń historycznych trzech pokoleń Polaków, doświadczeń tragicznych, naszych „mrocznych studni”. Drugim autentycznym tematem tych wierszy, jest to, co się zwykło nazywać ars poetica, wiersze o tworzeniu, o sztuce.  Wiele z nich poświęconych jest przyjaciołom, malarzom, rzeźbiarzom, poetom i sumuje refleksję o tym, czym jest tworzenie, postawa twórcza, czym odkupienie poprzez sztukę, czym święty gest, gdy „ręka twoja ocali ten surowy kamień”3.


Bogusław Wróblewski:
 

Trudno jednoznacznie wskazać miejsce tej twórczości w obszarze poezji współczesnej. Jeśli zastosować klasyfikację Jana Błońskiego, nie mógłby jej patronować ani Przyboś, ani Miłosz, choć, mimo swego sceptycyzmu historiozoficznego, znalazłby się zapewne po „miłoszowej” stronie osi. Daleka jest od dominującego współcześnie różewiczowskiego modelu wiersza, ale też nie ma nic wspólnego z twórczością rówieśników autora spod znaku Nowej Fali. Od poetyki lat sześćdziesiątych różni ją większe zainteresowanie objawiającym się w człowieku  żywiołem emocjonalnym. Być może dokonujące się w niej rozpoznawanie „magiczności” reguł rządzących światem i pewna stałość symboliki pozwala uchwycić zbieżności tej poezji z twórczością Tadeusza Nowaka, chociaż na pewno nie jest ona kolejnym dopływem nurtu wiejskiego w naszej literaturze. W sumie – w ciągu ostatnich kilku lat nie pojawiła się chyba w poezji  propozycja tak własna, tak – w sensie światopoglądowo-estetycznym – osobna. […] Być przede wszystkim dla drugiego człowieka, być razem z nim – to zasada respektowana przez podmiot tych wierszy od początku jego duchowej biografii: „tego w dzieciństwie mnie nauczyli / obok ciebie żyją jeszcze inni ludzie”, realizowana przez stale żywą pamięć o bliskich: „a ciągle we mnie / gwar umarłych przyjaciół”, nakazująca postawę otwarcia, również jako sposób na wzbogacenie własnej osobowości: Kto we mnie mieszka / niech innych zaprosi4.

Nagrody i odznaczenia

Otrzymał wiele nagród, wyróżnień i odznaczeń m.in. Nagrodę im. Józefa Czechowicza (1979) za tom poezji U drzwi moich płomień dalekiego ogniska, Nagrodę im. Bolesława Prusa za tom opowiadań Główna gonitwa, za tomik I Dąbrowskiego nie milknie Mazurek – nagrodę za najlepszą książkę poetycką roku (1990), główną nagrodę Międzynarodowego Listopada Poetyckiego w Poznaniu za tom poezji Pięć poematów (1991). Uzyskał tytuł „Syna Hellady” od Związku Pisarzy Greckich w Atenach za cykl wierszy poświęconych Grecji. Został nominowany przez International Biographical Centre (Cambridge CB2 3QP England) do tytułu International Man of The Year 1991/92. W 1994 roku otrzymał nagrodę Ministra Kultury i Sztuki za całokształt twórczości literackiej. Posiada odznaczenia: Zasłużony Działacz Kultury (1975), Zasłużony dla Lublina (1990), Zasłużony dla Miasta Rypina (1995).

Jego wiersze tłumaczono m.in. na: grecki, japoński, francuski, węgierski, włoski, niemiecki, ukraiński, słowacki i czeski.

Wiersze Tadeusza Kwiatkowskiego-Cugowa


Jesteś już


Kiedyś powiedział mi przyjaciel
Jesteś już dojrzałym poetą
Tak nie chciałem słyszeć tych słów
Bo one oznaczają finał
To złe słowa
Dojrzałe zawsze spada
A marzyłem żeby ciągle być uczepionym
Zielonego drzewa dzieciństwa
Zasłuchany w muzykę kolorowych liści...
I nawet kiedy zwarzy się moja zieleń
Jeszcze ciągle należeć do rodzinnego pnia
Młodości
Jeszcze ciągle słuchać
Wieczornej sonatiny wiatru
Usypiać przytulony do dłoni matki

 

Spalcie mnie


Spalcie mnie bo jestem z ognia
Pokropcie mi czoło wodą
I niech wielki ogień wystrzeli w niebo
Przy mojej śmierci
Niech nikt nie czuwa
Świece zostawcie na karnawał tańca
To zupełnie niepotrzebne
Żywi boją się umarłych
Oni niosą w sobie niedobrą nadzieję
Żagiew kończącą białe tango
Kto mnie jeszcze raz poprosi
Komu będę potrzebny
Pani Mario
Synowie moi niech nie piszą wierszy
Każdy wiersz niesie w sobie cierpienie
Każda godzina muzyki zabija
Niech synowie moi budują domy
Żeby mogły rodzić się i umierać

Pokolenia szczęśliwych

Przypisy

1  Robię swoje… Z poetą, prozaikiem, satyrykiem, inspiratorem zdarzeń artystycznych i miłośnikiem ludzi, Tadeuszem Kwiatkowskim-Cugowem, rozmawia Andrzej Dębkowski. [w"]: „Gazeta Kulturalna” 1997, nr 4, s. 3.

2 Waldemar Sulisz, Ułan i poeta. [w:] „Dziennik Wschodni”, z 23 IV 1999, s. 12.

3 Jan Zdzisław Brudnicki, Wytworny tren. [w:] „Tygodnik Kulturalny” 1979, nr 28. 

4 Bogusław Wróblewski, Debiut spóźniony. [w:] „Twórczość” 1981, nr 1, s. 112-113.

Literatura

Bibliografia:
 

  • Tadeusz Kwiatkowski-Cugow, U drzwi moich płomień dalekiego ogniska. Wydawnictwo Lubelskie, Lublin 1978.
  • Tadeusz Kwiatkowski-Cugow, Kiedyś puszczą lody ziemia wysłucha wszystkich. Wydawnictwo Lubelskie, Lublin 1982.
  • Tadeusz Kwiatkowski-Cugow, Główna gonitwa, Wydawnictwo Lubelskie, Lublin 1982.
  • Tadeusz Kwiatkowski-Cugow, Musztardówka, Krajowa Agencja Wydawnicza, Lublin 1990.
  • Tadeusz Kwiatkowski-Cugow, I Dąbrowskiego nie milknie Mazurek. Pożegnanie Ojczyzny. Kolędy polskie. Lublin 1990. [nakład autorski]
  • Tadeusz Kwiatkowski-Cugow, Pieśni na trzydziestolecie. [w:] „Kamena” 1974, nr 25,  s. 5-6.
  • Tadeusz Kwiatkowski-Cugow, Pięć poematów. Wydawnictwo Łódzkie, Łódź 1991.
  • Tadeusz Kwiatkowski-Cugow, Dedukcje. Wydawnictwo Książkowe IBIS, Warszawa 1996.
  • Tadeusz Kwiatkowski-Cugow, Karoland. Lublin 2000. [nakład autorski]
  • Tadeusz Kwiatkowski-Cugow, Piotropolis. Lublin 2000. [nakład autorski]


Bibliografia przedmiotu:

 

  • Jan Zdzisław Brudnicki, Rokoko Cugowa. [w:] „Kamena” 1983, nr 10, s. 5.
  • Jan Zdzisław Brudnicki, Wytworny tren [w:] „Tygodnik Kulturalny” 1979, nr 28, s. 11.
  • Andrzej Dębkowski, Tadeusz Kwiatkowski-Cugow. Pożegnania [w:] „Gazeta Kulturalna” 2008, nr 7, s. 3.
  • Gloryfikacja miłości [w:] „Kurier Lubelski” 2000, nr 74.
  • Kolędy Cugowa [w:] „Kurier Lubelski” 2006, nr 299.
  • Waldemar Mystkowski, Kłopoty z sensem [w:] „Tygodnik Kulturalny” 1983, nr 33, s. 12.
  • Aleksander Nawrocki, Sobiepan własnej wyobraźni. „Nowa Wieś” 1979, nr 40, s. 14-15.
  • Tadeusz Olszewski, Groteska na zakąskę [w:] „Tygodnik Kulturalny” 1983, nr 17, s. 12.
  • Henryk Pająk, Zabawa w chamstwo? [w:] „Kamena” 1989, nr 9, s. 6.
  • Andrzej W. Pawluczuk, Wiersze do czytania [w:] „Nowe Książki” 1979, nr 8, s. 14-15.
  • Poeta w sklepie z wódką. Rozmowa z Tadeuszem Kwiatkowskim-Cugowem [w:] „Dziennik Wschodni” 1998, nr 61, s. 14.
  • Robię swoje… Z poetą, prozaikiem, satyrykiem, inspiratorem zdarzeń artystycznych i miłośnikiem ludzi, Tadeuszem Kwiatkowskim-Cugowem, rozmawia Andrzej Dębkowski [w:] „Gazeta Kulturalna” 1997, nr 4, s. 3-4.
  • Jan Smolarz, Pisarze współcześni regionu lubelskiego. Leksykon. Wydawnictwo MULTICO. Lublin 1999, s. 162-164.
  • Waldemar Sulisz, Ułan i poeta [w:] „Dziennik Wschodni”, z 23 IV 1999, s. 12.
  • Bogusław Wróblewski, Debiut spóźniony [w:] „Twórczość” 1981, nr 1, s. 112-114.
  • http://www.andrzejdebkowski.pl/index.php/recenzje/219-kwiatkowski-cugow-tadeusz

 

Opracował: Marcin Jerzyna