Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Tabulatura Jana z Lublina (1540)

Zbiór pieśni i tańców w instrumentacji organowej, kościelnych i świeckich, jest jednym z największych tego typu zbiorów w Europie.

Spis treści

[RozwińZwiń]

Lublin w czasach Jana


W XV wieku przenikają do Polski pierwsze nowinki renesansowego humanizmu. Źródłem ich są - oczywiście - Włochy, przeżywające wówczas swój chyba najświetniejszy okres renesansu - Quattrocento. Z ojczyzny odrodzenia przybywają na polskie ziemie uczeni, artyści i rzemieślnicy. (...) Niezwykłe wymieszanie epok, kręgów kulturowych świadczy o wyjątkowym znaczeniu Lublina w owym czasie; jest on miejscem; gdzie spotykają się dwie wielkie kultury: Wschodu i Zachodu. (...) Złoty okres kultury polskiej - to także czas, w którym ma miejsce szybki rozwój dużych ośrodków miejskich, wśród nich Lublina. Staje się on jednym z najważniejszych miast Rzeczypospolitej (czytaj więcej << ) (...). W tak niesłychanie różnorodnej kulturowo atmosferze miasta powstaje w latach 1537-1548 jeden z najwspanialszych zabytków kultury polskiego odrodzenia, a z pewnością najświetniejszy dokument kultury muzycznej I połowy XVI wieku - Tabulatura Jana z Lublina...

 

Domysły biograficzne


Mieczysława Demska-Trębaczowa - badaczka dziejów muzyki na terenie Lubelszczyzny, tak oto rozpoczyna swój szkic poświęcony Janowi z Lublina: Nie wiadomo kim był naprawdę: kopistą, spisującym utwory w tabulaturze zakonnikiem, bakałarzem, organistą, kolekcjonerem, teoretykiem czy kompozytorem? Do słów tych mogę jedynie dodać własne wątpliwości. Wszystko, co napisano o tej postaci w ciągu ostatnich dziesięcioleci, opiera się na domysłach i przypuszczeniach. Jan z Lublina był prawdopodobnie zakonnikiem klasztoru kanoników regularnych w Kraśniku - świadczy o tym napis na oprawie Tabulatury. Prawdopodobnie, gdyż jego imię nie figuruje w obejmującym I połowę XVI wieku spisie członków tegoż klasztoru. Jako ślad służyć mogą wzmianki w wykazach wychowanków Akademii Krakowskiej z przełomu XV i XVI wieku. Imię Ioannis de Lyublyn wymieniane jest dwukrotnie: po raz pierwszy obok tytułu „magisterium in artibus et philosophia", powtórnie przy określeniu „baccalariatus in artibus". Kuszącym byłoby utożsamianie „naszego" Jana z jednym z owych Janów... Kuszącym, lecz jednocześnie bardzo niepewnym - w Akademii Kazimierzowskiej w XV wieku studiuje 46 lublinian, a w wieku XVI - 64. Czy wśród nich był kraśnicki zakonnik, pozostanie niewiadomą na zawsze.

Trochę faktów o Tabulaturze


W roku 1907, gdy przejmowano zbiory biblioteczne po zmarłym kilka miesięcy wcześniej nieocenionym regionaliście - Hieronimie Łopacińskim - dużą, rękopiśmienną księgę z wytłoczonym na skórzanej oprawie napisem:

TABULATURA IOANNIS DE LYUBLYN
CANONICORUM REGULARUM DE
CRASNYC, 1540

zdecydowano się przekazać do zbiorów krakowskiej Akademii Umiejętności. Tam zajął się tym zbiorem doskonały polski muzykolog - Adolf Chybiński. Kilka lat później umieszcza on w „Kwartalniku Muzycznym" pierwszych sześć rozdziałów swej pracy o Tabulaturze Jana z Lublina. Dalsze rozdziały nie ukazały się już nigdy i pomimo iż od tamtego faktu minęło już ponad osiemdziesiąt lat - te kilkadziesiąt stron stanowi wciąż najpełniejsze źródło o Tabulaturze. Sama Tabulatura pozostawała nadal dziełem nieznanym. W czasach nam współczesnych czerpało z niej kilku kompozytorów, m.in. Andrzej Panufnik i Jan Krenz. Dopiero dzięki Jackowi Urbaniakowi i jego Zespołowi Muzyki Dawnej „Ars Nova" Tabulatura stała się ponownie obecna w świadomości odbiorców i twórców muzyki końca XX wieku. Gdy wysłucha się przepięknych instrumentalnych opracowań tańców z „przesławnej Tabulatury Janowej" wykonywanych przez zespół Jacka Urbaniaka - można wyobrazić sobie jak niepowtarzalna atmosfera panowała w renesansowym Lublinie.

Tabulatura Jana z Lublina jest najobszerniejszą (ok. 520 stron) tabulaturą organową XVI-wiecznej Europy. Zawiera ona ok. 300 utworów muzycznych. Spotykamy wśród nich kompozycje pochodzenia polskiego, francuskiego, włoskiego, hiszpańskiego. Ten szalenie zróżnicowany, wręcz przebogaty zbiór to niezwykle świadectwo ówczesnej kultury muzycznej nie tylko Lubelszczyzny, ale także całej Rzeczypospolitej.

Pieśni świeckie zapisane przez Jana z Lublina


Na ulicach renesansowego Lublina można było zapewne spotkać igrców (zwanych z łac. clerici-vagantes), którzy śpiewali wesołe, frywolne piosenki znajdując posłuch pośród klienteli karczmy i szynku. Odwiedzali również Lublin wałęsający się po miastach całej Europy żebracy, czeladnicy, czy po prostu zwykli włóczędzy. W mieszczańskich domach śpiewano - oprócz polskich piosenek - niemieckie Lieder, sentymetnalne francuskie chansons, włoskie frottole i krótkie, prościutkie „wilaneczki". Studiujący we Włoszech lublinianie przywozili „wołoskie piosnki", a przybywający do miasta kupcy z Zachodu, Południa i Wschodu - swe rodzime pieśni i tańce. Wielu z obcych przybyszów osiedlało się w Lublinie na stałe. Zapisane przez Jana z Lublina w Tabulaturze pieśni świeckie są nielicznymi, jakie zachowały się do naszych czasów. Zwalczane były zajadle przez duchowieństwo, gdyż jak morskie syreny głaszczą uszy pańskie i nie służą moralnemu doskonaleniu, lecz ku wielkiemu zwłaszcza młodych ludzi zgorszeniu a skażeniu. Dlatego też objęte były kościelnym zakazem notacji. Dzięki nieposłusznemu skryptorowi z Kraśnika możemy zapoznać się z wieloma utworami o niepodważalnym pięknie. Jako przykład może tu posłużyć pieśń „Oczy me miłe". Do zachowanego w lubelskiej Tabulaturze zapisu nutowego uczeni odnaleźli w innej tabulaturze z XVI wieku tekst:

Oczy me mile, dokąd nie ujrzycie
Wesela swego, nie chciejcie się smęcić,
Nie chciejcie mię w żałości mej wydawać.

Serca w tej mierze hamować nie mogę,
Które w tej jednej wszystko swe wesele,
wszystkę nadzieję swoję położyło.

I tak rozumiem, iż ciężko przychodzi
w serdecznym żalu, w utrapionej myśli
Na wesołą się postawę zdobywać,

Wszakoż nadzieja niech was smutne cieszy
W waszej żałości, a za pewne wiedzcie,
Iż w rychłe swoję milą oglądacie.

Ona, jeśli tak, jako okazuje
Postawą swoją, wiernie mię miłuje,
Wierzę, iż czeka przyjechania mego.

I o to stoi, aby mię w zdrowiu
Oględać mogła, w czym ją, mocny Boże,
Pociesz, a dla niej racz i mnie zachować.

Utwór ten - jeden z pierwszych polskich madrygałów - świadczy o niezwykle wysokim kunszcie warsztatowym jego twórcy, który nawiązywał do włoskich petrarkistów. Drugi madrygał zapisany w Tabulaturze, już może o nie tak wyrafinowanej formie jak poprzedni, nosi tytuł „Aleć nade mną Venus". Autorem jego jest Mikołaj z Krakowa (Nicolaus Cracoviensis). Najcelniej utwór „o Venusie a zdradnej miłości" scharakteryzowała Ewa Obniska - znakomita znawczyni muzyki dawnej: Prosty, choć pełen naiwnego uroku tekst mówi o porzuconej dziewczynie, która skarży się: „mniemałam, iż sama Wenus mieszka z nama". Pieśń Mikołaja z Krakowa [...] nie operuje na ogół zbyt skomplikowanymi środkami technicznymi, odznacza się jednak niezwykle piękną, bogatą i płynną melodyką. Ta muzyka o wyraźnie świeckim obliczu wyrasta z urzeczenia zmysłowymi walorami dźwięku. Głęboko osobisty ton pieśni wzrusza nas pod dziś dzień zawartym w niej szczerym, niekłamanym przeżyciem. Madrygał - jako wytwór włoskiej kultury muzycznej - cechuje wytworność i elegancja. Wykonywany on był w patrycjuszowskich domach lub na magnackich dworach, a więc dla elitarnego słuchacza.

Tańce w Tabulaturze


Niezwykłą wartość przedstawiają zawarte w Tabulaturze tańce. Zapisał ich Jan Lubelczyk aż trzydzieści sześć. Niezwykle trudne jest jednoznaczne określenie pochodzenia każdego z nich, np. taniec Jeszcze Marcinie wydawałby się polskim, lecz jednocześnie pierwsze słowa tekstu stanowią początek popularnej francuskiej piosenki. Bardzo ciekawym jest taniec o przepięknym staropolskim tytule: Zakłułam się tharniem na jeden skok. Adolf Chybiński dopisał dalsze słowa: Zakłułam się tarniem... skaleczyłam nogę, kiedy inni tańczą, ja tańczyć nie mogę. - Zakłułam się tarniem, jakie mogę skakać, w kącie mnie postawią, gorzko będę płakać. Utwór ten, jak i inne z Tabulatury, zdradza wpływy rodzimego folkloru. Lubelska Tabulatura jest więc nie tylko miejscem gdzie spotykały się tradycje wielu narodów, lecz także kultura dworska z kulturą ludową, plebejską. O tym, iż taniec Zakłułam się cierniem był znany poza granicami Polski, świadczy zanotowanie go w wielu Tabulaturach zachodniej Europy: francuskiej P. Attaingnanta (1530), holenderskiej T. Susato'a (1531), niemieckich H. Newsidlera (1554), W. Heckela (1562) i E. N. Ammerbacha (1571). Równie popularnym w Europie był polski taniec pochodzenia węgierskiego - Hayducki. Zachował się on do dzisiaj także w tradycji ustnej mieszkańców Podhala i Małopolski. W czasach Janów - z Lublina, z Czarnolasu, z Ludziska - wiele tańców stanowiło dobro kulturalne całej Europy; stąd obecność w Tabulaturze kraśnickiego zakonnika przeróbek tańców zachodnioeuropejskich. Tańczono wówczas niemieckie: Conradus, Ferdinando czy Paur Thancz, włoskie Italike i Rocał fusa oraz Bona cat. Kopista przekręcał często melodykę, a także same tytuły, np. Rocal fusa to właściwie La rocha'l fuso, jak odnotowują go tabulatury włoskie i niemieckie. Ostatnimi tańcami w Tabulaturze są taniec hiszpański (Hispanicum) oraz kilka francuskich.

Transkrypcje organowe w Tabulaturze


Renesans to czas, w którym kształtuje się dopiero muzyka czysto instrumentalna. W Tabulaturze Jana z Lublina jest wiele transkrypcji organowych utworów wokalnych mistrzów europejskiej polifonii o charakterze religijnym oraz utworów wyłącznie instrumentalnych (np. preludia organowe). Większość zapisów jest anonimowa. Po żmudnych pracach udało się zidentyfikować autorstwo trzech polskich twórców: Mikołaja z Krakowa, Mikołaja z Chrzanowa i Seweryna Konia. Tabulatura zawiera w przeważającej części repertuar zachodnioeuropejski - utwory ok. 20 kompozytorów, wśród których spotykamy znakomite nazwiska: Clement Janneguin, Josąuin des Pres, Constanzo Festa, Clanude de Sermisy, Philippe Yerdelot, Ludwik Senfl, Heinrich Finek. Kompozycje tych najwspanialszych twórców ówczesnej Europy grywano w lubelskich kościołach, co stanowi dowód niezwykle ożywionych kontaktów kulturalnych Lubelszczyzny z całym kontynentem.

Traktaty teoretyczne z Tabulatury


Tabulaturę z Kraśnika poprzedza uczony wstęp pt. Ad faciendum cantum coralem in discanto tenore et basso sex sunt niecessaria quibus debet uti omnis organisator... Jest to rodzaj teoretycznego traktatu muzycznego, w którym w sposób bardzo twórczy uwzględniono, popierając licznymi przykładami, najnowsze osiągnięcia techniki kompozytorskiej (m.in. sztukę kontrapunktu, imitacji). Zbiór zamyka także dzieło teoretyczne, traktujące z kolei o praktyce wykonawczej muzyki organowej. Należy tutaj stwierdzić, iż dwa traktaty z Tabulatury Jana z Lublina stanowią istotny wkład w rozwój myśli muzycznej. (...)

Literatura


Budzyk K., Szkice i materiały do dziejów literatury staropolskiej, Warszawa 1955.
Chybiński A., Słownik muzyków dawnej Polski do roku 1800, Kraków 1949.
Demska-Trębaczowa M., Stawni, znani, zapomniani. Szkice o muzykach Lubelszczyzny, Lublin 1983.
Feichl H., Musikalische Beziehungen zwischen Ósterreich und Altpolen und Grazer Beitrdge żur polnischen Musikgeschichte [w:] Opera Musicologica Hieronymi Feichl, t. III, Studia nad muzyką polskiego renesansu i baroku, Kraków 1980.
Hernas Cz., Staropolska pieśń ludowa (problemy źródeł i metodologii) [w:] Z polskich studiów slawistycznych, Seria 2., T, 2. Nauka o literaturze. Prace na V Międzynarodowy Kongres Slawistów w Sofii 1963, Warszawa 1963.
Lachimecki Z., Muzyka polska w rozwoju historycznym, T. l, Kraków 1948.
Kossowski A., Protestantyzm w Lublinie i w Lubelskiem w XVI-XVII w., Lublin 1933.
Krzyżanowski J., Paralele. Studia porównawcze z pogranicza literatury i folkloru., Warszawa 1977.
Lissa Z., Chomiński J., Muzyka polskiego Odrodzenia, Warszawa 1953.
Łempicki S., Renesans i humanizm w Polsce. Materiały do studiów, Warszawa 1952.
Muzyka staropolska, pod red. H. Feicht, Kraków 1966.
Platta H., Interludia lubelskie. Wieki, Lublin 1962.
Polańska J., Lublin XV i XVI wieku w opinii współczesnych [w:] Studia i Materialy Lubelskie, t. II, Lublin 1986.
Szweykowski Z. M., Kultura wokalna XVI-wiecznej Polski, Kraków, 1957.
Szorc J., Tabulatura Jana z Lublina [w:] Kalendarz Lubelski. 1976, Lublin 1976.
36 tańców z tabulatury organowej Jana z Lublina (ca 1540) (na klawesyn lub fortepian), oprac. A. Chybiński. Kraków 1948.

Źródło: Jacek Maj, Tabulatura Ioannis de Lyublyn, "Scriptores Scholarum" nr 10/1996, s. 24-31.

 

 

Opracował Grzegorz Kondrasiuk