Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Sztuka opowiadania na Ukrainie

Myroslawa Ganiuszkina

 

Ukraińska tradycja epicka liczy ponad tysiąc lat i swoimi korzeniami sięga czasów Rusi Kijowskiej. Na freskach najbardziej znanej budowli tego czasu – Sofii Kijowskiej – można już zobaczyć przedstawienia poetów-śpiewaków. Układane przez nich pieśni wychwalające książęta, sięgają swoimi korzeniami do dawnych pieśni pochwalnych i lamentacji, którymi czczono jeszcze w zamierzchłych czasach zmarłych bohaterów i przywódców. O lamentacjach wspominają także podróżnicy arabscy, opisujący pogrzeby na terytoriach słowiańskich.

Spis treści

[RozwińZwiń]

Ukraińscy kobziarze i lirnicyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Treści takich pieśni, oprócz opłakiwania śmierci bohatera, zawierały pochwałę dla jego czynów i osiągnięć oraz zapewnienie, że jego chwała zachowa się w następnych pokoleniach. W ten sposób śpiewacy przekazywali następnym pokoleniom najważniejszą wiedzę o przeszłości i sposób myślenia przodków. Tradycję tę zachowali kobziarze i lirnicy – najbardziej znani przedstawiciele ukraińskiej tradycji epickiej.
 

Kobziarze i lirnicy byli pewnego rodzaju mass medium swoich czasów – nieustannie podróżując, znali  aktualne wydarzenia, mogli się nimi dzielić, zawiadomić o niebezpieczeństwie napadu lub innych zagrożeniach. Podobnie jak współcześni dziennikarze, kobziarze i lirnicy byli świadomi, że – w  pewnym sensie – stanowią władzę i z tego powodu wymagali szczególnego traktowania. Podkreśla to rosyjski pisarz, Konstantyn Paustowski (1892-1968) w swoich wspomnieniach o dzieciństwie, które spędził na ukraińskim Polesiu. Przywołuje w nich pewnego lirnika, który został wydalony z dworu właściciela ziemskiego i okrutnie pobity. W odpowiedzi na to zachowanie nieznane osoby spaliły posiadłość tego właściciela.
 

Wędrowni śpiewacy stworzyli oryginalne zjawisko w historii ukraińskiej kultury. Świadectwem własnego życia naocznie realizowali ważne wówczas społeczne ideały odnoszące się do prawdziwej duchowości, wyrzeczenia się świeckich pokus i próżnego życia, obojętności względem zaszczytów i chwały, pogardy do bogactwa, ascetycznego sposobu życia, nabożności i głoszenia słowa, a także odosobnienia w  ukrytych  wspólnotach cerkiewnych posiadających własne ustne statuty i język.
 

Przeczytaj więcej o wędrownych dziadach>>>

 

Kobziarze i lirnicy byli osobami niewidomymi – czasem od urodzenia, a niekiedy byli oślepiani w okolicznościach, o których potem opowiadali w swoich pieśniach. Dodawało to ich twórczości dramatyzmu i wywierało szczególny wpływ na słuchaczy. Pomimo odczuwalnego niedostatku fizycznego, nie żebrali, lecz grą na kobzie i lirze oraz śpiewem zarabiali na swoje utrzymanie. Codzienne problemy związane z brakiem wzroku pomagali im rozwiązywać dzieci-przewodnicy.
 

Wędrujący śpiewacy tworzyli bractwa lub stowarzyszenia, podobne do cechów rzemieślniczych. Przestrzegali w nich określonych zwyczajów i niepisanych reguł, których przekroczenie było karane. W bractwach występował podział na mistrzów i uczniów, którzy w przeciągu kilku lat biegle opanowywali umiejętności zawodu. Po ukończeniu kształcenia uczeń zdawał egzamin w obecności starszych mistrzów – szczególnie procedura ta dotyczyła lirników. Po zdanym egzaminie uczeń otrzymywał, w trakcie specjalnej ceremonii, lirę i odtąd uważany był za prawdziwego lirnika. W XIX wieku na Podolu i Kijowszczyźnie istniały szkoły lirników, w których było kilkadziesiąt uczniów, a nauka trwała do sześciu lat.
 

W środowisku tym istniał szczególny tajny język (таємна мова) – pierwsze informacje na jego temat spotyka się w literaturze pod koniec XIX wieku. Odmiany tego języka istniały w całej Ukrainie:  Czeheryniu i Słobożańszczyźnie, na Podolu i w Galicj. Niektórzy badacze uważają, że język ten powstał wśród zbiegłych chłopów pańszczyźnianych, którzy ukrywali się. Później zbadano, że w języku tym znajduje się dużo zapożyczeń z języka drobnych rosyjskich wędrownych kupców (офенів). Ich słownik - „fenia” (феня) – używany był następnie przez żebraków i zbrodniarzy, niektóre słowa weszły do współczesnego muzycznego żargonu stąd, na przykład, słowem „łabuch” (лабух) (pol. – muzyk, grajek — przyp. M.C.), nazywa się czasem do dziś muzyków.
 

Należy zauważyć, że kultura kobziarska i kultura lirnicka są podobne do siebie jako zjawiska. Najistotniejsze różnice polegają na wykorzystaniu różnych instrumentów w akompaniamencie – odpowiednio kobzy i liry. Różnice dotyczą także czasu istnienia (lirnictwo w pewnym sensie zastąpiło kobziarstwo) oraz akcentów w repertuarze. Kobziarze śpiewali w większości historyczne pieśni i dumy, które są nazywane kozackim eposem. Lirnicy zaś wykonywali głównie pieśni religijno-moralistyczne, czasami humorystyczne-satyryczne, rzadziej historyczne. Ponadto w kulturze lirnickiej dość często spotykało się kobiety – potwierdzenie tego znalazła w pracach ukraińskich etnografów znana ukraińska piosenkarka i etnomuzykolog, Natalja Serbina. Podczas jednego z wyjazdów nagrała ona wywiad z przewodniczką lirnicy (дочку-поводирку), która w latach 30. XIX wieku wędrowała z lirnicą na terenach zachodniego Polesia.
 

Andrij Liaszuk - współczesny lirnik ukraiński>>>

Repertuar lirniczyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Repertuar wędrownych śpiewaków stanowił różnobarwną paletę gatunków, tematów i przedstawień, które obejmowały właściwie wszystkie strony życia ludowego: modlitwę i żarty, wypominki i satyrę, płacz sierot (na przykład „Sierotka” «Сирітка»1  – tu u wykonaniu Natalii Serbiny) i weselne przygrywki, a także baśnie, przypowieści, prośby, zaklęcia, życzenia pomyślności, poezję religijną, psalmy, kantyki, kolędy, tańce, utwory prymitywne, pieśni o codzienności, pieśni historyczne i opowiadania. Niniejszy tekst będzie odnosił się tylko do dum – najwyraźniejszego zjawiska ukraińskiej tradycji epickiej, poetyckiej kroniki narodu ukraińskiego, wyjątkowej ze względu na swoje bogactwo.
 

Decydująca większość dum opisuje wydarzenia z życia kozaków w XVI-XVIII wieku, niemniej zawierają one nie tylko opowieść o tych wydarzeniach, ale także odpowiedź kozaków na nie, aprobatę lub osąd ich uczestników. Mimo że dumy to jedynie gatunek ukraińskiego narodowego heroiczno-lirycznego eposu, pierwsze wspomnienia o dumach znajdujemy w XVI-wiecznej literaturze polskiej. W „Annałach” znanego polskiego historyka Stanisława Sarnickiego2: „[...] dwaj bracia Strusy, wojowniczy i odważni junacy, zginęli otoczeni i ściśnięci przez Wołochów3. O nich jeszcze do dzisiaj śpiewają elegie, które Ukraińcy nazywają dumami, tęsknym głosem, odtwarzając ruchami śpiewających, ruszają się raz w jedną, raz w drugą stronę, to, o czym się śpiewa [...]4.
 

Dumy zwykle posiadają długi tekst, którego trudno nauczyć się dosłownie na pamięć. Stąd  każdy kobziarz przejmował wzorzec od swojego mistrza jedynie w ogólnym zarysie. Dumy są wystarczająco elastyczne zarówno w sensie werbalnym, jak i w muzycznej ekspresji, a każde wykonanie, nawet przez tą samą osobę, różni się od poprzedniego. Pomimo dużych różnic wynikających z improwizacji, dumy mają wyraźną budowę sjużetu i charakter opowieści opisujący wydarzenia w kolejności chronologicznej. Sjużet w większości dum rozwija się w napiętej walce przeciwstawnych sił – dobra i zła, z jednej strony kozacy, obrońcy ojczystej ziemi, a z drugiej – wrogowie, napastnicy. Opowieść prawie zawsze prowadzona jest w stylu lirycznym, z obszernymi możliwościami wypowiedzi autora i opisami pejzaży. Dumy są recytowane w uroczysty, wzniosły sposób, a dramatyzm wykonania nasila się poprzez zwroty tautologiczne (miód-wino, wilki-siromańcy, Turcy-janyczary, pije-baluje)5, archaizmy, pytania retoryczne, wołacz (Ziemio turecka, wiaro busurmańska, bracia kozacy Zaporożcy)6 oraz poprzez akompaniament muzyczny.
 

Najstarsze dumy sięgają epoki XIV – XV wieku, kiedy napady rabunkowe koczowniczych hord na ziemiach ukraińskich były szczególnie nasilone. Pośród najstarszych dum wyróżnia się „płacze niewolników” – najdawniejszy wzór gatunku, powstały na bazie pieśni pogrzebowych. Zawarta w nim opowieść epicka właściwa jest zdecydowanej większości dum, koncentrując się na lirycznych wypowiedziach dotyczących osobistych przeżyć i odczuć. Pośród nich wyróżnia się motyw  niesłychanego cierpienia niewolników i tęsknoty za ojczystym domem – ziemią gwiazd (których więźniowie nie mogli oglądać) i  źródeł wody (jeńców męczyło długotrwałe pragnienie).
 

Jedną z najbardziej znanych dum z tego cyklu jest „Marusia Bogusławka” («Маруся Богуславка»7 – tu w wykonaniu jednego z najbardziej znanych współczesnych kobziarzy, Mikołaja Budnika). To opowieść o legendarnej Ukraince, którą zabrali w niewolę i sprzedali do haremu w Turcji. Znamienita kozacka duma opowiada historię o tym jak Marusia zdobywa taki poziom zaufania, że jej turecki właściciel zostawia ją samą z kluczami do zamku i ciemnicy. Marusia korzysta z możliwości uwolnienia siedmiuset ukraińskich kozaków-niewolników, którzy przebywali w niewoli od trzydziestu lat. Ona sama nie ucieka z nimi, a zostaje w haremie, ponieważ to stało się jej jedynym sposobem życia. Postać Marusi symbolizuje tych, którzy zostawiają Ukrainę, ale mają mocne więzi z krajem, z którego pochodzą.
 

W tym okresie powstały także dumy, które wysławiają bohaterstwo kozaków, którzy zatrzymali napływ  obcych najeźdźców na ziemie słowiańskie. Odśpiewuje się w nich rycerską odwagę w bitwach z wrogami, heroizm morskich wypraw i inne wydarzenia. Najbardziej znaną wśród takich dum jest  „Kozak Hołota”. Przedstawia ona zwycięstwo kozaka nad tyranem. Kozak ten należy do zaporoskiej czerni8, o czym świadczy jego przydomek i  szczegółowo opisany portret.  Portrety generalnie odgrywają w tej dumie ważną rolę jako narzędzie charakterystyki bohatera. Portret Tatara również jest dokładny; wyraźnie podkreśla cechy chciwego zaborcy. Kozak przedstawiony jest jako postać, która ceni pokój, co zostało podkreślone w dumie, ale także odważnie staje do walki, bo za swój główny obowiązek uważa obronę ojczystej ziemi. Duma odzwierciedla historyczne wydarzenia, które miały miejsce w drugiej połowie XVI wieku - zasiedlenie ziemi kozakami u ujścia Dunaju. Kozak Hołota – nie jest postacią historyczną, ale miejsce wydarzeń opisywanych w dumie – „pole Kilijskie”9 – to określone terytorium, na stepach po Rumuńskiej stronie sulinśkiego ujścia Dunaju, które do dziś zachowało tę nazwę.
 

Nieco odrębnie został ustanowiony cykl dum poświęcony śmierci kozaka. W tego rodzaju dumach nie tyle akcentuje się opłakiwanie poległego w walce (choć element ten jest także obecny ze względu na wymogi tradycji), ale pochwałę jego heroicznych czynów, zwycięstw, wartości duchowych i wierności swojemu narodowi. Optymizm tych dum potwierdzony jest przez głębokie zapewnienie, że dzieło, za które kozak oddał swoje życie, nie zginie i spełni się wola, jakiej naród oczekuje. Niektórych bohaterów takich dum nazwano imionami własnymi, ale większość uogólnionym imieniem – kozak. W taki sposób naród wytworzył swój ideał bohatera o wielkich wartościach moralnych. Za słowami włoskiego profesora, Domenico Campoli: „Kozacy – są dumnymi i odważnymi rycerzami, którzy śmiało patrzą śmierci w oczy, są zawsze gotowi na pojedynek z niebezpieczeństwem... Szabla – chrztem kozaka, zwycięstwo – jego bogiem, a pieśń jego modlitwą … Swoim imieniem i sercem niósł wolność a świadomość swojej wolności uczyniła go wojownikiem i poetą”.10
 

Druga wielka grupa dum powstała za  czasów chmielnickich (XVI – początek XVII wieku). Dumy te zdecydowanie różnią się od poprzedniej grupy, przede wszystkim charakterem narracji i stosunkiem do opisywanych wydarzeń. Całkowicie zanikają tu elementy lamentacji, zachowany zostaje recytatorski sposób wykonania, jednak nie jest to już płacz za niewolnikami, ale utwierdzenie kozaków w duchu bojowym. Głównym tematem tych dum jest nacjonalno-wyzwoleńcza wojna w latach 1648-1654, pod przewodnictwem Bogdana Chmielnickiego. Oprócz opiewania życia i zwycięstw kozaków, wielką uwagę przywiązuje się do konkretnych, historycznie ważnych osób – Bogdana Chmielnickiego, Iwana Bohuna, Danyła Neczaja, Pawła Tetery… – epizodów z ich życia, a także wielkich bitew i innych ważnych wydarzeń historycznych.
 

Rozwój dumy jako gatunku kończy się typem dum o codzienności. Napisane w większości w drugiej połowie XVII wieku – w tak zwanym okresie Ruiny, w czasie upadku świadomości nacjonalistycznej i nasilenia nacjonalno-politycznych prześladowań na Ukrainie. Dumy te nie zawierają wspomnień o konkretnych postaciach historycznych czy wydarzeniach. Ponownie opisywani są  bezimienni kozaccy bohaterzy, ale już nie w pochodach bojowych, bitwach i zwycięstwach, lecz w codziennych sytuacjach życiowych. Znika w nich zwycięski kozacki patos i wraca element płaczu: siostra płacze, wydając brata do wojska, mama – dowiedziawszy się o tym, że syn zginął lub został jeńcem. Dumy wracają do swoich dawnych źródeł – lamentacji, ze wszystkimi ich atrybutami: liryzmem, nasyceniem obrazami, alegoryczną symboliką, wysokim poziomem poetyzacji.
 

Podobnie zaczyna podupadać poważny i prestiżowy w przeszłości zawód podróżującego śpiewaka. Pod koniec XVII wieku, po zlikwidowaniu kozactwa, kobziarze i lirnicy stopniowo mieszali się z żebrakami, podróżując po jarmarkach, weselach, pogrzebach, śpiewając w cerkiewnych przedsionkach, prosząc o ofiarę. W XIX wieku wizerunek wędrujących śpiewaków przedstawiany był przez ukraińskich pisarzy w sposób romantyczny  – obrazy ślepych śpiewaków, lirnika i kobziarza stały się wcieleniem ideałów narodu, który zboczył z drogi.


Więcej o pieśni dziadowskiej przeczytasz TU>>>

Walka o przetrwanie tradycji lirniczychBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Wraz z ustanowieniem na Ukrainie władzy radzieckiej, pod wpływem nowych warunków życia, lirnictwo prawie całkowicie zanikło. Za czasów radzieckich uważano, że lirnicy i kobziarze swoimi „klasowrogimi instrumentami kierują muzyczny front na czasy hetmanów i kozackiej romantyki”. Wielu lirnikom przypisywane było przez władzę włóczęgostwo. W latach 30. XX w., w czasach kampanii skierowanej przeciwko ukraińskiemu nacjonalizmowi, wielu kobziarzy zostało zaaresztowanych i zaginęło bez śladu.

 

Właśnie o tych wydarzeniach opowiada ostatni film znanego ukraińskiego reżysera, Olesii Sanina „Przewodnik lub kwiaty mają oczy” 11. Na początku lat 30. amerykański przedsiębiorca Michael Shemrok, razem ze swoim dziesięcioletnim synem Peterem, przyjeżdża do Charkowa. Michaleowi proponują bardzo korzystną ofertę – otrzymanie pracy w radzieckiej Ukrainie, ale w zamian ma nazwać siebie amerykańskim komunistą. Pewnego razu Michaelowi przekazano tajne materiały o planowanych na Ukrainie represjach i poproszono, by następnie przekazał je  zagranicznym dziennikarzom, co stało się powodem jego śmierci. Peter staje się przypadkowym świadkiem zabójstwa ojca, ale udaje mu się uciec – dzięki ślepemu kobziarzowi, Iwanowi Koczerdze. Chłopiec dołącza do kobziarza i staje się jego przewodnikiem. Razem z kobziarzem podróżuje po  Ukrainie. Peter bardzo szybko dorasta, przeżywa radości i tęsknoty, poznaje cierpienie i śmierć, rozumie, czym jest przyjaźń i oddanie. Zimą 1934 roku ślepca Iwana Koczergę, razem z innymi kobziarzami, mordują pod Charkowem. Peter pozostaje jedynym naocznym świadkiem tych wydarzeń...
 

Zgodnie z przekazami, pod koniec 1934 roku władza oficjalnie zwoływała kobziarzy do Charkowa na naradę kobziarzy i lirników. Wszyscy przybyli uczestnicy zostali zaaresztowani i niedługo rozstrzelani. Jednak do dnia dzisiejszego nie ma dowodów w postaci dokumentów potwierdzających rozstrzelanie uczestników. Do 2009 roku zostało ujawnione tylko jedno bezpośrednie świadectwo podobnych represji; w Państwowym Archiwum województwa sumskiego znajduje się kilka dokumentów na temat zatrzymania na targowisku przez milicję „głuchego i ślepego” kobziarza Liaszenka „z dwunastoletnim chłopczykiem” za „antyradzieckie pieśni w duchy Petlury”. Zachował się tekst jednej z tych piosenek – „Piosenki o podatku” – z charakterystycznym przyśpiewem: „Nasi kraśni komisarze, cóż wy narobili, z nas skórę pozdzierali sobie bryczesy porobili”. Podczas okupacji Związku Radzieckiego poprzez Wermacht (patrz druga wojna światowa) występy kobziarzy i lirników pojawiły się na nowo, w ich repertuarze, obok dawnych pieśni, powstawały nowe. W czasie wojny występy lirników zaczęły zanikać, a piosenki zapomniano.
 

W czasach niepodległości Ukrainy kobziarstwo i lirnictwo zaczęło się odradzać. Współcześnie kobziarstwo i lirnictwo jest obecne w twórczości: Mychajła Chaja (pseudonim – lirnik Stefan), Olesa Sanina (pseudonim – lirnik Smyk) i Wadyma Szewczuka (pseudonim – lirnik Jarema). Działają cechy kobziarskie  – kijowski12 i charkowski13Nacjonalna spółka kobziarzy Ukrainy14. Do Ukraińskiej epickiej tradycji dołączają także osoby z innych krajów – w ostatnich latach częstym gościem w Ukrainie jest japoński kobziarz, Charlie Sakuma15.

W dzisiejszych czasach epicka tradycja ma możliwość wykorzystania nie tylko muzycznego akompaniamentu, ale także wizualnego. Zwłaszcza Oleksander Blasiuk, bardziej znany jako Saszko Lirnik, jest scenarzystą państwowego bajkowo-poznawczego serialu „Mój kraj – Ukraina” (Моя країна — Україна)16 . Serial składa się z trzyminutowych animacji, stworzonych przez młodych reżyserów, animatorów i malarzy, a głosu udziela Saszko-lirnyk. Każdy odcinek opowiada znaną lub zapomnianą bajkę, legendę z konkretnego miejsca na Ukrainie, czy to z wielkiego miasta, czy też z małej wioski, pola lub morza. Tak jak kiedyś heroiczne dumy kozackie, film wychowuje do świadomości patriotycznej i dumy ze swego państwa.
 

Coraz częściej poszukuje się radykalnie nowych form dla przekazu dziedzictwa kulturowego. Przykładem transformacji eposu we współczesne interdyscyplinarne projekty jest tegoroczna «АртПоле»17 - eksperymentalna scena międzynarodowego festiwalu „ArtPole”. Szczególnie godne uwagi było przedstawienie „Gutzul Magik Fundation” – projektu Olega Gnatiwa z iwano-frankowskiej Orkiestry radości „Perkalaba” i znanego moskiewskiego aktora oraz muzyka Prochora Aleksiejewa. Pradawne huculskie zaklęcia naturalnie wchodzą we współczesny muzyczny kontekst i są wzmocnione poprzez niezwykle kolorową, czasami zatruwającą-fioletową lub niebezpiecznie-różową wideo koncepcję. Gutzul Magik Foundation, pomyślany jako pojednanie dwóch kultur i dwóch mentalności, w całości sprawia na odbiorcy głęboki efekt psychodeliczny.
 

Innym projektem eksperymentalnym sceny „ArtPole” jest literacko-muzyczny performance „Albert lub Najwyższa forma satyry”, przygotowany na podstawie nowego dzieła Jurija Andruchowycza18. Adekwatnie do zamysłu autorki projektu, Oli Mykhailiuk, „Alebert” jest grą słów, intonacji i gestów pisarza, który wstępuje tu w rolę opowiadacza, z kontrabasistą Markiem Tokarem i piosenkarką Ulianą Horbaczewską. Sztukę dopełnia delikatnie ironiczna a zarazem przenikliwa grafika Anatolia Bielowa, która ożywa podczas sztuki dzięki pracy vj-grup „CUBE”. Premiera dzieła literackiego odbywa się jako premiera drukowanej wersji utworu, ale ma formę performance'u. Projektu został doceniony na kilku międzynarodowych festiwalach.

Tłum. Mikołaj Chumak

 

PrzypisyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

1 https://soundcloud.com/nataliya_serbina/track-1

2 http://uk.wikipedia.org/wiki/%D0%94%D1%83%D0%BC%D0%B8

3 Dawna nazwa określająca Romów.

4 [...] два брати Струси, войовничі і відважні юнаки, загинули, оточені і стиснуті волохами. Про них ще й тепер співають елегії, які українці називають думами, тужливим голосом, відтворюючи рухами співаючих, які рухаються то в один, то в другий бік, те, про що співається […].

5 мед-вино, вовки-сіроманці, турки-яничари, п'є-гуляє

6 земле турецька, віро бусурманська, браття козаки запорожці

7 http://ceh.org.ua/mambots/content/mediabot/players.php?params=standalone,true%7Ctype,mp3%7Cpath,http://ceh.org.ua/images/audio/duma/pro_marysjy_bogyslavky_bydnik_bandyra.mp3%7Cwidth,300%7Cheight,120

8 Kozacka biedota, której imponowały ideały swobodnego życia poza kontrolą władzy państwowej, tworzyła tzw. czerń, element zapalny i trudny do okiełznania. Za: W. Serczyk, Na dalekiej Ukrainie. Dzieje Kozaczyzny do 1648 roku, Kraków 1984, s. 112-113. [przyp. Red.]

9 поле Килиїмське

10 Українські народні думи та пісні. Збірник для середнього та старшого шкільного віку./ Упор. та прим. О. Таланчук. – К., Веселка, 1990. 

11 Trailer filmu: http://www.youtube.com/watch?v=WkXHrG3X8w0

12 http://ceh.org.ua/

13 http://www.kharkivkobza.narod.ru/

14 http://uk.wikipedia.org/wiki/%D0%9D%D0%B0%D1%86%D1%96%D0%BE%D0%BD%D0%B0%D0%BB%D1%8C%D0%BD%D0%B0_%D1%81%D0%BF%D1%96%D0%BB%D0%BA%D0%B0_%D0%BA%D0%BE%D0%B1%D0%B7%D0%B0%D1%80%D1%96%D0%B2_%D0%A3%D0%BA%D1%80%D0%B0%D1%97%D0%BD%D0%B8

15 http://www.youtube.com/watch?v=830NWqMnpYg

16 http://www.youtube.com/watch?v=gl1NOXVAR5s

17 http://www.artpolefest.org/theatre/theatre.html#AL

18 http://www.artpole.org/ENG/archive/2013/2013_07_12_Albert.html

 

Powiązane artykuły

Zdjęcia

Wideo

Słowa kluczowe