Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Szlak kupiecki dawnego Lublina

Wyruszamy ulicą Kalinowszczyzna w kierunku wschodnim, dawnym szlakiem handlowym na Ruś, kiedy jeszcze ani szlak na południe w kierunku Abramowic, ani trakt do Zamościa - obecna ul. Męczenników Majdanka nie odgrywały takiej roli, a jedynym bezpiecznym miejscem, gdzie można było pokonać bagniste rozlewiska Bystrzycy, był bród w okolicach obecnego skrzyżowania ulic Turystycznej, Lwowskiej i Mełgiewskiej.

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Kościół Salezjanów

Po prawej stronie mijamy kościół o.o. Salezjanów , a następnie wzgórze zwane dawniej Grodzisko a potem kirkut, od starego żydowskiego cmentarza, założonego na początku XVI wieku.
Tam gdzie skarpa zasłania wysokie bloki osiedla na Kalinie, nie trzeba wielkiego wysiłku by wyobrazić sobie ze oto idziemy ulica np. w Chełmie, Włodawie albo Tomaszowie Lubelskim.

Mijając stary żydowski cmentarz, warto zwrócić uwagę na pomnik pamięci ofiar jednej z pierwszych zbiorowych egzekucji jakiej hitlerowscy okupanci dokonali na mieszkańcach Lublina.

Białkowska Górka

Białkowska Górka. Widok na kościół św. AgnieszkiKolejnym wzniesieniem, które również było związane z historia miasta jest Białkowska Góra, oddziela ja od Grodziska głęboki wąwóz. To i strome ściany wzniesienia pomagały chronić niewielka osadę przed atakami. Obecnie nad umocnionym skarpą wąwozem ul. Kalinowszczyzna, wznosi się dworek przeniesiony z ul. Łęczyńskiej, wchodzący ongiś w skład cementowni „Firley” Obecnie mieści się w nim muzeum Wincentego Pola.

Ulica mimo stojących powyżej bloków mieszkalnych osiedla na Kalinie, ciągle zachowuje podmiejski charakter, zachowało się tu sporo niskich domów z okresu międzywojennego, niektóre nie zmieniły się wcale. Liczne sklepy wskazują wyraźnie, że mimo spadku znaczenia szlaku jako głównego traktu handlowego, zachowała ona jeszcze długo swój kupiecki charakter.

Kościół pw. św. Agnieszki

Na horyzoncie widać po prawej węzeł drogowy, a dalej bloki mieszkalnedzielnicy Tatary i nieciekawe obiekty przemysłowe, ale oto po lewej stronie, po wyminięciu kilku kamienic, wyrasta na skarpie bryła kościoła pw. św. Agnieszki. Góruje ona na zaczynającym się nieco dalejSłomianym Rynkiem - ongiś bardzo ważna osadą, w której odbywały się targi. Po środku, zarośniętego drzewami placu targowego, widać resztki zrujnowanej studni z pomieszczeniem dla dozorcy - jedyny chyba tego typu obiekt zachowany w Lublinie.
Niektóre domy wokół rynku, swoja architektura przypominają jeszcze niskie zabudowania, jakie stanowiły tło prawie każdego jarmarku. Nie przypadkowo, do rynku przylegają budynki garbarni, bliskość placu targowego zapewniała zbyt, a trakt pozwalał na dogodna komunikacje.
Jeszcze krótko po wojnie Słomiany Rynek – słynny nie tylko z handlu słoma ale również i innymi towarami cieszył się sporym zainteresowaniem odwiedzających.
Prawdziwy cios zadała mu budowa osiedla mieszkaniowego spółdzielni „Motor” w latach 50- tych, w skutek czego wytyczono nową ulicę - obecna ulice Lwowską, a wieś stanowiąca naturalne zaplecze dla odbywających się targów przestała istnieć.

Most na Bystrzycy

Idąc dalej, mijamy zabudowania szkoły, oraz domu pomocy społecznej i dochodzimy do ul. Lwowskiej. Przechodzimy na druga stronę i dochodzimy do starego mostu na Bystrzycy, stary most pamiętający lata 50. jest obecnie zamknięty dla ruchu, lecz roztacza się z niego widok na nieco mniej uregulowana meandrującą cześć koryta rzeki. Często zmieniała ona bieg, dlatego dokładne położenie dawnej przeprawy nie jest znane, najprawdopodobniej nieopodal znajdował się bród jakim pokonywano rzekę. Tędy karawany jucznych koni i wozy wyruszały na Ruś i dalej nad morze Czarne to licznych włoskich i greckich faktorii kupieckich. Tu również zatrzymywali się zdarzający do Lublina kupcy, mieszkańcy okolicznych miejscowości, często gdy rzeka wylewała musieli szukać innej bezpieczniejszej przeprawy.

Czerwona Karczma

Tutaj nasza wędrówka dobiega końca, warto zwrócić uwagę na budynek dawnego zajazdu, położony na skrzyżowaniu ulic Mełgiewskiej i Turystycznej to jeden z ostatnich świadków świetności szlaku, pamiętający czasy, gdy ulica Kalinowszczyzna i Słomiany Rynek tętniły życiem