Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Stanisław Lubieniecki (1623–1675)

Stanisław Lubieniecki młodszy urodził się w Rakowie w 1623 roku. Był wnukiem Krzysztofa Lubienieckiego, ministra i opiekuna lubelskich braci polskich. W spadku pozostawił on Stanisławowi nie tylko bogaty księgozbiór, ale również bagaż odpowiedzialności. Na łożu śmierci w 1624 roku Krzysztof Lubieniecki miał wygłosić mowę, w której wzywał swych potomków i współwyznawców do wytrwałości na obranej drodze. 

Spis treści

[RozwińZwiń]

EdukacjaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Stanisław Lubieniecki rozpoczął swoją edukację na Akademii Rakowskiej. Po likwidacji szkoły w 1638 roku przez kolejne trzy lata uczęszczał do gimnazjum w Kisielinie na Wołyniu. Od 1641 roku kontynuował naukę w domu. Uczył się prawa, uczęszczał w charakterze obserwatora na sejmy. Jego ojciec skutecznie przygotowywał go do roli emisariusza myśli braci polskich.

Stypendium zborowe umożliwiło Lubienieckiemu podjęcie studiów najpierw na uniwersytecie w Orleanie, następnie na kalwińskiej uczelni w Saumur oraz w paryskiej szkole katolickiej w Angers. W stolicy Francji Stanisław Lubieniecki uczęszczał do salonu kół uczonych „gabinetu politycznego” braci Dupuy. Tam miał poznać Kartezjusza, z którym rozmawiał na temat ruchu ziemi. Podczas studiów Stanisław Lubieniecki był emisariuszem myśli braci polskich.

W 1649 roku powrócił do Polski, sześć lat później, w 1654 roku został ministrem zboru w Czerkowach. Zbliżały się jednak czasy niepokoju, kiedy przyszło mu podejmować decyzje tragiczne. W wydarzeniach, które nadchodziły, kładąc cień na niego i jego współwyznawców, bracia polscy byli jedynie marionetką historii.

 

Rzeczpospolita Obojga Narodów w przededniu wojnyBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

W 1654 roku, kiedy królem Szwecji został Karol X Gustaw, sytuacja braci polskich w Koronie nie była korzystna. Wspólnotę nękały prześladowania polityczne oraz społeczne ze strony reakcji katolickiej. Od dawna bracia polscy żyli na marginesie życia publicznego, działając, jak na przykład w Lublinie, w konspiracji. W chwili, kiedy wydało się oczywiste, że nowy władca Szwecji będzie dążyć do wojny z Rzeczpospolitą, bracia polscy mogli dostrzec szansę na poprawę swego losu. Nie mogli wiedzieć, że Karol Gustaw szukał w wojnie możliwości poprawy sytuacji ekonomicznej, zgodnie z zasadą „za pomocą żelaza, którego nam przyroda nie poskąpiła, możemy zaopatrzyć się w złoto”. Szwecja była krajem protestanckim. Poprzedniczka Karola Gustawa, królowa Krystyna, słynęła w Europie jako mecenas nauki i sztuki, wyznawała zasadę columna regni sapientia („podporą władzy królewskiej jest mądrość”). 

W 1654 roku sytuacja nie była aż tak oczywista. Karol X Gustaw nie podjął jeszcze decyzji, czy celem ekspansji będzie Rzeczpospolita Obojga Narodów, czy też zaborcze Cesarstwo Rosyjskie, pazernie nękające Litwę i Ukrainę. Sympatia wielu Szwedów była po stronie Polaków, a i wielu polskich magnatów szukało pomocy w protestanckim kraju. Rzeczpospolita Obojga Narodów podzielona była na dwa obozy. Większość nakłaniała Jana Kazimierza do zrzeczenia się roszczeń do korony szwedzkiej, wzywała do przymierza z Karolem Gustawem przeciw Rosji. Jan Kazimierz nie zmienił swojej polityki, w wyniku kilku incydentów dyplomatycznych szwedzko-polskie rozmowy zerwano. Sytuacja na Litwie była dramatyczna. Wojska Janusza Radziwiłła zostały całkowicie rozbite przez Rosjan. Wśród poległych byli również bracia polscy, ich śmierć w swym poemacie uwiecznił Zbigniew Morsztyn. We wspólnocie braci polskich panowała żałoba, wielu przyjaciół, ojców i mężów zginęło w walce za ojczyznę.

Wśród szlachty panowały nastroje antykrólewskie, chciano nawet detronizować Jana Kazimierza. Sytuację wewnętrznych rozterek wykorzystał Karol Gustaw. Wystosowane w marcu 1655 roku „Pismo do senatorów Królestwa Polskiego i Wielkiego Księstwa Litewskiego” miało pogłębić konflikt króla z senatorami, utwierdzić ich w przekonaniu, że działa on na zgubę kraju. Jednocześnie los Rzeczpospolitej Obojga Narodów został przypieczętowany. Litwini mogli jedynie wybrać dwie drogi: albo dostać się pod dominację Cesarstwa Rosyjskiego, albo zacząć paktować ze Szwedami. Również szlachta w Koronie gotowa była oddać się pod protektorat króla Szwecji, szukając w Karolu Gustawie protektora przywilejów szlacheckich oraz obrońcy przed Rosją. Bracia polscy obserwowali postępowanie senatorów, szlachty, ucieczkę Jana Kazimierza oraz kapitulację Krakowa.

Trudno określić, czy bracia polscy wierzyli w to, że Karol Gustaw będzie protektorem podstawowych praw wolności religijnej. Na czele swego obrońcy Stanisława Lubienieckiego, przybyli do Krakowa, by podjąć rozmowy z Karolem Gustawem. Czy Stanisław Lubieniecki realizował politykę Jerzego Niemirycza, według której „albo Bóg, dawszy królowi J.M. szwedzkiemu victoriam, oswobodzi affictus dissidentes (uciśnionych dysydentów), albo inakszej okazji mieć nie będziemy od excutiendum servitutis iugum (zrzucenia jarzma niewoli) papieżników”? Potwierdzeniem takiego stanowiska króla mógł być list od sekretarza Karola Gustawa, w którym władca zapewniał, iż walczy z wrogami Rzeczpospolitej, a nie jej mieszkańcami. Gwarantował on zapewnienie nowym poddanym swobód religijnych.

 

Emisariusz braci polskichBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Nigdy nie dowiemy się, jakie uczucia towarzyszyły Stanisławowi Lubienieckiemu, gdy czekał na rozmowę z Karolem Gustawem, kiedy podpisywał akt poddańczy i kiedy wreszcie wycofywał się z wojskami szwedzkimi do Szczecina. Warto jednak pamiętać, że na obrońcę braci polskich został on wybrany nie tylko ze względu na walory intelektualne, ale również ze względu na ideały, które mu przyświecały. Swą audiencję u króla Stanisław Lubieniecki miał zacząć od słów:

„Kozacy z Moskwą wzięli i splundrowali Lublin, miasto w tamtych krajach stołeczne i przedmieście podpalili. Nabrali ludzi, a między nimi pokrewnych naszych pomordowali, że tamte kraje bardzo spustoszone, że ci, którzy stamtąd pouchodzili, ledwie z duszą uciekli, iż tedy mamy nasze dobra dziedziczne i pokrewne, uniżenie upraszamy W.K.M., aby tamte kraje jako najprędzej były spokojne”.

W swej przemowie wygłoszonej po łacinie (tekst mowy przechowywany jest w sztokholmskim Riksarkivet) Stanisław Lubieniecki miał prosić o przywrócenie pokoju i pomyślności, prosił o nadzieję dla prześladowanych religijnie. Nazwał on Karola Gustawa Królem-Słońce; kilkanaście lat wcześniej podobne słowa zapisał w liście do Ludwika XIV. W memoriale polski wizjoner wskazywał sposób zaprowadzenia pokoju w Europie, w której Król-Słońce byłby zwierzchnikiem. Karol Gustaw rozmawiał z Lubienieckim po francusku, pytał o powody prześladowań, żadnych obietnic jednak nie złożył.

W 1658 roku Stanisław Lubieniecki został skazany na banicję mocą decyzji sejmu polskiego. Miał jednak licznych przyjaciół wśród szwedzkich intelektualistów, utrzymywał kontakty z dyplomatą szwedzkim Lorensem de Geerem, bywał zapraszany na dysputy do królowej Krystyny. Miał również wrogów nie tylko wśród polskich katolików, niechęcią obdarzali go również lokalni luteranie, z którymi ostro polemizował. Zmuszony do opuszczenia Pomorza, w 1660 roku zamieszkał w Kopenhadze, zaproszony tam przez Fryderyka III.

Na emigracji dużo pisał, tęsknie zerkając w stronę ojczyzny. W swych traktatach bronił idei rokoszu Lubomirskiego, wolnej elekcji, wzywał do przestrzegania konfederacji warszawskiej. Starał się również o odwołanie edyktu banicji braci polskich. Z Kopenhagi przeniósł się do Hamburga. Tam w 1675 roku został najprawdopodobniej otruty razem ze swoimi dwiema córkami.

 

Stanisław Lubieniecki w kulturze europejskiejBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

Jako działacz społeczno-polityczny Stanisław Lubieniecki poniósł klęskę. Jego poglądy i idee szybko poszły w zapomnienie. Jako pisarz-filozof inspirował wielu myślicieli europejskich – w literaturze europejskiej jest znany jako: Lubyenyetsky, Lubinezky. Był autorem dzieła pt. Historia reformationis Polonicae, in qua tum reformatorum, um antitrinitariorum origo & progressus in Polonia & finitimis provinciis narrantur. Dzieło to pozwala traktować go jako wybitnego dziejopisarza czasów reformacji. Był on również autorem pracy Teatrum cometicum. Powstałe w latach 1666–1668 dzieło wzywało do naukowego badania wszechświata. Był on wreszcie propagatorem myśli braci polskich w Europie, myśli która zainspirowała miedzy innymi Izaaka Newtona (1642–1727) do postawienia tezy o tym, że komety stanowią integralną część natury i nie należy rozpatrywać ich w kategoriach transcendentnych. Warto również zaznaczyć, że obydwaj synowie Stanisława Lubienieckiego byli znanymi i cenionymi malarzami, którzy na trwałe zapisali się w dziejach europejskiego malarstwa.

LiteraturaBezpośredni odnośnik do tego akapituWróć do spisu treściWróć do spisu treści

L. Chmaj, Bracia polscy. Ludzie idee, wpływy, Warszawa 1957.
Tenże, Propaganda Braci Polskich w Paryżu XVII w., „Reformacja w Polsce”, 1928, nr 5.
J.A. Gierowski, Historia polski 1505–1764, Warszawa 1985.
Tenże, Rzeczpospolita w dobie złotej wolności (1648-1763), [w:] Wielka Historia Polski, t. 5, Kraków 2001.
P. Jasienica, Rzeczpospolita obojga Narodów, t. 2, Warszawa 1982.
A. Kersten, Historia Szwecji, Wrocław 1973.
S. Kryczyński, Lubienieccy na służbie u Radziwiłłów, „Odrodzenie i Reformacja w Polsce”, 1983, nr 23.
Z. Libiszowska, Francja encyklopedystów, Warszawa 1998.
A. Maczak, W czasach „potopu”, Wrocław 1999.
F.E. Manuel, Portret Izaaka Newtona, Warszawa 1998.
P. Miquel, W czasach Ludwika XV i encyklopedystów, Wrocław 1993.
J. Moreau-Reibel, Sto lat podróży różnowierców polskich do Francji, „Reformacja w Polsce”, t. 9–10, 1937–1938.
S. Ochmann, Sprawa ariańska na sejmach 1661–1662, „Odrodzenie i Reformacja w polsce”, 1879, nr 24.
Z. Ogonowski, Racjonalizm w polskiej myśli ariańskiej i jego oddziaływanie na Zachodzie, „Odrodzenie i Reformacja w Polsce”, 1956, nr 1.
Tenże, Socynianizm a Oświecenie. Studia nad myślą filozoficzno-religijną arian w Polsce XVII wieku, Warszawa 1966.
J. Pelc, Zbigniew Morsztyn, poeta-arianin, „Odrodzenie i Reformacja w Polsce”, 1965, t. 10.
L. Podhorodecki, Wazowie w Polsce, Warszawa 1985.
J. Tazbir, Myśl polska w nowożytnej kulturze europejskiej, Warszawa 1977.
Tenże, Stanisław Lubieniecki, przywódca ariańskiej reformacji, Warszawa 1961.
Tenże, Bracia Polscy na wygnaniu. Studia z dziejów emigracji ariańskiej, Warszawa 1977.
H. Terlon, Pamiętniki ambasadora Ludwika XIV przy królu Szwecji Karolu Gustawie X, 1656-1660, Wrocław 1999.
M. Walicki, Lubienieccy, Warszawa 1961.
Z. Wójcik, Jan Kazimierz Waza, Wrocław 1997.
online: http://szlakbracipolskich.prv.pl/, dostęp: 27.01.2012.
Książki Stanislawa Lubienieckiego w sieci
http://books.google.pl/books?id=MaoPAAAAQAAJ&printsec=frontcover&rview=1&source=gbs_v2_summary_r&cad=0#v=onepage&q=&f=false, dostęp: 27.01.2012.
http://books.google.pl/books?id=vBgOAAAAQAAJ&printsec=frontcover&rview=1&source=gbs_v2_summary_r&cad=0#v=onepage&q=&f=false, dostęp: 27.01.2012.