Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

Ośrodek „Brama Grodzka - Teatr NN” jest samorządową instytucją kultury działającą w Lublinie na rzecz ochrony dziedzictwa kulturowego i edukacji. Jej działania nawiązują do symbolicznego i historycznego znaczenia siedziby Ośrodka - Bramy Grodzkiej, dawniej będącej przejściem pomiędzy miastem chrześcijańskim i żydowskim, jak również do położenia Lublina w miejscu spotkania kultur, tradycji i religii.

Częścią Ośrodka są Dom Słów oraz Lubelska Trasa Podziemna.

„Solidarność” – Służba Bezpieczeństwa (SB)

Tajna policja polityczna PRL-u, działająca w latach 1956–1990 i podlegająca resortowi spraw wewnętrznych. Jej celem była ochrona istniejącego porządku państwa i utrwalanie władzy komunistycznej. Służba Bezpieczeństwa często działała niezgodnie z prawem PRL-u; była odpowiedzialna za wiele przypadków łamania praw człowieka, w tym za tortury i morderstwa.

 

Spis treści

[RozwińZwiń]

Geneza

Służba Bezpieczeństwa została powołana na miejsce rozwiązanego przez władze komunistyczne, stalinowskiego Ministerstwa Bezpieczeństwa Publicznego (MBP). Miało to związek ze sprawą Józefa Światły, wysokiego urzędnika Ministerstwa, który uciekł na Zachód, a następnie za pośrednictwem Radia Wolna Europa opowiadał o metodach działania policji politycznej. Dla władz był to ogromny szok: Światło uczestniczył w wielu zbrodniach aparatu bezpieczeństwa i miał wiadomości z pierwszej ręki na temat skali stalinowskiego terroru w Polsce. W 1956 roku, na fali odwilży po śmierci Józefa Stalina, powołano SB i nieco zliberalizowano zasady działania tajnych służb. Na miejsce masowego terroru, który pochłonął w latach 1944–1956 dziesiątki, a nawet setki ofiar, wprowadzono system kontroli obywateli i jednostkowych represji.

Zwalczanie opozycji do 1980 roku

Od początku swojego istnienia SB zajmowała się likwidacją zagrożeń dla władzy komunistycznej w Polsce. Mimo zmiany skali terroru, pozostawiono brutalne metody dawnego MBP-u: stosowano inwigilację, aresztowania, przesłuchania, często połączone z torturami. Zdarzało się, że posuwano się do morderstw politycznych. Na szeroką skalę werbowano agentów (tajnych współpracowników), którym zlecano zadania penetrowania środowisk opozycyjnych. Szczególnie dużo środków SB przeznaczała na zwalczanie środowisk intelektualistów oraz Kościoła katolickiego, w których niebezpodstawnie widziano głównych wrogów ustroju. Uderzano głównie w przywódców opozycji, starając się ich zastraszyć, przekupić lub szantażem zmusić do współpracy. Gdy te sposoby zawodziły, następowały aresztowania i procesy, mające na celu zdławienie działalności opozycyjnej. Niektórzy działacze antykomunistyczni, których uznano za szczególnie niebezpiecznych, byli mordowani – jako oficjalną przyczynę zgonu podawano wypadek lub działanie „nieznanych sprawców”. Prawdopodobnie taki los spotkał Stanisława Pyjasa, studenta UJ, którego zabójstwo w 1977 roku (oficjalna przyczyna zgonu – wypadek) wstrząsnęło Polską.

SB przeciw „Solidarności”

W czasie strajków w lipcu 1980 roku SB działało dość niepewnie, na ogół inwigilując tylko przywódców i najbardziej aktywnych opozycjonistów. W czasie lubelskich protestów doszło do kilku rewizji, na wniosek SB zwolniono z pracy jednego z przywódców strajku w „Edzie”. Były to jednak odosobnione przypadki – tajne służby zajęły „wyczekującą” pozycję, poprzestając na obserwacji uczestników „przerw w pracy”.
Inną postawę zajęli dowódcy SB podczas strajków w Gdańsku. Nasilono inwigilację opozycji, werbowano tajnych współpracowników, starano się zdobyć maksymalną ilość informacji o przywódcach protestów. Władze posuwały się do jawnych prowokacji. 20 i 22 sierpnia SB aresztowała delegatów komitetów strajkowych, co wzbudziło oburzenie wśród opozycji. W momencie prowadzenia rozmów z Międzyzakładowym Komitetem Strajkowym, SB wyciszyła swą działalność, by uderzyć po zakończeniu strajków.
Po podpisaniu porozumień sierpniowych i legalizacji „Solidarności”, doszło do serii prowokowanych przez tajne służby konfliktów. Rozpoczęły się aresztowania, pobicia i rewizje działaczy związkowych. Wywoływano w ten sposób napięcia, by usprawiedliwić wprowadzenie stanu wojennego.

Stan wojenny

Trzynastego grudnia 1981 roku wprowadzono w Polsce stan wojenny. Dzięki inwigilacji „Solidarności” w poprzednich latach, Służba Bezpieczeństwa miała dokładne informacje o każdym z liczących się wówczas opozycjonistów. W ciągu paru dni dokonano aresztowań kilku tysięcy osób, których następnie osadzono w ośrodkach internowania i więzieniach. Funkcjonariusze tajnej policji brali udział w pacyfikacji strajków i demonstracji, będących odpowiedzią opozycji na wprowadzenie stanu wojennego. W niektórych przypadkach przy tłumieniu protestów padły ofiary śmiertelne, jak w kopalni „Wujek” czy w czasie ostrzelania pokojowej demonstracji w Lubinie. SB miała udział w rozpętaniu terroru, jakiego nie widziano w Polsce od czasów stalinowskich. Po upadku PRL-u, działająca z ramienia rządu Tadeusza Mazowieckiego komisja opisała 88 przypadków niewyjaśnionych zgonów działaczy opozycji, w które prawdopodobnie była zamieszana SB. Najgłośniejszym morderstwem politycznym, popełnionym przez funkcjonariuszy SB, było śmiertelne pobicie kapelana „Solidarności”, ks. Jerzego Popiełuszki.

Czytaj więcej>>> o stanie wojennym w Polsce
Czytaj więcej>>> o stanie wojennym w Lublinie

Zmierzch PRL-u

Po zakończeniu stanu wojennego przywódcy Służby Bezpieczeństwa, rozumiejąc konieczność zmiany polityki, rozpoczęli przygotowania do dialogu z opozycją. W tym czasie rozpoczęto werbowanie ogromnych ilości tajnych współpracowników, zwłaszcza w szeregach opozycji – ich liczba do 1989 roku sięgnęła 90 tys. osób. W maju 1990 roku SB została rozwiązana, a większość jej pracowników przeniesiono do nowo powstałego Urzędu Ochrony Państwa.
Ponieważ zbrodnie popełnione przez SB miały swoje odbicie w aktach i w dokumentach wewnętrznych, wkrótce po obradach Okrągłego Stołu rozpoczęto ich niszczenie – pracownikom SB udało się usunąć około 50 proc. zasobów archiwalnych. Niszczenie akt trwało nawet po formalnym rozwiązaniu Służby Bezpieczeństwa, aż do 1992 roku.

Odpowiedzialność za zbrodnie

Pracownicy Służby Bezpieczeństwa w czasie trwania PRL-u praktycznie stale łamali prawa człowieka, wielokrotnie posuwając się do tortur i morderstw. Dla wielu z nich praca w SB stałą się sposobem na nielegalne zdobycie majątku (np. afery „Żelazo” i „Zalew”), czy też wysokiej pozycji i wpływów politycznych.
Do 1999 roku odbyło się zaledwie kilka procesów byłych funkcjonariuszy SB, a wyroki, które na ogół zapadały, nie były satysfakcjonujące dla poszkodowanych. Sprawy sądowe wielokrotnie się przeciągały, aż do przedawnienia przestępstwa.
Obecnie badaniem zbrodni komunistycznych zajmuje się Instytut Pamięci Narodowej.

 

 

Opracował: Ziemowit Karłowicz
Redakcja: Izabela Frankowska

 

Zdjęcia

Galerie

Inne materiały

Słowa kluczowe